Szokujące słowa żony Tomasza Mackiewicza rok po jego śmierci

1920x1080-R1 1920x1080-R1

Już rok minął od tragicznej śmierci Tomasza Mackiewiczka, która wstrząsnęła całą Polską. Pod koniec stycznia 2018 roku razem ze swoją partnerką do wspinaczek Elisabeth Revol wyruszyli po szczyt Nanga Parbat. Wyprawa skończyła się tragedią i mimo akcji ratunkowej nie udało się ocalić życia Tomasza.

Jest raport z wyprawy Mackiewicza! Wiadomo, co dokłanie się stało!

Żona Tomasza Mackiewicza – Anna Mackiewicz w rozmowie z Wysokimi Obcasami wyznała:


Mam straszny żal do Krzysztofa Wielickiego (…) o to, że natychmiast nie próbował wysłać po Tomka helikoptera. Mieli opłacony depozyt, mogli go wykorzystać na ratowanie Tomka. Straszny jest we mnie ból z tego powodu. Bo śmigło stało gotowe do wykorzystania dla polskiej wyprawy, a ja w tym czasie z chatki w irlandzkiej wiosce organizowałam z kilkoma przyjaciółmi 50 tys. dolarów na zapłacenie za helikopter Pakistańczykom

– powiedziała.

Revol nie może pogodzić się ze śmiercią Mackiewicza. Pisze wzruszający list!

Czy Krzysztof Wielicki odpowie na te słowa? Myślicie że udałoby się uratować Tomasza?




   
47 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Nie zwiazalabym sie z człowiekiem o takiej pasji…

Tak, do Francuzki która ewidentnie kręciła i kto wie czy nie skłamała, żeby ją ratowali zamiast Mackiewicza nie ma żalu i jeszcze z nią występuje, a do człowieka nie mającego związku z wyprawą i możliwości o decydowaniu o sprzęcie i rezerwach INNEJ wyprawy bez konsultacji nagle ma żal. Bardzo ciekawa logika. Nie to nie były rezerwy do wykorzystania na zawołanie.

gość, 21-01-19, 21:39 napisał(a):To wyślij swojego męza lub syna komuś takiemu w takich warunkach i wysokości do pomocy. Tak nisko cenisz życie swoich bliskich? Dobrze pomagać z kanapy!

Nie powinno sie ryzykowac zycia ratownikow dla czlowieka, ktory nie ma szans przezycia i ktory byl nieodpowiedzialny i sam narazil sie na niebezpieczenstwo.

21:41- jakim idiotą trzeba być, żeby napisać „idiotom”?

Wszystko na własne życzenie. A tej francuzecce zupełnie nie klei się ta historyjka.

21:30Jakim idiotom trzeba być, żeby coś takiego napisac

gość, 21-01-19, 21:30 napisał(a):Wyprawa na taki szczyt to nie przejście na czerwonym, zastanów się… Jeśli się rozglądniesz na czerwonym świetle w 90 procentach przypadku nic ci się nie stanie, a tamta góra chyba wiesz jaką ma opinię?

Do 21:30Nie, nie powinno ratowac jezeli przejscie dla pieszych znajduje sie na stromych szczytach Himalajow a niczemu winni nepalscy ratownicy sa bieda zmuszani do takich akcji ratunkowych. Pasuje odpowiedz?

Przepraszam, ale on poniósł konsekwencje swoich czynów. Tacy ludzie to egoiści – nie obchodzi ich, że w domu jest rodzina, dzieci, które mogą zostać osierocone. Ważne, że oni mają dreszczyk.

Z całym szacunkiem ale czemu brak pretensji do umarłego,że zlekceważyl bezpieczeństwo, wchodził bez butli tlenowej itp? Nie ma obowiązku poświęcania swojego życia dla kogoś w takiej sytuacji.

Przykre to jest i żal na pewno nie mine ale to takie gdybanie. Co by było gdyby, gdyby wyszedł 2 min później z domu to by samochód na pasach nie przejechał. Czasu nie cofniemy a takim analizowaniem można się psychicznie wykończyć.

Do osób niżej:Czy to znaczy ze pogotowie nie powinno ratować osób przechodzących na czerwonym, czy kierowców jadących zbyt szybko???? Opamiętajcie się nie stawiajcie osadów nie jesteście swieci

14:53 otóż to, to rozwydrzone barachło korzystające z ciężkiej pracy „nonamow” powinno to robić tylko na własne ryzyko. Tutaj winny jest tylko facet, który zginął i zonka ze sobie takiego idiotę wybrała. Zero współczucia. Dużo większa tragedia jest ojciec, który ginie w wypadku wracając ze zmiany w pracy.

13:54 pokaz mi badania udowadniające, ze jeżdżenie samochodem powoduje raka. Czekam. Inaczej jesteś koszmarnie tepa dzida.

Zero współczucia dla jego rodziny. Sami tego chcieli to maja.

Rozumiemy Pani bol i koszmar tych wspomnien.Ale czy na milosc boska wyslalaby Pani w te warunki helikopter z wlasnymi dziecmi by ratowaly ojca?SZCZERZE WATPIE…A tak sie sklada ze i ratownicy gorscy maja rodziny ktore sie o mnie martwia i ktory z tak strasznych pobudek osieracaja. TAK oni tez sa ludzmi…tyle ze z wieksza wyobraznia niz Pani S.P. maz.

gość, 21-01-19, 15:19 napisał(a):Zgadzam się z Tobą w 100&. I uważam, że jego żona przekracza pewne granice mając pretensje do tego człowieka. Jej mąż wiedział na co się porywa, a rzucanie takich oskarżeń może kogoś mocno psychicznie obciążyć. To są dorośli ludzi i wiedzieli z jakim ryzykiem wiąże się ta wyprawa.

gość, 21-01-19, 15:28 napisał(a):15:19 OTOZ TO!!!! A jaki syf za soba zostawiaja.ciekawe czy tak we wlasnym kraju smieca.Himalaje staly sie wysypiskiem a caly ten syf wlacznie ich trupi jak splywa rzekami do cywilizacji…Zalosne korowody amatorow jak zdobywcy Morskiego Oka na barkach umeczonych na smierc koni !!!!!!!!Wstydź się za tej jad, zawiść i nienawiść, która się z ciebie wylewa!

Z tego co mi się pamięta to chyba warunki pogodowe nie pozwalamy na to żeby helikopter tam w ogóle wyruszył?

Do 16:41:Niestety przedmowca ma racje i nie widze w tym jadu czy zawisci a czyste fakty Tobie radze spojrzec w lustro a nastepnie wniesc o wlasna beatyfikacje hahaha (do kosciolka co niedziela a pies przy budzie zamarza czyz nie?) Hipokryckie polaczkowo

16:09 jeśli nie widzisz żadnej pasji pomiędzy łazeniem po niebezpiecznych górach a pieluchami to jesteś koszmarnie ograniczona jednostka. Jeśli ktoś nie umie skończyć z takim hobby to albo niech nie zakłada rodziny albo rodzina niech trzyma mordę na kłódkę i płaci za wszystko.

Heh trzeba było umieć faceta przy sobie i dzieciach trzymać!! A tak gość nieubezpieczony sam z jakaś baba właził na taką górę. Podjął takie ryzyko i zapłacił za to życiem. Pretensje może mieć do niego tylko i siebie

Niestety przykra prawda jest taka że żal może mieć tylko i wyłącznie do swojego śp. Partnera. Wiedział jak ryzykowne ma hobby. Pretensje do innych osób są nie na miejscu.

15:19 OTOZ TO!!!! A jaki syf za soba zostawiaja.ciekawe czy tak we wlasnym kraju smieca.Himalaje staly sie wysypiskiem a caly ten syf wlacznie ich trupi jak splywa rzekami do cywilizacji…Zalosne korowody amatorow jak zdobywcy Morskiego Oka na barkach umeczonych na smierc koni !!!!!!!!

13:54- oooo, widzę, że koleżanka dzisiaj nie wzięła albo tableteczek na główkę, albo maści na ból zadka.

Chłop miał pasje, znał ryzyko, ludzie bez pasji, nudni i nijacy nie zrozumiejo. Grażyny od pieluch i seriali nie powinny czytać o tym, po co taki artykuł tutaj?

Mógł poszukać inne hobby np szachy to raz a dwa…wielcy himalaisci a biedni pakistanczycy przed sezonem poreczuja szlaki narażają swoje życie żeby te setki turystów mogło wspiąć się na szczyt i zrobić foto…pakistanczyk nie ma wyboru nie ma za co żyć bo ż praca ciężko a turyści mają kaprysy

Dajmy spokój takim dziwnym dyskusjom- z jednej strony: facet miał pasję, na pewno miał ubezpieczenie bo bez tego nie otrzymałby wizy/ pozwolenia na wspinaczkę ale z drugiej strony zrozpaczona kobieta która na pewno w głębi duszy ma pretensje do samej siebie, że mu tego nie zabroniła- ale naprawdę, z takimi ekstrymalnymi sportami jest jak z nałogiem a pamiętajmy, że Marek był nałogowcem.

Polecam dokument filmowy Glory of Death (youtube)TAM OTWORZA WAM SIE OCZYPrawdziwymi i jedynymi bohaterami Himalajow sa biedni Nepalczycy ktorzy za kilka groszy ryzykuja wszystko dla rozwydrzonych zachodnich EGOISTOW!!!

To jest wlasnie niebezpieczne hobby.zal człowieka ale rodziny jeszcze bardziej.

Takie hobby takie skutki…niestety. bardzo nieodpowiedzialne podejmowanie takiego ryzyka mając dzieci. Poza tym akcje ratownicze zawsze powinny być płatne w przypadku nieodpowiedzialnych turystów lub takich lubiących ekstremalne sporty ryzykantow.

Nie zal mi takich pseudobohaterow

Wysokie gory rzadza sie swoimi prawamo i natura dobrze wiedziala co robi nie dajac tam zadnym zwierzetom szans na przezycie. Ale teraz beda oskarzenia i wypominki bo przeciez kazdy jest zobowiazany ryzykowac wlasne zycia dla jakiegos kamikaze…!

Do gośc 13:54 Nie porownuj jazdy samochodem do wchodzenia po górach. Bez auta w dzisiejszych czasach się nie obędziesz, a bez chodzenia po górach owszem. Choćby zeby dojechac do lekrza, ktorego mam 8 km od siebie muszę wsiąść do auta. To samo do pracy 20 km. No chyba, że ty wszedzie nózkami chodzisz. I nawet za granicę idziesz nogami. Co do piwa, to w niewielkich ilościach piwo jest pomocne przy schorzeniach przewodu moczowego, zmniejsza ryzyko choroby wieńcowej i zawału, zapobiega marskości wątroby i tworzeniu się kamieni nerkowych.

Pretensje glupia babo miej do glupiego meza. Trzeba bylo pomyslec za wczasu. Idiotyzm i egoizm

Do tych wszystkich ktorzy sa tak mądrzy i obwiniaja go o wlasna śmierć, mam nadzieje ze jak zachorujecie na raka to bedziecie leczyć sie sami ,bo żarcie miesa ,jeżdżenie samochodom czy picie piwska przed telewizorem to wasza wina sami sobie na to zasłużyliśmy

Z tego co się orientuję, helikopter nie był by wstanie dolecieć do miejsca w którym Mackiewicz umarł… Musiał by jeszcze zejść kilkaset metrów, na to niestety nie miał już siły. Pretensje to wdowa, powinna mieć do mężusia, który spełniał się kosztem swojej rodziny. Ktoś kto uprawia ekstremalnie niebezpieczne sorty, nie powinien zakładać rodziny i tyle w temacie.

Żal to powinna mieć tylko i wyłącznie do swojego partnera. Dużo bardziej współczuje ludziom, których ojcowie/matki nie wrócili Żr zmiany w pracy niż ze swojego ekstremalnego hobby. Dostał to o vo się prosił.

10:11- No i skoro wiedziała o tym rok temu to mogła wtedy reagować. Teraz to trochę…

Czego jak czego ale tego nie potrafię zrozumieć. Wiedzieli na co się piszą, jakie warunki pogodowe tam panują oraz jak niebezpieczna to była wyprawa. Stała się tragedia to prawda, ale wiedzieli co robią.Tyle ludzi ginie wspinając się na szczyty a oni dalej podejmują to ryzyko – świadomie i na własne ryzyko

Może źle to zapamiętałem, ale problem polegał na tym że Tomek był za wysoko i że żaden helikopter nie lata tak wysoko, więc Tomek musiałby najpierw trochę zejść czego nie był w stanie zrobić. Z drugiej strony czy to jest odpowiedzialne żeby wybrać się w takie miejsce ale bez ubezpieczenia?

Nie został dodany bo w nim byla prawda

Teraz pretensje do wszystkich. Jaki helikopter kobito o czym ty mówisz? !!! Typ osób które wolą zostawić dzieci by “iść za marzeniami “

No to zazdroszcze.Współczuje utraty ukochanego ale zazdroszczę że stać ich było na wyprawę małżonka a później było stać żonę na opłacenie Pakistańczyków przebywającej w małej irlandzkiej chatce…Szkoda że niektórym nie jest to dane i patrzą na śmierć ukochanej osoby albo dowiadują się o tym telefonicznie.

oj powinna najpierw ten żal poddać ocenie fachowców, czy jest zasadny , zanim podzieli się z nim publicznie

a nie ma żalu do męża , że wybrał pogoń za marzeniami nad rodziną?