Wymagania Meghan do niani jej dziecka są WSTRZĄSAJĄCE! To cud jeśli kogoś znajdą

meghan-R1 meghan-R1

Meghan Markle i książę Harry spodziewają się swojego pierwszego dziecka. Para ogłosiła, że spodziewa się potomka 15 października tuż przed wylotem do Australii, podczas którego odbyli pierwsze małżeńskie tournee. Zrobili to, ponieważ bardzo trudno byłoby ukryć rosnący brzuszek Meghan.

Bezcenna reakcja Kate! Obca dziewczynka zaczęła dotykać jej włosów (VIDEO)

W Internecie nie brakuje teorii spiskowych na temat ciąży księżnej Sussexu. Jedna z nich mówi o tym, że żona księcia Harry’ego wcale nie jest w ciąży, a jej rosnący brzuch to tylko „poduszka”. Dziecko ma urodzić surogatka. Mimo że świat show-bizensu jest przewrotny, tę teorię zaliczamy do najbardziej absurdalnych.

Aktualnie w mediach głośno jest na temat wymagań Meghan do niani, która będzie opiekowała się królewskim potomkiem. Para bardzo skrupulatnie rozpoczęła poszukiwania idealnej osoby, która zamieszka razem z nimi w Frogmore House i pomoże młodym rodzicom.

Początkowo dzieckiem miała zająć się matka Meghan – Doria, jednak wygląda na to, że nie spełnia pełnych oczekiwań. Wymagania księżnej są niemal z kosmosu. Oprócz tego, że ma się opiekować maleństwem, musi być także gotowa na wszelkie niespodziewane sytuacje.

Victoria Beckham oceniła STYL Meghan Markle. Nie spodziewaliśmy się tych słów

Przyszła niania musi: znać sztuki walki (najlepiej teakwondo), umieć ochronić królewskiego potomka przed porwaniem, znać co najmniej dwa obce języki, znać z dokładnością rozwój dziecka z zakresu psychologii i pedagogiki, umieć doskonale gotować, znać zabawy edukacyjne dla dzieci oraz być rodowitą Brytyjką.

Ta lista to tylko część wymagań.

   
32 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

W tej fiolwtowej sukienke ma wiekszy brzuch niz na tych najnowszych zdjeciach w bezowej sukience

15:52 w Polsce tez od dawna są dwa języki w podstawówce. To nic nowego.

Co to ma byc

Ona jednym slowem jest pierdolnieta czarnucha . Przepraszam za wyrazenie ale nie moge tej wariatki sluchac….

Jezu zaś się trzyma za ten brzuch xd

My też w Polsce mamy dwa języki dodatkowe. Miałam angielski i niemiecki, potem jeszcze francuski, co nie zmienia faktu, że tylko angielski znam perfekcyjnie z czasów szkoly. Potem douczylam się innych (hiszpański i rosyjski) Żyje w Polsce i też mnie stać na wakacje w Meksyku bez odkładania hajsu-wiec to żaden argument. Jak ktoś jest pracowity, sumienny i ma odrobinę szczęścia, nie musi pracować w UK, bo wszędzie i dziej też mu będzie dobrze. Przestańcie te “zagranicę” traktować jak eldorado!

15:52 tez mieszkam w UK i mam swietna prace, moim zdaniem to jest kraina mlekiem i miodem plynaca Zawsze mozna zarabiac wiecej, ale jesli z kazdej wyplaty ZOSTAJE mi tyle, ze moge pojechac co miesiac na dwa tygodnie fo Meksyku i kupic nowego iphonea, no to nie wiem jak to nie jest kraina mlekiem i miodem plynaca. Wystarczy miec wyksztalcenie i byc dobrym, a nie przecietniakiem – Brytyjczycy docenia. Swoja droga nie wierzcie w bzdury ze gnoja Polakow itd bo to sa jakies brednie. W moim biurze jest doslownie garstka Brytyjczykow, ktora zna jakis jezyk obcy i to tylko dlatego, bo zazwyczaj jeden z rodzicow nie jest Brytyjczykiem, albo jako dzieci mieszkali za granica. Ogolnie Brytyjczycy slyna z tego, ze owszem ucza sie jezykow (najpopukarniejszy jest francuski w szkolach) ale i tak noe sa w stanie sie nim poslugiwac w najmniejszym stopniu. Takze to, ze teoja corka miala hiszpanski czy cos tam – jaka to roznica? Dogada sie z Hiszpanem? Taka nauka w stylu slowka kotek, piesek to nie jest nauka. UCZYC SIE a UMIEC to jest roznica.

“królewski potomek” chyba kogoś ponosi.

śmiechłam 😀

16:22- porównujesz dziecko do dorosłego „lesera”, któremu się nie chce?! Ja pracuję w firmie w której jestem jedyną Polką a to siedziba bardzo dużej międzynarodowej firmy. Mam wokół siebie ludzi z bardzo wielu krajów, Brytyjczyków jest najwięcej i muszą znać obce języki z stopniu zaawansowanym (oczywiście nie każdy, szeregowy pracownik), bo nikt nie będzie zatrudniał tłumaczy; dziwne jak bardzo odwrotne poglądy przedstawiasz porównując twój poprzedni post.

15:45- mieszkam w UK od 11 lat. Moja córka w zwyczajnej podstawówce miała francuski i hiszpański, więc raczej nie „popłynęłam” i wiem doskonale, że UK to nie kraina mlekiem i miodem płynąca ale mam samozaparcie i wiem po co pracuję; koncentruję się na samorealizacji i zapewnieniu mojemu dziecku jak najlepszych warunków. I nauczaniu jej, że powinno jej się „chcieć” a wtedy osiągnie wszystko.

13:40- a ty w to wierzysz? Przecież ich zarobki są utajnione a poza tym, z takim CV to później może się zatrudnić za grubą kasę u milionerów.

Buahaha. Ten ktoś od dwóch języków od podstawówki to popłynął. Poziom nauczania w UK jest wyższy tylko w prywatnych szkołach, na które przeciętnego mieszkańca nie stać. Dobre studia kończy mały odsetek Brytyjczykow i zwykle jest to estabilishment. Świetnie jest to przedstawione w książce Dziennik Bridget Jones. Akurat z UK jestem na tyle mocno związana, żeby mieć spore pojęcie. Oni świetnie znają swoją historię, ale są dość mocno zamknięci na wszystko co nie podkreśla wyjątkowości UK. Mało który Brytyjczyk zna jakiś język obcy. Wychodzą z założenia, że skoro angielski jest uznawany za język uniwersalny, to po co się męczyć. I to nie tylko “patologia” tak uważa. Uwielbiam UK, ale to wcale nie taka kraina mlekiem i miodem płynąca.

i zapewne wygladac jak maszkara co by harry nie pociupcial na lewo 😛

Kozaczek, i wszystko jasne.

Niania musi być Brytyjka? A sama jest mulatka z hameryki po rozwodzie, a to dobre:D

Czy to co ma na nogach w butach zdj 1 ma wskazywac ze sa popuchniete i jest w ciąży

Tak wyglada jak sie swolocz dorwie do kasy

gość, 30-01-19, 13:23 napisał(a):Podobno ma im pomagać tylko przez pierwsze kilka miesięcy, potem ma się nim zająć niania.

Ta Meghan to burak intelektualny to niania musi być od niej mądrzejsza.Tylko oby taka znalaza

Taka opiekunka nie zarobi u nich milionów. Na wp było kiedyś podane ile zarabiają poszczególni pracownicy rodziny królewskiej.

Dopiero co pisaliscie, ze nie chca niani, ze jejmama sie do nich wprowadzi i bedzie pomagac. Zdecydujcie sie na jedno kłamstwo na raz…

Jedynym specyficznym wymogiem to znajomość sztuk walki, reszta zupełnie normalna, biorąc pod uwagę status rodziny i kasę, jaką mogą takiej opiekunce zapłacić. Gdyby zamierzali płacić grosze wówczas faktycznie można by robić aferę. Inna sprawa, że za żadne pieniądze nie chciałabym zajmować się dzieckiem tak znanych ludzi, stres niewiarygodny.

A nie miała matka racheli pomagać przy dziecku przypadkiem i bez niani że niby lepsza od Kate

Po co kręcicie aferę?! Takie wymagania są we wszystkich bogatych, ustawionych rodzinach w UK! Płacą i wymagają- de facto to niańki spędzają najwięcej czasu z tymi dziećmi więc to one je wychowują. Ma się nimi zajmować przysłowiowa „pani Wiesia z drugiej klatki”?!?!

Ale na serio w to wierzycie? Skąd niby media mają taką wiedzę? Wyssane z palca.

przeciez i tak oni wszedzie chodza z ochrona! chyba ze Meghan i Harry znaja takewoondo? bo nie sadze… czyli zostawiaja dziecko i nianie a sami chodza z ochrona?

Rodowita Brytyjka znajaca dwa jezyki obce 😀 To powodzenia jej zycze 😀

No to Powodzenia. Nie od dziś Wiadomo, że Angielki nie lubià się uczyć. Poziom edukacji jest niski a jak już ktoś skończy tutaj studia to nie po to żeby być niańkà. William ma nianię z Hiszpani bo Angielki nie naja takich kwalifijacji

Rodowita Brytyjka znajaca dwa jezyki obce 😀 To powodzenia jej zycze 😀

je*ana lalunia

11:38- w UK od „podstawówki” masz 2 języki obce; myślisz, że w brytyjskich firmach na wyższych stanowiskach pracują wyłącznie Polacy?! Nie znasz wykształconych Brytyjczyków? Współczuję w takim razie patologii w której się obracasz.