Amy Winehouse znowu na odwyku
Amy Winehouse znowu trafiła na odwyk!
Rzecznik gwiazdy potwierdził, że piosenkarka znowu podjęła próbę walki z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu.
– Chce być gotowa na koncerty w Europie tego lata i postanowiła poszukać wsparcia – powiedział. – Są wzloty i upadki, ale tych drugich jest niestety ostatnio więcej.
Grunt to się nie poddawać.
Chęci też się liczą.
Efekty będzie można sprawdzić już niebawem – za parę tygodni Amy opuści klinikę odwykową i uda się w trasę.
Straszne:((.. Boże, a tak ją kochałam:((
Już żaden odwyk jej nie potrzebny. Dziś zmarła.
Rozumiem że stona nazywa się “Plotek”, ale bez przesady!!Amy nie jest na ŻADNYM ODWYKU!! Była w szpitalu bo źle się poczuła i zdiagnozowano u niej jakiegoś wirusa. Teraz jak gwiazda ma grypę to znaczy że jest ćpunką, alkoholiczką itd?! Fajnie macie!
Jej się nic nie chce- pracować, wyjść z nałogów, nic, nie ma motywacji, nie dostała kopa, i tak będzie egzystować między jednym a drugim odwykiem. Szkoda, bo talent na prawdę wielki.
ogromna szkoda i wielki zal! spoczywaj w spokoju Amy!
O proszę,nawet Amy wszczepiła sobie pod skórę silikonowe wory.
Głupia to niech zdycha, wcale mi jej nie żal.
Cokolwiek by nie robiła zamiast gwiazdą, którą mogła zostać, jest ćpunką i alkoholiczką i taką ją wszyscy zapamiętają.
gość, 29-05-11, 00:54 napisał(a):Cokolwiek by nie robiła zamiast gwiazdą, którą mogła zostać, jest ćpunką i alkoholiczką i taką ją wszyscy zapamiętają.to prawda ale przykra prawda bo ona jest fenomenalna ale jak wszystkie wielkie talenty pcha się w bagno jakby nie mogła tego ogarnac
jest utalentowana ale marnuje go na te gówniane uzależnienia !!! czemu tak jest że te największe sławy zyją krótko a intensywnie!!!