Weronika Marczuk wyznaje, że od zawsze chciała zostać mamą. “Na drodze stanęła wydumana afera”
Weronika Marczuk (48 l.), była żona Cezarego Pazury w połowie stycznia urodziła córeczkę. Nna razie nie zdradziła tożsamości partnera.
Weronika Marczuk o macierzyństwie
Weronika Marczuk pokazała piękną sesję ciążową. Inteligentnie dopiekła Cezaremu Pazurze
Weronika Marczuk udzieliła długiego wywiadu dla “Onet Kobieta”, w którym opowiedziała o macierzyństwie. Okazuje się, że była żona Pazury od dzieciństwa była przygotowana na macierzyństwo. Opowiada, że na Ukrainie pracowała w szkole, jako zastępca dyrektora do spraw pozaklasowych. Z powodu trudnej sytuacji ekonomicznej zdecydowała się wyjechać do Polski.
Pierwszy raz wyjechałam z zespołem tanecznym. Szybko się uczyłam języka i otoczenia. Znalazłam studium ekonomiczne w Sopocie, gdzie zdobyłam zawód specjalisty ds. handlu zagranicznego. Zaczęłam pracę w polskiej firmie, w której odpowiadałam za rynek wschodni. Gdy już miałam upragniony dyplom i otworzyliśmy biuro w Kijowie, spotkałam na swojej drodze miłość – przyszłego męża (red. Cezary Pazura), który miał małe dziecko i sporo kłopotów z poprzedniego życia. Rzuciłam się w to całą sobą. Zostałam w Warszawie i zaczęłam wychowywać pięcioletnią córeczkę partnera, która po dwóch tygodniach zaczęła mówić do mnie “mamo”. Może zastąpiło mi to własne macierzyństwo? – tłumaczy Marczuk.
https://www.instagram.com/p/B-3t6ziJRoJ/
Weronika Marczuk opowiedziała o problemach z zajściem w ciążę. „Było sporo prób i tragedii”
Tłumaczy w wywiadzie, że później nie miała czasu i zawsze było “jeszcze nie teraz”. Gdy wreszcie zaczęła myśleć o ciąży, okazało się, że ma problemy zdrowotne, a związek zaczął wygasać.
Jak mieć dziecko bez partnera? Chciałam, aby miało pełną rodzinę, żeby wychowywało się w domu pełnym miłości. Po jakimś czasie znalazłam siłę, aby wejść w nowy związek, ale na drodze stanęła wydumana afera. Wtedy już runęło wszystko: finanse, zdrowie, życie. Zajęło mi wtedy trzy lata by móc się podnieść “z kolan” i dać sobie kolejną szansę na normalne życie i związek. W sumie poważne starania o dziecko zajęły mi siedem lat – wyznała Weronika.
Tak wyglądało małżeństwo Cezarego Pazury z Weroniką Marczuk
https://www.instagram.com/p/B91tf_8J6aH/


Bardzo sympatyczna osoba , ładna kobieta i szczęśliwa jak widać . To bardzo wielu ludziom przeszkadza 🙂
Ludzie ! Czemu tyle jadu??!!! Nawet jesli byla striptizerka to mogla wejsc w zwiazek z Pazura z milosci…! Wychowywala mu corke nie majac wlasnego dziecka( wiem cos o tym)…czy wiecie jakie to jest trudne??!!! Tylko oni oboje znaja prawde! Latwo oceniac z tapczanu….! Ja ciesze sie , ze ma swoje dziecko. Niech bedzie zdrowe i szczesliwe!
Panienka z klubu “nikosia”, dziewczynka mafii, tancerka-striptizerka,
Latami nie mogła mieć dziecka – efekt “młodzieńczej aktywności”.
Afera dowiodła że nie zmieniła się wcale przez te lata.
Trudno aktualnemu facetowi zazdrościć ale jeśli ma kasę to może Ona będzie grać aniołka do starości ?
Pasowali do siebie, dzięki niej i przy niej wyszedł na m prosta, dbała o niego jego dziecko jego karierę i dom… Przy niej wygląda na fajnego faceta… Przy obecnej na starego durnego dziada do tego pazernego…
Wydumana afera? To ukrainka jest bezczelna. Dlaczego w ogóle o niej piszecie? Znowu kasy jej brakuje? Niech teraz kantuje swoich rodaków.
Ponoć to ona zdradziła Cezarego? Ale afera, bierzesz 120.000 pod stołem z pazerności niszczysz jednym ruchem ręki całą pozycję i karierę. Ale nic się nie stało, jasne….bajki to możesz dzieciom opowiadać.
Werka zdecydowanie lepiej młodziej wyglada od obecnej przerobionej żonki
Zmarnowala sobie tylko zycie przy tym pożal sie boze marnym aktorzynom