To zdjęcie robi furorę na instagramie! (FOTO)

2-R1 2-R1

Czy wiecie, że… najczęściej lajkowanym zdjęciem na instagramie jest fotka należąca do Kendall Jenner (19 l.).

Zobaczcie: NAJBARDZIEJ LAJKOWANE ZDJĘCIE NIE NALEŻY JUŻ DO KIM

Modelka zyskała ponad 2,6 milionów serduszek, czym przebiła ślubne zdjęcie swojej siostry, Kim Kardashian.

Czy królowe instagrama przebije Taylor Swift (25 l.) i jej paczka? Ten rok zdecydowanie należy do piosenkarki. Gwiazda zgarnęła tytuł najpiękniejszych nóg w show biznesie, a wraz z Calvinem Harrisem miano najbardziej wpływowej pary w show biznesie. Taylor zdecydowanie jest na topie.

Gwiazda wrzuciła wczoraj na instagram zdjęcie siebie i swoich przyjaciół podczas rejsu po Tamizie. Na fotce widzimy Karlie Kloss, Taylor i jej lubego oraz Gigi Hadid i Joe Jonasa. Od wczoraj fotka zebrała już 1,8 milionów serduszek. Kardashianki czujecie zagrożenie?

&nbsp
To zdjęcie robi furorę na instagramie! (FOTO)

To zdjęcie robi furorę na instagramie! (FOTO)

To zdjęcie robi furorę na instagramie! (FOTO)

   
95 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 01-07-15, 09:03 napisał(a):[/b]Osiągnięcie 30% to nie jest wyczyn. Nie wiem można tego nie zdobyć. Jeszcze te żale jakie to zadania były trudne. Może jak ktoś liczył na 80% to było trudno. Ale 30??? Tępaki z Was!!!Niektórym trudno się pogodzić, że za inteligentni to oni nie są. Okazuje się, że matura nie jest dla wszystkich. Nie powinno być żadnych poprawek. 3 lata nauki i jeszcze mówią, że zdanie na 30% to wielki wyczyn.

[b]gość, 01-07-15, 08:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 17:55 napisał(a):[/b]Ale pieprzycie zdalam wszystko na 100 procent zdawalam rozszerzenia z fizyki i chemii a matematyka podstawowa? 28procent. Nadal uwazacie,ze sie nie uczylam? Od poczatku mialam beznadziejnych nauczycieli od tego przedmiotu a to wplywa na nasza niechec. Czasami wystarczy miec gorszy dzien. Matura nie sprawdza wiedzy to jest loteria. Trzeba miec duzo szczescia.Pozdrawiam frustratow tak, uwazam ze sie nie uczylas matmy, fizyki i chemi jak widac tak. Choc to dziwne bo na chemii w zadaniach uzywa sie logarytmow i funkcji kwadratowej, poteg, procentow, czyli tego co powinno zalatwic matme na minimum te 30%. A geometria to wzory wyciagniete z tablic. Trudno mi uwierzyc w takie wyniki, masz moze link do screena z oke?[/quote]Dokładnie. W chemii jest mnóstwo zadan matematycznych,a wiele zadan z matmy to wystarczy podstawic do wzoru z TABLIC! Teraz nawet nie trzeba znac tych wszystkich wzorow,bo wszystko jest podane. Poza tymbco roku na maturze powtarza sie ta sama seria zadan tylko z innymi danymi. Wystarczy przejrzeć troche arkuszy z poprzednich lat.[/quote]Nie rozumiem jak chodząc 3 lata do liceum problemem jest uzyskać 30%. Albo z was lenie jakich mało. Albo debile. Nie wiem co gorsze. To marnowanie publicznych pieniędzy dla debili, którzy marnych 30% nie osiągną.

[b]gość, 01-07-15, 09:03 napisał(a):[/b]Osiągnięcie 30% to nie jest wyczyn. Nie wiem można tego nie zdobyć. Jeszcze te żale jakie to zadania były trudne. Może jak ktoś liczył na 80% to było trudno. Ale 30??? Tępaki z Was!!!wielokrotnie czytalam tu opinie, ze jak kobieta w naszym kraju ma sportowy samochod i torebki od projektantow, to musi miec sponsora. zastanawialo mnie, kto jest tak ograniczony, zeby nie dostrzegac, ze dzis bardzo duzo kobiet, z doktoratami nauk scislych, zajmuje wysokie stanowiska, czy to w firmach farmaceutycznych, w labach kosmetycznych, firmach analitycznych itp, gdzie wyniki sie ma dzieki mysleniu a nie wygladowi? a tu prosze, juz wiem…

Osiągnięcie 30% to nie jest wyczyn. Nie wiem można tego nie zdobyć. Jeszcze te żale jakie to zadania były trudne. Może jak ktoś liczył na 80% to było trudno. Ale 30??? Tępaki z Was!!!

[b]gość, 01-07-15, 00:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 23:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 23:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:26 napisał(a):[/b]Miło, że to mówisz, bo tym osobom jest napewno bardzo przykro. A przyjdzie tu taka jedna z drugą i jeszcze od debili powyzywają.Jak widać czasem trzeba bo ja wśród tych komentarzy nie zobaczyłam nawet krzty refleksji “a może nie przyłożyłam się wystarczająco?”. Winni są wszyscy tylko nie osoby, które maturę pisały.[/quote]A czy ktoś tu pisał o cudzej winie? Czy Wam wszystkim już tak kompletnie odbija? Jeśli nie masz pojęcia na dany temat to się po prostu nie wypowiadaj. No, ale oczywiście, inteligentki muszą wepchnąć swoje trzy grosze nawet wtedy kiedy nikt ich o to nie prosi ;)[/quote]Przejrzyj komentarze zanim postanowisz się wygłupić.[/quote]Już Ci lepiej?[/quote]Taki wywód na marne… glupio trochę.[/quote]Waszym jedynym argumentem jest to jaka ta matura była trudna.

[b]gość, 30-06-15, 22:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 17:55 napisał(a):[/b]Ale pieprzycie zdalam wszystko na 100 procent zdawalam rozszerzenia z fizyki i chemii a matematyka podstawowa? 28procent. Nadal uwazacie,ze sie nie uczylam? Od poczatku mialam beznadziejnych nauczycieli od tego przedmiotu a to wplywa na nasza niechec. Czasami wystarczy miec gorszy dzien. Matura nie sprawdza wiedzy to jest loteria. Trzeba miec duzo szczescia.Pozdrawiam frustratow tak, uwazam ze sie nie uczylas matmy, fizyki i chemi jak widac tak. Choc to dziwne bo na chemii w zadaniach uzywa sie logarytmow i funkcji kwadratowej, poteg, procentow, czyli tego co powinno zalatwic matme na minimum te 30%. A geometria to wzory wyciagniete z tablic. Trudno mi uwierzyc w takie wyniki, masz moze link do screena z oke?[/quote]Dokładnie. W chemii jest mnóstwo zadan matematycznych,a wiele zadan z matmy to wystarczy podstawic do wzoru z TABLIC! Teraz nawet nie trzeba znac tych wszystkich wzorow,bo wszystko jest podane. Poza tymbco roku na maturze powtarza sie ta sama seria zadan tylko z innymi danymi. Wystarczy przejrzeć troche arkuszy z poprzednich lat.

[b]gość, 30-06-15, 22:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:26 napisał(a):[/b]Miło, że to mówisz, bo tym osobom jest napewno bardzo przykro. A przyjdzie tu taka jedna z drugą i jeszcze od debili powyzywają.Jak widać czasem trzeba bo ja wśród tych komentarzy nie zobaczyłam nawet krzty refleksji “a może nie przyłożyłam się wystarczająco?”. Winni są wszyscy tylko nie osoby, które maturę pisały.[/quote]A czy ktoś tu pisał o cudzej winie? Czy Wam wszystkim już tak kompletnie odbija? Jeśli nie masz pojęcia na dany temat to się po prostu nie wypowiadaj. No, ale oczywiście, inteligentki muszą wepchnąć swoje trzy grosze nawet wtedy kiedy nikt ich o to nie prosi ;)[/quote]Przejrzyj komentarze zanim postanowisz się wygłupić.

[b]gość, 30-06-15, 23:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 23:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:26 napisał(a):[/b]Miło, że to mówisz, bo tym osobom jest napewno bardzo przykro. A przyjdzie tu taka jedna z drugą i jeszcze od debili powyzywają.Jak widać czasem trzeba bo ja wśród tych komentarzy nie zobaczyłam nawet krzty refleksji “a może nie przyłożyłam się wystarczająco?”. Winni są wszyscy tylko nie osoby, które maturę pisały.[/quote]A czy ktoś tu pisał o cudzej winie? Czy Wam wszystkim już tak kompletnie odbija? Jeśli nie masz pojęcia na dany temat to się po prostu nie wypowiadaj. No, ale oczywiście, inteligentki muszą wepchnąć swoje trzy grosze nawet wtedy kiedy nikt ich o to nie prosi ;)[/quote]Przejrzyj komentarze zanim postanowisz się wygłupić.[/quote]Już Ci lepiej?[/quote]Taki wywód na marne… glupio trochę.

[b]gość, 30-06-15, 23:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:26 napisał(a):[/b]Miło, że to mówisz, bo tym osobom jest napewno bardzo przykro. A przyjdzie tu taka jedna z drugą i jeszcze od debili powyzywają.Jak widać czasem trzeba bo ja wśród tych komentarzy nie zobaczyłam nawet krzty refleksji “a może nie przyłożyłam się wystarczająco?”. Winni są wszyscy tylko nie osoby, które maturę pisały.[/quote]A czy ktoś tu pisał o cudzej winie? Czy Wam wszystkim już tak kompletnie odbija? Jeśli nie masz pojęcia na dany temat to się po prostu nie wypowiadaj. No, ale oczywiście, inteligentki muszą wepchnąć swoje trzy grosze nawet wtedy kiedy nikt ich o to nie prosi ;)[/quote]Przejrzyj komentarze zanim postanowisz się wygłupić.[/quote]Już Ci lepiej?

Miło, że to mówisz, bo tym osobom jest napewno bardzo przykro. A przyjdzie tu taka jedna z drugą i jeszcze od debili powyzywają.

To bardzo dobrze, ze potrafią się przyjaźnić.

[b]gość, 30-06-15, 22:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:26 napisał(a):[/b]Miło, że to mówisz, bo tym osobom jest napewno bardzo przykro. A przyjdzie tu taka jedna z drugą i jeszcze od debili powyzywają.Jak widać czasem trzeba bo ja wśród tych komentarzy nie zobaczyłam nawet krzty refleksji “a może nie przyłożyłam się wystarczająco?”. Winni są wszyscy tylko nie osoby, które maturę pisały.[/quote]A czy ktoś tu pisał o cudzej winie? Czy Wam wszystkim już tak kompletnie odbija? Jeśli nie masz pojęcia na dany temat to się po prostu nie wypowiadaj. No, ale oczywiście, inteligentki muszą wepchnąć swoje trzy grosze nawet wtedy kiedy nikt ich o to nie prosi 😉

[b]gość, 30-06-15, 22:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 22:26 napisał(a):[/b]Miło, że to mówisz, bo tym osobom jest napewno bardzo przykro. A przyjdzie tu taka jedna z drugą i jeszcze od debili powyzywają.Jak widać czasem trzeba bo ja wśród tych komentarzy nie zobaczyłam nawet krzty refleksji “a może nie przyłożyłam się wystarczająco?”. Winni są wszyscy tylko nie osoby, które maturę pisały.[/quote]A czy ktoś tu pisał o cudzej winie? Czy Wam wszystkim już tak kompletnie odbija? Jeśli nie masz pojęcia na dany temat to się po prostu nie wypowiadaj. No, ale oczywiście, inteligentki muszą wepchnąć swoje trzy grosze nawet wtedy kiedy nikt ich o to nie prosi ;)[/quote]tak, bylo obwinianie – na przyklad w komentarzu z [30-06-15, 17:55]. pozdrawiam.

[b]gość, 30-06-15, 22:26 napisał(a):[/b]Miło, że to mówisz, bo tym osobom jest napewno bardzo przykro. A przyjdzie tu taka jedna z drugą i jeszcze od debili powyzywają.celebrytkom tez jest pewnie przykro, jak z kazdego ich bledu robione sa osobne newsy, pod ktorymi jest po kilkaset obrazliwych komentarzy. teraz dziewczyny moga sie poczuc jak celebrytki.

[b]gość, 30-06-15, 17:55 napisał(a):[/b]Ale pieprzycie zdalam wszystko na 100 procent zdawalam rozszerzenia z fizyki i chemii a matematyka podstawowa? 28procent. Nadal uwazacie,ze sie nie uczylam? Od poczatku mialam beznadziejnych nauczycieli od tego przedmiotu a to wplywa na nasza niechec. Czasami wystarczy miec gorszy dzien. Matura nie sprawdza wiedzy to jest loteria. Trzeba miec duzo szczescia.Pozdrawiam frustratow tak, uwazam ze sie nie uczylas matmy, fizyki i chemi jak widac tak. Choc to dziwne bo na chemii w zadaniach uzywa sie logarytmow i funkcji kwadratowej, poteg, procentow, czyli tego co powinno zalatwic matme na minimum te 30%. A geometria to wzory wyciagniete z tablic. Trudno mi uwierzyc w takie wyniki, masz moze link do screena z oke?

[b]gość, 30-06-15, 20:19 napisał(a):[/b]Chciałabym zobaczyć jak Panie mądralińskie uczciwie zasiadaja do tegorocznej matury z matematyki i rozwiązują te zadania. Ja matematykę lubię, maturę pisałam jedenaście lat temu, poszło mi bardzo dobrze, w tym roku sprawdziłam się rozwiązując zadania maturalne i wiem,że wiedzę trzeba mieć. Pisząc,że wystarczy mnożenie by maturę zdać, mam podejrzenie,że zdałyście na mierny,czy jakąś minimalną liczbę punktów. Żeby zdać maturę trzeba bardzo dobrze znać geometrię, było jej bardzo dużo, sporo funkcji,a nie tylko proste równania i procenty.Chyba pomyliła wam się matura z testem gimnazjalnym. Oj chętnie bym się z wami zmierzyła na takim egzaminie.Niestety anonimowo można udawać ,że by się napisało maturę w pięć minut na sto procent. Kozak w necie…..Z chęcią się zmierzę 🙂 Pozdrawia humanistka na informatyce, która szybko musiała przeskoczyć parę poziomów.

[b]gość, 30-06-15, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 15:10 napisał(a):[/b]Sami sobie jestescie winni, ja tez z matmy dobra nie bylam, a na 42% udalo mi sie napisac, angielski i polski ponad 90% (96 czy cos kolo tego). W mojej klasie wszyscy zdali matme, nawet najbardziej niepojetni, ktorzy zbierali nieraz jedynki uzbierali jakos te ponad 30%… I nie chodzilam do zadnego, elitarnego liceum, moze tylko tyle, ze kazdy jak trzeba bylo potrafil usiasc przed ksiazka i sie nauczyc, zamiast wylewac zale na kozaczku. Przykre, ale taka jest prawda, nie chcialo sie uczyc, to teraz macie…A kim Ty jesteś, żeby stwierdzać, że ktoś nie zdał na własne życzenie? Jesteś Duchem Świętym, że wiesz czy ktoś się uczył, czy nie? Najłatwiej jest osądzać…[/quote]Jeżeli ktoś nie jest w stanie napisać tego na 30% to ewidentne znaczy, że się nie uczył. Nie trzeba być duchem świętym żeby to wiedzieć. 30% można zebrać na zadaniach z wiedzy naprawdę elementarnej. Jeżeli nie jesteście w stanie przysiąść i zrobic kilku zadań to nie poradzicie sobie na żadnych studiach, bo zakres i trudność materiału różni się kosmicznie. Nie mówię, że jeżeli ktoś nie zdał to jest idiotą, bo każdy popełnia błędy, można poprawić w sierpniu. Ale nie wmawiajcie sobie i wszystkim dookoła, że się przyłożyliscie i w ogóle to was tą maturą skrzywdzili, bo się uczyliście, a nie zdaliście[/quote]Poradzą sobie, poradzą. Mnie matura z matmy minęła z czego się cieszę. Rozszerzony angielski miałam na 90%, polski na 85%, biologię na 85% a matmy bym pewnie nie zdała albo ledwo. Poszłam na prywatne studia, potem na magisterkę na UJ, dostałam pracę od zaraz, dobrze mi płacili, trafiłam na super szefową. Teraz mam własną dobrze prosperującą firmę, a od matmy mam księgową. Nie dajcie sobie wmówić, że wszystko musicie umieć. Każdy niech będzie najlepszy w tym co lubi i w tym co umie!

[b]gość, 30-06-15, 22:26 napisał(a):[/b]Miło, że to mówisz, bo tym osobom jest napewno bardzo przykro. A przyjdzie tu taka jedna z drugą i jeszcze od debili powyzywają.Jak widać czasem trzeba bo ja wśród tych komentarzy nie zobaczyłam nawet krzty refleksji “a może nie przyłożyłam się wystarczająco?”. Winni są wszyscy tylko nie osoby, które maturę pisały.

Każdy jest winny tylko nie Wy. Jeśli miałyście taki problem to czemu nie uczyłyscie ile było trzeba? Moja siostra zawsze miała problem z matmą. Po 1 klasie w wakacje siadała nad matmą i dzięki temu zdała ją teraz na 80%.

[b]gość, 30-06-15, 21:52 napisał(a):[/b]Współczuje wszystkim, którzy nie zdali matmy. Matma to nie wszystko ja byłam rocznikiem gdzie nie była obowiązkowa i całe szczęście, teraz studiuje na Uniwersytecie Artystycznym w Pzn i życie jest piękne z dala od matmy ( wiadomo ze niektore jej zagadnienia mi sie przydaja ale na pewno nie to co kazali mi wkuwać w liceum). Buzie do góry pozdawacie matury i podostajecie się gdzie chcecie :)Dzięki za ciepłe słowa ;). Strasznie Ci zazdroszczę, że miałaś to szczęście ;/

[b]gość, 30-06-15, 21:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie rozumiem jak można po 3 latach nauki w liceum nie zdać matmy kiedy próg zdania to 30%. Uwazam, że to kpina. Zaliczenie powinno być od 50%. Jeśli ktoś jest za głupi za logiczne myślenie na niskim poziomie (30%) to jest za głupi na kończenie LO. Kiedyś matura to było coś. Teraz debile nie osiągają 30%.Siebie nazywaj debilem zakompleksiona dziewuszko ;)[/quote]Dokładnie, nie wiem jak możliwe jest żeby nie zdać matury przy tak niskim progu jak 30%….[/quote]Tak, jestem zakompleksiona. Zdałam maturę na 100% 🙂

[b]gość, 30-06-15, 21:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:30 napisał(a):[/b]Maturę zdawałam dwa lata temu, z matematyki miałam 57%. Nigdy jednak nie lubiłam tego przedmiotu, na szczęście mieszkałam trochę w UK i tam w szkołach matma była łatwiejsza:-) Nie każdy jest typem ścisłowca, a to nie znaczy, że jest gorszy. Ja lubiłam biologię, języki obce, polski, historię i geografię, ale matmy nigdy.Ja mam wrażenie, że w naszym pięknym kraju humanistami się pomiata. Wszyscy, którzy mówią, że matematyka powinna być nieobowiązkowa zaraz są atakowani, że polski w takim razie też. Otóż nie moi drodzy. Polskim posługujecie się od dziecka, matematykiem nie każdy się urodził. To nie jest fair[/quote]Przez 3 lata liceum raczej można wyćwiczyć rozwiązywanie zadań. To nie teoria gier czy równania różniczkowe. Matematyka jest obecna w życiu na każdym kroku. Matematyka to logiczne myślenie. Jesli macie z tym problem to raczej studia nie dla was.[/quote]Nie Tobie ocenić dla kogo studia ;)[/quote]No raczej nie dla mistrzów, którzy marnych 30% po liceum nie są w stanie osiągnąć.

[b]gość, 30-06-15, 21:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 17:55 napisał(a):[/b]Ale pieprzycie zdalam wszystko na 100 procent zdawalam rozszerzenia z fizyki i chemii a matematyka podstawowa? 28procent. Nadal uwazacie,ze sie nie uczylam? Od poczatku mialam beznadziejnych nauczycieli od tego przedmiotu a to wplywa na nasza niechec. Czasami wystarczy miec gorszy dzien. Matura nie sprawdza wiedzy to jest loteria. Trzeba miec duzo szczescia.Pozdrawiam frustratowTo miłe, że jest ktoś kto nie osądza. Wcale nie uważam się za idiotkę, która nie zasługuje na studia…. Od kiedy pamiętam matematyka była moją zmorą i to nie tak, że się w ogóle do niej nie przyłożyłam. No, ale oceniane innych przychodzi bardzo łatwo ;/[/quote]Witaj w klubie.Ja wybrałam studium policealne medyczne bo nie zdałam matmy a w domu Siedzieć nie chcialam.[/quote]No, zawsze jest to jakieś wyjście. Lepiej się kształcić niż w domu gnić ;)[/quote]lepiej sie ksztalcic w czyms, co nam da konkretna przyszlosc (tu sie odwolam do powyzszego komentarza – spojrzmy na naprawde duzy rozwoj prywatnej medycyny w ciagu ostatnich kilku lat – wszystkie te kliniki, gabinety, ktore caly czas poszukuja wykwalifikowanej kadry, czy to masazystow, czy to opiekunow, czy to pielegniarek, spojrzmy jak moda na sport wplywa na mode na rehabilitacje), niz isc na sile na studia na dowolny kierunek (nie jeden z wymarzonych, ale taki, na ktory sie dostanie, co by to nie bylo) i potem nie wiedziec, co ze soba dalej robic.[/quote]Teraz trudno znalezc hydraulika, ktory by sie znal na swoim fachu. Wszyscy magistrowie po studiach ale jak trzeba powazniejsza robote, to nie ma komu robic, u dobrego sie czeka na termin po 3 miesiace i placi sie majatek.

[b]gość, 30-06-15, 21:47 napisał(a):[/b]Faktycznie trzeba byc debilem zeby niezdac podstawy na 31%… Ja założyłam rozszerzenie na 98% a bardzo sie nieprzykładałam do naukiUlżyłaś sobie geniuszko, czy zahaczysz jeszcze o jakiś inny post, żeby kogoś innego zbluzgać? 😉

Współczuje wszystkim, którzy nie zdali matmy. Matma to nie wszystko ja byłam rocznikiem gdzie nie była obowiązkowa i całe szczęście, teraz studiuje na Uniwersytecie Artystycznym w Pzn i życie jest piękne z dala od matmy ( wiadomo ze niektore jej zagadnienia mi sie przydaja ale na pewno nie to co kazali mi wkuwać w liceum). Buzie do góry pozdawacie matury i podostajecie się gdzie chcecie 🙂

[b]gość, 30-06-15, 21:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie rozumiem jak można po 3 latach nauki w liceum nie zdać matmy kiedy próg zdania to 30%. Uwazam, że to kpina. Zaliczenie powinno być od 50%. Jeśli ktoś jest za głupi za logiczne myślenie na niskim poziomie (30%) to jest za głupi na kończenie LO. Kiedyś matura to było coś. Teraz debile nie osiągają 30%.Siebie nazywaj debilem zakompleksiona dziewuszko ;)[/quote]Dokładnie, nie wiem jak możliwe jest żeby nie zdać matury przy tak niskim progu jak 30%….[/quote]Tak, jestem zakompleksiona. Zdałam maturę na 100% :)[/quote]I co z tego. A ja zdałam rozszerzoną fizykę na 100%. Wierzysz mi?

Faktycznie trzeba byc debilem zeby niezdac podstawy na 31%… Ja założyłam rozszerzenie na 98% a bardzo sie nieprzykładałam do nauki

[b]gość, 30-06-15, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 20:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 20:19 napisał(a):[/b]Chciałabym zobaczyć jak Panie mądralińskie uczciwie zasiadaja do tegorocznej matury z matematyki i rozwiązują te zadania. Ja matematykę lubię, maturę pisałam jedenaście lat temu, poszło mi bardzo dobrze, w tym roku sprawdziłam się rozwiązując zadania maturalne i wiem,że wiedzę trzeba mieć. Pisząc,że wystarczy mnożenie by maturę zdać, mam podejrzenie,że zdałyście na mierny,czy jakąś minimalną liczbę punktów. Żeby zdać maturę trzeba bardzo dobrze znać geometrię, było jej bardzo dużo, sporo funkcji,a nie tylko proste równania i procenty.Chyba pomyliła wam się matura z testem gimnazjalnym. Oj chętnie bym się z wami zmierzyła na takim egzaminie.Niestety anonimowo można udawać ,że by się napisało maturę w pięć minut na sto procent. Kozak w necie…..ja zdawalam stara mature (z matematyki – wtedy nie byla obowiazkowa). nie jestem matematykiem, nie mialam stycznosci z czysta matematyka od kilkunastu lat. widzac wyniki w tym roku sobie znalazlam tegoroczne zadania (cke edu pl) i z ciekawosci rozwiazalam. w porownaniu ze stara matura obecne zadania sa bardzo proste. pierwsze – nierownosc. drugie – logarytmy (wstyd sie przyznac, ale nie pamietalam, wiec zerknelam do tablic, przepisalam teorie i policzylam – nie bylo trzeba myslec dalej niz 4*16). kolejne zadanie – rozpisanie dzialania. czwarte zadanie – a-kwadrat +b-kwadrat, piate – znajomość nazewnictwa, szoste – -3+-7+11=? itp. te zadania naprawde byly bardzo proste.[/quote]Osoba z pierwszego komentarza mądze pisze. Nagle wszystkie takie matematyczki. Szkoda tylko, że kierunki humanistyczne takie przeładowane ;)[/quote]slyszalam opowiesci o starej maturze jak mozna to porownywac z obecna kilka pytan i jeszcze pytania czesto sie powtarzaly albo bylo podpowiadane chodzi mi oczywiscie o ta mature jakies 15 lat temu…

[b]gość, 30-06-15, 21:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie rozumiem jak można po 3 latach nauki w liceum nie zdać matmy kiedy próg zdania to 30%. Uwazam, że to kpina. Zaliczenie powinno być od 50%. Jeśli ktoś jest za głupi za logiczne myślenie na niskim poziomie (30%) to jest za głupi na kończenie LO. Kiedyś matura to było coś. Teraz debile nie osiągają 30%.Siebie nazywaj debilem zakompleksiona dziewuszko ;)[/quote]Dokładnie, nie wiem jak możliwe jest żeby nie zdać matury przy tak niskim progu jak 30%….

[b]gość, 30-06-15, 21:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:30 napisał(a):[/b]Maturę zdawałam dwa lata temu, z matematyki miałam 57%. Nigdy jednak nie lubiłam tego przedmiotu, na szczęście mieszkałam trochę w UK i tam w szkołach matma była łatwiejsza:-) Nie każdy jest typem ścisłowca, a to nie znaczy, że jest gorszy. Ja lubiłam biologię, języki obce, polski, historię i geografię, ale matmy nigdy.Ja mam wrażenie, że w naszym pięknym kraju humanistami się pomiata. Wszyscy, którzy mówią, że matematyka powinna być nieobowiązkowa zaraz są atakowani, że polski w takim razie też. Otóż nie moi drodzy. Polskim posługujecie się od dziecka, matematykiem nie każdy się urodził. To nie jest fair[/quote]Przez 3 lata liceum raczej można wyćwiczyć rozwiązywanie zadań. To nie teoria gier czy równania różniczkowe. Matematyka jest obecna w życiu na każdym kroku. Matematyka to logiczne myślenie. Jesli macie z tym problem to raczej studia nie dla was.[/quote]Nie Tobie ocenić dla kogo studia 😉

[b]gość, 30-06-15, 21:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:30 napisał(a):[/b]Maturę zdawałam dwa lata temu, z matematyki miałam 57%. Nigdy jednak nie lubiłam tego przedmiotu, na szczęście mieszkałam trochę w UK i tam w szkołach matma była łatwiejsza:-) Nie każdy jest typem ścisłowca, a to nie znaczy, że jest gorszy. Ja lubiłam biologię, języki obce, polski, historię i geografię, ale matmy nigdy.Ja mam wrażenie, że w naszym pięknym kraju humanistami się pomiata. Wszyscy, którzy mówią, że matematyka powinna być nieobowiązkowa zaraz są atakowani, że polski w takim razie też. Otóż nie moi drodzy. Polskim posługujecie się od dziecka, matematykiem nie każdy się urodził. To nie jest fair[/quote]Przez 3 lata liceum raczej można wyćwiczyć rozwiązywanie zadań. To nie teoria gier czy równania różniczkowe. Matematyka jest obecna w życiu na każdym kroku. Matematyka to logiczne myślenie. Jesli macie z tym problem to raczej studia nie dla was.

[b]gość, 30-06-15, 21:47 napisał(a):[/b]slyszalam opowiesci o starej maturze jak mozna to porownywac z obecna kilka pytan i jeszcze pytania czesto sie powtarzaly albo bylo podpowiadane chodzi mi oczywiscie o ta mature jakies 15 lat temu…ty slyszalas opowiesci, a ja widzialam zadania z tego roku (sa dostepne w necie) – byly banalne. to nie plotki, tylko fakt. i nie musicie mi wierzyc – kazdy moze sprawdzic i sie samemu przekonac.

Narzekacie na niezdaną maturę z matmy… Ja tez nie zdałam, podeszłam do poprawki i bede teraz zaczynać 3 rok na jednym z warszawskich uniwersytetów. Nie robiłam żadnej przerwy przed studiami, udało mi sie dostac na studia w jednej z ostatnich tur

[b]gość, 30-06-15, 21:42 napisał(a):[/b]Nie rozumiem jak można po 3 latach nauki w liceum nie zdać matmy kiedy próg zdania to 30%. Uwazam, że to kpina. Zaliczenie powinno być od 50%. Jeśli ktoś jest za głupi za logiczne myślenie na niskim poziomie (30%) to jest za głupi na kończenie LO. Kiedyś matura to było coś. Teraz debile nie osiągają 30%.Siebie nazywaj debilem zakompleksiona dziewuszko 😉

[b]gość, 30-06-15, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 20:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 20:19 napisał(a):[/b]Chciałabym zobaczyć jak Panie mądralińskie uczciwie zasiadaja do tegorocznej matury z matematyki i rozwiązują te zadania. Ja matematykę lubię, maturę pisałam jedenaście lat temu, poszło mi bardzo dobrze, w tym roku sprawdziłam się rozwiązując zadania maturalne i wiem,że wiedzę trzeba mieć. Pisząc,że wystarczy mnożenie by maturę zdać, mam podejrzenie,że zdałyście na mierny,czy jakąś minimalną liczbę punktów. Żeby zdać maturę trzeba bardzo dobrze znać geometrię, było jej bardzo dużo, sporo funkcji,a nie tylko proste równania i procenty.Chyba pomyliła wam się matura z testem gimnazjalnym. Oj chętnie bym się z wami zmierzyła na takim egzaminie.Niestety anonimowo można udawać ,że by się napisało maturę w pięć minut na sto procent. Kozak w necie…..ja zdawalam stara mature (z matematyki – wtedy nie byla obowiazkowa). nie jestem matematykiem, nie mialam stycznosci z czysta matematyka od kilkunastu lat. widzac wyniki w tym roku sobie znalazlam tegoroczne zadania (cke edu pl) i z ciekawosci rozwiazalam. w porownaniu ze stara matura obecne zadania sa bardzo proste. pierwsze – nierownosc. drugie – logarytmy (wstyd sie przyznac, ale nie pamietalam, wiec zerknelam do tablic, przepisalam teorie i policzylam – nie bylo trzeba myslec dalej niz 4*16). kolejne zadanie – rozpisanie dzialania. czwarte zadanie – a-kwadrat +b-kwadrat, piate – znajomość nazewnictwa, szoste – -3+-7+11=? itp. te zadania naprawde byly bardzo proste.[/quote]Osoba z pierwszego komentarza mądze pisze. Nagle wszystkie takie matematyczki. Szkoda tylko, że kierunki humanistyczne takie przeładowane ;)[/quote]skoro kierunki humanistyczne sa przeladowane, to znaczy, ze nawet tym humanistom sie udalo zdac matme na maturze? powiedz prosze, ktore dokladnie zadania byly takie trudne na tegorocznej maturze (tylko wiecej niz 1, bo 1 zadanie to nie 86%).

[b]gość, 30-06-15, 21:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 17:55 napisał(a):[/b]Ale pieprzycie zdalam wszystko na 100 procent zdawalam rozszerzenia z fizyki i chemii a matematyka podstawowa? 28procent. Nadal uwazacie,ze sie nie uczylam? Od poczatku mialam beznadziejnych nauczycieli od tego przedmiotu a to wplywa na nasza niechec. Czasami wystarczy miec gorszy dzien. Matura nie sprawdza wiedzy to jest loteria. Trzeba miec duzo szczescia.Pozdrawiam frustratowTo miłe, że jest ktoś kto nie osądza. Wcale nie uważam się za idiotkę, która nie zasługuje na studia…. Od kiedy pamiętam matematyka była moją zmorą i to nie tak, że się w ogóle do niej nie przyłożyłam. No, ale oceniane innych przychodzi bardzo łatwo ;/[/quote]Witaj w klubie.Ja wybrałam studium policealne medyczne bo nie zdałam matmy a w domu Siedzieć nie chcialam.[/quote]No, zawsze jest to jakieś wyjście. Lepiej się kształcić niż w domu gnić ;)[/quote]lepiej sie ksztalcic w czyms, co nam da konkretna przyszlosc (tu sie odwolam do powyzszego komentarza – spojrzmy na naprawde duzy rozwoj prywatnej medycyny w ciagu ostatnich kilku lat – wszystkie te kliniki, gabinety, ktore caly czas poszukuja wykwalifikowanej kadry, czy to masazystow, czy to opiekunow, czy to pielegniarek, spojrzmy jak moda na sport wplywa na mode na rehabilitacje), niz isc na sile na studia na dowolny kierunek (nie jeden z wymarzonych, ale taki, na ktory sie dostanie, co by to nie bylo) i potem nie wiedziec, co ze soba dalej robic.

[b]gość, 30-06-15, 21:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 20:53 napisał(a):[/b]Nigdy nie chciałabym wyglądać jak Taylor…nie mówię,że jest brzydka ale jest wysoka jak brzoza – ponad 180 cm- ani biustu ani pupy..dla mnie przekleństwem jest moje 172cm , ale biustu, pupy i tali za cholerę bym nie oddała..Ona ładna dziewczyna ale taka trochę kłoda , taka sztywna…a ja mam 180 i nie mogę przeżyć tego ze jestem taka wielka.chciałabym być drobna i mieć 160 cm.oglądają się za mną same karzelki sięgające łokcia[/quote]No to Cię rozumiem…faceci jakby niscy wszyscy , a szpilki …jak idę sama ewentualnie…co w prawdzie mój facet ma 178 ale to dla mnie mało..żebym była modelką to ok , ale w życiu codziennym szału nie robią takie wysokie osoby…

Nie rozumiem jak można po 3 latach nauki w liceum nie zdać matmy kiedy próg zdania to 30%. Uwazam, że to kpina. Zaliczenie powinno być od 50%. Jeśli ktoś jest za głupi za logiczne myślenie na niskim poziomie (30%) to jest za głupi na kończenie LO. Kiedyś matura to było coś. Teraz debile nie osiągają 30%.

[b]gość, 30-06-15, 21:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 21:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 17:55 napisał(a):[/b]Ale pieprzycie zdalam wszystko na 100 procent zdawalam rozszerzenia z fizyki i chemii a matematyka podstawowa? 28procent. Nadal uwazacie,ze sie nie uczylam? Od poczatku mialam beznadziejnych nauczycieli od tego przedmiotu a to wplywa na nasza niechec. Czasami wystarczy miec gorszy dzien. Matura nie sprawdza wiedzy to jest loteria. Trzeba miec duzo szczescia.Pozdrawiam frustratowTo miłe, że jest ktoś kto nie osądza. Wcale nie uważam się za idiotkę, która nie zasługuje na studia…. Od kiedy pamiętam matematyka była moją zmorą i to nie tak, że się w ogóle do niej nie przyłożyłam. No, ale oceniane innych przychodzi bardzo łatwo ;/[/quote]Witaj w klubie.Ja wybrałam studium policealne medyczne bo nie zdałam matmy a w domu Siedzieć nie chcialam.[/quote]No, zawsze jest to jakieś wyjście. Lepiej się kształcić niż w domu gnić 😉

[b]gość, 30-06-15, 21:30 napisał(a):[/b]Maturę zdawałam dwa lata temu, z matematyki miałam 57%. Nigdy jednak nie lubiłam tego przedmiotu, na szczęście mieszkałam trochę w UK i tam w szkołach matma była łatwiejsza:-) Nie każdy jest typem ścisłowca, a to nie znaczy, że jest gorszy. Ja lubiłam biologię, języki obce, polski, historię i geografię, ale matmy nigdy.Ja mam wrażenie, że w naszym pięknym kraju humanistami się pomiata. Wszyscy, którzy mówią, że matematyka powinna być nieobowiązkowa zaraz są atakowani, że polski w takim razie też. Otóż nie moi drodzy. Polskim posługujecie się od dziecka, matematykiem nie każdy się urodził. To nie jest fair

[b]gość, 30-06-15, 17:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 17:55 napisał(a):[/b]Ale pieprzycie zdalam wszystko na 100 procent zdawalam rozszerzenia z fizyki i chemii a matematyka podstawowa? 28procent. Nadal uwazacie,ze sie nie uczylam? Od poczatku mialam beznadziejnych nauczycieli od tego przedmiotu a to wplywa na nasza niechec. Czasami wystarczy miec gorszy dzien. Matura nie sprawdza wiedzy to jest loteria. Trzeba miec duzo szczescia.Pozdrawiam frustratowFrustratami są osoby takie jak Ty. Idąc Twoim tokiem myślenia, to te Twoje 100 % z rozszerzeń też nic nie znaczy. Ot kwestia szczęści i loteria. Ale to Ci poszło więc spoko, tylko z matmy ta matura taka niemiarodajna. Najlepiej zwalić wszystko na nauczycieli, na szczęście, gorszy dzień…zero swojej winy.[/quote]Trudno uwierzyć, że ktoś zdaje na 100% fizykę i chemię i nie zdaje matmy. Fizyka wymaga logicznego myślenia. To jakaś bujda 😛

Co ten Calvin widzi w tej Taylor zreszta i co w niej wszyscy inni widzieli….

Dziewczyny niezdana matura to nie koniec świata.Mi zabrakło pkt do zdania i poszłam w tamtym roku do szkoły policealnej.Jak ją skończę podejdę do matury,zdobędę ciekawy zawód. Nawet czasem taka szkoła jest lepsza niż jakiś bezsensowny kierunek.

[b]gość, 30-06-15, 20:53 napisał(a):[/b]Nigdy nie chciałabym wyglądać jak Taylor…nie mówię,że jest brzydka ale jest wysoka jak brzoza – ponad 180 cm- ani biustu ani pupy..dla mnie przekleństwem jest moje 172cm , ale biustu, pupy i tali za cholerę bym nie oddała..Ona ładna dziewczyna ale taka trochę kłoda , taka sztywna…a ja mam 180 i nie mogę przeżyć tego ze jestem taka wielka.chciałabym być drobna i mieć 160 cm.oglądają się za mną same karzelki sięgające łokcia

Maturę zdawałam dwa lata temu, z matematyki miałam 57%. Nigdy jednak nie lubiłam tego przedmiotu, na szczęście mieszkałam trochę w UK i tam w szkołach matma była łatwiejsza:-) Nie każdy jest typem ścisłowca, a to nie znaczy, że jest gorszy. Ja lubiłam biologię, języki obce, polski, historię i geografię, ale matmy nigdy.

[b]gość, 30-06-15, 21:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 17:55 napisał(a):[/b]Ale pieprzycie zdalam wszystko na 100 procent zdawalam rozszerzenia z fizyki i chemii a matematyka podstawowa? 28procent. Nadal uwazacie,ze sie nie uczylam? Od poczatku mialam beznadziejnych nauczycieli od tego przedmiotu a to wplywa na nasza niechec. Czasami wystarczy miec gorszy dzien. Matura nie sprawdza wiedzy to jest loteria. Trzeba miec duzo szczescia.Pozdrawiam frustratowTo miłe, że jest ktoś kto nie osądza. Wcale nie uważam się za idiotkę, która nie zasługuje na studia…. Od kiedy pamiętam matematyka była moją zmorą i to nie tak, że się w ogóle do niej nie przyłożyłam. No, ale oceniane innych przychodzi bardzo łatwo ;/[/quote]Witaj w klubie.Ja wybrałam studium policealne medyczne bo nie zdałam matmy a w domu Siedzieć nie chcialam.

[b]gość, 30-06-15, 20:53 napisał(a):[/b]Nigdy nie chciałabym wyglądać jak Taylor…nie mówię,że jest brzydka ale jest wysoka jak brzoza – ponad 180 cm- ani biustu ani pupy..dla mnie przekleństwem jest moje 172cm , ale biustu, pupy i tali za cholerę bym nie oddała..Ona ładna dziewczyna ale taka trochę kłoda , taka sztywna…a ja mam 180 i nie mogę przeżyć tego ze jestem taka wielka.chciałabym być drobna i mieć 160 cm.oglądają się za mną same karzelki sięgające łokcia

[b]gość, 30-06-15, 20:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 20:19 napisał(a):[/b]Chciałabym zobaczyć jak Panie mądralińskie uczciwie zasiadaja do tegorocznej matury z matematyki i rozwiązują te zadania. Ja matematykę lubię, maturę pisałam jedenaście lat temu, poszło mi bardzo dobrze, w tym roku sprawdziłam się rozwiązując zadania maturalne i wiem,że wiedzę trzeba mieć. Pisząc,że wystarczy mnożenie by maturę zdać, mam podejrzenie,że zdałyście na mierny,czy jakąś minimalną liczbę punktów. Żeby zdać maturę trzeba bardzo dobrze znać geometrię, było jej bardzo dużo, sporo funkcji,a nie tylko proste równania i procenty.Chyba pomyliła wam się matura z testem gimnazjalnym. Oj chętnie bym się z wami zmierzyła na takim egzaminie.Niestety anonimowo można udawać ,że by się napisało maturę w pięć minut na sto procent. Kozak w necie…..ja zdawalam stara mature (z matematyki – wtedy nie byla obowiazkowa). nie jestem matematykiem, nie mialam stycznosci z czysta matematyka od kilkunastu lat. widzac wyniki w tym roku sobie znalazlam tegoroczne zadania (cke edu pl) i z ciekawosci rozwiazalam. w porownaniu ze stara matura obecne zadania sa bardzo proste. pierwsze – nierownosc. drugie – logarytmy (wstyd sie przyznac, ale nie pamietalam, wiec zerknelam do tablic, przepisalam teorie i policzylam – nie bylo trzeba myslec dalej niz 4*16). kolejne zadanie – rozpisanie dzialania. czwarte zadanie – a-kwadrat +b-kwadrat, piate – znajomość nazewnictwa, szoste – -3+-7+11=? itp. te zadania naprawde byly bardzo proste.[/quote]Osoba z pierwszego komentarza mądze pisze. Nagle wszystkie takie matematyczki. Szkoda tylko, że kierunki humanistyczne takie przeładowane 😉

[b]gość, 30-06-15, 17:55 napisał(a):[/b]Ale pieprzycie zdalam wszystko na 100 procent zdawalam rozszerzenia z fizyki i chemii a matematyka podstawowa? 28procent. Nadal uwazacie,ze sie nie uczylam? Od poczatku mialam beznadziejnych nauczycieli od tego przedmiotu a to wplywa na nasza niechec. Czasami wystarczy miec gorszy dzien. Matura nie sprawdza wiedzy to jest loteria. Trzeba miec duzo szczescia.Pozdrawiam frustratowTo miłe, że jest ktoś kto nie osądza. Wcale nie uważam się za idiotkę, która nie zasługuje na studia…. Od kiedy pamiętam matematyka była moją zmorą i to nie tak, że się w ogóle do niej nie przyłożyłam. No, ale oceniane innych przychodzi bardzo łatwo ;/

[b]gość, 30-06-15, 20:19 napisał(a):[/b]Chciałabym zobaczyć jak Panie mądralińskie uczciwie zasiadaja do tegorocznej matury z matematyki i rozwiązują te zadania. Ja matematykę lubię, maturę pisałam jedenaście lat temu, poszło mi bardzo dobrze, w tym roku sprawdziłam się rozwiązując zadania maturalne i wiem,że wiedzę trzeba mieć. Pisząc,że wystarczy mnożenie by maturę zdać, mam podejrzenie,że zdałyście na mierny,czy jakąś minimalną liczbę punktów. Żeby zdać maturę trzeba bardzo dobrze znać geometrię, było jej bardzo dużo, sporo funkcji,a nie tylko proste równania i procenty.Chyba pomyliła wam się matura z testem gimnazjalnym. Oj chętnie bym się z wami zmierzyła na takim egzaminie.Niestety anonimowo można udawać ,że by się napisało maturę w pięć minut na sto procent. Kozak w necie…..Pisałam maturę dwa lata temu niewiele się do niej ucząc i zdałam na ponad 80%, ale wynik mnie nie zadowolił i poprawiałam ją w zeszłym roku, więc naprawdę wiem na jakim jest ona poziomie i ile trzeba włożyć pracy w to, żeby ją napisać dobrze. Ale napisanie dobrze a zdanie to dwie zupełnie różne sprawy, bo rozwiązując w trakcie liceum jakiekolwiek zadania na lekcjach to 30% nie powinno być absolutnie żadnym problemem. Jeśli ktoś nie jest w stanie ich osiągnąć to znaczy że niesłusznie do tej matury w ogóle został dopuszczony