Za wszelką cenę chciała zwrócić na siebie uwagę (FOTO)

1-95-R1 1-95-R1

Gwiazdy wiedzą, jak zwrócić na siebie uwagę na salonach. Najprostsze sposoby to przyprowadzenie ze sobą nowego partnera, pokazanie dziecka albo wskoczenie w kusą kreację. Na to ostatnie postawiła kilka dni temu amerykańska aktorka, Lindsay Hartley.

Lindsay dumnie prężyła się przed fotoreporterami w kreacji, której nie powstydziłaby się Monika Pietrasińska – zielona sukienka miała tył i boki wykonane z siatki. Aktorka celowo ustawiała się tak, by pokazać plecy i wystające pełne piersi (sztuczne?).

Hartley zyskała rozgłos dzięki roli w popularnej operze mydlanej Passions. Zagrała też m.in. w The Challenger i All My Children. Biorąc pod uwagę to, jaką ta pani ma chrapkę na sławę, możliwe, że niebawem będzie o niej bardzo głośno.

&nbsp
Za wszelką cenę chciała zwrócić na siebie uwagę (FOTO)

Za wszelką cenę chciała zwrócić na siebie uwagę (FOTO)

Za wszelką cenę chciała zwrócić na siebie uwagę (FOTO)

Za wszelką cenę chciała zwrócić na siebie uwagę (FOTO)

   
11 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

według mnie jest OK, przecież cycow ani rowa nie widać. Poza tym mysle, ze chciala odwrocić uwagę od twarzy…

obrzydliwy cycek

Wyglada jak Michael Jackson z twarzy 😉

hehe dobre, fakt do conczity podobna

kolejna dziwa która dla chwili rozgłosu zrobi wszystko w dodatku szkaradna z ryja

to chyba brat konczity

transwestyta, na ktorego nasral krokodyl

Jakie sztuczne?Sztuczne by stały jak u dody czy Rozenek.pewnie zaraz znawczynie i własciecielki dwóch pryszczy będą po te Pani jeździć ,co nie zmienia faktu,że baka ma sliczny,naturalny biust.

o fu,jaki trans

taki trochę trans z tej pani..

kto to jest?