Tak wygląda nowa ukochana syna Górniak. Allan świętuje 22. urodziny i pochwalił się fotkami
Allan Krupa jest synem słynnej wokalistki, Edyty Górniak. Ostatnio świętował 22. urodziny, a zdjęcia z imprezy obiegły sieć i błyskawicznie stały się tematem rozmów w show‑biznesie. Młody celebryta pokazał się w bardzo radosnej odsłonie, a w jego relacjach na Instagramie nie zabrakło uroczych ujęć z tortem, balonami i wyjątkową osobą u boku. Fani z ciekawością obserwują kolejne kroki Allana, bo wygląda na to, że nowy rozdział w jego życiu zaczyna się z impetem.
Nowa ukochana i urodzinowa niespodzianka
Choć Allan Krupa ma za sobą burzliwą historię uczuciową i medialne rozstanie z Nicol Pniewską, obecnie wygląda na to, że pozostawił ten etap za sobą. Kilka tygodni temu po raz pierwszy oficjalnie zaprezentował się z nową partnerką. Para pojawiła się razem na czerwonym dywanie podczas premiery filmu poświęconego jego mamie, Edycie Górniak, co wywołało spore poruszenie w sieci. Teraz zaś Allan Krupa postanowił uczcić swoje 22. urodziny w domu pełnym balonów i uśmiechów, ale to dopiero początek tej historii…
Miłość, tort i gorące życzenia
Na opublikowanych urodzinowych zdjęciach Allan pozuje wraz ze swoją nową dziewczyną. Towarzyszy im pięknie przybrany tort oraz dekoracje, które podkreślają wyjątkowy klimat imprezy. Uwagę fanów przyciągnęło pełne miłości ujęcie pary oraz ciepłe życzenia, które Allan Krupa otrzymał od swojej mamy, Edyty Górniak, napisane… po angielsku. Wygląda na to, że to nie tylko kolejna impreza, ale początek poważnej relacji, którą młody celebryta z chęcią dzieli się z obserwatorami.
Fani komentują i nie mają wątpliwości
Internauci szybko zareagowali na nowe zdjęcia Allana Krupy, a w komentarzach pojawiło się mnóstwo ciepłych słów i gratulacji. Wielu z nich zwróciło uwagę na jego nową partnerkę, podkreślając, że para wygląda razem bardzo naturalnie i szczęśliwie. Wszystko wskazuje na to, że Allan Krupa wkracza w kolejny etap życia. Tym razem z miłością u boku i coraz większym zainteresowaniem ze strony fanów.




