Weronika Rosati ukrywa przed córką, że Elizabeth Taylor nie żyje
Weronika Rosati wielokrotnie podkreślała, że jej idolką jest słynna Elisabeth Taylor. To dlatego właśnie swojej córeczce nadała imię Elisabeth. W najnowszym wywiadzie dla magazynu “Viva” gwiazda znów postanowiła się do tego odnieść.
Weronika Rosati opowiada o życiu w USA
Okazuje się, że choć 4 letnia córka Rosati “ma świadomość” po kim ma imię, to wciąż nie zdaje sobie sprawy, że jej aktorka nie żyje.
„Schudłam, mam lepsza skórę, włosy i samopoczucie”. Weronika Rosati zdradza, jaką dietę stosuje
Tłumaczyłam jej, że ma imię po Elizabeth Taylor, która była piękną, mądrą kobietą i wspaniałą aktorką. Miałyśmy zresztą zabawną sytuację. W hotelu, w którym się zatrzymaliśmy, był basen dla dzieci i Ela nie chciała wyjść z wody. Długo ją namawiałam, w końcu użyłam ostatecznego argumentu: “Kochanie, zbieraj się szybko, bo jedziemy do domu Elizabeth Taylor”. “Naprawdę jedziemy do domu Elizabeth Taylor?!”, zawołało z wody moje dziecko. Natychmiast zadziałało – wspomina i dodaje: Pierwszy raz w życiu znalazłam się w sytuacji, kiedy musiałam wytłumaczyć dziecku, że ktoś nie żyje i nie wiedziałam, co powiedzieć. Jeszcze nie przerobiłam tego tematu, nie chciałam jej zafundować jakiejś traumy, więc powiedziałam, że akurat dziś Elizabeth nie ma. Ela była bardzo rozczarowana. – wyznała Weronika w wywiadzie.
Wspomniała także, że ich głównymi “rozrywkami” jest stare kino.
Weronika Rosati bez maseczki spaceruje po galerii handlowej. Jej córeczka Elizabeth jest urocza!
Ela jest wychowywana na bajkach i starym kinie. Uwielbiam TCM, gdzie można zobaczyć klasykę Złotej Ery Hollywood, a Ela Disney Channel, więc przeskakujemy między tymi dwoma kanałami. (…) Niedawno byłam z Elą po raz pierwszy [na pokazach filmowych na Hollywood Forever Cemetery – przyp.red.], to było dla niej przeżycie roku. Puszczali “Pół żartem, pół serio” z Marilyn Monroe, którą Ela uwielbia, ma nawet “jej” sukienkę. Po seansie zrobiłyśmy sobie pamiątkowe zdjęcie z dekoracją z filmu.
Czyżby wychowująca się w Los Angeles mała Elisabeth będzie chciała pójść w ślady mamy, a może będzie chciała być znana jak Elisabeth Taylor?




Ona jest jakaś psychiczna, czy co?
Co ona temu dziecku robi?
Co ona jej nabredziła, co do głowy nawciskala, że mała ma mieć traumę bo aktorka ze starych filmów już nie żyje.
Moze ojciec tej małej powinien się zainteresować, czy ona w ogóle powinna tym dzieckiem się zajmować. Może najpierw powinna zająć się sobą.
To trochę niepoważne. Jakiej traumy… To obca osoba, niech nie przekazuje dziecku głupot to nie będzie miała problemu z traumą u dziecka.
Źle się starzeje . I w takiej urodzie jak ona ma nie ma dobrych odmladzaczy ( ani chirurg estetyczny ani zabiegi botoxu nie pomogą bo ta uroda jest naprawdę trudna . Lepiej jak nic sobie nie robią . Wtedy ledwo widać ze czas płynie .
Ale co one mogą widzieć na ten temat jak one żyją bajakami.
Na pierwszym zdjęciu to faktycznie Baba Jaga z bajki .
Córka żyje bajkami to nie nasza sprawa . To ty werka jesteś jej mamą . Ale nam bajek nie wmówisz . Włosy doczepione , skóra dorasowna Dermotonem , usta powiększone .. A to są realia . Prawdziwa prawda Werka . I po co ci ten bajer ? Siedziała bys cicho to nikt nie zwróciłby na to uwagi .
Po co ona to przed dzieckiem ukrywa? Przecież dziecko od małego trzeba oswajać ze śmiercią w jakiś delikatny sposób. Nic by się nie stało, jakby Ela wiedziała, że Pani po której ma imię już nie ma na świecie, a za to jest ona… masakra
Ona wiele rzeczy ukrywa. Nasza, polska Amber Heard.