Świat mówi o okropnym zachowaniu Jamesa Cordena. Byłam na widowni jego show. Jak zachowywał się komik?
James Corden jest gospodarzem najpopularniejszego programu w Stanach Zjednoczonych – “The Late Late Show” oraz „Carpool Karaoke”. Dziś amerykańskie media rozpisują się o skandalicznym zachowaniu komika w restauracji Balthaza. Restaurator Keith McNally nazwał Cordena „małym kretynem” w poniedziałkowym poście na Instagramie:
James Corden jest niezwykle utalentowanym komikiem, ale i małym kretynem. I najbardziej obraźliwym klientem dla moich pracowników w Balthazar od czasu otwarcia restauracji 25 lat temu, stwierdził 71-letni Keith McNally w zjadliwym poście na Instagramie.
Komik jeszcze tego samego dnia zadzwonił do McNally i przeprosił go za swoje zachowanie.
Okazuje się, że „przezabawny” James Corden jest rzeczywistości strasznie „agresywny i chamski”
Widziałam na żywo Jamesa Cordena
Tak się składa, że kilka tygodni temu miałam przyjemność oglądać “The Late Late Show” ze studia nagrań w Los Angeles. Jak to się stało? Każdy odcinek na żywo, czyli od poniedziałku do piątku jest nagrywany z publicznością w studiu CBS. Fani show mogą osobiście zgłosić się na widownię na stronie 1iota.com.

Jak wygląda “The Late Late Show” od kulis? Może zacznę od początku, jak wyglądała cała organizacja. Miejsce spotkania było przed bramą studia CBS i tam sprawdzano nasz bilet, dowód osobisty, potwierdzenie szczepienia oraz maseczki. Następnie po przejściu przez bramę tym razem ochrona sprawdziła nasze dowody i pozwoliła udać się przed wejście do studia. Z kolei tam rozdano nam zgody na nagrywanie.
Kanye West nie ma szacunku dla innych? Przekonał sie o tym… James Corden!
Po około 20 minutach zaprowadzano nas już bezpośrednio do studia nagrań. Po drodze zdążyłam zobaczyć garderobę, gdzie szyją kostiumy, a na holu mnóstwo porozrzucanych rekwizytów. Studio “The Late Late Show” w rzeczywistość jest dość malutkie, ale to akurat mnie nie zdziwiło, jako reporter Kozaczka miałam okazje widzieć polskie studia telewizyjne, jak na przykład “Taniec z gwiazdami” i zdradzę przy okazji, ten parkiet, który widzicie na ekranie, jest dwa razy mniejszy…

Po wejściu do studia i zajęciu przez nas miejsc przyszedł tzw. wodzirej, który jest także za kulisami polskich talent-show i rozgrzewa publiczność. Na wstępie pan Jesse, bo tak miał na imię, zrobił mini konkurs: chętni musieli coś zaprezentować przed publicznością, żeby zgarnąć koszulkę z logo programu.
Jesse nagrodzoną osobę udostępnił na swoim Instagramie. Zobaczcie poniżej:
Pewnie zastanawiacie się, kiedy będzie wątek o Jamesie Cordenie? Komik wyłonił się za kotary dopiero po wejściu na wizje. Jedynie w przerwie na reklamy miałam okazje zobaczyć, jak zachowuje się prywatnie. James żartował z obsługą show, pisał na telefonie i rozmawiał z reżyserem programu, nie zauważyłam, aby był „agresywny, czy chamski”.
Podczas ostatniej przerwy James wyszedł ze studia i przyszedł z pełnymi kieliszkami dla kilku osób z obsługi. Nie wiem, czy to był alkohol, ale trzeba przyznać, że to było miłe.
Khloe Kardashian w końcu zdradziła, jak zmieniała pieluchy z ekstremalnie długimi paznokciami
Był jeszcze jeden ciekawy moment! W studiu była partnerka jednego z muzyków z dzieckiem. Kiedy Corden miał zacząć nagrywać zapowiedź programu, maluch zaczął płakać. Komik ani przez chwilę nie był zdenerwowany, mimo że musiał trzy razy zaczynać od nowa.

Jedynym jego minusem było to, że ani razu nie zainicjował kontaktu z publicznością. Mógł podejść, na chwilę pogadać, a tego nie zrobił…

Zdjęć mam bardzo mało i jak widzicie ani jednego z Jamesem Cordenem, ale niestety zabronili nam korzystać z telefonów w czasie nagrań.
Poniżej fragment odcinka, który miałam przyjemność oglądać:


Uwielbiam go