AFERA: Saint znaczy dla Kim więcej niż Nori?

kim-g-R1 kim-g-R1

Sprawa stara jak świat. Rywalizacja. Rywalizacja między rodzeństwem. Znacie to? Jeśli nie macie siostry lub brata, uczucie zazdrości o cokolwiek jest Wam obce. Ale jeśli jako dzieciaki byliście obdarowywani różnymi rzeczami wspólnie z rodzeństwem, znacie ten smak – on dostał lepsze! Ona dostała więcej!

Zobacz: Sprzątaczka Kim i Kanye ujawniła pewien szczegół z ich życia

Niektórzy rodzice nie potrafią nawet ukryć, że faworyzują dzieci. To oczywiście błąd, ale i tak bywa w życiu.

Nie trzeba było długo czekać na plotki o faworyzowaniu przez Kim Kardashian (35 l.) syna. Chłopak. Jedni zapytają: “I co z tego?” A inni pokiwają głową ze zrozumieniem: “Tak, tak… Chłopak.”

Oliwy do ognia dolewa sama Kim, która kilka dni temu pokazała się na ulicy w naszyjniku z imieniem syna. Jak pisze portal Vanity Fair, naszyjnik zdobiony brylantami kosztował około 10 tysięcy dolarów.

Tymczasem naszyjnik z imieniem Nori (3 l.), który Kim nosiła, gdy córeczka była malutka, wyceniono na “zaledwie” 4 tysiące dolarów.

Różnica niemała – 6 tysięcy dolarów.

Czy to oznacza, że Kim bardziej kocha syna?

Nawet jeśli to wierutna bzdura, plotkarze wiedzą swoje.

Zobacz też: FANKA KIM KARDASHIAN USZKODZIŁA SOBIE NERKI!

AFERA: Saint znaczy dla Kim więcej niż Nori?

AFERA: Saint znaczy dla Kim więcej niż Nori?

AFERA: Saint znaczy dla Kim więcej niż Nori?

AFERA: Saint znaczy dla Kim więcej niż Nori?

AFERA: Saint znaczy dla Kim więcej niż Nori?

AFERA: Saint znaczy dla Kim więcej niż Nori?

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

100 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 17-03-16, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 10:51 napisał(a):[/b]Widzialam co wyprawiaja profesorowie habilitowani i zwyczajni na imprezach po konferencjach…bydlo jakich malo. To juz wiecej kultury ma Zenek spod budki z piwem.Bo tylko Zenek spod budki z piwem i ewentualnie jego żona Maryna myślą, że wykształcenie = wysoka kultura, elokwencja, klasa. Ludzie, którzy znają to wielkie wykształcone środowisko wiedzą, że to nie ma nic wspólnego z prawdą. Ani kultura, ani elokwencja ani klasa nie zależą od ukończonych studiów.[/quote]oczywiście chciałam napisać tak: “wielkie wykształcone środowisko “…

[b]gość, 17-03-16, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 15:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 10:51 napisał(a):[/b]Widzialam co wyprawiaja profesorowie habilitowani i zwyczajni na imprezach po konferencjach…bydlo jakich malo. To juz wiecej kultury ma Zenek spod budki z piwem.Bo tylko Zenek spod budki z piwem i ewentualnie jego żona Maryna myślą, że wykształcenie = wysoka kultura, elokwencja, klasa. Ludzie, którzy znają to wielkie wykształcone środowisko wiedzą, że to nie ma nic wspólnego z prawdą. Ani kultura, ani elokwencja ani klasa nie zależą od ukończonych studiów.[/quote]oczywiście chciałam napisać tak: “wielkie wykształcone środowisko “…[/quote]Zgadzam się, każdy człowiek który jest inteligentny, nie musi mieć papierka ani tytułu przed imieniem aby umieć rozmawiać z każdym człowiekiem w taki sposób aby się z nim porozumieć i dogadać 🙂 Niestety w obecnych czasach nawet jeżeli jesteś po szkole średniej to szef w pracy wysyła cię na studia abyś zdobył/a papier i tytuł ponieważ jest to, w zależności od firmy i zapotrzebowania, pożądane przez niektórych. Poza tym profesorowie, inżynierowie potrafią się gorzej zachowywać niż studenciaki.

Widzialam co wyprawiaja profesorowie habilitowani i zwyczajni na imprezach po konferencjach…bydlo jakich malo. To juz wiecej kultury ma Zenek spod budki z piwem.

[b]gość, 17-03-16, 10:51 napisał(a):[/b]Widzialam co wyprawiaja profesorowie habilitowani i zwyczajni na imprezach po konferencjach…bydlo jakich malo. To juz wiecej kultury ma Zenek spod budki z piwem.Bo tylko Zenek spod budki z piwem i ewentualnie jego żona Maryna myślą, że wykształcenie = wysoka kultura, elokwencja, klasa. Ludzie, którzy znają to wielkie wykształcone środowisko wiedzą, że to nie ma nic wspólnego z prawdą. Ani kultura, ani elokwencja ani klasa nie zależą od ukończonych studiów.

[b]gość, 17-03-16, 02:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 23:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 22:06 napisał(a):[/b]Nienawidze, jak sie ubliza .udziom mnuej wyksztalconym, uwazajac ich za goeszych, a moze mtos lubi i chce byc fryzjerka kasjerka czy cokolwiek ? Zeszta wiekszosc ludzi tutaj wymysla takie sciemy o swoim zyciu, bo przediez i tak tego nie sprawdziOj tam daj jej się dowartościować. Wykształceni ludzie z klasą czegoś takiego nie robią. A znam ich trochę. To tylko takie buraki, które nie mają nic innego oprócz studiów leczą w ten sposób kompleksy. Śmieszy mnie również jeśli ktoś przekłada trudność jednych studiów nad drugimi. Ja studiując chemię budowlaną nie poradziłabym sobie np. na polonistyce czy historii z jednego prostego powodu. Bo mnie to nie interesuje. Ja nie lubię książek czytać, nie umiem pisać wypracowań itp. Dla mnie techniczne studia są o wiele łatwiejsze.[/quote]Sama walisz ścieme i pewnie studiujesz jakaś polonistyke czy pedagogikę w wyższej szkole gotowania na gazie. Są prestiżowe kierunki, trudne o które trzeba się bić po 15 osób na jedno miejsce, a są jakieś badziewia gdzie przyjmą najgorszego kiepa, który miał żenujące wyniki. Na gównach humanistycznych utrzymały się dziewczyny, które nie skleily prostego zdania po angielsku i miały problem z wielomianami na maturze. O dziwo na bezpieczeństwie wewnętrznym, pedagogice i europeistyce na dziennych, państwowych dają radę. Wniosek? Tak są kierunki dla debili bez ambicji, 30%z matury i do przodu po licencjat i magistra przy dobrych wiatrach, a potem płacz nie na pracy z moim wykształceniem.[/quote]Leczenie kompleksów cd. Próbuj dalej bo taka zabawna jesteś.[/quote]To soe nie zdziw mądralo jak pracy nie znajdziszz!

Do tej co miała wielomiany na maturze;) moze i skończyłaś jakies studia techniczne, ale neisyety zawsze bedziesz prosta baba, ktora bedzie umiała pewne rzeczy policyc. A świat sie nie kończy na liczeniu i pracy w korpo. Ale tego nigdy nie ogarniesz swym wątłym rozumkiem. Zawsze bedziesz wyrobnikiem. Studia humanistyczne rozwijają myślenie, a techniczne umiejętności techniczne. Ale podniecaj sie ze bedziesz zarąbać kase. W koncu to w twoim życiu najważniejsze nie;) zreszta ja zarabiam kase po socjologii. Nieważne jakie studia sie tak naprawdę kończy, ale jak sie potrafi wykorzystać swoja wiedzę.

Kazdy zawod jest potrzebny. Gdyby nie fryzjerki( twoje kolezanki czy tez nie) moglabys grac chochola w Weselu Wyspianskiego.

[b]gość, 16-03-16, 23:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 22:06 napisał(a):[/b]Nienawidze, jak sie ubliza .udziom mnuej wyksztalconym, uwazajac ich za goeszych, a moze mtos lubi i chce byc fryzjerka kasjerka czy cokolwiek ? Zeszta wiekszosc ludzi tutaj wymysla takie sciemy o swoim zyciu, bo przediez i tak tego nie sprawdziOj tam daj jej się dowartościować. Wykształceni ludzie z klasą czegoś takiego nie robią. A znam ich trochę. To tylko takie buraki, które nie mają nic innego oprócz studiów leczą w ten sposób kompleksy. Śmieszy mnie również jeśli ktoś przekłada trudność jednych studiów nad drugimi. Ja studiując chemię budowlaną nie poradziłabym sobie np. na polonistyce czy historii z jednego prostego powodu. Bo mnie to nie interesuje. Ja nie lubię książek czytać, nie umiem pisać wypracowań itp. Dla mnie techniczne studia są o wiele łatwiejsze.[/quote]Sama walisz ścieme i pewnie studiujesz jakaś polonistyke czy pedagogikę w wyższej szkole gotowania na gazie. Są prestiżowe kierunki, trudne o które trzeba się bić po 15 osób na jedno miejsce, a są jakieś badziewia gdzie przyjmą najgorszego kiepa, który miał żenujące wyniki. Na gównach humanistycznych utrzymały się dziewczyny, które nie skleily prostego zdania po angielsku i miały problem z wielomianami na maturze. O dziwo na bezpieczeństwie wewnętrznym, pedagogice i europeistyce na dziennych, państwowych dają radę. Wniosek? Tak są kierunki dla debili bez ambicji, 30%z matury i do przodu po licencjat i magistra przy dobrych wiatrach, a potem płacz nie na pracy z moim wykształceniem.[/quote]Leczenie kompleksów cd. Próbuj dalej bo taka zabawna jesteś.

[b]gość, 16-03-16, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 22:06 napisał(a):[/b]Nienawidze, jak sie ubliza .udziom mnuej wyksztalconym, uwazajac ich za goeszych, a moze mtos lubi i chce byc fryzjerka kasjerka czy cokolwiek ? Zeszta wiekszosc ludzi tutaj wymysla takie sciemy o swoim zyciu, bo przediez i tak tego nie sprawdziOj tam daj jej się dowartościować. Wykształceni ludzie z klasą czegoś takiego nie robią. A znam ich trochę. To tylko takie buraki, które nie mają nic innego oprócz studiów leczą w ten sposób kompleksy. Śmieszy mnie również jeśli ktoś przekłada trudność jednych studiów nad drugimi. Ja studiując chemię budowlaną nie poradziłabym sobie np. na polonistyce czy historii z jednego prostego powodu. Bo mnie to nie interesuje. Ja nie lubię książek czytać, nie umiem pisać wypracowań itp. Dla mnie techniczne studia są o wiele łatwiejsze.[/quote]Sama walisz ścieme i pewnie studiujesz jakaś polonistyke czy pedagogikę w wyższej szkole gotowania na gazie. Są prestiżowe kierunki, trudne o które trzeba się bić po 15 osób na jedno miejsce, a są jakieś badziewia gdzie przyjmą najgorszego kiepa, który miał żenujące wyniki. Na gównach humanistycznych utrzymały się dziewczyny, które nie skleily prostego zdania po angielsku i miały problem z wielomianami na maturze. O dziwo na bezpieczeństwie wewnętrznym, pedagogice i europeistyce na dziennych, państwowych dają radę. Wniosek? Tak są kierunki dla debili bez ambicji, 30%z matury i do przodu po licencjat i magistra przy dobrych wiatrach, a potem płacz nie na pracy z moim wykształceniem.

Czemu ona z takim maniackim uporem ubiera sie w te kondomy? I jeszcze do tego futro, kiedy wszystkim wokół wystarcza krótki rękaw…

[b]gość, 16-03-16, 22:06 napisał(a):[/b]Nienawidze, jak sie ubliza .udziom mnuej wyksztalconym, uwazajac ich za goeszych, a moze mtos lubi i chce byc fryzjerka kasjerka czy cokolwiek ? Zeszta wiekszosc ludzi tutaj wymysla takie sciemy o swoim zyciu, bo przediez i tak tego nie sprawdziWszystkie moje znajome które zostały fryzjerkami to osoby które miały problem nawet z podstawami w szkole

[b]gość, 16-03-16, 22:06 napisał(a):[/b]Nienawidze, jak sie ubliza .udziom mnuej wyksztalconym, uwazajac ich za goeszych, a moze mtos lubi i chce byc fryzjerka kasjerka czy cokolwiek ? Zeszta wiekszosc ludzi tutaj wymysla takie sciemy o swoim zyciu, bo przediez i tak tego nie sprawdziOj tam daj jej się dowartościować. Wykształceni ludzie z klasą czegoś takiego nie robią. A znam ich trochę. To tylko takie buraki, które nie mają nic innego oprócz studiów leczą w ten sposób kompleksy. Śmieszy mnie również jeśli ktoś przekłada trudność jednych studiów nad drugimi. Ja studiując chemię budowlaną nie poradziłabym sobie np. na polonistyce czy historii z jednego prostego powodu. Bo mnie to nie interesuje. Ja nie lubię książek czytać, nie umiem pisać wypracowań itp. Dla mnie techniczne studia są o wiele łatwiejsze.

Nienawidze, jak sie ubliza .udziom mnuej wyksztalconym, uwazajac ich za goeszych, a moze mtos lubi i chce byc fryzjerka kasjerka czy cokolwiek ? Zeszta wiekszosc ludzi tutaj wymysla takie sciemy o swoim zyciu, bo przediez i tak tego nie sprawdzi

Kurcze Kourtney najstarsza z calego klanu sióstr,najwiecej dzieci urodziła a jednak najlepiej wygląda. Figura Kortney a Kim plus pośladki Khloe to wielka przepaść pomiedzy

Coz wiecej nie ogarniesz bo jestes prosta baba. Bez uczuć wyższych i z mierna inteligencja

[b]gość, 16-03-16, 21:56 napisał(a):[/b]Do tej co się śmieje z fryzjerki. Idź do chirurga niech zrobi ci balejaz. Mnóstwo ludzi przeżyje życie bez usług chirurga. A bez fryzjera niekoniecznie.Zasada jest prosta: jedni rodzą sie ładni, jedni z talentem, jedni wyjątkowo i inteligentni. Nie ma w tym żadnej waszej zasługi. Każda praca jest ważna, byle komuś odpowiadała.

Do tej co się śmieje z fryzjerki. Idź do chirurga niech zrobi ci balejaz. Mnóstwo ludzi przeżyje życie bez usług chirurga. A bez fryzjera niekoniecznie.

Czy ona chodzi cały czas w tym samym body tylko w innej kurtce? Wyglada jak kiełbaska frankfurterka

[b]gość, 16-03-16, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Każdy zawód jest potrzebny. Gdyby ktoś nie sprzątał to byśmy utonęli w śmieciach. Wiec sie tak nie podniecaj swoja robota. Choć jak myśle raczej zmyslasz[/quote]To prawda.Zreszta..’pani chirurg’ wlasnie ukazala swoje podla strone,nasmiewa sie z technikum fryzjerskiego,uwaza sie za lepsza…jestes podlym,nic nie wartym,malym czlowieczkiem z przerosnietym ego.Rodzice nie nauczyli cie szacunku do innych czy jestes zbyt pusta by to pojac?[/quote]Serio jesteście tak głupie by porównywać lekarke (o ile to prawda) do dziuni po szkole od farbowania kłakow? Nie mam pytań.[/quote]Poziom twej wypowiedzi to poziom budki z piwem. Pewnych rzexzy nie ogarniesz swym małym rozumkiem

[b]gość, 16-03-16, 20:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Każdy zawód jest potrzebny. Gdyby ktoś nie sprzątał to byśmy utonęli w śmieciach. Wiec sie tak nie podniecaj swoja robota. Choć jak myśle raczej zmyslasz[/quote]To prawda.Zreszta..’pani chirurg’ wlasnie ukazala swoje podla strone,nasmiewa sie z technikum fryzjerskiego,uwaza sie za lepsza…jestes podlym,nic nie wartym,malym czlowieczkiem z przerosnietym ego.Rodzice nie nauczyli cie szacunku do innych czy jestes zbyt pusta by to pojac?[/quote]Serio jesteście tak głupie by porównywać lekarke (o ile to prawda) do dziuni po szkole od farbowania kłakow? Nie mam pytań.[/quote]Poziom twej wypowiedzi to poziom budki z piwem. Pewnych rzexzy nie ogarniesz swym małym rozumkiem[/quote]Ogarniam, że jedni się uczą i do czegoś dochodzą, a drudzy no cóż… mieszają barwnik z rozjaśniaczem

[b]gość, 16-03-16, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Każdy zawód jest potrzebny. Gdyby ktoś nie sprzątał to byśmy utonęli w śmieciach. Wiec sie tak nie podniecaj swoja robota. Choć jak myśle raczej zmyslasz[/quote]To prawda.Zreszta..’pani chirurg’ wlasnie ukazala swoje podla strone,nasmiewa sie z technikum fryzjerskiego,uwaza sie za lepsza…jestes podlym,nic nie wartym,malym czlowieczkiem z przerosnietym ego.Rodzice nie nauczyli cie szacunku do innych czy jestes zbyt pusta by to pojac?[/quote]Serio jesteście tak głupie by porównywać lekarke (o ile to prawda) do dziuni po szkole od farbowania kłakow? Nie mam pytań.

[b]gość, 16-03-16, 20:51 napisał(a):[/b]Nie wie jak Wy, ale ja oceniam ludzi po tym jak się w życiu ustawili, a nie jako mają tytuł naukowy. Zgromadziłam na koncie piękną sumkę i buduje dom po moim kierunku – finanse i rachunkowość doktoraty były dla tych mniej zaradnych co nie złapali dobrze płatnej pracy. Sorry misie, ale nie zrobicie na uczelni nawet pół tego co w korporacji czy dużym SBJ chyba, że zostaniecie szefowymi katedry za jakieś dwadzieścia lat.Ja mam doktorat i firmę, wiec coz nie wszystko idzie z twoimi oczekiwaniami

[b]gość, 16-03-16, 20:08 napisał(a):[/b]Jaka Nori? Ona ma na imie NORTH!Nori to zdrobnienie od North

Nie wie jak Wy, ale ja oceniam ludzi po tym jak się w życiu ustawili, a nie jako mają tytuł naukowy. Zgromadziłam na koncie piękną sumkę i buduje dom po moim kierunku – finanse i rachunkowość doktoraty były dla tych mniej zaradnych co nie złapali dobrze płatnej pracy. Sorry misie, ale nie zrobicie na uczelni nawet pół tego co w korporacji czy dużym SBJ chyba, że zostaniecie szefowymi katedry za jakieś dwadzieścia lat.

[b]gość, 16-03-16, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Każdy zawód jest potrzebny. Gdyby ktoś nie sprzątał to byśmy utonęli w śmieciach. Wiec sie tak nie podniecaj swoja robota. Choć jak myśle raczej zmyslasz[/quote]To prawda.Zreszta..’pani chirurg’ wlasnie ukazala swoje podla strone,nasmiewa sie z technikum fryzjerskiego,uwaza sie za lepsza…jestes podlym,nic nie wartym,malym czlowieczkiem z przerosnietym ego.Rodzice nie nauczyli cie szacunku do innych czy jestes zbyt pusta by to pojac?

[b]gość, 16-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 20:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 20:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Zgadzam się w 100% w końcu mój doktorat z inżynierii medycznej o czym mimo chodem wspomniałam przy okazji dyskusji o botoksie to podobno prawie jak zawodówka dla tego plebusu 🙂 CDalej pochwalcie się co Wy robicie! Zaraz się niby dowiem, że każda ma swoją firmę :)[/quote]Tak jak ty masz doktorat. Bicz pliz[/quote]Nie mam bo jestem w trakcie czytaj ze zrozumieniem 🙂 Obracasz się chyba w wyjątkowo nieciekawym towarzyskie skoro doktorat to dla Ciebie takie cuda, dziwy i Kilimandżaro nie do zdobycia bo to normalna sprawa dla trochę bardziej ogarniętych jednostek, które chcą czegoś więcej niż praca na produkcji przy taśmie jak niektórzy.[/quote]Dziunia obracam sie w towarzystwie w którym co drugi ma habilitacje wiec prosze Cie milcz

[b]gość, 16-03-16, 20:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 20:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 20:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Zgadzam się w 100% w końcu mój doktorat z inżynierii medycznej o czym mimo chodem wspomniałam przy okazji dyskusji o botoksie to podobno prawie jak zawodówka dla tego plebusu 🙂 CDalej pochwalcie się co Wy robicie! Zaraz się niby dowiem, że każda ma swoją firmę :)[/quote]Tak jak ty masz doktorat. Bicz pliz[/quote]Nie mam bo jestem w trakcie czytaj ze zrozumieniem 🙂 Obracasz się chyba w wyjątkowo nieciekawym towarzyskie skoro doktorat to dla Ciebie takie cuda, dziwy i Kilimandżaro nie do zdobycia bo to normalna sprawa dla trochę bardziej ogarniętych jednostek, które chcą czegoś więcej niż praca na produkcji przy taśmie jak niektórzy.[/quote]Dziunia obracam sie w towarzystwie w którym co drugi ma habilitacje wiec prosze Cie milcz[/quote]A mój doktorat był cum laude – tak zgugluj sobie

[b]gość, 16-03-16, 20:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 20:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Zgadzam się w 100% w końcu mój doktorat z inżynierii medycznej o czym mimo chodem wspomniałam przy okazji dyskusji o botoksie to podobno prawie jak zawodówka dla tego plebusu 🙂 CDalej pochwalcie się co Wy robicie! Zaraz się niby dowiem, że każda ma swoją firmę :)[/quote]Tak jak ty masz doktorat. Bicz pliz[/quote]Nie mam bo jestem w trakcie czytaj ze zrozumieniem 🙂 Obracasz się chyba w wyjątkowo nieciekawym towarzyskie skoro doktorat to dla Ciebie takie cuda, dziwy i Kilimandżaro nie do zdobycia bo to normalna sprawa dla trochę bardziej ogarniętych jednostek, które chcą czegoś więcej niż praca na produkcji przy taśmie jak niektórzy.

[b]gość, 16-03-16, 20:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 20:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Każdy zawód jest potrzebny. Gdyby ktoś nie sprzątał to byśmy utonęli w śmieciach. Wiec sie tak nie podniecaj swoja robota. Choć jak myśle raczej zmyslasz[/quote]Dlaczego ma się nie podniecać? Pracowała na to więc normalne, że ma się bardziej czym pochwalić niż sprzątaczka lol[/quote]Bo tu większość panienek wymyśla swoje zycie. Plus lekarz nie ma czasu głupot na kozaczku pisac. Ja tez mam urlop, wiec pisze. A tak to najwyżej w przerwie podczas picia kawy zerknę na ploty[/quote]Po co wymyślać jak tu ambicje są mieszane z błotem tylko dyskusje o zawartości pieluszki i kaszki oraz kopulacja są aprobowane przez tutejsze niziny…[/quote]Przpraszam tu sa doktoraty i własne firmy po godzine 20:d rano mamuśki:d

[b]gość, 16-03-16, 20:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 20:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Każdy zawód jest potrzebny. Gdyby ktoś nie sprzątał to byśmy utonęli w śmieciach. Wiec sie tak nie podniecaj swoja robota. Choć jak myśle raczej zmyslasz[/quote]Dlaczego ma się nie podniecać? Pracowała na to więc normalne, że ma się bardziej czym pochwalić niż sprzątaczka lol[/quote]Bo tu większość panienek wymyśla swoje zycie. Plus lekarz nie ma czasu głupot na kozaczku pisac. Ja tez mam urlop, wiec pisze. A tak to najwyżej w przerwie podczas picia kawy zerknę na ploty[/quote]Po co wymyślać jak tu ambicje są mieszane z błotem tylko dyskusje o zawartości pieluszki i kaszki oraz kopulacja są aprobowane przez tutejsze niziny…

[b]gość, 16-03-16, 20:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiemKażdy zawód jest potrzebny. Gdyby ktoś nie sprzątał to byśmy utonęli w śmieciach. Wiec sie tak nie podniecaj swoja robota. Choć jak myśle raczej zmyslaszDlaczego ma się nie podniecać? Pracowała na to więc normalne, że ma się bardziej czym pochwalić niż sprzątaczka lol[/quote]I myślisz ze przez to jest lepsza? Nie nie jest. Szanujcie czyjaś prace. Zreszta ktoś kto tak sie chwali jest tylko zwykłym przygłupem. A zycie ma to do siebie, ze lubi takim ludziom dawać w pysk

[b]gość, 16-03-16, 20:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 17:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 17:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 10:51 napisał(a):[/b]botoksowa macioraNie stać Cie na botoks? Ja sobie robie[/quote]Mnie stać, a nie mam zamiaru sobie robić. Obecnie jestem na doktoracie i nie wyobrażam sobie mówić do studentów za 10-20 lat kamienną maską, ktoś wygląda jakby miała wybuchnąć. Mimika i jej następstwa są naturalne, dajcie o cerę zamiast robić z siebie potwory pozbawione mimiki. W katedrze mieliśmy jedną taką przez chwilę, napompowane usta i wygładzone czoło, współpracownicy tylko patrzyli z politowaniem, a studenci jawnie i bez ogródek nabijali się. Nie warto…[/quote]Jak pójdziesz do kosmetyczki i ci spieprzy to moze faktycznie bedziesz mieć maskę. Ja mam dobrze zrobione i po prostu wyglądam młodziej. Ale przy stypendium doktorskim wcale sie nie dziwie ze nie zrobisz sobie[/quote]Jak mozna robic doktorat i myslec o botoksie. Botoks to syf. I niestety wstrzykniety nie siedzi w czole czy zmarszczce ale przedostaje sie do mozgu … i paralizuje neurony. Jak chcesz korzystac z tego doktoratu i PRACOWAC uzywajac w jakims stopniu glowy to lepiej zapomnijo botoksie. No chyba ze planujesz doktorat jak Rozenek … Za pare lat bedzie “epidemia” alzheimera wsrod tych idiotek celebrytek ktore musza od 25 go roku zycia sobie prasowac czolo … nawet nie maja glebokich zmarszczek.I po co? To juz lepiej miec lifting po 50tce.[/quote]Głupoty gadasz ze hej, wyczytałas to w fakcie, czy w innej równie opiniotwórczej gazecie? Daj namiary na badania, które to potwierdzają albo milcz bos głupia

[b]gość, 16-03-16, 20:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Zgadzam się w 100% w końcu mój doktorat z inżynierii medycznej o czym mimo chodem wspomniałam przy okazji dyskusji o botoksie to podobno prawie jak zawodówka dla tego plebusu 🙂 CDalej pochwalcie się co Wy robicie! Zaraz się niby dowiem, że każda ma swoją firmę :)[/quote]Tak jak ty masz doktorat. Bicz pliz

[b]gość, 16-03-16, 20:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Każdy zawód jest potrzebny. Gdyby ktoś nie sprzątał to byśmy utonęli w śmieciach. Wiec sie tak nie podniecaj swoja robota. Choć jak myśle raczej zmyslasz[/quote]Dlaczego ma się nie podniecać? Pracowała na to więc normalne, że ma się bardziej czym pochwalić niż sprzątaczka lol[/quote]Bo tu większość panienek wymyśla swoje zycie. Plus lekarz nie ma czasu głupot na kozaczku pisac. Ja tez mam urlop, wiec pisze. A tak to najwyżej w przerwie podczas picia kawy zerknę na ploty

[b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Zgadzam się w 100% w końcu mój doktorat z inżynierii medycznej o czym mimo chodem wspomniałam przy okazji dyskusji o botoksie to podobno prawie jak zawodówka dla tego plebusu 🙂 CDalej pochwalcie się co Wy robicie! Zaraz się niby dowiem, że każda ma swoją firmę 🙂

[b]gość, 16-03-16, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Każdy zawód jest potrzebny. Gdyby ktoś nie sprzątał to byśmy utonęli w śmieciach. Wiec sie tak nie podniecaj swoja robota. Choć jak myśle raczej zmyslasz[/quote]Dlaczego ma się nie podniecać? Pracowała na to więc normalne, że ma się bardziej czym pochwalić niż sprzątaczka lol

[b]gość, 16-03-16, 17:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 17:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 10:51 napisał(a):[/b]botoksowa macioraNie stać Cie na botoks? Ja sobie robie[/quote]Mnie stać, a nie mam zamiaru sobie robić. Obecnie jestem na doktoracie i nie wyobrażam sobie mówić do studentów za 10-20 lat kamienną maską, ktoś wygląda jakby miała wybuchnąć. Mimika i jej następstwa są naturalne, dajcie o cerę zamiast robić z siebie potwory pozbawione mimiki. W katedrze mieliśmy jedną taką przez chwilę, napompowane usta i wygładzone czoło, współpracownicy tylko patrzyli z politowaniem, a studenci jawnie i bez ogródek nabijali się. Nie warto…[/quote]Jak pójdziesz do kosmetyczki i ci spieprzy to moze faktycznie bedziesz mieć maskę. Ja mam dobrze zrobione i po prostu wyglądam młodziej. Ale przy stypendium doktorskim wcale sie nie dziwie ze nie zrobisz sobie[/quote]Te dobrze zrobione widac codziennie na ulicy. Pogódźcie się, że powiększone usta widac i nie wyglądają dobrze. Facet widzi takie wary i od razu traktuje kobietę jak wiadomo kogo. A panny się podniecają.[/quote]Nie po co zaklinać rzeczywistość, że nawet delikatnie powiększone są niewidoczne. To rzuca się w oczy i tyle.[/quote]Jak mozna robic doktorat i myslec o botoksie. Botoks to syf. I niestety wstrzykniety nie siedzi w czole czy zmarszczce ale przedostaje sie do mozgu … i paralizuje neurony. Jak chcesz korzystac z tego doktoratu i PRACOWAC uzywajac w jakims stopniu glowy to lepiej zapomnijo botoksie. No chyba ze planujesz doktorat jak Rozenek … Za pare lat bedzie “epidemia” alzheimera wsrod tych idiotek celebrytek ktore musza od 25 go roku zycia sobie prasowac czolo … nawet nie maja glebokich zmarszczek.I po co? To juz lepiej miec lifting po 50tce.

Jaka Nori? Ona ma na imie NORTH!

[b]gość, 16-03-16, 19:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 17:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 10:51 napisał(a):[/b]botoksowa macioraNie stać Cie na botoks? Ja sobie robie[/quote]Mnie stać, a nie mam zamiaru sobie robić. Obecnie jestem na doktoracie i nie wyobrażam sobie mówić do studentów za 10-20 lat kamienną maską, ktoś wygląda jakby miała wybuchnąć. Mimika i jej następstwa są naturalne, dajcie o cerę zamiast robić z siebie potwory pozbawione mimiki. W katedrze mieliśmy jedną taką przez chwilę, napompowane usta i wygładzone czoło, współpracownicy tylko patrzyli z politowaniem, a studenci jawnie i bez ogródek nabijali się. Nie warto…[/quote]Teraz większość ma magistra czy doktorat[/quote]Z socjologii chyba… Bo doktorat po kierunku technicznym czy medycznym to jest coś, ale zazwyczaj najwięcej do powiedzenia w temacie mają kasjerki czy kelnerki :)[/quote]Skad pomysł ze kierunku techniczne kończą jacyś wybitni ludzie? Doktoraty oparte sa tam na przeprowadzonych badaniach, to żadne cuda na kiju. A brandzlujecie sie jakbyście Nobla dostały. To tak czy inaczej szkoły zawodowe w zasadzie[/quote]Stąd, że na politechnice jednak się napracujesz jeśli nie kupujesz projektów na boku to studia są bardzo ciężkie, a na humanistyczne studia idą prawie same głąby, które czują się humanistami tylko dlatego, że nie umieją matmy. Porównywanie inżynierii medycznej do zawodówki świadczy tylko o twoich kompleksach, co edukacja skończona na technikum?[/quote]Inżynierowie to bardzo prości ludzie z prostym swiatopogladem. I nie, porządne studia humanistyczne nie sa proste. Tam trzeba myslec samodzielnie, a tagów większość ludzi nie pitrafi

[b]gość, 16-03-16, 17:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 17:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 10:51 napisał(a):[/b]botoksowa macioraNie stać Cie na botoks? Ja sobie robie[/quote]Mnie stać, a nie mam zamiaru sobie robić. Obecnie jestem na doktoracie i nie wyobrażam sobie mówić do studentów za 10-20 lat kamienną maską, ktoś wygląda jakby miała wybuchnąć. Mimika i jej następstwa są naturalne, dajcie o cerę zamiast robić z siebie potwory pozbawione mimiki. W katedrze mieliśmy jedną taką przez chwilę, napompowane usta i wygładzone czoło, współpracownicy tylko patrzyli z politowaniem, a studenci jawnie i bez ogródek nabijali się. Nie warto…[/quote]Jak pójdziesz do kosmetyczki i ci spieprzy to moze faktycznie bedziesz mieć maskę. Ja mam dobrze zrobione i po prostu wyglądam młodziej. Ale przy stypendium doktorskim wcale sie nie dziwie ze nie zrobisz sobie[/quote]Te dobrze zrobione widac codziennie na ulicy. Pogódźcie się, że powiększone usta widac i nie wyglądają dobrze. Facet widzi takie wary i od razu traktuje kobietę jak wiadomo kogo. A panny się podniecają.[/quote]Nie po co zaklinać rzeczywistość, że nawet delikatnie powiększone są niewidoczne. To rzuca się w oczy i tyle.[/quote]Wlasnie mnie zawsze bawi jak takie kobiety mysla ze to wyglada naturalnie 😀 jak bylam na studiach to tez mialam jedna pania (50-60 lat), ktora miala usta jak klaun. Osoby na poziomie nie maja problemu z uplywajacym czasem. Tylko pajace sie szprycuja wypelniaczami bo skoro w glowie pustka to czym trzeba zablysnac. Dbac o siebie a wypelniac cialo czy sie operowac to lekka przesada ale co kto woli.

[b]gość, 16-03-16, 19:35 napisał(a):[/b]Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.Każdy zawód jest potrzebny. Gdyby ktoś nie sprzątał to byśmy utonęli w śmieciach. Wiec sie tak nie podniecaj swoja robota. Choć jak myśle raczej zmyslasz

Do dyskusji poniżej. Nie ma co się przejmować. Ciekawe, że ludziom ambitnym i wykształconym ujmują najbardziej ludzie najniższych lotów… Jestem po specjalizacji chirurgii, a moja zazdrosna sąsiadka w moim wieku (31 lat), która skończyła jedynie technikum fryzjerskie (śmiech na sali) opowiada koleżanką jej pokroju, że w sumie nie robie nic ambitnego i wkładam złamane giry w gips, a wypasioną chatę mam zapewne z lewych przekrętów… Ludzie czemu jesteście tacy zawistni? Kim wy niby jesteście, że ciśniecie po ambitnych ludziach? Dobry inżynier zawsze jest w cenie czy chcecie czy nie, a kształcenie studentów to odpowiedzialne zadanie. Macie problem z własnym życiem i jesteście zapewne osobami pokroju tej mojej sąsiadki, które nic w życiu nie osiągnęł, ale lubią poniżac ambitnych i zaradnych bo same mają beznadziejne prace lub są kurami domowymi.

[b]gość, 16-03-16, 17:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 10:51 napisał(a):[/b]botoksowa macioraNie stać Cie na botoks? Ja sobie robie[/quote]Mnie stać, a nie mam zamiaru sobie robić. Obecnie jestem na doktoracie i nie wyobrażam sobie mówić do studentów za 10-20 lat kamienną maską, ktoś wygląda jakby miała wybuchnąć. Mimika i jej następstwa są naturalne, dajcie o cerę zamiast robić z siebie potwory pozbawione mimiki. W katedrze mieliśmy jedną taką przez chwilę, napompowane usta i wygładzone czoło, współpracownicy tylko patrzyli z politowaniem, a studenci jawnie i bez ogródek nabijali się. Nie warto…[/quote]Jak pójdziesz do kosmetyczki i ci spieprzy to moze faktycznie bedziesz mieć maskę. Ja mam dobrze zrobione i po prostu wyglądam młodziej. Ale przy stypendium doktorskim wcale sie nie dziwie ze nie zrobisz sobie[/quote]Te dobrze zrobione widac codziennie na ulicy. Pogódźcie się, że powiększone usta widac i nie wyglądają dobrze. Facet widzi takie wary i od razu traktuje kobietę jak wiadomo kogo. A panny się podniecają.[/quote]Nie po co zaklinać rzeczywistość, że nawet delikatnie powiększone są niewidoczne. To rzuca się w oczy i tyle.

[b]gość, 16-03-16, 17:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 10:51 napisał(a):[/b]botoksowa macioraNie stać Cie na botoks? Ja sobie robie[/quote]Mnie stać, a nie mam zamiaru sobie robić. Obecnie jestem na doktoracie i nie wyobrażam sobie mówić do studentów za 10-20 lat kamienną maską, ktoś wygląda jakby miała wybuchnąć. Mimika i jej następstwa są naturalne, dajcie o cerę zamiast robić z siebie potwory pozbawione mimiki. W katedrze mieliśmy jedną taką przez chwilę, napompowane usta i wygładzone czoło, współpracownicy tylko patrzyli z politowaniem, a studenci jawnie i bez ogródek nabijali się. Nie warto…[/quote]Teraz większość ma magistra czy doktorat[/quote]Z socjologii chyba… Bo doktorat po kierunku technicznym czy medycznym to jest coś, ale zazwyczaj najwięcej do powiedzenia w temacie mają kasjerki czy kelnerki :)[/quote]Skad pomysł ze kierunku techniczne kończą jacyś wybitni ludzie? Doktoraty oparte sa tam na przeprowadzonych badaniach, to żadne cuda na kiju. A brandzlujecie sie jakbyście Nobla dostały. To tak czy inaczej szkoły zawodowe w zasadzie[/quote]Jak zawsze kłótnie która bogatsza, bardziej wykształcona, madrzejsza, lepsza… Co za bzdety… Co to za różnica kto z czego ma magistra? A kasjerka czy kelnerka to jakiś wstyd dla człowieka? Ja nie skończyłam studiów, mam swoja firme, robię co lubię i fajnie żyje. Nie czuje się lepsza czy gorsza od magistra czy kasjerki. No dajcie juz spokój kobiety…

[b]gość, 16-03-16, 17:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 10:51 napisał(a):[/b]botoksowa macioraNie stać Cie na botoks? Ja sobie robie[/quote]Mnie stać, a nie mam zamiaru sobie robić. Obecnie jestem na doktoracie i nie wyobrażam sobie mówić do studentów za 10-20 lat kamienną maską, ktoś wygląda jakby miała wybuchnąć. Mimika i jej następstwa są naturalne, dajcie o cerę zamiast robić z siebie potwory pozbawione mimiki. W katedrze mieliśmy jedną taką przez chwilę, napompowane usta i wygładzone czoło, współpracownicy tylko patrzyli z politowaniem, a studenci jawnie i bez ogródek nabijali się. Nie warto…[/quote]Teraz większość ma magistra czy doktorat[/quote]Z socjologii chyba… Bo doktorat po kierunku technicznym czy medycznym to jest coś, ale zazwyczaj najwięcej do powiedzenia w temacie mają kasjerki czy kelnerki :)[/quote]Skad pomysł ze kierunku techniczne kończą jacyś wybitni ludzie? Doktoraty oparte sa tam na przeprowadzonych badaniach, to żadne cuda na kiju. A brandzlujecie sie jakbyście Nobla dostały. To tak czy inaczej szkoły zawodowe w zasadzie[/quote]Stąd, że na politechnice jednak się napracujesz jeśli nie kupujesz projektów na boku to studia są bardzo ciężkie, a na humanistyczne studia idą prawie same głąby, które czują się humanistami tylko dlatego, że nie umieją matmy. Porównywanie inżynierii medycznej do zawodówki świadczy tylko o twoich kompleksach, co edukacja skończona na technikum?

[b]gość, 16-03-16, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 10:51 napisał(a):[/b]botoksowa macioraNie stać Cie na botoks? Ja sobie robie[/quote]Mnie stać, a nie mam zamiaru sobie robić. Obecnie jestem na doktoracie i nie wyobrażam sobie mówić do studentów za 10-20 lat kamienną maską, ktoś wygląda jakby miała wybuchnąć. Mimika i jej następstwa są naturalne, dajcie o cerę zamiast robić z siebie potwory pozbawione mimiki. W katedrze mieliśmy jedną taką przez chwilę, napompowane usta i wygładzone czoło, współpracownicy tylko patrzyli z politowaniem, a studenci jawnie i bez ogródek nabijali się. Nie warto…[/quote]Jak pójdziesz do kosmetyczki i ci spieprzy to moze faktycznie bedziesz mieć maskę. Ja mam dobrze zrobione i po prostu wyglądam młodziej. Ale przy stypendium doktorskim wcale sie nie dziwie ze nie zrobisz sobie[/quote]Te dobrze zrobione widac codziennie na ulicy. Pogódźcie się, że powiększone usta widac i nie wyglądają dobrze. Facet widzi takie wary i od razu traktuje kobietę jak wiadomo kogo. A panny się podniecają.

Jej c***a tez jest saint.

[b]gość, 16-03-16, 16:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:59 napisał(a):[/b]tylko szmaty robią poprawki i botoks Może nie szmaty, ale na pewno wyglądają jak tandetne prostytutki zazwyczaj po tych zabiegach. Sprasowana babka z ustami jak pontony wygląda jakby całe życie zarabiała na kolanach przed facetami stąd opuchlizna na twarzy. Zamiast zachować klasę i wyglądać elegancko wolą zrobić sobie wary-obciagary bo według nich to pseudo sensowne i pożądane.[/quote]szmaty?Widac ze jestes zazdrosna i ciebie nie stac, albo po prostu glupia i myslisz,ze te poprawki to tylko wstawianie silikonow i robienie sobie rybich ust…jak w ogole tak o ludziach pisac, patologia najpierw douczcie i poczytajcie ile zabiegow ma dobry gabinet medycyny estetycznej, botoxu powinno sie uzywac na czolo, delikatnie a nie tu i tam i tylko ostrzykiwanie wypelniaczami, jest masa zabiegow ktore odmladzaja ale nie sprawia ze czlowiek jest caly opuchniety i wypelniony, a wyglada sie naturalnie, popatrzcie na jennifer lopez, wyglada mlodo ale nie jak opuchniety balon, tak sama salma hayekjezeli ktos sobie poprawia np nos, lepiej wtedy wyglada i lepiej sie czuje to dlaczego ma tego nie robic?Wszystko jest dla ludzi, a ze wiele osob przegina i robia z siebie jakies potwory i straszydla to juz ich problem.. wypelniacze i botox najszybciej sie robi od razu jest efekt, temu nasze celebryty tak szaleja z tym[/quote]jeszcze cos dodam, nasz slawy doktorek gojdz, tez sie z tego smieje, z ust glonojadow i polikow pekajacych od wypelniaczy, dobry dermatolog tak nie chce oszpecac kobiety i na pewno doradza co innego, ale one same chca tak wygladac i tylko wiecej i wiecej wypelniaczy jak u roznek czy wegrowskiej

U mnie na uczelni jedna dziewczyna z dziekanatu (ok 30 lat) powiększyła sobie usta. Wygląda po prostu śmiesznie, każdy się z niej śmieje. Ma coś takiego jak Kylie – prawdziwa dupa pawiana. Nie wiem jak ktoś może uwazac, że to wygląda ok.

[b]gość, 16-03-16, 14:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 14:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-03-16, 10:51 napisał(a):[/b]botoksowa macioraNie stać Cie na botoks? Ja sobie robie[/quote]Mnie stać, a nie mam zamiaru sobie robić. Obecnie jestem na doktoracie i nie wyobrażam sobie mówić do studentów za 10-20 lat kamienną maską, ktoś wygląda jakby miała wybuchnąć. Mimika i jej następstwa są naturalne, dajcie o cerę zamiast robić z siebie potwory pozbawione mimiki. W katedrze mieliśmy jedną taką przez chwilę, napompowane usta i wygładzone czoło, współpracownicy tylko patrzyli z politowaniem, a studenci jawnie i bez ogródek nabijali się. Nie warto…[/quote]Teraz większość ma magistra czy doktorat[/quote]Z socjologii chyba… Bo doktorat po kierunku technicznym czy medycznym to jest coś, ale zazwyczaj najwięcej do powiedzenia w temacie mają kasjerki czy kelnerki :)[/quote]Skad pomysł ze kierunku techniczne kończą jacyś wybitni ludzie? Doktoraty oparte sa tam na przeprowadzonych badaniach, to żadne cuda na kiju. A brandzlujecie sie jakbyście Nobla dostały. To tak czy inaczej szkoły zawodowe w zasadzie