Wokalistka De Su nie żyje. Przyjaciółki z zespołu ujawniają publicznie jej ostatnią wolę
De Su to zespół, który w latach 90. zdobył serca Polaków swoimi przebojami, a ich hit ” Kto wie” do dziś gości na świątecznych playlistach. Teraz przyjaciółki z zespołu ujawniły ostatnią wolę zmarłej w tym roku Małgorzaty Pruszyńskiej. Tak chcą uczcić pamięć po koleżance.
Zespół DeSu – kariera
W połowie lat 90. na polskiej scenie muzycznej pojawił się żeński zespół De Su, który szybko zyskał popularność dzięki chwytliwym przebojom i charakterystycznemu stylowi. Zespół został założony przez Małgorzatę Pruszyńską wraz z Darią Druzgałą, Beatą Kacprzyk i Anną Mamczur. Początkowo De Su pełnił funkcję chóru wspierającego innych artystów, jednak już wkrótce zespół rozpoczął pracę nad własnym repertuarem.
Debiutancka płyta zespołu, zatytułowana „De Su” została wydana w 1996 roku, i przyniosła grupie pierwszy znaczący sukces. Singiel „Życie cudem jest” zdobył ogromną popularność i był często emitowany w polskich stacjach radiowych. Kolejne utwory również trafiały do szerokiej publiczności, ale to utwór „Kto wie?” do dziś rządzi w świątecznych playlistach Polaków. Warto dodać, że zespół De Su istniał w głównej mierze w latach 90., a jego działalność trwała aż do rozpadu grupy.
Zobacz więcej: Wokalistka De Su nie żyje. Razem z koleżankami nagrała świąteczny hit „Kto wie”. Pamiętacie?
Warto wspomnieć, że jedna z członkiń zespołu Małgorzata Pruszyńska zmarła nagle 16 kwietnia 2025 roku. Jej śmierć została publicznie ogłoszona 17 kwietnia 2025 r., a informację o jej odejściu przekazała córka oraz inni bliscy. Piosenkarka miała 60 lat.

Daria Druzgała i Beata Kacprzyk z De Su o woli zmarłej Małgorzaty Pruszyńskiej
Teraz Daria Druzgała i Beata Kacprzyk wzięły udział w audycji “Pałac Kultury” w radiu RDC. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem wokalistki przyznały, że zastanawiają się nad reaktywacją zespołu, co byłoby po części hołdem dla ich nieżyjącej już przyjaciółki z grupy, która od lat bardzo chciała ich powrotu do muzyki. Niestety zobowiązania zawodowe i rodzina sprawiły, że jeszcze do tego nie doszło.
Gosia by sobie tego życzyła, żeby ponownie coś zrobić razem, niestety już w dwuosobowym składzie. Ze względu na pamięć, miłość i szacunek do Gosi i ze względu na to, że takie było jej życzenie, powinnyśmy to zrobić. Gosia nawet przed śmiercią miała takie życzenie, żebyśmy się zawiązały. (…) Jestem naprawdę przekonana, że Małgosia tym wszystkim reżyseruje z góry. Ona jest teraz w innym wymiarze, cały czas jest z nami gdzieś na przestrzeni – mówiła Kacprzyk.
Zobacz więcej: Nie żyje Małgorzata Pruszyńska z De Su. Koleżanka z zespołu zamieściła poruszający wpis…
W rozmowie panie przyznały także, że zespół De Su rozpadł się nie tylko ze względu na solową karierę, ale w pewnym momencie priorytetem stała się dla nich rodzina i dzieci.
Żadna z nas się nie spodziewała, że ten zespół po prostu kiedyś się rozwiąże. Myślałyśmy, że będziemy ze sobą razem przez całe życie, ale tak się nie stało. Każda z nas weszła na własną ścieżkę życia. (…) Każda z nas próbowała też być po prostu dobrą matką. Mamy dzieci, które były w pewnym momencie priorytetem w naszym życiu – wyznała Beata Kacprzyk.
Co ciekawe wokalistki De Su zaskoczyły również wyznaniem, że przed wielkim debiutem nagrały materiał, który nigdy nie został wydany. Panie chciałby jednak po latach odnaleźć dawne taśmy i je wydać.
Zanim powstała pierwsza płyta z Robertem Jansonem, to powstał fantastyczny materiał ze Sławomirem Kulpowiczem i Sebastianem Olko. Bardzo nowatorski, undergroundowy jak na tamte czasy, trochę jazzowy, trochę w stylu world music, funky. Tych utworów nikt nigdy nie usłyszał. (…) Tę taśmę matkę musi mieć Marek Kościukiewicz. (…) Bardzo bym chciała, żeby to wygrzebać i wydać, nawet jako ciekawostkę” – mówiła Kacprzyk.
Zobacz więcej: Były gwiazdami i rzuciły show-biznes. Tak teraz zarabiają na życie
