Wojtek Sawicki z “Life on Wheelz” rozlicza się ze zbiórek. Wylicza luksusy, na które miał wydać pieniądze
Jakiś czas temu na kanale “Klepsydra” pojawiły się dwa szokujące materiały uderzające w twórców konta “Life on Wheelz” – chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne’a Wojtka Sawickiego oraz jego żonę Agatę, z którą niedawno się rozstał. Na filmach wypowiadali się byli pracownicy i asystenci pary, którzy wyznali, że byli źle traktowani i musieli dopominać się o wypłatę. Sugerowali też, że małżeństwo miało udawać przed fanami biedniejszych, niż byli w rzeczywistości, a zebrane środki ze zbiórek mieli przeznaczać na luksusowe przedmioty czy kosmetyki:
Kupowali 8-10 par butów dla Wojtka po 1K wzwyż, przymierzał, zostawiał dwie czy trzy – miała przekazać jego informatorka.
YouTuber obnaża prawdę na temat Agaty Sawickiej. Wybuchowa, nie szanuje ludzi, zwalnia pracowników?!
Wojtek Sawicki rozlicza się ze zbiórki pieniędzy. Podsumował swoje wydatki i koszty utrzymania
Teraz Wojtek Sawicki zdecydował się zabrać głos i wyjaśnić kwestię finansowe dotyczące jego zbiórek pieniędzy. Już na wstępie zdradził, ile udało mu się łącznie zebrać w ramach prowadzonej od 6 lat zbiórki i na co faktycznie przeznaczył pieniądze:
Jestem trochę już zmęczony narracją o tym, że wydaję pieniądze z Patronite na luksusy. Fakt, na Patronite łącznie zebrałem 270k, ale uwaga to kwota zebrana w ciągu 6 lat. Gdy podzielimy to przez 72 miesiące wychodzi 3750 zł. Tyle miesięcznie wydawałem na “luksusy”. Dużo? Nie wydaje mi się. Zresztą jakie luksusy? Ponad 10-letni Citroën z 300 000 km na liczniku, który wcześniej był taksówką dla OzN. Lot paralotnią, który był prezentem, raz w miesiącu sushi. Ciepła kurtka?
Następnie przypomniał, że zbiórka pieniędzy nie była jego jedynym źródłem dochodu:
Pracowałem dwa lata w banku, trzy lata w fundacji. Jednak głównym źródłem mojego dochodu, a w zasadzie mojego i mojej partnerki, były współprace influencerskie. Tak że w dobrych miesiącach mogliśmy zarobić kilkadziesiąt tysięcy zł, a gorszych okrągłe zero (większość roku 2023). To były nasze wspólne, ciężko zarobione pieniądze. Raz większe, raz mniejsze.
Wojtek i Agata Sawiccy wydali oświadczenie! „W związku z ostatnimi wydarzeniami…”
Zarzucono Wojtkowi Sawickiemu kupowanie luksusowych produktów za pieniądze ze zbiórki. Tak się tłumaczy
Jednocześnie podkreślił, że zbiórka pieniędzy dawała mu stabilność finansową i pozwalała pokryć wydatki związane z zatrudnianiem asystentów lub wynajmem mieszkania. W dalszych wyliczeniach miesięczny koszt utrzymania podsumował na kwotę około 15 tysięcy złotych:
Od lutego (gdy Agata się wyprowadzi) moja sytuacja będzie wyglądać tak: Dochód: Patronite 6k, świadczenie wspierające 4k, dodatek dla niezdolnych do samodzielnego życia 500 zł. Koszty: asystenci 10k (wersja oszczędnościowa), mieszkanie + opłaty 5k, benzyna 500 zł
Jak jednak przyznał z goryczą, ostatnie afery mocno wpłynęły na jego płatne współprace. Dziś Wojtek boi się o swoje dalsze zarobki:
Myślałem, że działania influencerskie pozwolą mi wyjść na zero. Ale po ostatniej nagonce straciłem już dwie współprace. Boję się, że nikt mnie już do żadnej nie zaprosi.
Na koniec dodał:
Mam nadzieję, że moi hejterzy i łowcy sensacji poczuli wreszcie satysfakcję.
Wojtek Sawicki gorzko o hejcie: „Utrudnia mi dojście do siebie po rozstaniu”
Agata Sawicka z Life On Wheelz odpowiedziała, czy była z Wojtkiem dla SŁAWY. Szybko tego pożałowała!
Internauci oburzeni nowym wpisem Wojtka Sawickiego o pieniądzach
Pod postem pojawiło się wiele komentarzy od zbulwersowanych internautów, którzy zwrócili uwagę, że wymienione przez niego wydatki lub prezentowane w sieci ubrania nie należą do najtańszych, w związku z czym mogą być traktowane jako dobra luksusowe:
- Wiesz co? Ty jesteś zwyczajnie oderwany od rzeczywistości. Sushi co miesiąc, mieszkanie za 5k w jednej z droższych dzielnic Warszawy, buty za parę stów i “ciepła kurtka” za 2k to SĄ luksusy. Wiele pełnosprawnych osób, które ciężko harują każdego dnia, nie może sobie na to pozwolić
- To nie zasługa “hejterów” tylko wasza, że znikają Wam wspólprace. Trzeba było być transparentnym i mieć trochę więcej pokory. Ludzie nie chcą wspierać ludzi, którzy kupują droższe buty od nich samych i co miesiąc odpoczywają w górach, bo większośc wspierających to nie milionerzy a zwykli zjadacze chleba
- Wojtku standard życia twojego i Agaty jest dla wielu ludzi luksusem, większość ludzi wyjeżdża raz w roku na wakacje a nie co 2mce lub częściej jak Agata, ja pracuje 12,5h na nogach i mam buty za 150zl- szkoda byłoby mi wydać tysiaka bo wolę odłożyć kasę. tak jak ja zyje większość ludzi- nikt nie je na codzien na mieście w drogich knajpach, nie kupuje kosztownych kosmetyków ami ubrań za 1/3 najniższej krajowej etc dopóki tego nie zrozumiesz nie będziesz potrafił obiektywnie spojrzeć na swoją sytuację
- Otóż to, razem z mężem mamy stabilną pracę w państwówce, 1 dziecko, a nie stać mnie na kurtkę za 2 tysiące, mierzę siłę na zamiary, wyjazd na wakacje raz w roku, bez większych szaleństw, a już na pewno nie takich na jakie pozwalała sobie chociażby Agata. Na takie kremiki jak Wy sobie kupowaliście też bym w życiu nie wydała pieniędzy. Ale zawsze można zrzucić winę na tych, którzy chcieli ujawnić prawdę i płakać, że współprace się ucięły. tak Wojtku, Wasze życie było w luksusach i Twoja niepełnosprawność tego nie przysłoni.
- Pracuję na pełen etat i na sushi ostatni raz byłam jakoś 3 lata temu. Tak więc sushi raz w miesiącu NIE JEST czymś niezbędnym do życia.
- Nie chce zaglądać w kieszeni ale na głównej stronie Patronite masz Wojtku koszulkę od Hugo Boss na głównym zdjęciu… Pr-owo slabo… Kiedy zbiera się pieniądze na zycie
A wy co sądzicie o tej sytuacji?
![]()





Nieładna manipulacja, przecież chodzi o to, że utrzymuje z tego też Agatę… a gdzie odniesienie się do zwolnienia asystentów?