Jak radzi sobie z wyścigiem Roberta Karasia Agnieszka Włodarczyk? “Widząc, jak on wygląda, chciałabym go zatrzymać”
Idzie czwarta doba, od kiedy Robert Karaś zaczął walczyć o mistrzostwo świata na dystansie 10-krotnego Ironmana. Sportowiec jest już po 38 kilometrach pływania, a obecnie walczy o 1800 kilometrów jazdy na rowerze, przed nim jeszcze 422 kilometry biegu.
Wszystko zaczęło się od WŁOSÓW – Kulisy związku Agnieszki Włodarczyk i Roberta Karasia
Agnieszka Włodarczyk wspiera Roberta Karasia. Boi się o niego
Agnieszka Włodarczyk jest cały czas przy ukochanym w Szwajcarii, gdzie odbywa się wyścig. Wspiera go ze wszystkich sił i stara się mu pomóc, jak tylko może. Aktorka dostaje mnóstwo pytań, jak ona radzi sobie z emocjami. W końcu odpowiedziała!
Gwiazda nie ukrywa, że bardzo boi się o partnera, ale wie, że to jego pasja:
Czy się denerwuję? No jasne, jak cholera!
Ciężko patrzeć na cierpienie ukochanego, ale tłumaczę sobie, że przecież on sam tego chciał. To jest jego życie i pasja. Ma do tego ogromny talent, więc jedyne co mogę teraz zrobić to wspierać go z całych sił i nie przeszkadzać w realizacji celu – tłumaczy.
Natomiast zdaje sobie sprawę, że przez nią cały team Roberta ma przechlapane:
Niestety przeszkadzam całemu teamowi. Mają ze mną przerąbane. Zadaje mnóstwo pytań, chcę wszystko wiedzieć, kontrolować i pewnie uprzykrzam im życie – pisze Włodarczyk.
Agnieszka Włodarczyk zamilkła na Instagramie, boi się o ukochanego!
Dodaje, że najlepiej zabrałby ukochanego do domu:
Ale serio widząc jak on wygląda chciałabym go zatrzymać, zdjąć z tej trasy, przytulić i zabrać do domu… – zakończyła gwiazda.



Widać, że bardzo się o niego martwi..