Tym razem hejterzy Kourtney Kardashian przesadzają?
Mówi się, że jest najbardziej rodzinną z sióstr Kardashian. Owszem, jej związek ze Scottem Disickiem rozpadł się po dziewięciu latach, ale Kourtney Kardashian doskonale czuje się jako młoda i samotna mama. Podobno marzy o jeszcze jednym dziecku.
Nie jest tajemnicą, że gwiazdy mogą pozwolić sobie na pomoc osób trzecich, a nawet czwartych w opiece nad potomstwem. Wiele z nich nie rezygnuje z bywania na salonach i życia towarzyskiego nawet w pierwszych miesiącach życia swoich pociech.
Kourtney na imprezy chadza rzadko. Internautom nie spodobało się jednak coś innego.
Pojawiły się głosy, że Kourt zbyt rzadko zajmuje się malcami sama:
– Łącznie są to może ze 3 godziny dziennie, z czego większość czasu zajmuje podwożenie maluchów na balet i zajęcia umuzykalniające– czytamy na jednym z portali.
Ciekawe, ile w tym prawdy? Jak obstawiacie?




[b]gość, 18-01-16, 11:24 napisał(a):[/b]Identyczna jak Magdalena Rymarz!!!!???
Identyczna jak Magdalena Rymarz!!!!
[b]gość, 17-01-16, 05:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 23:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 23:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 21:10 napisał(a):[/b]Zadbana kobieta to dla matek polek patologia 🙂 Ja wolę oddać małą pod opiekę babci czy niani by realizować się zawodowo, jestem kierowniczka oddziału w banku, a mam ambicję zajść wyżej, do tego nie żal mi 4 godzin w tygodniu na siłownię, godziny dziennie na podstawowe dbanie o siebie – mycie włosów, depilacja, makijaż i żeby było mało od tego roku co weekend mam na studiach doktoranckich zjazd. Z córeczką codzień spędzam czas, po drugie jest przecież mąż. Nie trzeba być zapyziala baba w pieluchach po łokcie 24/24.Brawo naprawdę podziwiam ;)[/quote]Dokładnie :)[/quote]I zapomniałaś dodać że masz przy tym wszystkim czas posiedzieć na internecie i napisać w komentarzy pod Kourtney że masz świetną pracę i w ogóle stać Cię na to żeby zadbać o siebie i jeszcze sie edukować:) no cóż a może taka mini depresja poporodowa się wkradła, bo ja również jestem matka nie chwalę się co mam a czego nie i nie siedzę w pieluchach po pachy i też mam chętnych do pomocy ale nie najchętniej posiedzę z moim dzieckiem, bo czas to najcenniejsza rzecz którą moge mu dac:) pozdrawiam serdecznie wszystkie zapracowane ambitne i jakże skromne mamusie ktore teraz na mnie siądą:)[/quote]Powyższy komentarz – brawo:)
[b]gość, 16-01-16, 23:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 23:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 21:10 napisał(a):[/b]Zadbana kobieta to dla matek polek patologia 🙂 Ja wolę oddać małą pod opiekę babci czy niani by realizować się zawodowo, jestem kierowniczka oddziału w banku, a mam ambicję zajść wyżej, do tego nie żal mi 4 godzin w tygodniu na siłownię, godziny dziennie na podstawowe dbanie o siebie – mycie włosów, depilacja, makijaż i żeby było mało od tego roku co weekend mam na studiach doktoranckich zjazd. Z córeczką codzień spędzam czas, po drugie jest przecież mąż. Nie trzeba być zapyziala baba w pieluchach po łokcie 24/24.Brawo naprawdę podziwiam ;)[/quote]Dokładnie :)[/quote]I zapomniałaś dodać że masz przy tym wszystkim czas posiedzieć na internecie i napisać w komentarzy pod Kourtney że masz świetną pracę i w ogóle stać Cię na to żeby zadbać o siebie i jeszcze sie edukować:) no cóż a może taka mini depresja poporodowa się wkradła, bo ja również jestem matka nie chwalę się co mam a czego nie i nie siedzę w pieluchach po pachy i też mam chętnych do pomocy ale nie najchętniej posiedzę z moim dzieckiem, bo czas to najcenniejsza rzecz którą moge mu dac:) pozdrawiam serdecznie wszystkie zapracowane ambitne i jakże skromne mamusie ktore teraz na mnie siądą:)
[b]gość, 16-01-16, 21:10 napisał(a):[/b]Zadbana kobieta to dla matek polek patologia 🙂 Ja wolę oddać małą pod opiekę babci czy niani by realizować się zawodowo, jestem kierowniczka oddziału w banku, a mam ambicję zajść wyżej, do tego nie żal mi 4 godzin w tygodniu na siłownię, godziny dziennie na podstawowe dbanie o siebie – mycie włosów, depilacja, makijaż i żeby było mało od tego roku co weekend mam na studiach doktoranckich zjazd. Z córeczką codzień spędzam czas, po drugie jest przecież mąż. Nie trzeba być zapyziala baba w pieluchach po łokcie 24/24.Brawo naprawdę podziwiam 😉
Matki które siedzą a dziećmi 24h na dobę robią im tylko i wyłącznie krzywdę. Potem mamy to co mamy. Faceci w rurkach lub dziewczyny na manifestacjach z napisami: chcemy ciot , a nie mężczyzn.
[b]gość, 16-01-16, 23:28 napisał(a):[/b]Matki które siedzą a dziećmi 24h na dobę robią im tylko i wyłącznie krzywdę. Potem mamy to co mamy. Faceci w rurkach lub dziewczyny na manifestacjach z napisami: chcemy ciot , a nie mężczyzn.Nie zgadzam się. Co innego rozpieszczać dziecko do granic możliwości, a co innego mądrze wychowywać. Ja byłam takim dzieckiem, dla którego mama nigdy nie miała czasu, bo realizowała się zawodowo i bardzo to rzutuje na moje dorosłe życie. Mam dużo lęków, obaw, jestem pesymistką, za dużo daje od siebie innym ludziom, bo chce zasłużyć na ich miłość. A moja koleżanka, której mama siedziała z nią długo w domu, mądrze ją wychowywała i naprawdę wypracowała sobie super relacje z córką, teraz jest pewną siebie kobietą, która zna swoją wartość. Jednak kochająca mama/rodzina daje duże poczucie bezpieczeństwa, które wpływa bardzo na dorosłe życie.
[b]gość, 16-01-16, 23:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 21:10 napisał(a):[/b]Zadbana kobieta to dla matek polek patologia 🙂 Ja wolę oddać małą pod opiekę babci czy niani by realizować się zawodowo, jestem kierowniczka oddziału w banku, a mam ambicję zajść wyżej, do tego nie żal mi 4 godzin w tygodniu na siłownię, godziny dziennie na podstawowe dbanie o siebie – mycie włosów, depilacja, makijaż i żeby było mało od tego roku co weekend mam na studiach doktoranckich zjazd. Z córeczką codzień spędzam czas, po drugie jest przecież mąż. Nie trzeba być zapyziala baba w pieluchach po łokcie 24/24.Brawo naprawdę podziwiam ;)[/quote]Dokładnie 🙂
Ciekawa jestem ile kazda matka polka pracujaca od 9 do 17 poswieca swojemu dziecku czasu dziennie? Ubranie do przedszkola czy zrobienie obiadu sie nie liczy 🙂
[b]gość, 16-01-16, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 17:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:20 napisał(a):[/b]No jak chce siedzieć na siłowni to dzieci trzeba gdzies upchnąć 😕Lepiej tak niż zaniedbana matka Polka 80 kg żywej wagi jak tłucznik, a niestety sporo takich na ulicach.[/quote]Hahaha 10/10[/quote]Dokładnie. Większość moich koleżanek młodych matek ( 22-24lata) chodzą zaniedbane że tragedia. Grube, włosy i cera zaniedbane ja bym się na ich miejscu wstydziła na ulice tak wyjść[/quote]lepsze są te co wpadły w wieku ok 19 lat a potem w wieku 22-24 lat szukają desperacko nowych tatusiów dla Brajanów
to i tak dużo. Myślicie ,że ludzie normalnie pracujący spędzają z dziecmi więcej czasu? Ja moim rodziców jako dziecko widywałam w tygodni może po 2 godziny dziennie. No niestety tak jest i było zawsze. Jak dawniej chłopi robili całe dnie na polu też nie mieli zbyt wiele czasu dla swoich dzieci. Lepsze te 3 godziny dziennie mądrze wykorzystane niż siedzieć z dzieckiem cały dzień i nawet nie nawiązywać z nim kontaktu.
[b]gość, 16-01-16, 21:10 napisał(a):[/b]Zadbana kobieta to dla matek polek patologia 🙂 Ja wolę oddać małą pod opiekę babci czy niani by realizować się zawodowo, jestem kierowniczka oddziału w banku, a mam ambicję zajść wyżej, do tego nie żal mi 4 godzin w tygodniu na siłownię, godziny dziennie na podstawowe dbanie o siebie – mycie włosów, depilacja, makijaż i żeby było mało od tego roku co weekend mam na studiach doktoranckich zjazd. Z córeczką codzień spędzam czas, po drugie jest przecież mąż. Nie trzeba być zapyziala baba w pieluchach po łokcie 24/24.Brawo. Jak będę kiedyś mama to będę tak jak Ty 🙂 O ile będę bo jeśli mam być szczera to średnio lubię dzieci i nie wiem czy bym chciała je mieć 🙂
Zadbana kobieta to dla matek polek patologia 🙂 Ja wolę oddać małą pod opiekę babci czy niani by realizować się zawodowo, jestem kierowniczka oddziału w banku, a mam ambicję zajść wyżej, do tego nie żal mi 4 godzin w tygodniu na siłownię, godziny dziennie na podstawowe dbanie o siebie – mycie włosów, depilacja, makijaż i żeby było mało od tego roku co weekend mam na studiach doktoranckich zjazd. Z córeczką codzień spędzam czas, po drugie jest przecież mąż. Nie trzeba być zapyziala baba w pieluchach po łokcie 24/24.
a to jak ktoś nie siedzi z dzieciakiem 24 na dobre to patologia ? Moim zdaniem większą patologią są mamuśki, które plują na wszystkich jak ktoś ma inne zdanie niż one. Poświęcanie całego życia dziecku nie jest zdrowe, ogarnijcie się. Dziewczyna tam niżej dobrze napisała, że obowiązkami trzeba się dzielić a wy zaraz cały monitor zaplujecie bo nie ma takiego zdania jak wy, czyli ” bachor najważniejszy”. Polecam wizytę u psychologa
[b]gość, 16-01-16, 22:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 17:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:20 napisał(a):[/b]No jak chce siedzieć na siłowni to dzieci trzeba gdzies upchnąć 😕Lepiej tak niż zaniedbana matka Polka 80 kg żywej wagi jak tłucznik, a niestety sporo takich na ulicach.[/quote]Hahaha 10/10[/quote]Dokładnie. Większość moich koleżanek młodych matek ( 22-24lata) chodzą zaniedbane że tragedia. Grube, włosy i cera zaniedbane ja bym się na ich miejscu wstydziła na ulice tak wyjść[/quote]lepsze są te co wpadły w wieku ok 19 lat a potem w wieku 22-24 lat szukają desperacko nowych tatusiów dla Brajanów[/quote]Takie to w ogóle bingo. Niby łobuz kocha najmocniej, ale jak je łobuz zostawi to potem cichego, ułożonego męża z własnym M szukają 😀 problem w tym, że taki to może sobie znaleźć spokojnie wykształcona, bezdzietna kobietę na poziomie z którą będzie mieć swoje dzieci, a nie cudzy przychowek
[b]gość, 16-01-16, 14:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 14:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 07:45 napisał(a):[/b]No i wystarczy. Jak kiedys bede miec dziecko to przedszkole/ zlobek albo nianka pewnie ja ok 9h dziennie, zostaje troche na podzielenie sie obowiazkami z mezem a pozniej spanie. Nie rozumiem dlaczego mamuski z calego swiata, ktore siedza z dziecmi 24/7 uwazaja, ze kazda matka tak musi. Nie moje drogie, nie kazda musi a ze wy musicie no to coz, trzeba bylo sie zastanowic wczesniej albo przynajmniej sie zabezpieczac.Tu nie chodzi o siedzenie z dzieckiem 24h na dobe. Ale dziecko potrzebuje bliskosci. KAzdy czlowiek potrzebuje bliskosci, przytulania. Zwlaszcza male dziecko, deliaktne, bardzo wrazliwe. Nie robisz na zlosc tym matkom, ktore siedza 24 h z dzieckiem, ale zrobisz na zlosc swojemu dziecku, z ktorym bedziesz – dla zasady – przebywala 1-2 h dziennie. Zeby nie byc czasami matka polka. Wiesz, co to milosc? Oddanie? Male dziecko potrzebuje matki, wtedy czuje sie bezpiecznie i jest lepszym czlowiekiem, bo w tych chwilach, jak jestescie razem, wiele mozesz go nauczyc. Teraz matki wychodza z takiego zalozenia jak Ty i dzieci nie sa wychowane, ale hodowane. Jak bydlo. Nie znaja wartosci, bo niby skad? Wychowywanie to jest proces, a nie 1-2 h dziennie.[/quote]dziecko z pierwszego komentarza ma jeszcze bujna wyobraznie na temat dzisiejszego swiata i zycia doroslych.masz prace?a kiedykolwiek probowalas starac sie o prace…..z twojej wypowiedzi wnioskuje ze nie masz bladego pojecia o zyciu doroslych.jak ty wszystko sobie ladnie rozplanujesz jak bedziesz miec dziecko tu to tu tamto po rowno i tyle….co ty piszesz za bzdury lekture jakas przeczytaj[/quote]Widze komus w zyciu nie wyszlo,wcale mi nie jest prxykro, jestes wredna i do rxe citak, moje zycie piekne nie jwst, ale nikt mi nie wmowi, ze dovrze xplanowane zycie zle wyjdzie
[b]gość, 16-01-16, 19:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 14:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 14:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 07:45 napisał(a):[/b]No i wystarczy. Jak kiedys bede miec dziecko to przedszkole/ zlobek albo nianka pewnie ja ok 9h dziennie, zostaje troche na podzielenie sie obowiazkami z mezem a pozniej spanie. Nie rozumiem dlaczego mamuski z calego swiata, ktore siedza z dziecmi 24/7 uwazaja, ze kazda matka tak musi. Nie moje drogie, nie kazda musi a ze wy musicie no to coz, trzeba bylo sie zastanowic wczesniej albo przynajmniej sie zabezpieczac.Tu nie chodzi o siedzenie z dzieckiem 24h na dobe. Ale dziecko potrzebuje bliskosci. KAzdy czlowiek potrzebuje bliskosci, przytulania. Zwlaszcza male dziecko, deliaktne, bardzo wrazliwe. Nie robisz na zlosc tym matkom, ktore siedza 24 h z dzieckiem, ale zrobisz na zlosc swojemu dziecku, z ktorym bedziesz – dla zasady – przebywala 1-2 h dziennie. Zeby nie byc czasami matka polka. Wiesz, co to milosc? Oddanie? Male dziecko potrzebuje matki, wtedy czuje sie bezpiecznie i jest lepszym czlowiekiem, bo w tych chwilach, jak jestescie razem, wiele mozesz go nauczyc. Teraz matki wychodza z takiego zalozenia jak Ty i dzieci nie sa wychowane, ale hodowane. Jak bydlo. Nie znaja wartosci, bo niby skad? Wychowywanie to jest proces, a nie 1-2 h dziennie.[/quote]Widze komus w zyciu nie wyszlo,wcale mi nie jest prxykro, jestes wredna i do rxe citak, moje zycie piekne nie jwst, ale nikt mi nie wmowi, ze dovrze xplanowane zycie zle wyjdzie[/quote]Zaplanować to sobie można wycieczkę do muzeum itp ale nie wychowywanie dziecka. I nie wiesz jak to jest to się nie wypowiadaj bo jak pojawia się dziecko to zmieniają się priorytety. Nagle okazuje się że to właśnie ta mała osóbka jest dla ciebie najważniejsza ( oczywiście mówimy o normalnej, kochającej się rodzinie a nie o patologii )
[b]gość, 16-01-16, 18:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 17:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 17:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:20 napisał(a):[/b]No jak chce siedzieć na siłowni to dzieci trzeba gdzies upchnąć 😕Lepiej tak niż zaniedbana matka Polka 80 kg żywej wagi jak tłucznik, a niestety sporo takich na ulicach.[/quote]Hahaha 10/10[/quote]Dokładnie. Większość moich koleżanek młodych matek ( 22-24lata) chodzą zaniedbane że tragedia. Grube, włosy i cera zaniedbane ja bym się na ich miejscu wstydziła na ulice tak wyjść[/quote]Po prostu obracasz się w jakimś zapyziałym środowisku. Większość młodych matek 22-24 lata? W tym wieku ludzie studiują, a nie dzieci rodzą.[/quote]Ja również studiuje a one ? Jedne chciały wcześniej rodzinę, drugie wpadły itd i nie mów mi o zapyziałym środowisku bo nie pochodzę z jakiejś wsi (chociaż tam nie jedna kobieta jest o wiele bardziej zadbana i rozsądna życiowo niż te z Warszawy itd). Ogólnie mało widzę zadbanych, modnie ubranych mam. Większość to jednak takie fleje lub zwyczajne dziewczyny średnio o siebie dbające[/quote]aaa i nie, ja nie mam dziecka w wieku 22 lat heh
[b]gość, 16-01-16, 17:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 17:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:20 napisał(a):[/b]No jak chce siedzieć na siłowni to dzieci trzeba gdzies upchnąć 😕Lepiej tak niż zaniedbana matka Polka 80 kg żywej wagi jak tłucznik, a niestety sporo takich na ulicach.[/quote]Hahaha 10/10[/quote]Dokładnie. Większość moich koleżanek młodych matek ( 22-24lata) chodzą zaniedbane że tragedia. Grube, włosy i cera zaniedbane ja bym się na ich miejscu wstydziła na ulice tak wyjść[/quote]Po prostu obracasz się w jakimś zapyziałym środowisku. Większość młodych matek 22-24 lata? W tym wieku ludzie studiują, a nie dzieci rodzą.[/quote]Ja również studiuje a one ? Jedne chciały wcześniej rodzinę, drugie wpadły itd i nie mów mi o zapyziałym środowisku bo nie pochodzę z jakiejś wsi (chociaż tam nie jedna kobieta jest o wiele bardziej zadbana i rozsądna życiowo niż te z Warszawy itd). Ogólnie mało widzę zadbanych, modnie ubranych mam. Większość to jednak takie fleje lub zwyczajne dziewczyny średnio o siebie dbające
[b]gość, 16-01-16, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 17:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:20 napisał(a):[/b]No jak chce siedzieć na siłowni to dzieci trzeba gdzies upchnąć 😕Lepiej tak niż zaniedbana matka Polka 80 kg żywej wagi jak tłucznik, a niestety sporo takich na ulicach.[/quote]Hahaha 10/10[/quote]Dokładnie. Większość moich koleżanek młodych matek ( 22-24lata) chodzą zaniedbane że tragedia. Grube, włosy i cera zaniedbane ja bym się na ich miejscu wstydziła na ulice tak wyjść[/quote]Po prostu obracasz się w jakimś zapyziałym środowisku. Większość młodych matek 22-24 lata? W tym wieku ludzie studiują, a nie dzieci rodzą.
[b]gość, 16-01-16, 17:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:20 napisał(a):[/b]No jak chce siedzieć na siłowni to dzieci trzeba gdzies upchnąć 😕Lepiej tak niż zaniedbana matka Polka 80 kg żywej wagi jak tłucznik, a niestety sporo takich na ulicach.[/quote]Hahaha 10/10[/quote]Dokładnie. Większość moich koleżanek młodych matek ( 22-24lata) chodzą zaniedbane że tragedia. Grube, włosy i cera zaniedbane ja bym się na ich miejscu wstydziła na ulice tak wyjść
[b]gość, 16-01-16, 16:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:20 napisał(a):[/b]No jak chce siedzieć na siłowni to dzieci trzeba gdzies upchnąć 😕Lepiej tak niż zaniedbana matka Polka 80 kg żywej wagi jak tłucznik, a niestety sporo takich na ulicach.[/quote]Hahaha 10/10
[b]gość, 16-01-16, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 17:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:20 napisał(a):[/b]No jak chce siedzieć na siłowni to dzieci trzeba gdzies upchnąć 😕Lepiej tak niż zaniedbana matka Polka 80 kg żywej wagi jak tłucznik, a niestety sporo takich na ulicach.[/quote]Hahaha 10/10[/quote]Dokładnie. Większość moich koleżanek młodych matek ( 22-24lata) chodzą zaniedbane że tragedia. Grube, włosy i cera zaniedbane ja bym się na ich miejscu wstydziła na ulice tak wyjść[/quote]Racja. Zawsze powtarzam ze zadbana mama to szczesliwa mama. Jak kobieta dba o siebie to czuje sie lepiej tym samym oddaje energie na inne osoby. A jak sie zapuszcza i swiata nie widzi za swoim brajankiem czy karyna to pozniej chodzi taka sfrustrowana i wylewa swoje zale na kozaczku.
Mysle ze to prawdopodobne. Pracuje jako niania w stanach i wiem jak to wyglada. Rodzice pracujacy po 70 h tygodniowo czasami przez 3 dni nie widza swoich dzieci , a jesli tak to i tak wiekszosci skupiaja sie na podwozeniu dzieci na rozne zajecia pozalekcyjne ktorych maja tu mase/
[b]gość, 16-01-16, 16:20 napisał(a):[/b]No jak chce siedzieć na siłowni to dzieci trzeba gdzies upchnąć 😕Lepiej tak niż zaniedbana matka Polka 80 kg żywej wagi jak tłucznik, a niestety sporo takich na ulicach.
No jak chce siedzieć na siłowni to dzieci trzeba gdzies upchnąć 😕
Chce wam oznajmić, że jak nie macie o czymś pojęcia to się zamknijcie. Mnie wychowywała niania ponieważ rodzice pracowali od rana do wieczora. Była to wspaniała starsza kobieta, która kochała mnie całym sercem i dawała bardzo dużo miłości. Wpajała mi wartości i uważam, że wyrosłam na dobrego człowieka. Zawsze miałam bardzo dobre oceny, ukończyłam liceum z wyróżnieniem, studia obroniłam na 5, nigdy nie miałam żadnych problemów z prawem oraz nie jestem alkoholiczką, puszczalska itd. Rodzice również bardzo mnie kochają, w weekendy, jak i po pracy poświęcali mi bardzo dużo czasu . Proszę wsadzić sobie wasze komentarze wiecie gdzie, szczególnie Pani niżej, która napisała że niania przypilnuje a nie wychowa. Skoro nie ma Pani wiedzy na temat każdego dziecka tego świata to proszę się nie wypowiadać ogólnie bo najprawdopodobniej to Ty kobieto jesteś źle wychowana. Kourtney zarabia na pokazywaniu się, to jej praca. Fakt że ktoś ją sfotografuje kilka razy w tygodniu nie musi świadczyć o tym, że jest złą matką. Może być o wiele lepszą niż wy razem wzięte, debatujące dewoty kozaczkowe, mające “radę” dla każdego w każdej sytuacji. Zajmijcie się więc dziećmi a nie siedzeniem na kozaku i udzielaniem żałosnych pouczeń
[b]gość, 16-01-16, 13:44 napisał(a):[/b]oj oj oj dzisiaj to przywilej kiedy mozesz zostac z dzieckiem….jesli masz faceta niedorajde ktory byle jaka ma robote ze i ciebie goni do pracy to sobie tak wmawiaj.nikt ci dziecka nie wychowa jak ty sama.jest kolosalna roznica miedzy dzieckiem z ktorym zostala kochana mamusia a dzieckiem pilnowanym przez niancie.otoz sa to dzieci strachliwe zaszczute i widza ze sa gorzej traktowane,przez owe nianie.niewmawiajcie sobie ze nie ma wlasnego zycia co to wlasciwie znaczy:imprezy,balangi itp.to albo jestes z jakies patoli albo masz nascie lat i nie doroslas do roli matki.dzis nawet 30 udaja 19 itd.ludzie zrobili sie jakby mniej rozwinieci sa mniej powazni i zawsze cos im nie tak.i jeszcze probuja wmowic ze one swietnie sobie radza jesli tak to brawo ty ale nie oznacza ze jestes lepsza mamusia odemnie czy kobiet wcale nie uczepionych meza….dorosnijcieniania tylko przypilnuje a matka wychowa.straszni sa ludzie nic od siebie byle dla siebie.i wmawiaja innym ze to jest ok.ja mam prawo sie nie zgadzac z karierowiczkami(zawyzylam prace wiekszosci)i z mojego prawa korzystam.ja nikomu nie narzucam siedzcie w domu musicie tylko pisze moj punkt widzenia,co moje dziecko tym zyskuje…
[b]gość, 16-01-16, 07:45 napisał(a):[/b]No i wystarczy. Jak kiedys bede miec dziecko to przedszkole/ zlobek albo nianka pewnie ja ok 9h dziennie, zostaje troche na podzielenie sie obowiazkami z mezem a pozniej spanie. Nie rozumiem dlaczego mamuski z calego swiata, ktore siedza z dziecmi 24/7 uwazaja, ze kazda matka tak musi. Nie moje drogie, nie kazda musi a ze wy musicie no to coz, trzeba bylo sie zastanowic wczesniej albo przynajmniej sie zabezpieczac.Tu nie chodzi o siedzenie z dzieckiem 24h na dobe. Ale dziecko potrzebuje bliskosci. KAzdy czlowiek potrzebuje bliskosci, przytulania. Zwlaszcza male dziecko, deliaktne, bardzo wrazliwe. Nie robisz na zlosc tym matkom, ktore siedza 24 h z dzieckiem, ale zrobisz na zlosc swojemu dziecku, z ktorym bedziesz – dla zasady – przebywala 1-2 h dziennie. Zeby nie byc czasami matka polka. Wiesz, co to milosc? Oddanie? Male dziecko potrzebuje matki, wtedy czuje sie bezpiecznie i jest lepszym czlowiekiem, bo w tych chwilach, jak jestescie razem, wiele mozesz go nauczyc. Teraz matki wychodza z takiego zalozenia jak Ty i dzieci nie sa wychowane, ale hodowane. Jak bydlo. Nie znaja wartosci, bo niby skad? Wychowywanie to jest proces, a nie 1-2 h dziennie.
[b]gość, 16-01-16, 13:07 napisał(a):[/b]Nudne jest takie rodzinne życie, nie mogłabym tak żyć.to znaczy ze swoje zycie budujesz na relacjach z innymi.kolezanki i koledzy kiedys zaloza rodziny a ty zostaniesz sama….takie zycie wcale nie musi byc nudne
[b]gość, 16-01-16, 14:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 07:45 napisał(a):[/b]No i wystarczy. Jak kiedys bede miec dziecko to przedszkole/ zlobek albo nianka pewnie ja ok 9h dziennie, zostaje troche na podzielenie sie obowiazkami z mezem a pozniej spanie. Nie rozumiem dlaczego mamuski z calego swiata, ktore siedza z dziecmi 24/7 uwazaja, ze kazda matka tak musi. Nie moje drogie, nie kazda musi a ze wy musicie no to coz, trzeba bylo sie zastanowic wczesniej albo przynajmniej sie zabezpieczac.Tu nie chodzi o siedzenie z dzieckiem 24h na dobe. Ale dziecko potrzebuje bliskosci. KAzdy czlowiek potrzebuje bliskosci, przytulania. Zwlaszcza male dziecko, deliaktne, bardzo wrazliwe. Nie robisz na zlosc tym matkom, ktore siedza 24 h z dzieckiem, ale zrobisz na zlosc swojemu dziecku, z ktorym bedziesz – dla zasady – przebywala 1-2 h dziennie. Zeby nie byc czasami matka polka. Wiesz, co to milosc? Oddanie? Male dziecko potrzebuje matki, wtedy czuje sie bezpiecznie i jest lepszym czlowiekiem, bo w tych chwilach, jak jestescie razem, wiele mozesz go nauczyc. Teraz matki wychodza z takiego zalozenia jak Ty i dzieci nie sa wychowane, ale hodowane. Jak bydlo. Nie znaja wartosci, bo niby skad? Wychowywanie to jest proces, a nie 1-2 h dziennie.[/quote]dziecko z pierwszego komentarza ma jeszcze bujna wyobraznie na temat dzisiejszego swiata i zycia doroslych.masz prace?a kiedykolwiek probowalas starac sie o prace…..z twojej wypowiedzi wnioskuje ze nie masz bladego pojecia o zyciu doroslych.jak ty wszystko sobie ladnie rozplanujesz jak bedziesz miec dziecko tu to tu tamto po rowno i tyle….co ty piszesz za bzdury lekture jakas przeczytaj
No i dobrze że dzieci chodzą na takie zajęcia – sama moja mała tez na takie zabieram 2 razy w tygodniu – super zabawa dla dziecka i nic nie obciążające bo ile to 2h tygodniowo. A ile zabawy – super sprawa
oj oj oj dzisiaj to przywilej kiedy mozesz zostac z dzieckiem….jesli masz faceta niedorajde ktory byle jaka ma robote ze i ciebie goni do pracy to sobie tak wmawiaj.nikt ci dziecka nie wychowa jak ty sama.jest kolosalna roznica miedzy dzieckiem z ktorym zostala kochana mamusia a dzieckiem pilnowanym przez niancie.otoz sa to dzieci strachliwe zaszczute i widza ze sa gorzej traktowane,przez owe nianie.niewmawiajcie sobie ze nie ma wlasnego zycia co to wlasciwie znaczy:imprezy,balangi itp.to albo jestes z jakies patoli albo masz nascie lat i nie doroslas do roli matki.dzis nawet 30 udaja 19 itd.ludzie zrobili sie jakby mniej rozwinieci sa mniej powazni i zawsze cos im nie tak.i jeszcze probuja wmowic ze one swietnie sobie radza jesli tak to brawo ty ale nie oznacza ze jestes lepsza mamusia odemnie czy kobiet wcale nie uczepionych meza….dorosnijcie
Nudne jest takie rodzinne życie, nie mogłabym tak żyć.
Bardzo lubiłam je oglądać ale jak sobie uswiadomiłam że za 15 lat ja się zestarzeję a one wciąż będą tak samo wygladac to se odpusciłam 😉 😉
i dovrze
[b]gość, 16-01-16, 09:35 napisał(a):[/b]Normalna kobieta musi pracowac,dojeżdżać godzine do pracy i zostawiać dziecko w domu – nie ma wyboru, a taka Kourtney ma kasę z samego pokazywania sie i moze spędzać wiecej czasu z dziecmi- co to w ogole za porównanie?Na tym polega jej praca, ze sie pokazuje, bywa, wyglada.
To zupełnie tak jak większość polskich pracujących matek…. Wracają do domu o 18 a dzieci śpią o 21, rano bieg żeby zdążyć
żałosne są te mamusie, które nic dla siebie nie zrobią a tylko z dzieciakami siedzą. Jak można tak marnować sobie życie ? rozumiem zajmować się dzieckiem itd ale trzeba mieć też czas dla siebie i na swoje przyjemności !
No i co z tego? To ma całkiem zrezygnować z życia po to aby zajmować się dzieciakami? Chyba tylko ograniczone babska tak się zachowują. Większość kobiet chodzi do pracy więc też nie wiele czasu im zostaje na zajmowanie się dziećmi i jakos afery się z tego nie robi
Gorylica. Po co ma zajmować się dziećmi jak lepiej robić ustawki z paparazzi. Wielka gwiazda, która jedzie na popularności siostry, która notabene też niczego nie osiągnęła oprócz popularnego pornosa na koncie.
Tak własnie… Nie rozumiem jak mozna porównywać zwykła matkę pracująca która musi zarobić na jedzenie z taka Kourtney 😮 ona dostaje sporo kasy za samo pokazanie sie w miejscu publicznym, moze pozwolić sobie na czas z dziecmi a czy taka zwykła matka ma wybór?
Jak kobieta pracuje na pełny etat i dojeżdża 1h w jedna stronę, to sie nawet mniej zajmuje dziećmi i nikt jej nie wypomina?
Normalna kobieta musi pracowac,dojeżdżać godzine do pracy i zostawiać dziecko w domu – nie ma wyboru, a taka Kourtney ma kasę z samego pokazywania sie i moze spędzać wiecej czasu z dziecmi- co to w ogole za porównanie?
No i co z tego?! Każdy rodzic wie, że najbardziej kocha się swoje dzieci przed porodem. Później jest tylko gorzej!
Nieważna ilość a jakość!
Znowu pretensje do matki. A dzieci nie maja ojca, czy jak?
No i wystarczy. Jak kiedys bede miec dziecko to przedszkole/ zlobek albo nianka pewnie ja ok 9h dziennie, zostaje troche na podzielenie sie obowiazkami z mezem a pozniej spanie. Nie rozumiem dlaczego mamuski z calego swiata, ktore siedza z dziecmi 24/7 uwazaja, ze kazda matka tak musi. Nie moje drogie, nie kazda musi a ze wy musicie no to coz, trzeba bylo sie zastanowic wczesniej albo przynajmniej sie zabezpieczac.
[b]gość, 16-01-16, 05:22 napisał(a):[/b]No i co z tego?! Każdy rodzic wie, że najbardziej kocha się swoje dzieci przed porodem. Później jest tylko gorzej!Dokladnie i jesli kots przed dzieckiem mial rownie fajne zycie to potem robi wszystko,zeby gdzies sie wyrwac z domu,bo siedzenie z maluchem 24/7 bez niczyjej pomocy moze doprowadzic do depresjii.
Pewnie dużo prawdy. W show cały czas dziećmi zajmują się nianie.