Alimenty na córki Kaczorowskiej i Peli. Wszystko wyciekło do mediów
To już oficjalnie! Małżeństwo Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Pela należy do przeszłości. Wczoraj wreszcie zapadł wyrok w sprawie, a teraz ujawniono także, co z alimentami na dzieci.
Zobacz także: Pela wygrał w sądzie z Kaczorowską. Ujawniono wszystkie szczegóły rozwodu
Rozstanie i rozwód Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli
Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela przez lata tworzyli jedną z najgorętszych par w show-biznesie. Para doczekała się także dwóch córek: Gabrysi i Emilki. Po 7 latach małżeństwa zdecydowali się jednak rozstać, a obecnie aktorka i tancerka znalazła miłość u boku aktora Marcina Rogacewicza.
Zobacz także: Agnieszka Kaczorowska rozwiedziona! Wyciekło postanowienie sądu
Agnieszka i Maciej rozstali się pod koniec października 2024 roku zaraz po powrocie tancerki z programu „Królowa przetrwania”. Warto wspomnieć, że para złożyła jednak pozew rozwodowy w lipcu 2025 roku, a dopiero 3 listopada 2025 roku, czyli ponad rok od rozstania stanęli w sądzie. Para pojawiła się wówczas w towarzystwie swoich pełnomocników oraz mam. Przywitali się krótko i podali sobie dłonie.
Rozwód Kaczorowskiej i Peli
Wtedy jeszcze nie zapadł wyrok. Dopiero wczoraj (17 listopada 2025 roku) na kolejnej rozprawie zapadła decyzja o rozwodzie bez orzekania o winie. Sąd nie przypisał żadnej ze stron odpowiedzialności za rozpad związku, a oboje rodzice zachowali pełnię praw i będą sprawować naprzemienną opiekę nad dziećmi. Co ciekawe, już wtedy Kaczorowska i Pela nie byli obecni w sądzie, a reprezentowały ich jedynie pełnomocniczki.
Zobacz także: Kaczorowska i Pela ROZWODZĄ SIĘ! W takich byli humorach (WIDEO)
Co z alimentami?
Teraz wyszło na jaw, czy ich córki będą miały płacone alimenty. Jak się okazuje, będą przebywać u każdego z rodziców przez taką samą liczbę dni w miesiącu, co w praktyce oznacza, że żadna ze stron nie będzie zobowiązana do płacenia alimentów drugiemu rodzicowi.
Strony w takich przypadkach ponoszą we własnym zakresie koszty utrzymania dzieci – wyjaśnia mec. Agnieszka Dębowska-Szymańska dla “Faktu”.


