Taylor Swift tłumaczy, dlaczego chodzi z kociakiem pod pachą
Obrońcy praw zwierząt znaleźli powód, by skrytykować Taylor Swift (24 l.) Poszło o kociaka, którego piosenkarka nosiła ostatnio na rękach po ulicach Nowego Jorku.
Czy Olivia Benson była zadowolona? Czy nie czuła dyskomfortu z powodu przenoszenia jej z miejsca na miejsce nie w wygodnym koszu czy klatce, a na rękach?
Taylor rozwiała wątpliwości wielbicieli słodkich kotków.
– Kociak świruje na sam widok klatki do przenoszenia – wyjaśniła Swift. – Nie miałam wyjścia, stwierdziłam, że po prostu wezmę go na ręce – powiedziała wokalistka w rozmowie na antenie radia.
Zdjęcia z kotem zostały zrobione Taylor tuż po wyjściu z mieszkania. Gwiazda zapewnia, że nie męczyła kotka nosząc go po mieście, tylko przeniosła do samochodu i wygodnie posadziła.
– To było dosłownie parę metrów! Tyle dzieliła mnie od auta – śmieje się piosenkarka.
Nie widać, żeby kotu działa się krzywda.
jaki fajny koteczek a ona go męczy ciaga wszedzie
[b]gość, 01-10-14, 10:55 napisał(a):[/b]jaka to rasa? ma oklapniete malutkie uszeczkascotish fold a po polsku szkocki zwisłouchy 🙂
moj kot nienawidzi transportera, jak tylko go zobaczy to ucieka w najciemniejszy kąt i puszy się… dlatego zapinam go w szelki i woli być noszony na rękach, jest grzeczny i rozluzniony, bo wszystko widzi i nikt nie narzuca mu swojej woli 😉
jaka to rasa? ma oklapniete malutkie uszeczka
A jaka kupę zrobiła ?????
allegro.pl/paka-zara-hm-asos-36-38-s-buty-blogerska-blog-i4657687063.html
Moj kot uwielbia jak go sie tak nosi.. uwielbia widziec wszystko z góry.
co w tym zlego ze go nosi na rekach
[b]gość, 30-09-14, 21:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-09-14, 18:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-09-14, 17:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-09-14, 17:38 napisał(a):[/b]Jedna z moich kotek – tak mam wiecej niz jedna i o zgrozo jestem rozwodnikiem – tez nienawidzi transportera, ale kiedy jedziemy do weta to dla jej bezpieczenstwa umieszczam ja w nim. A gdyby sie wystraszyla czegos i uciekla mi na ulicy? Wpadla pod samochod? Gdyby w drodze do weta mialybysmy wypadek samochodowy? Jakie szanse przezycia mialaby moja kotka?Ojej! Nie wiem! Ale za to wiem, czemu ktoś się rozwiódł z takim świrem….[/quote]Świrem, bo kobieta dba o kogoś więcej niż o własną du%ę ? Brak empatii to pandemia XXI wieku…[/quote]Przecież to pisał facet… Ale znam ten ból i to dosłownie, gdy idziemy z kotką do weterynarza, to mam później niezłe sznyty na rękach. Boi się wejść do transportera, drapie i miauczy jak szalona.[/quote]jestem kobietą – fakt nieprawidłowo fleksyjnie momentami 🙂 ja mam sznyty za wsadzanie do transportera – ale ja już raz jej szukałam bo mi zwiała z rąk w las – dobrze że wróciła 🙂
[b]gość, 30-09-14, 19:19 napisał(a):[/b]pewniej wygodniej by było, gdyby trzymała go na dwóch rękach. no ale przecież w drugiej ręce jest torebunia i to by zepsuło jej stylówę..Jak byś nie zauważył/a to Taylor w tej samej ręce trzyma Olivię i swoją torebkę…
[b]gość, 30-09-14, 21:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-09-14, 21:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-09-14, 18:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-09-14, 17:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-09-14, 17:38 napisał(a):[/b]Jedna z moich kotek – tak mam wiecej niz jedna i o zgrozo jestem rozwodnikiem – tez nienawidzi transportera, ale kiedy jedziemy do weta to dla jej bezpieczenstwa umieszczam ja w nim. A gdyby sie wystraszyla czegos i uciekla mi na ulicy? Wpadla pod samochod? Gdyby w drodze do weta mialybysmy wypadek samochodowy? Jakie szanse przezycia mialaby moja kotka?Ojej! Nie wiem! Ale za to wiem, czemu ktoś się rozwiódł z takim świrem….[/quote]Świrem, bo kobieta dba o kogoś więcej niż o własną du%ę ? Brak empatii to pandemia XXI wieku…[/quote]Przecież to pisał facet… Ale znam ten ból i to dosłownie, gdy idziemy z kotką do weterynarza, to mam później niezłe sznyty na rękach. Boi się wejść do transportera, drapie i miauczy jak szalona.[/quote]jestem kobietą – fakt nieprawidłowo fleksyjnie momentami 🙂 ja mam sznyty za wsadzanie do transportera – ale ja już raz jej szukałam bo mi zwiała z rąk w las – dobrze że wróciła :)[/quote]Kot pasował jej do stylizacji – po prostu. I teraz wszyscy czytamy o jakiejś tam pannie z kotem na ręce, więc sukces może dziewczyna odtrąbić podwójny.
Torebunia moja droga jest na tej amej ręce co kot .
[b]gość, 30-09-14, 18:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-09-14, 17:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-09-14, 17:38 napisał(a):[/b]Jedna z moich kotek – tak mam wiecej niz jedna i o zgrozo jestem rozwodnikiem – tez nienawidzi transportera, ale kiedy jedziemy do weta to dla jej bezpieczenstwa umieszczam ja w nim. A gdyby sie wystraszyla czegos i uciekla mi na ulicy? Wpadla pod samochod? Gdyby w drodze do weta mialybysmy wypadek samochodowy? Jakie szanse przezycia mialaby moja kotka?Ojej! Nie wiem! Ale za to wiem, czemu ktoś się rozwiódł z takim świrem….[/quote]Świrem, bo kobieta dba o kogoś więcej niż o własną du%ę ? Brak empatii to pandemia XXI wieku…[/quote]Przecież to pisał facet… Ale znam ten ból i to dosłownie, gdy idziemy z kotką do weterynarza, to mam później niezłe sznyty na rękach. Boi się wejść do transportera, drapie i miauczy jak szalona.
nie podoba mi sie jej styl
pewniej wygodniej by było, gdyby trzymała go na dwóch rękach. no ale przecież w drugiej ręce jest torebunia i to by zepsuło jej stylówę..
kurwa jak ja jej nie lubie, ma do dupy piosenki i jest sztywna jak by miała kołek w dupie! ble! Hejter
Ależ ona ma małą głowę
Mi też się nie podoba jej styl
nie umie się ubrać i wygląda jak paszczur
Oliwia Benson? tak nazywa się kot?tak nazywa sie jedna z bohaterek serialu “Law and Order. Special Victims Unit” (policjantka od przestępstw seksualnych).
[b]gość, 30-09-14, 17:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-09-14, 17:38 napisał(a):[/b]Jedna z moich kotek – tak mam wiecej niz jedna i o zgrozo jestem rozwodnikiem – tez nienawidzi transportera, ale kiedy jedziemy do weta to dla jej bezpieczenstwa umieszczam ja w nim. A gdyby sie wystraszyla czegos i uciekla mi na ulicy? Wpadla pod samochod? Gdyby w drodze do weta mialybysmy wypadek samochodowy? Jakie szanse przezycia mialaby moja kotka?Ojej! Nie wiem! Ale za to wiem, czemu ktoś się rozwiódł z takim świrem….[/quote]Świrem, bo kobieta dba o kogoś więcej niż o własną du%ę ? Brak empatii to pandemia XXI wieku…
Do czego to się nie przyczepią.Ech,ci “obrońcy”.
Odważna. Ja bym sie bała ze kot ucieknie. Wiadomo jak jest na ulicy, kot mógłby sie wystraszyć hałasu i dać drapaka. Ja swojego tez noszę do samochodu ale ma szelki i smycz i jest przywiązany (smyczą) do mnie.
[b]gość, 30-09-14, 17:38 napisał(a):[/b]Jedna z moich kotek – tak mam wiecej niz jedna i o zgrozo jestem rozwodnikiem – tez nienawidzi transportera, ale kiedy jedziemy do weta to dla jej bezpieczenstwa umieszczam ja w nim. A gdyby sie wystraszyla czegos i uciekla mi na ulicy? Wpadla pod samochod? Gdyby w drodze do weta mialybysmy wypadek samochodowy? Jakie szanse przezycia mialaby moja kotka?Ojej! Nie wiem! Ale za to wiem, czemu ktoś się rozwiódł z takim świrem….
Ok mnie też smieszy ta moda na noszenie kotów i psów na rekach, ale jakby była to jedyna forma męczenia zwierząt na świecie, to wszystkie psy i koty byłyby szcześliwe! Obrońcy niech sie czepią tych co naprawdę meczą zwierzęta. Mieszkam na wsi i niestety w co drugim domu pies siedzi na łancuchu, na szczęście powoli sie to zmienia, ale niestety wciąż jeszcze to fukcjonuje
Jedna z moich kotek – tak mam wiecej niz jedna i o zgrozo jestem rozwodnikiem – tez nienawidzi transportera, ale kiedy jedziemy do weta to dla jej bezpieczenstwa umieszczam ja w nim. A gdyby sie wystraszyla czegos i uciekla mi na ulicy? Wpadla pod samochod? Gdyby w drodze do weta mialybysmy wypadek samochodowy? Jakie szanse przezycia mialaby moja kotka?
Mało który kot lubi transporterki, moja kotka też wariuje na jego widok i też noszę ją na rękach do samochodu i z samochodu do weta.
ładnie ubrana
Dobrze ze w polsce mozna jeszcze nosic koty i psy na rekach…:)