Wzięli Kasię Skrzynecką za złodziejkę
Katarzyna Skrzynecka kupowała niedawno kosmetyki w jednych z warszawskich centrów handlowych. Kiedy wychodziła ze sklepu, rozległ się alarm. Do gwiazdy podbiegli ochroniarze i zaczęli przeszukiwać jej torby. Okazało się, że produkty nie rozmagnetyzowały się przy kasie.
Trzeba przyznać, że Kasia zachowała się dość spokojnie. Inne gwiazdy być może oburzyłyby się, gdyby ktoś podejrzewał, że przywłaszczyła sobie jakąś rzecz.
-Takie sytuacje zdarzają mi się pięć razy dziennie. Dobrze, że produkty są zabezpieczane i kontrolowane – powiedziała Super Expressowi.
no fajnie że zachowała spokój:):D
Najważniejszy jest spokój. Przecież nic nie ukradła.
spokoj jest potrzebny, ale czasem mozna wybuchnac:D
gość, 28-04-08, 22:34 napisał(a):to się często zdarza, nie tylko znanym
gość, 28-04-08, 09:08 napisał(a):brzydka jestKomentarz bardzo na temat.
gość, 28-04-08, 22:34 napisał(a):to się często zdarza, nie tylko znanym
też bym nie ufała “gwiazdom” ;d
przynajmniej klasę zachowała 😀
to się często zdarza, nie tylko znanym
Ja też tak miałam :PP
no to ma pecha skoro tak czesto cos jej piszczy w torebce…
a kogo do obchodzi ? ? sa ważniejsze rzeczy xD
gość, 28-04-08, 09:42 napisał(a):Łomatko! A kogo to nie spotkało? Chyba tylko tego, kto kupuje na bazarku. Nie wygłupiajcie się.poieram
Hehe mi jeszcze się to nie zdarzyło
normalna sprawa, przecież to też człowiek, zresztą z tymi barierkami niestety często są takie akcje..zresztą co z niej za wielka gwiazda, żeby zaraz jakieś sceny miała robić… -.-
czasem sie zdarza ,tez mi sie przytrafilo kilka razy – ale mi to sensacja
Ja uważam że trzeba coś zrobić z tymi barjerkami albo zdyscyplinować sprzedawców.Mi się często zdarza że zapominają odczepić tego czegoś białego i ochroniarze na dźwiek barjejrki przylatują…
Nikt jej nie wziął za złodziejkę, po prostu taka jest procedura, dzwoni, więc ochroniarz musi sprawdzić torbę klienta, często to wina magnesu, który dalej działa, a często jakaś irracjonalna przyczyna. Ja dzwoniłam parę razy – za każdym przyczyna była nieokreślona, może klucze w kieszeni podziałały na bramkę, może coś innego.
to tak jak mojego brata w kerfurze [sorry nie pamietam jak sie to nazwe poprawnie pisało, wiec spolszcze]. wyjął pół torby a tam na dni płyn do płukania jamy ustnej i dwie krople na dnie ;]
tez mi news…. :/
Przecież to normalka! Ile razy to mi nie rozmagnetyzowali zakupów? Najczęściej w empiku!
spokoj zawsze uratuje;)
Łomatko! A kogo to nie spotkało? Chyba tylko tego, kto kupuje na bazarku. Nie wygłupiajcie się.
brzydka jest