Taylor Swift “jest zdruzgotana” po odwołaniu wiedeńskich koncertów! Artystka ma pewien plan na przyszłość

Kilkanaście godzin temu świat obiegła informacja o odwołanych koncertach Taylor Swift w Wiedniu. Powodem tej decyzji był planowany zamach terrorystyczny. Na szczęście tragedii udało się zapobiec, a osoby, który miały dopuścić się tego czynu, zostały już zatrzymane. Niemniej ze względów bezpieczeństwa zdecydowano, że wszystkie trzy imprezy w stolicy Austrii nie odbędą się. I choć do tej pory 34-letnia gwiazda nie odniosła się do tych wydarzeń, zagraniczna prasa donosi, że artystka ma być zdruzgotana.

Ujawniono przerażający plan niedoszłych zamachowców z koncertu Taylor Swift. Włos się jeży na głowie…

Taylor Swift przeżywa odwołane koncerty w Wiedniu. Artystka martwi się też o swoich fanów

Co do tego, że Taylor Swift ma najwierniejszych fanów na świecie, chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Bilety na jej koncerty wykupywane są z prędkością światła, a najwierniejsi odbiorcy potrafią przelecieć pół globu, by tylko bawić się podczas jej występu. Wyobraźcie więc sobie, jak wielkie rozczarowanie i smutek spotkał Swifties, gdy podjęto decyzję o odwołaniu trzech koncertów piosenkarki w Wiedniu. Sytuację przeżywa oczywiście i sama wokalistka.

Taylor Swift pobiła rekord Dawida Podsiadły. Tylu fanów bawiło się na jej koncertach!

Taylor jest tym zdruzgotana. Jest załamana głównie z powodu “swifties”, którzy czekali latami, aby ją zobaczyć, ale myśl o tym, co mogłoby się stać, gdyby koncerty stały się celem ataku terrorystycznego, jest dla niej zbyt przerażająca. Nigdy nie naraziłaby swoich fanów na niebezpieczeństwo – informuje źródło “The Mirror”.

Co ciekawe, Taylor miała zapowiedzieć swojemu zespołowi, że chce wrócić do Wiednia tak szybko, jak to możliwe i mieć szansę zagrać dla swoich fanów w Austrii.

Taylor Swift mówiła po polsku do swoich fanów. Te słowa chwytają za serce

Taylor Swift, Credit line: MARIO ANZUONI / Reuters / Forum
Taylor Swift, Credit line: ANDREW KELLY / Reuters / Forum
Taylor Swift
Fot.Forum/Reuters
 
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze