Zdziwi Cię ten fakt z życia Jennifer Garner i Bena Afflecka

3-87-R1 3-87-R1

Przebieg rozwodu Jennifer Garner (43 l.) i Bena Afflecka (43 l.) potrafi nieźle zdziwić. Wspólne wyjścia, wakacje? To dla nich nic dziwnego.

Zobacz: Między Garner i Affleckiem doszło do niezręcznego spotkania

Okazuje się, że aktor nie wyprowadził się od swojej byłej żony. Ben i Jenn nadal mieszkają w swojej wartej 45 milionów dolarów willi.

Ben przeprowadził się do pokoju obok Jennifer. Tak teraz wygląda jego nowa normalność. Uczą się jak być przyjaciółmi – zdradza znajomy pary.

Przestrzeń to coś, na czego brak Ben i Jenn narzekać nie mogą, w ich rezydencji po chwili szukania odnajdziemy 5 sypialni z oddzielnymi łazienkami.

Zadaniem Bena nie jest uszczęśliwianie mnie, najważniejsze są nasze dzieci i jesteśmy w tym zgodni. Przestałam marzyć o tym, że zatańczę z mężem na ślubie naszej córki. Powinniście zobaczyć twarze dzieciaków, kiedy Ben wchodzi do domu. I jeśli zobaczysz swoje dzieci, które kochają kogoś tak czysto i całkowicie, będziesz się przyjaźnić z tą osobą do końca życia – powiedziała ostatnio aktorka.

Jak oceniacie ich pomysł wspólnego mieszkania?

Zobacz: ROZWÓD – JAK WESPRZEĆ DZIECKO

Zdziwi Cię ten fakty z życia Jennifer Garner i Bena Afflecka

Zdziwi Cię ten fakty z życia Jennifer Garner i Bena Afflecka

Zdziwi Cię ten fakty z życia Jennifer Garner i Bena Afflecka

Zdziwi Cię ten fakty z życia Jennifer Garner i Bena Afflecka

   
31 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 07-03-16, 00:19 napisał(a):[/b]Nie rozumiem. Rozstali się w przyjaźni, podobno nadal mieszkają razem, a Jen powiedziała, że Ben jest miłością jego życia. To po co rozwód?bo często pomimo miłości ludzie nie potrafią już ze sobą rozmawiać… i wtedy sama miłość nie wystarcza

[b]gość, 07-03-16, 08:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-16, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-16, 12:44 napisał(a):[/b]co za chore, zepsute czasy .. kiedys nie było tylu zdrad rozwodow… w jakim to kierunku idzieOwszem, nie było tylu rozwodów ale czy na pewno było kiedyś lepiej? Wystarczy posłuchać naszych babć, ich opowieści o tym jak kiedyś wyglądało życie. Na porządku dziennym były małżeństwa, w których mąż bił żonę, a nawet i dzieci, nie szanował jej, poniżał, a kobieta i tak przy nim zostawała, bo co ludzie powiedzą, przecież to wstyd. W tym przypadku tych dwoje lepiej żyje ze sobą po rozwodzie niż niektórzy przez całe swoje życie w małżeństwie.[/quote]a ja nigdy o czymś takim nie słyszałam w moim otoczeniu,bo ludzie się kiedyś bardziej szanowali.[/quote]Nie bądź taka pewna – kobiety nie chcą często mówić o takich rzeczach to raz. a dwa – nie tylko chodzi o bicie itp. często mężowie po prostu mieli kochanki, częste wyjazdy, a małżonki tylko za kury domowe mieli plus do wychowywania dzieci i pomimo tego kobiety nigdy nie odchodziły bo takie były czasy! A dziś kobiety chcą mieć SWOJE ŻYCIE i BYĆ SZANOWANE. Jeśli tego mieć nie mogą wolą być same.

[b]gość, 06-03-16, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-16, 12:44 napisał(a):[/b]co za chore, zepsute czasy .. kiedys nie było tylu zdrad rozwodow… w jakim to kierunku idzieOwszem, nie było tylu rozwodów ale czy na pewno było kiedyś lepiej? Wystarczy posłuchać naszych babć, ich opowieści o tym jak kiedyś wyglądało życie. Na porządku dziennym były małżeństwa, w których mąż bił żonę, a nawet i dzieci, nie szanował jej, poniżał, a kobieta i tak przy nim zostawała, bo co ludzie powiedzą, przecież to wstyd. W tym przypadku tych dwoje lepiej żyje ze sobą po rozwodzie niż niektórzy przez całe swoje życie w małżeństwie.[/quote]a ja nigdy o czymś takim nie słyszałam w moim otoczeniu,bo ludzie się kiedyś bardziej szanowali.

Będą tak funkcjonować dopóki któreś z nich nie postanowi wejść w nowy związek. Wtedy się pewnie pojawi zazdrość i Ben się wyprowadzi.

[b]gość, 06-03-16, 12:44 napisał(a):[/b]co za chore, zepsute czasy .. kiedys nie było tylu zdrad rozwodow… w jakim to kierunku idzieChyba w takim że lepiej żyć sobie w pojedynkę i mieć święty spokój!!!świta już dawno zszedł na psy!!za dużo pokus,w koło tylko sex sex sex,pieniądze..ludzie są zepsuci zawsze byli tylko teraz są jeszcze bardziej!! szkoda tylko dzieci..

[b]gość, 06-03-16, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-16, 12:44 napisał(a):[/b]co za chore, zepsute czasy .. kiedys nie było tylu zdrad rozwodow… w jakim to kierunku idzieNie było rozwodów, bo nie było możliwości! Kobieta po rozwodzie nie miała praktycznie nic prócz wstydu i publicznego potępienia.[/quote]wstyd i potępienie z powodu rozwodu?chyba jesteś z jakieś zapadłej wsi gdzie psy dupami szczekają..

Nie rozumiem. Rozstali się w przyjaźni, podobno nadal mieszkają razem, a Jen powiedziała, że Ben jest miłością jego życia. To po co rozwód?

[b]gość, 07-03-16, 00:19 napisał(a):[/b]Nie rozumiem. Rozstali się w przyjaźni, podobno nadal mieszkają razem, a Jen powiedziała, że Ben jest miłością jego życia. To po co rozwód?Bo ON ją przestał kochać? Ma jakieś inne powody? Do tanga trzeba dwojga.

Kijem bym takiego ruchacza nie ruszyła a ona mu jeszcze dzieci rodzi. Szanujcie się dziewczyny.

Smutne ma zycie, ale niestety taka psychika wymaga leczenia ;p

[b]gość, 06-03-16, 19:17 napisał(a):[/b]Teraz ludzie zamiadt rozwiazywac problemy na biezaco, rozmawiac, wyjasniac kazda niesnaske wszystko tlumia i potem od razu rozwod, zdrady…Po co to?Jaki to ma sens?A milosc?Wiernosc?Szacunek?[/quoteteż tego nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem,życie to nie bajka tym bardziej życie w związku/małżeństwie…przeraża mnie to liczba rozwodów z roku na rok coraz większa!!ludzie nie dorośli do zakładania rodzin..do małżeństwa..trzeba rozmawiać dużo rozmawiać to podstawa a nie ciekać a depresję,zdrady,urażone dumy,kłamstwa,zamykanie się w sobie i wiele wiele innych!!

Teraz ludzie zamiadt rozwiazywac problemy na biezaco, rozmawiac, wyjasniac kazda niesnaske wszystko tlumia i potem od razu rozwod, zdrady…Po co to?Jaki to ma sens?A milosc?Wiernosc?Szacunek?

MADRA BABKA!

[b]gość, 06-03-16, 19:17 napisał(a):[/b]Teraz ludzie zamiadt rozwiazywac problemy na biezaco, rozmawiac, wyjasniac kazda niesnaske wszystko tlumia i potem od razu rozwod, zdrady…Po co to?Jaki to ma sens?A milosc?Wiernosc?Szacunek?Rozczaruje Cie- znajdziesz je w bajkach inkomediach romantycznych

Nie widzę w tym nic dziwnego. Jennifer go wciąż kocha, dlatego chce mieć go wciąż przy sobie. Jak on sprowadzi sobie kochanicę i zaczną stękać za ścianą, to nagle okaże się, że nie mogą żyć pod jednym dachem, a przyjazne stosunki szlag trafi.

Jak oceniamy? Nie nasz interes

ale z drugiej strony kiedys gdy pojaiwalysie problemy t9o sie je rozwiazywalo, starano sie, a teraz w wielu-choc oczywiscie nei wszystkich- przypadkach pierwszy konflikt konczy sie rozwodem….. wiec gdzie tu milosc i chec stworzenia rodziny

Eee, jakoś w to nie wierzę. No rozumiem, że dla dobra dzieci nie chcą publicznie prać brudów (i chwała im za to). Ale w to sielskie życie pod jednym dachem nie wierzę, zmuszają się bo dzieci patrzą, ale zapewne najchętniej każde poszłoby w swoją stronę. No i nie zapominajmy, że do podziału jest tam ogromny majątek! Dla mnie to bomba z opóźnionym zapłonem, jeszcze kiedyś będzie się działo!

[b]gość, 06-03-16, 15:13 napisał(a):[/b]prawdziwa miłość juz tylko w książkach . Mnie moj ex -mąż zostawił po 19 latach dla 19 -latki i córke tez ma gdzies liczy sie dla niego tylko jego zycie . Zazdroszczę jej takiego byłego meza ktory kocha swoje dzieci ….To ile lat ma twój mąż pedofil???????? Heheh.

[b]gość, 06-03-16, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-03-16, 12:44 napisał(a):[/b]co za chore, zepsute czasy .. kiedys nie było tylu zdrad rozwodow… w jakim to kierunku idzieNie było rozwodów, bo nie było możliwości! Kobieta po rozwodzie nie miała praktycznie nic prócz wstydu i publicznego potępienia.[/quote]NDokładnie i dlatego ludzie latami sie męczyli i niszczyli zycie sobie oraz dzieciom

prawdziwa miłość juz tylko w książkach . Mnie moj ex -mąż zostawił po 19 latach dla 19 -latki i córke tez ma gdzies liczy sie dla niego tylko jego zycie . Zazdroszczę jej takiego byłego meza ktory kocha swoje dzieci ….

mnie się wydaje że kościelene śluby się przyczyniają do tych rozwodów bardziej a po cywilnych mniej.

[b]gość, 06-03-16, 13:26 napisał(a):[/b]mnie się wydaje że kościelene śluby się przyczyniają do tych rozwodów bardziej a po cywilnych mniej.Co za idiotyzmy 😀

Rozwody byly od zawsze, w krajach gdzie nie rzadzila komuna, a potem kler rozwody i rozpady malzenstw. Teraz wiemy wszytsko, o wszystkich. Fb i reszta portali robi to za nas.

zdrad zawsze było dużo tylko kobiety się nie chciały rozwodzić bo to przecież wstyd lepiej było udawać szczęście a mąż i tak po cichu robił co chciał

[b]gość, 06-03-16, 12:44 napisał(a):[/b]co za chore, zepsute czasy .. kiedys nie było tylu zdrad rozwodow… w jakim to kierunku idzieNie było rozwodów, bo nie było możliwości! Kobieta po rozwodzie nie miała praktycznie nic prócz wstydu i publicznego potępienia.

Biedna

[b]gość, 06-03-16, 12:44 napisał(a):[/b]co za chore, zepsute czasy .. kiedys nie było tylu zdrad rozwodow… w jakim to kierunku idzieOwszem, nie było tylu rozwodów ale czy na pewno było kiedyś lepiej? Wystarczy posłuchać naszych babć, ich opowieści o tym jak kiedyś wyglądało życie. Na porządku dziennym były małżeństwa, w których mąż bił żonę, a nawet i dzieci, nie szanował jej, poniżał, a kobieta i tak przy nim zostawała, bo co ludzie powiedzą, przecież to wstyd. W tym przypadku tych dwoje lepiej żyje ze sobą po rozwodzie niż niektórzy przez całe swoje życie w małżeństwie.

szkoda, że się rozstali ale podoba mi się to, że w tych czasach wielu ludzi próbuje zostać przyjaciółmi lub chociaż sie szanować po rozwodzie, szczególnie wtedy kiedy mają razem dzieci

co za chore, zepsute czasy .. kiedys nie było tylu zdrad rozwodow… w jakim to kierunku idzie

Podziwiam ich ze tak mozna