Ujawniono treść testamentu Komendy. Tak podzielił milionowy majątek
Tomasz Komenda zostawił po sobie ogromny majątek. Sprawa dziedziczenia nie jest jednak łatwa. Niesłusznie skazany miał bowiem syna, ale też innych bliskich uprawnionych do dziedziczenia. Komu zapisał majątek?
Tomasz Komenda i 13 milionów zadośćuczynienia
Tomasz Komenda zmarł w lutym 2024 r., sześć lat po opuszczeniu więzienia, w którym spędził 18 lat za zbrodnię, której nie popełnił. Po uniewinnieniu otrzymał od Skarbu Państwa niemal 13 mln zł zadośćuczynienia za niesłuszne skazanie i wieloletnią izolację.
Po jego śmierci rozpoczęło się postępowanie spadkowe. Już dziesięć dni po pogrzebie do wrocławskiego sądu wpłynął wniosek o stwierdzenie nabycia spadku. Pierwsza rozprawa odbyła się 16 października 2024 r., jednak do dziś nie zapadło ostateczne rozstrzygnięcie.
Testament Tomasza Komendy pod lupą sądu
Choć Komenda przed śmiercią sporządził testament, dokument nie zakończył sprawy. Jak wynika z ustaleń medialnych, sąd bada, czy w chwili jego sporządzania był w pełni władz umysłowych. W związku z tym powołano biegłych, którzy mają wydać opinię w tej kwestii.
Zebrano dokumentację, przesłuchano świadków, ale to nie wystarczyło, by zakończyć postępowanie.
Powołani zostali kolejni biegli, którzy mają wydać opinię. Sprawa bardzo się przeciąga – przekazała jedna z osób z otoczenia Tomasza Komendy dla “Faktu”.
Opinia ekspertów ma wpłynąć do sądu w ciągu najbliższych miesięcy. Dopiero wtedy możliwe będzie dalsze procedowanie i ewentualne rozstrzygnięcie sprawy.
Komu Tomasz Komenda zapisał majątek?
Z nieoficjalnych informacji wynika, że w testamencie Tomasz Komenda cały swój majątek zapisał bratu Gerardowi.
Tomasz wszystko zapisał swojemu bratu Gerardowi. Jego małoletni syn Filip otrzyma zachowek w wysokości dwóch trzecich wartości udziału spadkowego – mówi dla “Faktu” osoba z otoczenia Komendy.
To właśnie ten wątek budzi największe zainteresowanie opinii publicznej, zarówno ze względu na wysokość majątku, jak i sytuację rodzinną.
Była partnerka o przyszłości syna
W połowie ubiegłego roku była partnerka Tomasza Komendy i matka jego syna, Anna Walter, mówiła w wywiadzie, że Komenda zadbał o przyszłość Filipa.
Tomek tak pomyślał o wszystkim, żebym w przyszłości mogła wykorzystać środki na potrzeby Filipa – zapewniała.
Jednocześnie nie ukrywała, że mierzy się z problemami finansowymi.
Z jej relacji wynikało również, że to właśnie Gerard, brat Tomasza Komendy, utrzymuje regularny kontakt z chłopcem.
Gerard jako jedyny z całej rodziny ma kontakt z synem. Jest osobą, która ma spełnić wolę Tomka, który go poprosił o to, żeby opiekował się Filipem – mówiła.
Sprawa wciąż bez finału
Choć od śmierci Tomasza Komendy minęło już kilkanaście miesięcy, sprawa spadkowa nadal pozostaje otwarta. Kluczowa okaże się opinia biegłych dotycząca stanu świadomości przy sporządzaniu testamentu.
Dopiero po jej wydaniu sąd będzie mógł zdecydować, czy ostatnia wola Komendy zostanie uznana bez zastrzeżeń. Do tego czasu kwestie majątku pozostają w zawieszeniu, podobnie jak emocje wokół jednej z najbardziej poruszających historii ostatnich lat.





biegli się wypowiedzą co do poczytalności Tomasza Komendy, bo w głowie się nie mieści znając jego sytuację rodzinną żeby dobrowolnie zapisał wszystko swojemu bratu, przypomina mi się sprawa Krzysztofa Krawczyka, który w zapisie pominął swojego syna
Syn bez testamentu jest jedynym spadkobiercą. Pominięty w testamencie ma prawo do zachowku. Zatem tak czy inaczej znaczna część mu się należy. A do czasu pełnoletniości matka jako opiekun prawny za zgodą sądu rodzinnego będzie tym zarządzać.
Wstyd aby wlasne dziecko skazac na walczenie o zachowek.