Tomasz Adamek wpadł w kłopoty. W sobotę wieczorem spowodował wypadek. Wjechał w zaparkowany samochód. Amerykańska policja podejrzewa, że był pijany.

Do zdarzenia doszło w Lake Placid w hrabstwie Essex. Sportowiec próbował skręcić na skrzyżowaniu, nie utrzymał się w swoim pasie jazdy i uderzył w zaparkowane auto. To z kolei uderzyło w kolejne auto.

Pięściarz został przewieziony do szpitala, gdzie został opatrzony i wypisany. Od razu zatrzymała go policja z podejrzeniem jazdy pod wpływem alkoholu. Nie stawiał oporu.

Adamek nie zgodził się jednak na badanie krwi. Z aresztu wyszedł za kaucją.

Według policji, jego czarny sedan marki Infinity nadaje się do kasacji.

&nbsp

Tomasz Adamek zatrzymany za jazdę na podwójnym gazie