Tylko u nas! To wtedy serialowy mąż widział Bożenę Dykiel po raz ostatni. Wspomnienie łamie serce
Kilka dni temu Polskę obiegły smutne wieści o śmierci Bożeny Dykiel. W podcaście kozaczek.pl pojawił się jej serialowy mąż z “Na Wspólnej” Mieczysław Hryniewicz. Aktor opowiedział o tym, jak wyglądało ich ostatnie spotkanie.
Odejście Bożeny Dykiel
Bożena Dykiel była postacią absolutnie niepodrabialną – aktorką o talencie, którego nie sposób pomylić z żadnym innym. Jej sceniczna charyzma i niespożyta energia stały się jej znakiem rozpoznawczym już od debiutów na deskach warszawskich teatrów, a z czasem pozwoliły jej zdominować ekran kinowy i telewizyjny.
Choć zapisała się w historii polskiego kina wybitnymi kreacjami klasycznymi, to rola Marii Zięby w serialu „Na Wspólnej” uczyniła ją bliską sercom milionów Polaków. Przez ponad dwadzieścia lat budowała postać kobiety o wielkim temperamencie i jeszcze większym sercu. Razem z Mieczysławem Hryniewiczem stworzyli kultowy duet Ziębów, bez którego trudno wyobrazić sobie polską telewizję.
Serialowy mąż w poruszających słowach o Dykiel
Mieczysław Hryniewicz, będąc gościem Wiktora Słojkowskiego w podcaście kozaczek.pl, podzielił się anegdotami z czasów studenckich. Przyznał, że Bożena Dykiel od zawsze była postacią charyzmatyczną – zauważył ją już na studiach, gdzie dominowała swoim temperamentem. Co interesujące, z jej przyszłym mężem znał się znacznie dłużej niż z samą aktorką.
Mimo że obracali się w tym samym środowisku, dopiero rola w „Na Wspólnej” stała się fundamentem ich wieloletniej współpracy. Stworzyli tam relację niemal namacalną, wychodzącą poza sztywne ramy scenariusza. Gdy padło pytanie o to, czego najbardziej brakuje mu po jej odejściu, Hryniewicz odpowiedział krótko:
Wszystkiego.
Serialowy mąż o ostatnim spotkaniu z Bożeną Dykiel
Mieczyszław Hryniewicz w rozmowie z Wiktorem Słojkowskim w podcaście kozaczek.pl opowiedział o ostatnim spotkaniu z Bożeną Dykiel. Z okazji zakończenia sezonu “Na Wspólnej” latem ubiegłego roku odbył się bankiet nad Wisłą.
Aktorka przyjechała wówczas z mężem Ryszardem Kirejczykiem. Obsada serialu bawiła się fenomenalnie. Hryniewicz wspomina również, że Bożena Dykiel była wtedy w świetnej kondycji.
Dzwoniliśmy do siebie czasami. Ostatni raz widzieliśmy się w lipcu w pięknych okolicznościach nad Wisłą. Był tak zwany bankiet pożegnalny na zakończenie tego sezonu przed wakacjami i oni przyjechali właśnie Rysio, Bożenka. Przyjechała w bardzo dobrym stanie było wineczko, komarów nie było. Nad Wisłą to naprawdę potrafi być plaga i było bardzo, bardzo sympatycznie – powiedział Mieczysław Hryniewicz.
Cała rozmowa poniżej.




