Whitney Houston pozywa swoją macochę

1038 1038

Whitney Houston ma na pieńku ze swoją macochą Barbarą Houston. Spór dotyczy testamentu jaki zostawił ojciec gwiazdy, w którym to zapisał jej 1 milion dolarów.

Był jednak jeden warunek. Whitney otrzyma pieniądze jeśli spłaci raty za ekskluzywne mieszkanie jakie zakupił jej tata przed śmiercią.

Niestety piosenkarka – jak twierdzi – nie została o tym poinformowana. Teraz żąda, aby jej macocha oddała jej należącą się sumę pieniędzy plus 600 tysięcy dolarów, które muszą zostać wpłacone jako zaległe raty kredytu.

Barbara natomiast twierdzi, że jej pasierbica o wszystkim wiedziała, a teraz chce się wymigać od warunku jaki został jej postawiony.

Sprawa trafiła już do sądu, który rozstrzygnie, która z pań ma rację.

 
13 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

tak, takie zycie;/;/;/;/;/;/

Fajnie, że Whitney wraca, ale czy nie może obrać trochę prostszej drogi niż sprawy sądowe o kasę. Przecież z samych biletów na koncerty uzbiera się kupa forsy!

nie moge sie doczekac:)

beznadzieja!

mogły by się między sobą dogadać a nie od razu po sądach szlajać ;/

dziwne,ze dopiero teraz jej się przypomniało o kasie przecież ojciec Whitney zmarł w 2003 roku

tak, takie zycie;/;/;/;/;/;/

Kozaczek pewnie zostal przez rodzine Houston o tym osobiscie poinformowany?A co do Whitney piekny glos, a tak go zaprzepascila.

a no takie życie

Whitney teraz jest taka łasa na pieniądze, bo wszystko przećpała i przepiła.

Taa rodzna pozywa rodzinę…

WH ma od diabla kasy i ciagle jej mało…wcale bym sie nie zdzwila jakby wiedziala tylko w szale pijaństwa i narkotykow zapomniala..

Ludziom to się już od kasy w głowach przestawia.