25 rzeczy, których nie wiecie o Paris Hilton
Swego czasu Paris Hilton było w mediach pełno. Wydaje się zatem, że wszyscy wiedzą o niej wszystko i dlatego też cała uwaga skupiła się na jej byłej koleżance, Kim Kardashian.
Tymczasem Paris opowiedziała magazynowi US 25 rzeczy, których ludzie mogą o niej nie wiedzieć.
Faktycznie, pewne punkty sprawiają, że brwi same unoszą się do góry.
Zobaczcie:
1. Uwielbiam scrapbooking i tworzenie albumów w prezencie dla przyjaciół i rodziny.
2. Urodziłam się w Nowym Jorku i dorastałam w hotelu.
3. Jestem niewiarygodną kucharką. Naprawdę dobrze idą mi wielkie śniadania, ale moją specjalnością jest lasagna.
4. Od 5 roku życia gram na fortepianie.
5. Moje włosy są naturalnie kręcone.
6. Muzyka Katy zawsze wprawia mnie w dobry nastrój i sprawia, że chce mi się tańczyć.
7. Mam szczury jako zwierzątka domowe.
8. Uwielbiam mus jabłkowy.
9. Najcenniejszą rzeczą, jaką posiadam, są sukienki, które zostawiła mi babcia.
10. Kiedy byłam mała, mama karała mnie wyłączając mi mój prywatny telefon.
11. Widziałam film There’s Something About Mary niezliczoną ilość razy.
12. Moje ciotki [Kim i Kyle Richards] występują w show The Real Housewives of Beverly Hills i jest to mój ulubiony program.
13. W szkole średniej byłam cheerleaderką.
14. Mam własną drużynę motocyklową. W tym tygodniu wygrali wyścig we Francji!
15. Uwielbiam markę Forever 21.
16. Naprawdę dobrze jeżdżę na nartach.
17. Przez dwa lata byłam weganką.
18. Lubię wędkować.
19. Elizabeth Taylor była moją chrzestną matką.
20. Mam prawo jazdy na samochody wyścigowe.
21. Uwielbiam rysować. Zawsze szkicuję projekty torebek i butów.
22. Potrafię grać na skrzypcach.
23. Uwielbiam robić ludziom psikusy.
24. Potrafię mówić po francusku, ale chcę nauczyć się nowych języków obcych.
25. Jestem odważna i uwielbiam skoki spadochronowe!
gość, 31-05-11, 15:22 napisał(a):gość, 29-05-11, 23:19 napisał(a):gość, 29-05-11, 00:43 napisał(a):gość, 28-05-11, 17:12 napisał(a):co się rzucacie – ona zna francuski:voulez vous coucher avec moi ;)sesłace soire :DJe parle aussi francuysku.;| I can’t speak french..crap
i chciala zostac weterynarzem
gość, 28-05-11, 22:07 napisał(a):gość, 27-05-11, 17:51 napisał(a):gość, 27-05-11, 17:36 napisał(a):3, 4, 22, 25- ściema jak nic. ewentualnie kiedyś próbowała…Co do 4,22, 25 to nie widzę w tym nic dziwnego. Dorastała w bogatej rodzinie więc to normalne ,że rodzice zapisywali ją na dodatkowe zajęcia. Zresztą wystarczy się rozejrzeć wśród polskich dzieci: dodatkowy angielski od podstawówki, taniec, gra na instrumencie-normalność.Tylko, że grać to znaczy robić to dobrze a nie zagrać coś w stylu wlazł kotek na płotek…i uważać, że się umie grać na pianinie. Teraz zapewne fortepian jest ozdobą w salonie.dokładnie, byle kowalski mógłby stworzyć takie 25 punktów, które zgrabnie ubrane w słowa stworzyłyby opis niezwykle utalentowanego, wszechstronnego i charyzmatycznego człowieka, szczególnie jakby zapłacił osobie dbającej o jego wizerunek, która za niemałą sumkę pieniędzy wydobyła by z niego “ukryte” talenty
gość, 31-05-11, 15:22 napisał(a):gość, 29-05-11, 23:19 napisał(a):gość, 29-05-11, 00:43 napisał(a):gość, 28-05-11, 17:12 napisał(a):co się rzucacie – ona zna francuski:voulez vous coucher avec moi ;)sesłace soire :Dce SOIR !
gość, 29-05-11, 00:43 napisał(a):gość, 28-05-11, 17:12 napisał(a):co się rzucacie – ona zna francuski:voulez vous coucher avec moi ;)sesłace soire 😀
gość, 29-05-11, 23:19 napisał(a):gość, 29-05-11, 00:43 napisał(a):gość, 28-05-11, 17:12 napisał(a):co się rzucacie – ona zna francuski:voulez vous coucher avec moi ;)sesłace soire :DJe parle aussi francuysku.
gość, 28-05-11, 17:12 napisał(a):co się rzucacie – ona zna francuski:voulez vous coucher avec moi ;)sesła
gość, 27-05-11, 17:51 napisał(a):gość, 27-05-11, 17:36 napisał(a):3, 4, 22, 25- ściema jak nic. ewentualnie kiedyś próbowała…Co do 4,22, 25 to nie widzę w tym nic dziwnego. Dorastała w bogatej rodzinie więc to normalne ,że rodzice zapisywali ją na dodatkowe zajęcia. Zresztą wystarczy się rozejrzeć wśród polskich dzieci: dodatkowy angielski od podstawówki, taniec, gra na instrumencie-normalność.Tylko, że grać to znaczy robić to dobrze a nie zagrać coś w stylu wlazł kotek na płotek…i uważać, że się umie grać na pianinie. Teraz zapewne fortepian jest ozdobą w salonie.
Mi tak samo ona nie wadzi 😉
co się rzucacie – ona zna francuski:voulez vous coucher avec moi 😉
Szkoda tylko, że nie ma jakiegoś porządnego wykształcenia.
Mi ona zupełnie nie przeszkadza, nie wiem czemu was tak irytuje 🙂
Ona zna francuski,ale chyba ten poniżej majtek,hehe.Miliony razy była we Francji i nie udzieliła ani jednego wywiadu w tym języku,bo go nie zna!proste,takie bzdury może sobie opowiadac dalej.Kiedyś nawet powiedziała w Paryżu-dziękuję,że nazwaliście to miasto moim imieniem!!!Kretynka i tyle.
gość, 28-05-11, 07:58 napisał(a):no i co zna 1 jezyk obcy, wielkie mi co, a na fortepianie pewnie ja zmuszali od malego grac jak to wszystkie szlachetne rodziny …nie ma sie czym podniecac. i umie zrobic lasagne wooooooow wlozyc do piekarnika kilka platow makaronu ser i sos pomidorowy….zapomniałaś dodać że mięso się daje hehe
no i co zna 1 jezyk obcy, wielkie mi co, a na fortepianie pewnie ja zmuszali od malego grac jak to wszystkie szlachetne rodziny …nie ma sie czym podniecac. i umie zrobic lasagne wooooooow wlozyc do piekarnika kilka platow makaronu ser i sos pomidorowy….
jak odwróciła kota ogonem – uwielbia ludziom robić psikusy, pewnie wielu się teraz łapie za głowę, bo większość z nich była robiona z zawiści, zazdrości, lub zwyczajnie ze zwykłej próżności i chamstwa ze strony Paris. Dla mnie Paris oszukuje samą siebie i przecenia
może przecenia swoje umiejętności, gdyż nie zrobiła żadnego dyplomu i nie dostaawała w domu krytyki. Tak to ja też mogę siebie wychwalać, bo nie muszę z nikim konkurować, a robię coś tylko dla siebie.
jeśli gotuje, gra na fortepianie i skrzypcach tak jak np śpiewa to ja dziękuje…
Ten francuski nie zaskoczył mnie. Jej praktyczną znajomość francuskiego, wielu obejrzało na pewnym filmie. Hihihihihi
Paris wcale nie jest taka głupia na jaką ją kreują..może wygląda jak słodka idiotka…ale nigdy nie czułam do niej niechęci
gość, 27-05-11, 17:36 napisał(a):3, 4, 22, 25- ściema jak nic. ewentualnie kiedyś próbowała…Co do 4,22, 25 to nie widzę w tym nic dziwnego. Dorastała w bogatej rodzinie więc to normalne ,że rodzice zapisywali ją na dodatkowe zajęcia. Zresztą wystarczy się rozejrzeć wśród polskich dzieci: dodatkowy angielski od podstawówki, taniec, gra na instrumencie-normalność.
gość, 27-05-11, 16:48 napisał(a):gość, 27-05-11, 13:39 napisał(a):gość, 27-05-11, 12:58 napisał(a):Zawsze czułam do niej sympatie (bo widac, że z niczego i nikogo sobie nic nie robi), a teraz lubie ja jeszcze bardziej.ja też ;] i zawsze wydawało mi się, że media kreują ją na taką głupią plastikową laleczkę a w rzeczywistości jest inaczej!zgadzam się bardzo lubię Paris.
Dobrze, że powiedziała ‘’potrafię mówić po francusku’’ a nie ’’znam francuski’’, bo to akurat wszyscy wiedzą 😉
26. Jestem megalomanką.
3, 4, 22, 25- ściema jak nic. ewentualnie kiedyś próbowała…
zdolniejsza od tej schabiej dupy Kim
ona tylko udaje idiotke na potrzeby mediow i kariery. jakby byla przyklada, wyksztalcona, madra, i taka idealna to byloby to nudne i nigdy by nie zrobila kariery w show biznesie bo nikogo nie obcgodzilo by jej zycie. zaczela byc znana dopiero, gdy zaczela robic jakies szopki i dobrze na tym zarabia. ogolnie wydaje mi sie byc mila dziewczyna o dobrym srecu, ktora kocha zycie a imprezy, skandale itd. to nic wielkiego. kazdy z nas chodzi na imprezy i czasem robi glupoty, ktorych zaluje, ale nasze zycie nikogo nie obchodzi a jej tak. ja tam ja lubie.
Kardashianka nie dorasta Paris do stóp .Ta druga to chociaz jakos naturalnie wyglada a Kim to geba tak sztuczna ze az sie patrzyc nie chce..
gość, 27-05-11, 13:39 napisał(a):gość, 27-05-11, 12:58 napisał(a):Zawsze czułam do niej sympatie (bo widac, że z niczego i nikogo sobie nic nie robi), a teraz lubie ja jeszcze bardziej.ja też ;] i zawsze wydawało mi się, że media kreują ją na taką głupią plastikową laleczkę a w rzeczywistości jest inaczej!zgadzam się bardzo lubię Paris.
w te bardziej ambitne nie wierze, po co robic z siebie kretynke majac takie atuty (swiadczace o inteligencji-niektore)
ja tez lubie Forever 21 maja fajne ciuchy i niedrogie:))
wole ja niż Kardashianki,ona wydaję sie jakaś taka skromniejsza i milsza,ponadto kocha zwierzaki,Kim za to nie tak bogata robi kariere po trupach a do celu
Tępota Paris jest na pokaz, albo te rzeczy sobie wymyśliła. Stawiam jednak na to drugie, bo z tego co pamiętam, dziewczyna sobie z Francuskim radzi nie najlepiej.
Nie jestem żadną jej fanką ale wole ją 100 razy bardziej od tych kardashianek znanych jedynie z operacji platycznych i wielkiej dupy…..Fajnie,że była cheerleaderką ,pasuje to do niej :-)Nie wiedziałam,że gra na fortepianie i skrzypcach o.O to także fajnie :)..ogólnie sympatyczna sie wydaje mimo tylu skandali.
nie taka głupia jak ją malują.
gość, 27-05-11, 12:58 napisał(a):Zawsze czułam do niej sympatie (bo widac, że z niczego i nikogo sobie nic nie robi), a teraz lubie ja jeszcze bardziej.ja też ;] i zawsze wydawało mi się, że media kreują ją na taką głupią plastikową laleczkę a w rzeczywistości jest inaczej!
gość, 27-05-11, 12:15 napisał(a):Z tym francuskim to jedna wielka ściema. Parę lat temu na festiwali w Cannes dziennikarka robiła sobie z niej jaja i zadawała pytania po francusku, a Paris na wszystko odpowiadała z tępą miną “Oui”. Nawet na pytanie, czy wie, że stolicę Francji nazwano na jej cześć. Amerykańskie media miały z niej bekę dobry miesiąc, więc niech nie robi z siebie poliglotki. po pierwsze skoro piszesz kilka lat temu to przez te kilka lat może sie nauczyła? a po drugie może zna inny francuski;)
Zawsze czułam do niej sympatie (bo widac, że z niczego i nikogo sobie nic nie robi), a teraz lubie ja jeszcze bardziej.
hmm jednak nie jest taka głupiutka ;)to tylko pokazuje jak media kreują gwiazdy, nie pokazując ich jacy sa naprawde!
Z tym francuskim to jedna wielka ściema. Parę lat temu na festiwali w Cannes dziennikarka robiła sobie z niej jaja i zadawała pytania po francusku, a Paris na wszystko odpowiadała z tępą miną “Oui”. Nawet na pytanie, czy wie, że stolicę Francji nazwano na jej cześć. Amerykańskie media miały z niej bekę dobry miesiąc, więc niech nie robi z siebie poliglotki.
” ale moją specjalnością jest lasagna”lasagnE berciku.
Sciagacie z celebitchy.com
tjaaaaaaaaa…dobrze, zę tylko 25 rzeczy, a nie 250, bo by bidula myślała i myslała….
dobra…fajnie…..niech spada!