9-letnia córka Cindy Crawford już się maluje
Czas mija bardzo szybko. Ikona modelingu, Cindy Crawford, dochowała się już dwójki dorastających dzieciaków.
Cindy ma syna, 12-letniego Presleya Walkera oraz 9-letnią córeczkę, Kaię Jordan.
Dziewczynka wdała się w mamę – odziedziczyła po niej brązowe oczy i delikatną urodę.
Na premierze Spider-Mana to właśnie ona zwracała uwagę fotoreporterów. Z błyszczykiem na ustach, cieniami na powiekach oraz różem na policzkach wyglądała na idealnie przygotowaną do publicznego występu.
Wkrótce pewnie po raz pierwszy zobaczymy ją na wybiegu…
jejku bo sie raz na impreze troche pomalowala i wielkie halo, wiekszosc by tal zrobila. na codzien na pewno sie dziewczynka nie maluje
gość, 17-06-11, 13:29 napisał(a):Nawet jeśli to i tak za mocny jak na jej wiek. Będzie miała 50 lat, wyglądem będzie mogła odganiać ptaki na polu a uważać się będzie za najpiękniejszą osobę świata bo ma puder za nie wiadomo ile kasy. Owszem, niech dziewięciolatka się maluje, ale tylko błyszczykiem… jeszcze będzie miała czas na więcej.Jeśli makijaż nie jest widoczny z odległości większej niż 30 centrymetrów nieuzbrojonym okiem, to wtedy jest popierdółka, a nie makijaż.
Na zdjeciach z kina mala jest ewidentnie umalowana – oczy i usta.
uszy ma duże ale ogólnie ładna rodzinka,Kardashianki też sie malują i paćkaja od niemowlęctwa wiec o co to halo?
Śliczne dzieci:) A Cindy najładniejsza kobieta na świecie!:)
Widać do czego ten świat zmierza . Sama mam 13-letnią córkę i chcę żeby jak najdłużej się nie malowała . Młode dziewczyny, które już się malują mają potem strasznie zniszczoną cerę . 9-letnia dziewczynka z makijażem jest dla mnie żenującym widokiem . Każdy ma swoje zdanie na ten temat, ale niszczenie cery tak młodym dziewczynom jest tragiczne .
gość, 16-06-11, 19:33 napisał(a):gość, 16-06-11, 18:58 napisał(a):miałam 1 5 lat gdy pierwszy raz pomalowałam tylko rz ęsy… a dostałam od ojca taką ci rę że do tej pory nie maluję sie przy nim mocno (mam teraz 21) Ja na Twoim miejscu bym się nie chwaliła, że pochodzisz z patologicznej rodziny, gdzie ojciec, umie używać siły, jako jedynego argumentu…Tatuś na islam przeszedł? Gotujcie się na to, bo na jedną muzułnankę w Europie przypada na oko 10 dzieci. Bynajmniej, niewychowywanych na scientologów. Tymczasem na 10 giauryjskich dzieci przypada jedna giauryjki. Więc przemocy wobec kobiet będzie jeszcze, że hoho. Jak 15 nastka idzie na randkę, czy spotkanie z kumpelami, stonowany makijaż jest bardzo wskazany. Tak, stonowany. Powie nawet purytański psycholog.Dziewczyny/-ki 15-letnie maja prawo się malować (delikatnie jedynie), ale koniecznością on nie jest. Od kiedy to niby makijaż u dzieci jest wskazany? Popadasz w przesadę. Naturalny makijaż czyli taki który ukrywa niedoskonałości jest wyłącznie wskazany w części zawodów, w pracy, ale u kobiet nie dzieci.
A może wreszcie jakieś mandaty dla głupich rodziców?
To jest żenujace. 9 lat i niszczenie buzi chemią ?
gość, 16-06-11, 08:37 napisał(a):Wy chyba niedowidzicie:OPrzecież ta mała to CAŁY OJCIEC! Wygląda jak jego klon zaś syn jest podobny do Cindy i to bardzo…Ja też widzę to samo co ty. Ta mała jeszcze kilka lat temu wydawało się że będzie druga Cindy ale tutaj widać że rysy twarzy ojca zaczynają dominować. Dziewczynka jest ładna ale nie będzie kopią matki. Chłopczyk bardziej do matki podobny, nawet pieprzyka ma. Szkoda że obcieli mu włosy.
gość, 17-06-11, 07:44 napisał(a):ale nie rozmumiem po co malować takie dziecko?co to ma znaczyć>?co jej to da?a jako nastolatka jak bedzie wyglądać?Pierwsza zasada szołbiznesu: Nieważne co o tobie mówią, ważne by mówili. A ten makijaż jest tak mocny jak herbata zaparzona z torebki używanej już osiem razy.
no i co se wstrzyknela w paszcze ..
no delikatnej urody to akurat cc nigdy nie miala…acz piekna z niej byla kobieta…teraz przegiela z pakernia i solara
Nawet jeśli to i tak za mocny jak na jej wiek. Będzie miała 50 lat, wyglądem będzie mogła odganiać ptaki na polu a uważać się będzie za najpiękniejszą osobę świata bo ma puder za nie wiadomo ile kasy. Owszem, niech dziewięciolatka się maluje, ale tylko błyszczykiem… jeszcze będzie miała czas na więcej.
gość, 16-06-11, 21:29 napisał(a):gość, 16-06-11, 18:58 napisał(a):miałam 1 5 lat gdy pierwszy raz pomalowałam tylko rz ęsy… a dostałam od ojca taką ci rę że do tej pory nie maluję sie przy nim mocno (mam teraz 21) Ja na Twoim miejscu bym się nie chwaliła, że pochodzisz z patologicznej rodziny, gdzie ojciec, umie używać siły, jako jedynego argumentu…A ze mną tata gdy byłam w gimnazjum poszedł nawet do drogerii i kupił mi cień, którego używałam później na szkolne dyskoteki. Teraz w wieku 21 lat zaczęłam dopiero na co dzień używać beżowego cienia i robić kreskę. Czyli można wychować dziecko bez bycia tyranem.To Twój tata jest odważny. Albo szalony, za przeproszeniem. Ja za Chiny Ludowe, a nawet cesarskie nie poszedłbym z córką do drogerii, czy innego sklepu typowo kobiecego. W najlepszym razie, wytykaliby mnie palcami. W najgorszym, posiedziałbym jakieś 48 nim policja zweryfikowałaby autentyczność dokumentów potwierdzających pokrewieństwo. Wszystko przez tę Katarzynę Rosławniec, która poszła na łatwiznę, rozdmuchując problem społeczny do skali 1000 krotnie przewyższającej rzeczywisty poziom. Ojcowie! Jeśli wam życie miłe, nie wychodźcie nigdzie z nastoletnimi córkami.
ale nie rozmumiem po co malować takie dziecko?co to ma znaczyć>?co jej to da?a jako nastolatka jak bedzie wyglądać?
Dobrze że syn w końcu ma krótkie włosy bo jak miał dłuższe to wygladał jak dziewczynka. Chyba jednak syn jest bardziej podobny do niej niż córka, córka bardziej do tatusia, ładna dziewczyna, ale czy aż tak zachwycająca to póki co trudno stwierdzić, moim zdaniem w przyszłości będzie przeciętnej urody, za to syn zapowiada się nie niezłego przystojniaka.
Rzadko się zdarza, aby dzieci rodziców ze świata show-biznesu były tak bardzo atrakcyjne.
Dlaczego ścieli chłopcu włosy??????? jak mogli
bogata głupia matka, co zabiera dziecku intymność i świat dzieciństwa! Co nażryć się milionów nie może?
pogięło cie dziewczyno niżej która beszta tatę innej łał, opis stworzony na miarę światowego psychologa ! Faktycznie twarz powinna być naturalna jak najdłużej dobrze ze niektórzy na tym świecie o tym pamiętają 🙂
gość, 16-06-11, 18:58 napisał(a):miałam 1 5 lat gdy pierwszy raz pomalowałam tylko rz ęsy… a dostałam od ojca taką ci rę że do tej pory nie maluję sie przy nim mocno (mam teraz 21) Ja na Twoim miejscu bym się nie chwaliła, że pochodzisz z patologicznej rodziny, gdzie ojciec, umie używać siły, jako jedynego argumentu…A ze mną tata gdy byłam w gimnazjum poszedł nawet do drogerii i kupił mi cień, którego używałam później na szkolne dyskoteki. Teraz w wieku 21 lat zaczęłam dopiero na co dzień używać beżowego cienia i robić kreskę. Czyli można wychować dziecko bez bycia tyranem.
gość, 16-06-11, 18:58 napisał(a):miałam 1 5 lat gdy pierwszy raz pomalowałam tylko rz ęsy… a dostałam od ojca taką ci rę że do tej pory nie maluję sie przy nim mocno (mam teraz 21) Ja na Twoim miejscu bym się nie chwaliła, że pochodzisz z patologicznej rodziny, gdzie ojciec, umie używać siły, jako jedynego argumentu…Tatuś na islam przeszedł? Gotujcie się na to, bo na jedną muzułnankę w Europie przypada na oko 10 dzieci. Bynajmniej, niewychowywanych na scientologów. Tymczasem na 10 giauryjskich dzieci przypada jedna giauryjki. Więc przemocy wobec kobiet będzie jeszcze, że hoho. Jak 15 nastka idzie na randkę, czy spotkanie z kumpelami, stonowany makijaż jest bardzo wskazany. Tak, stonowany. Powie nawet purytański psycholog.
miałam 1 5 lat gdy pierwszy raz pomalowałam tylko rz ęsy… a dostałam od ojca taką ci rę że do tej pory nie maluję sie przy nim mocno (mam teraz 21) Ja na Twoim miejscu bym się nie chwaliła, że pochodzisz z patologicznej rodziny, gdzie ojciec, umie używać siły, jako jedynego argumentu…
Bez przesady. Rozumiem pomalować dziecko w ramach zabawy, ale ona ma pełny makijaż !
gość, 16-06-11, 12:35 napisał(a):Piękna kobieta,ładne dzieci.Dokładnie 😉 A syn już teraz widać jaki będzie przystojniak jak podrośnie.
gość, 16-06-11, 17:59 napisał(a):to dziecko nie ma tylko podkreślonych rzęs…ale ma cały profesjonalny tynk na twarzy….puder, fluid, rozświetlacz, róż… kredkę,, może CIENIE i tusz.. to zdecydowanie za wcześniepo co na siłe” upiększać” naturalnie śliczne świeże i młode buźki?
to dziecko nie ma tylko podkreślonych rzęs…ale ma cały profesjonalny tynk na twarzy….puder, fluid, rozświetlacz, róż… kredkę,, może ciebie i tusz.. to zdecydowanie za wcześniepo co na siłe” upiększać” naturalnie śliczne świeże i młode buźki?
eee tam, prawdziwym gwiazdorem będzie ten blondasek. jaki on jest piękny, szkoda, że mu obcięli długie włosy, wyglądał jak model. teraz też dobrze, ale jednak z tymi włosami przypominał supermodelkę z lat 90-tych
Słituśnie wygkąda, cała matka!!!Nie pitolcie jak jakieś muzułmanki. Od dnia kiedy wynaleziono makijaż (a na pewno było to wcześniej niż maczuga), dziewczynki podkradały matkom cienie i szminkę. Kiedyś było to śmiertelnie niebezpieczne, bo makijaż zawierał ołów. Jak się przesadziło, albo producent był pijany, można było zginąć. Dzisiaj nie ma takiego zagrożenia.Dzieciak nie poszedł do kościoła, czy inne miejsce, gdzie wymagana jest skromność. Lecz na oficjalną imprę ze sławną mamą. Makijaż nie miał dodać jej splendoru, ale podkreślić poszczególne elementy twarzy. Z racji małej buzi, byłaby trudno dostrzegalna z daleka. Makijaż u dzieci w teatrze i sporcie także jest normalny. Znajdźcie mi gimnastyczkę artystyczną i baletnicę bez tego.
gość, 16-06-11, 17:32 napisał(a):gość, 16-06-11, 17:02 napisał(a):gość, 16-06-11, 12:11 napisał(a):gość, 16-06-11, 11:58 napisał(a):miałam 1 5 lat gdy pierwszy raz pomalowałam tylko rz ęsy… a dostałam od ojca taką ci rę że do tej pory nie maluję sie przy nim mocno (mam teraz 21)w wieku 9 lat skakało się jeszcze po drze wach… więc nie wmaw iajcie mi że w tym wieku podkrad ałyście mamie kosm etyki…albo inaczej… malowałyście się na le ga luwiesz nie kazdy ma ojca tyrana … radze Ci pujsc z tym do psychologa bo musialo Ci to zostac na dobre w psychice skoro tak sądzisz …tyrana?? raczej opiekuńczego.. który nie chciał bym chodziła śmiesznie wymalowana jak małoletnia lafirynda. Młoda twarz powinna być jak najdłużej świeża i naturalna… za jakiś czas może przyjśc wiek w którym można delikatnie podkreślić urodę… a całkowicie malują się już stare raszple…w przeciwieństwie do Ciebie mój tata doceniał moją urodę i nie chciał bym sobie ją przedwcześnie niszczyła…21?to już raszpla!!!Młode są 16,a po dwudziestce patykiem bym nie tykał :((nie nie … chodzi o to że w młodym wieku nalezy zachować świeżość.. można się delikatnie malować.ale wg mojego taty..wszelkie tynki i inne cementy są dla brzydkich podstarzałych raszpl dla których ratunkiem jest mega tapeta…
gość, 16-06-11, 17:02 napisał(a):gość, 16-06-11, 12:11 napisał(a):gość, 16-06-11, 11:58 napisał(a):miałam 1 5 lat gdy pierwszy raz pomalowałam tylko rz ęsy… a dostałam od ojca taką ci rę że do tej pory nie maluję sie przy nim mocno (mam teraz 21)w wieku 9 lat skakało się jeszcze po drze wach… więc nie wmaw iajcie mi że w tym wieku podkrad ałyście mamie kosm etyki…albo inaczej… malowałyście się na le ga luwiesz nie kazdy ma ojca tyrana … radze Ci pujsc z tym do psychologa bo musialo Ci to zostac na dobre w psychice skoro tak sądzisz …tyrana?? raczej opiekuńczego.. który nie chciał bym chodziła śmiesznie wymalowana jak małoletnia lafirynda. Młoda twarz powinna być jak najdłużej świeża i naturalna… za jakiś czas może przyjśc wiek w którym można delikatnie podkreślić urodę… a całkowicie malują się już stare raszple…w przeciwieństwie do Ciebie mój tata doceniał moją urodę i nie chciał bym sobie ją przedwcześnie niszczyła…21?to już raszpla!!!Młode są 16,a po dwudziestce patykiem bym nie tykał :((
jej,jej ale afera.pewnie raz jej sie pozowlila pomalowac,z reszta lepiej ze rodzice od czasu do czasu pozwalaja na takie male “eksceskiki” niza jakby mloda miala wyskoczyc nagle wymazana w pospiechu bo jej mama nie pozwolila,wtedy to by mieli papparazzi uzywanie.Wy z reszta tez;]
to idiotyzm i ohyda.w tym wieku malować dzieci to przesada!!!!
gość, 16-06-11, 12:11 napisał(a):gość, 16-06-11, 11:58 napisał(a):miałam 1 5 lat gdy pierwszy raz pomalowałam tylko rz ęsy… a dostałam od ojca taką ci rę że do tej pory nie maluję sie przy nim mocno (mam teraz 21)w wieku 9 lat skakało się jeszcze po drze wach… więc nie wmaw iajcie mi że w tym wieku podkrad ałyście mamie kosm etyki…albo inaczej… malowałyście się na le ga luwiesz nie kazdy ma ojca tyrana … radze Ci pujsc z tym do psychologa bo musialo Ci to zostac na dobre w psychice skoro tak sądzisz …tyrana?? raczej opiekuńczego.. który nie chciał bym chodziła śmiesznie wymalowana jak małoletnia lafirynda. Młoda twarz powinna być jak najdłużej świeża i naturalna… za jakiś czas może przyjśc wiek w którym można delikatnie podkreślić urodę… a całkowicie malują się już stare raszple…w przeciwieństwie do Ciebie mój tata doceniał moją urodę i nie chciał bym sobie ją przedwcześnie niszczyła…
ojjj kiedy mala dorosnie to wokol niej bedzie slychac trzask meskich serc 🙂
chyba na sile chca z niej zrobic Cindy i dlatego tak ja maluja – widac ze corka to caly tatus – ma blisko osadzone oczy
boże ludzie, przecież to jest show biznes wiec dziecko chce być w gazetach, bo ma słynną mame i też chce być sławna, a popatrzcie na ulice ida 10-latki takie wymalowane i ubrane jak nie powiem co …
Sliczna dziewczynka ale kto to widzial zeby 9-letnia dziewczynke tak wymalowac…
syn podobny do cindy a corka niestety nie
gość, 16-06-11, 12:04 napisał(a):E tam, wielka rzecz. Wiadomo, że małe dziewczynki wzorem swoich mam chcą się czasem pomalować, chyba wszystkie jak byłyśmy małe to próbowałyśmy mamy szminki. Teraz moja córka jak szła na zabawę w przedszkolu zrobiła sobie makijaż. Nie przesadzajmy, makijaż dla zabawy, na wielkie wyjście nie zrobi nikomu krzywdy. Wiadomo, że na codzień do przedszkola czy szkoły dziecko się nie maluje. Trochę zdrowego rozsądku, nie można przesadzać ani w jedną ani w drugą stronę.i takie coś mówi matka? okej, makijaż na zabawę w przedszkolu, jeszcze ujdzie, ale pełna tapeta, powodująca, że 9-letnie dziecko (!) wygląda jak dorosła kobieta to przesada. plus stroje, które też ją postarzają. 9-letnie dzieci powinny bawić się zabawkami, a nie udawać dorosłe d…y i robić sobie seksowny mejkap.
Fajnie że jestem od niej starsza o ponad 10 lat, a nie nakładam aż tyle tynku. W wieku 9 lat używać podkładu, eylinera, cienia, brązera, różu, rozświetlacza, tuszu, błyszczyku i nie wiem czego jeszcze to jednak troszkę przesada. Na galę to jeszcze ok, ale amerykanie i inni biorą przykład z takich gwiazd i chca by ich dzieci tez byly żywymi laleczkami barbie
gość, 16-06-11, 11:58 napisał(a):miałam 1 5 lat gdy pierwszy raz pomalowałam tylko rz ęsy… a dostałam od ojca taką ci rę że do tej pory nie maluję sie przy nim mocno (mam teraz 21)w wieku 9 lat skakało się jeszcze po drze wach… więc nie wmaw iajcie mi że w tym wieku podkrad ałyście mamie kosm etyki…albo inaczej… malowałyście się na le ga luwiesz nie kazdy ma ojca tyrana … radze Ci pujsc z tym do psychologa bo musialo Ci to zostac na dobre w psychice skoro tak sądzisz …
gość, 16-06-11, 09:07 napisał(a):To nie jest normalne. Troche sie tym gwiazdom dziwię. Pieniadze pieniędzmi, ale dlaczego nie chcą wychować swoich dzieci na “normalnych” ludzi ? Nauczanie w domu, kolekcja designerskich ciuchów za setki tysięcy dolarów, pozwalanie na makijaz w wieku 9 lat…z takich dzieci wyrosną mocno pokopani i egocentryczni dorośli.
w sumie jak byłam mała to też podkradałam mamie szminki i lakiery do paznokci ale wiadomo małe dziecko nie umie się pomalować i to wygląda zabawnie :Dz drugiej strony widać że mała ma makijaż “pełny”, ja taki noszę(mam 20 lat) więc myśle, że takie małe dziecko nie powinno już od najmłodszych lat używać kosmetyków typu podkład, puder, tusz do rzęs itd jeszcze się nanosi tych makijażów z racji, że jest córką sławnej mamy zresztą jest śliczna więc nie potrzebnie ma makijaż 🙂
Piękna kobieta,ładne dzieci.
ładna rodzinka:)
jak to sama mascara?ja tam widze róż na policzkach,czarna kreske na lini wodnej,itp.
jak zwykle z igly widly. czy wy w jej wieku nie podkradalyscie mamie kosmetykow i nie malowalyscie sie ukradkiem? to taki wiek, ze dziewczynka chce nasladowac swoja mame i wygladac jak ona. sama bedac w jej wieku dla zabawy malowalam sie nawet przy mamie. dziewczynka chciala sie umalowac ‘na wielkie wyjscie’ i Cindy jej pomogla. na codzien pewnie nie chodzi w makijazu. nawiasem mowiac bardzo ladne dzieci ma Cindy.
miałam 1 5 lat gdy pierwszy raz pomalowałam tylko rz ęsy… a dostałam od ojca taką ci rę że do tej pory nie maluję sie przy nim mocno (mam teraz 21)w wieku 9 lat skakało się jeszcze po drze wach… więc nie wmaw iajcie mi że w tym wieku podkrad ałyście mamie kosm etyki…albo inaczej… malowałyście się na le ga lu