Winehouse nadal ma problemy
Narkotyki i alkohol to nie jedyne problemy, chociaż – wierząc doniesieniom – Amy Winehouse przestaje pić. Mitch, ojciec piosenkarki, twierdzi jednak, że jego córka boryka się z kolejną chorobą – bulimią.
– Nie pije już tyle, co kiedyś, ale są inne problemy. Bulimia wciąż jest jednym z nich – mówi zmartwiony ojciec. – Je, ale to nie oznacza, że choroby nie ma. Porównując zdjęcia z października i sierpnia, widzę poprawę. Tylko że to jedynie zmiana na lepsze, a nie wyzdrowienie.
Mitch dodał też, że Amy spróbowała twardych narkotyków dopiero po tym, jak została mężatką.
Nie od dziś wiadomo, że ojciec artystki nie przepada za zięciem.
Saba ‘+ takiego zięcia udusiłabym gołymi rękami a swojeg dzieciaka nie dałabym zmarnowac cpunowi!
gość, 31-10-07, 16:37 napisał(a):Boże, kiedy ona wreszcie umrze i przestaną o niej pisać?23.07.2011 doczekałas się zadowolona_-
ehh… sława kosztuje
zakochalam sie i nie moge patrzec jak ona niszczy sobie zycie utalentowana z nietuzinkowa osobowoscia kiedys sliczna a tEraz….AMY OPAMIETAJ SIE
Kiedyś życzyłam jej jak najlepiej, ale ona chyba już z tego nie wyjdzie… (oczywiście teraz też jej życzę wyjścia z nałogów, ale nie wierzę, że to się stanie…)
gość31-10-07, 16:37 Boże, kiedy ona wreszcie umrze i przestaną o niej pisać? idź się lecz człowieku.kiedy wreszcie Ty umrzesz i przestaniesz pisać durne komentarze??!!odwalcie się od niej w końcu,jest świetna,przestańcie gadać o jej życiu osobistym,tylko skupcie się na jej muzyce to może coś wam się wbije do tych łbów.jej problemy – jej sprawa,ważne że ma talent i osobowość
nie “tato” a ”tata”
jej stary to cos na moje za dlugi jezor ma… po kiego grzyba tyle gada lepiej niech jej pomoze, zaproponuje jakies leczenie, a nie daje pozywke brukowcom:/ jakby moj ojciec tyle o mnie gadal w mediach to bym sie do niego nigdy juz nie odezwala i tyle..stary cwaniak..:/
gość31-10-07, 16:37 jestes idiotą
nie wiem po co ci rodzice tak opowiadaja ludziom o jej problemach :> to przeciez prywatna sprawa
ta pani to chodząca porażka…
Boże, kiedy ona wreszcie umrze i przestaną o niej pisać?
Gdyby byl takim dobrym tatusiem, to by nie rozpowiadal w mediach o problemach swojej corki co za zalosny palant
Stacza się coraz bardziej.
Amy coraz lepiej trzymam kciuki
`Zmartwiony ojciec` ostatnio bardzo często wypowiada się na temat stanu córki. Szkoda, że Amy wybrała taką drogę.
Mam nadzieję, że uda jej się wyjść na prostą. Uwielbiam ją.