Zakazali Amy Winehouse wizyt prywatnych
Amy Winehouse i jej mąż Blake Fielder-Civil zostali pozbawieni możliwości wizyt prywatnych wizyt.
Teraz każde ich spotkanie będzie odbywało się w “towarzystwie\” dzielącej ich, szklanej szyby.
Wszystko przez heroinę, którą wykryto w organizmie Blake’a .
Pozytywny wynik testu doprowadził również do odebrania mu innych przywilejów i przeniesienia do innego skrzydła, gdzie kary odsiadują np. gwałciciele i pedofile.
W związku z powyższym Amy… zrezygnowała z odwiedzin zupełnie.
– Trzęsie się za każdym razem, gdy tam idzie, więc na razie postanowiła dać sobie spokój – mówi informator.
piosenkarką jest świetną
Wszystko po to żeby sprzedać więcej płyt ;/
ona go tak cholernie kocha, ze moze sie to dla nich zle skonczyc. Uwielbiam ją.
Pewnie prochy schowała we włosach…
ggdyby na tej focie troche sie usmiechnela byloby…niezle:)
lubię ją jako piosenkarkę,a jej prywatne sprawy mnie nie obchodzą!!!
niezle wyszla na tym zdjeciu
z takim fryzem niedziwne
gość, 25-12-07, 15:53 napisał(a):wszystko po to , zeby sprzedac wiecej plyt , oni sa juz nudni_____________________żal mi cie…tylko sie nie rozplacz
Oj Amy:/:/
Kurde, ale ona sie marnuje 😐 Szkoda mi jej
wszystko po to , zeby sprzedac wiecej plyt , oni sa juz nudni
niestety musi odnaleźć dobra drogę i jest już na dobrej drodze lepiej bd jak go nie bd odwiedzać..mam koleżankę której chłopak siedzi i wysłała mu list ze nie ma sensu i miała a racje, tak samo powinna amy zrobić,,,wiem ze to okropne w stosunku do jej męża…ale takie jest zycie
wszystko po to , zeby sprzedac wiecej plyt , oni sa juz nudni_____________________żal mi cie…
żal mi jej…bo to świetna piosenkarka……i napewno świetny człowiek z niej…tylko gdzies sie pogubiła:(
skoro tak jej zależy na mężu, to nie powinna mu przynosiś narkotyków. Rozumiem, że ciężko jest patrzeć na cierpienie bliskiej nam osoby, ale powinniśmy się kierować miłością do niej (w tym wypadku nie dawać prochów)
jest masakrycznie nie odpowiedzialna inaczej nie można powiedzieć…
ona ma straszne życie..
Z kim się zadajesz takim się stajesz.. proste
nie lubię jej, ani jej mężulka ;/
Jej życie prywatne to porażka :-/
Jak życie się czasami beznadziejnie układa, trzymaj się Amy:)
Jakoś jej nie lubię.
żeby przypadkiem pewnego dnia w ogóle o nim nie zapomniała.
jak mi jej szkoda…:( ale ja ja rozumiem i innych cpunow tez… mozecie sobie teraz pisac co chcecie w odp na moj komentarz albo o niej ze jest glupia itp ale takich ludzi wszyscy mieszaja z blotem, nikt ich nie rozumie….:(