Wzruszające słowa Andrzeja Dudy o śmierci Tomasza Kality
Tomasz Kalita zmarł po ciężkiej chorobie. Jego śmierć jest tym bardziej szokująca, bo w ostatnich miesiącach coraz częściej występował przed kamerami, aby opowiedzieć o swoim nowotworze.
Zobacz też: Tomasz Kalita nie żyje
Swoje kondolencje złożyli m.in. Leszek Miller, Beata Szydło oraz Andrzej Duda.
Prezydent pożegnał polityka we wzruszających słowach:
Odszedł Tomasz Kalita. Dzielny i dobry Człowiek. Żal ściska serce. RiP.
Z kolei premier napisała:
Tomasz Kalita odszedł do domu Ojca. Wieczne odpoczywanie racz dać Mu Panie. Módlmy się za Jego duszę i dziękujemy Bogu za Jego życie.
Zobacz też: Odkryto kolejne korzystne właściwości marihuany!
Przesyłamy wyrazy najszczerszego współczucia rodzinie zmarłego.
Odszedł Tomasz Kalita. Dzielny i dobry Człowiek. Żal ściska serce. RiP
— Andrzej Duda (@AndrzejDuda) 16 stycznia 2017
Tomasz Kalita odszedł do domu Ojca. Wieczne odpoczywanie racz dać Mu Panie. Módlmy się za Jego duszę i dziękujemy Bogu za Jego życie.
— Beata Szydło (@BeataSzydlo) 16 stycznia 2017
Tomek nie żyje. Pozostaje milczenie.
— Leszek Miller (@LeszekMiller) 16 stycznia 2017


I co Andrzej, płyniesz na tej śmierci co? A jak trzeba byli zalegalizować marychę to klęczała gdzies albo na nartach jeździłeś. O sorki, w nicy podpisywałeś co karakan co kazał. BEZNADZIEJA I NAJGORSZY PREZYDENT EVER
Broszkowa dalej nic nie zrobi dla chorych, aby ulżyć im w cierpieniu. Jak “matka” z Kalkuty. Ważne są frazesy i interesy kościoła, aby umierający dał na msze a nie wydawał te kasę na olej konopny.
Serio? RiP? To nie ma po polsku: niech spoczywa w pokoju??
Szczegolnie to RIP pasuje do prezydenta Polski mówiącego do Polaka.
uwazam podobnie. prezydent Polski poslugujacy sie skrotowcem RIP. blamaz!
Najpierw nic nie zrobili w sprawie medycznej marihuany, a teraz RIP? Żenada, sami go skazali na śmierć
Dokładnie, jak widzę to zapożyczone RIP na końcu to ciśnienie skacze. A No sorry.. bo przecież to takie na czasie jest.
taaa, najpierw go olali, jak walczył o medyczną maryske, a teraz ciężko po nim płaczą…