Whitney Houston przed śmiercią miała atak serca!
Znane są już wyniki sekcji zwłok zmarłej 11 lutego Whitney Houston.
Według nich piosenkarka tuż przed śmiercią miała atak serca, przez który utonęła podczas kąpieli w hotelowej wannie.
Piosenkarka chronicznie nadużywała kokainy i to przede wszystkim narkotyki przyczyniły się do tego, osłabiając serce gwiazdy.
Rodzina i znajomi zapewniali, że na kilka miesięcy przed śmiercią Whitney była “czysta\” i unikała narkotyków. Z badań toksykologicznych wynika jednak, że tuż przed śmiercią artystka jednak zażywała kokainę.
Informator twierdzi, że ktoś musiał usunąć ślady po narkotykach w pokoju hotelowym gwiazdy, gdyż przybyła na miejsce policja nie znalazła tam żadnych nielegalnych substancji.
W organizmie Houston wykryto też obecność marihuany i leków, ale zdaniem koronera nie były one bezpośrednią przyczyną śmierci.
Oficjalną przyczyną zgonu nadal pozostaje jednak utonięcie.
Matka Whitney, Cissy Houston, dowiedziawszy się o raporcie, była w szoku. Sądziła, że córka zerwała z nałogiem. Portalowi TMZ powiedziała jednak, że piosenkarka mogła zacząć znowu zażywać narkotyki z powodu stresu spowodowanego powrotem do showbiznesu. Wierzyła mimo to, że podczas zdjęć do filmu Sparkle Houston była \”czysta\”.
Była niesamowicie piękną i utalentowaną kobietą, szkoda mi jej strasznie 🙁 Dlaczego takie talenty odchodzą tak szybko 🙁
Mam ogromny sentyment do niej. Lubię jej lika piosenek, wielbię głos i klasę. to okropne i przykre że już jej nie ma wśród nas.
Pewnie powstają jeszcze domysły o morderstwie…
gość, 23-03-12, 19:51 napisał(a):Była niesamowicie piękną i utalentowaną kobietą, szkoda mi jej strasznie 🙁 Dlaczego takie talenty odchodzą tak szybko :(może dlatego, że ćpają i chleją?;) Co oczywiście nie zaprzecza temu, że była piękna i utalentowana- ale była też rozkapryszoną alkoholiczką…
Smutne to wszystko. Wielkie gwiady, a tak naprawdę samotni i nieszczęśliwi ludzie.
PIEKNA KOBIETA
Skoro ktoś usunął narkotyki z pokoju, to równie dobrze ktoś mógł jej je podać bez jej wiedzy.
calkiem mozliwe,ze nie zyla jak sie znalazla pod wodą,to by sie nawet zgadzalo,bo zniknely te narkotyki z pokoju…podejrzane,moze jednak jest ktos jeszcze wto zamieszany…szkoda podejrzewam tak samo ze stres miala przed powrotem…mogla probowac zerwac,ale stres zrobil swoje i nie wytrzymała,szkoda fajna w latach 80 bylaczy za czasow Bodyguarda.
nieprawda, oficjalna przyczyna smierci Whitney nie bylo utoniecie, bo od poczatku podawano, ze ilosc wody w jej plucach byla za mala, ze jak sie znalazla pod woda to juz nie zyla, bo wczesniej nastapilo zatrzymanie akcji serca.