Angelina Jolie odwołała ślub z Bradem Pittem!
Mówiąc o związku na całe życie trudno chyba o coś bardziej wiążącego, niż sześcioro dzieci. Mimo to Angelina Jolie zdaje się mieć awersję do małżeństwa. Po dwóch rozwodach nie ma ochoty na trzecie ślubowanie, mimo, że wybrankiem jest jej długoletni partner i ojciec jej sześciorga dzieci, Brad Pitt.
Para miała pobrać się tego lata – Angelina niedawno pokazała światu imponujący pierścionek zaręczynowy.
Jolie i Pitt opowiadali, że dzieci bardzo naciskają na ślub. Media też się niecierpliwiły, choć one obchodziły Brangelinę najmniej.
Tak czy inaczej, wydawało się, że wszystko zmierza ku pięknej ceremonii we Francji.
W Cannes Brad przyznał jednak, że on i Angelina są dalecy od ustalenia daty. Ponoć aktorka rzuciła się w wir pracy i tłumaczy, że w natłoku obowiązków ślub jest niemożliwy. A Brad doznał zawodu, bo to on wyszedł z inicjatywą ożenku.
Jolie rozpoczyna pracę aż nad trzema filmami. Gdzie tu czas na przedślubne przygotowania, gdy każdą wolną chwilę poświęca się dzieciom? Angelinie to na rękę, Brad czeka.
Brad z Jennifer był młodszy o 5 lat, nigdy w nim nie gustowałam ale muszę go obronić. Zawsze chciał miećdzieci i ma dała mu Angelina
Dziwne to wszystko, w ogóle Angelina robi wszystko na pokaz, ten cały ślub, te adopcje kolorowych dzieci- to pokazówka.
gość, 29-05-12, 15:34 napisał(a):Brad wyglada jak malpa, mega metroseksualny !FUJ! i te farbowane klaki… masakra, z Jennifer byl przystojniejszy!swiete słowa…wyglada fatalnie te kudły farbowane okropnosc przy jennfier byl normalnym facetem na luzie
gość, 29-05-12, 15:11 napisał(a):Ta cała szopka ze ślubem jest pod media. Oni – Gwiazdy Holywood, mają pracy po uszy, 6cioro dzieci i dużoo obowiązków. Układać im się układa, kase mają po co im slub?? niewiem nawet czy przywiązują wagę jakąkolwiek do religii, jesli chcą kościelny a jak chcą sam cywil to jejka!! 15 min i po sprawie. Piepszenie..no masz racje to “piepsznie”hahaha
gość, 29-05-12, 15:03 napisał(a):Gemmei, 29-05-12, 13:56 napisał(a):Ta odpowiedź pytaniem na pytanie mnie nie satysfakcjonuje. Jakoś nadal nie mogę pojąć po co komu sformalizowanie związku, skoro i bez tego ma się świetnie? ta dyskusja przypomina rozważania o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Jedni lubią ze ślubem inni bez, każdy znajdzie sto argumentów za. A na pytanie, czemu przyjęła oświadczyny, można odpowiedzieć, a dlaczego nie????Jeśli bierzesz z kimś ślub, to oznacza to, że jest dla ciebie kimś naprawdę ważnym i wyjątkowym. Bez ślubu możesz teoretycznie opuścić daną osobę bez słowa, ulotnić się bez żadnych konsekwencji i znaleźć sobie kogoś innego. Ślub jest dowodem, że traktujesz swojego partnera poważnie, że czujesz się współodpowiedzialna za wasz związek.Nie mam nic do ludzi żyjących latami w nieformalnych związkach, to jest ich wybór (w przypadku Angie nawet lepiej ją rozumiem, bo ma za sobą chyba 2 nieudane małżeństwa i może mieć z tą instytucją złe wspomnienia), ale uważam, że to jest uciekanie przed odpowiedzialnością. Bo jak pojawią się problemy możesz zawsze uciec i nie poniesiesz żadnych konsekwencji, a o małżeństwo trzeba naprawdę dbać i walczyć o nie do końca, na co nie stać dziś wielu ludzi.
mi sie wydaje że nie odwołała zreszta zobaczymy
gość, 29-05-12, 23:07 napisał(a):gość, 29-05-12, 15:03 napisał(a):Gemmei, 29-05-12, 13:56 napisał(a):Ta odpowiedź pytaniem na pytanie mnie nie satysfakcjonuje. Jakoś nadal nie mogę pojąć po co komu sformalizowanie związku, skoro i bez tego ma się świetnie? ta dyskusja przypomina rozważania o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Jedni lubią ze ślubem inni bez, każdy znajdzie sto argumentów za. A na pytanie, czemu przyjęła oświadczyny, można odpowiedzieć, a dlaczego nie????Jeśli bierzesz z kimś ślub, to oznacza to, że jest dla ciebie kimś naprawdę ważnym i wyjątkowym. Bez ślubu możesz teoretycznie opuścić daną osobę bez słowa, ulotnić się bez żadnych konsekwencji i znaleźć sobie kogoś innego. Ślub jest dowodem, że traktujesz swojego partnera poważnie, że czujesz się współodpowiedzialna za wasz związek.Nie mam nic do ludzi żyjących latami w nieformalnych związkach, to jest ich wybór (w przypadku Angie nawet lepiej ją rozumiem, bo ma za sobą chyba 2 nieudane małżeństwa i może mieć z tą instytucją złe wspomnienia), ale uważam, że to jest uciekanie przed odpowiedzialnością. Bo jak pojawią się problemy możesz zawsze uciec i nie poniesiesz żadnych konsekwencji, a o małżeństwo trzeba naprawdę dbać i walczyć o nie do końca, na co nie stać dziś wielu ludzi.Po ślubie równie dobrze można wziąć rozwód. Odpowiedzialność to jedyny argument za sformalizowaniem związku. Nie potępiam, nie neguję, aczkolwiek za każdym razem jak to czytam to mam ubaw po pachy. “Nie można uciec”. Oczywiście, że można. Za granicę na przykład. Wszystko można.
Angie na pewno jest super aktorką.Ale chyba coraz bardziej nie halo z jej głową,niestety!A Brad wychodzi na pantofla…Szczerze,to bym ją zostawiła jeśli to wszystko prawda.Może mózg by wrócił.
sadze ze o slubie dowiemy sie juz po… inaczej medisa nie dadza im zyc
Mam nadzieje ze sie jednak doczeka 🙂
Angelina się boi tego ślubu. Może się boi że on jak ją zaklepie to się nią znudzi i powtórzy się scenariusz z Jenefer?
gość, 29-05-12, 15:12 napisał(a):DZIECI NACISKAJĄ NA ŚLUB? co za brednie..;)OJ, NIE BREDNIE, NIE BREDNIE:) DZIECIAKI POTRAFIĄ ZAMĘCZYĆ, JAK SIĘ NA COŚ NAKRĘCĄ.
O w pyte, nie będzie ślubu z Pitem ? Może schudnąć musi by gnatami kusić …
i wy to wszystko łykacie. no nie mogę.
Przecież oni już są małzeństwem. Najnowsze inf na amerykańskim portalu. Na razie nie potwierdzone.
ta dyskusja przypomina rozważania o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Jedni lubią ze ślubem inni bez, każdy znajdzie sto argumentów za. A na pytanie, czemu przyjęła oświadczyny, można odpowiedzieć, a dlaczego nie???? I kredyt muszą rodzice zaciągnąć żeby młodzi mogli wszystkim pokazać swoja miłość.
1. Albo nigdy tego ślubu miało nie być.2. Albo kombinują, żeby więcej na tym zarobić.
DZIECI NACISKAJĄ NA ŚLUB? co za brednie..;)
Brad wyglada jak malpa, mega metroseksualny !FUJ! i te farbowane klaki… masakra, z Jennifer byl przystojniejszy!
Ta cała szopka ze ślubem jest pod media. Oni – Gwiazdy Holywood, mają pracy po uszy, 6cioro dzieci i dużoo obowiązków. Układać im się układa, kase mają po co im slub?? niewiem nawet czy przywiązują wagę jakąkolwiek do religii, jesli chcą kościelny a jak chcą sam cywil to jejka!! 15 min i po sprawie. Piepszenie..
Gemmei, 29-05-12, 13:56 napisał(a):gość, 29-05-12, 13:11 napisał(a):Gemmei, 29-05-12, 12:43 napisał(a):gość, 29-05-12, 10:47 napisał(a):Gemmei, 29-05-12, 10:12 napisał(a):Po co się na siłę zmuszać? Przecież ten ślub i tak by niczego nie zmienił. Niektórym to już się we łbach poprzewracało. Nic tak nie wiąże jak MIŁOŚĆ. Papierem to se można ewentualnie tyłek podetrzeć.szkoda mi ciebie dziewczynko……bo tu nie chodzi o papier tylko o zloznie przysiegi przed wszystkimi innymi ktorych kochamy, przed rodziny i nie chodzi tu o papier tylko symbol….A po co komukolwiek coś udowadniać? Czy wieloletni związek, gdzie jest miłość, zaufanie, wierność, dziecko itd. nie jest już dowodem samym w sobie?a czy formalne przypieczetowanie miłosci sprawia jakis ból, albo wiaze sie z jakimis przykrymi doswiadczeniami – chyba Nie, a tak na marginesie po co przyjeła oswiadczyny skoro unika slubuTa odpowiedź pytaniem na pytanie mnie nie satysfakcjonuje. Jakoś nadal nie mogę pojąć po co komu sformalizowanie związku, skoro i bez tego ma się świetnie? ta dyskusja przypomina rozważania o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Jedni lubią ze ślubem inni bez, każdy znajdzie sto argumentów za. A na pytanie, czemu przyjęła oświadczyny, można odpowiedzieć, a dlaczego nie????
zostaw ją brad, zasługujesz na lepszą
Kolejna ściema jak ktoś chce wziąć ślub to zajmuje najwyżej godzinę !!! ( prywatnie ubierają się żyją normalnie wątpię by byli tak małostkowi ) To mediom najbardziej zależy na tym ślubie będą mogli rozprawiać o zbliżającym się rozwodzie przez najbliższe pięć lat !!! Anoreksja, alkoholizm i nianie nie robią już wrażenia ….
gość, 29-05-12, 13:11 napisał(a):Gemmei, 29-05-12, 12:43 napisał(a):gość, 29-05-12, 10:47 napisał(a):Gemmei, 29-05-12, 10:12 napisał(a):Po co się na siłę zmuszać? Przecież ten ślub i tak by niczego nie zmienił. Niektórym to już się we łbach poprzewracało. Nic tak nie wiąże jak MIŁOŚĆ. Papierem to se można ewentualnie tyłek podetrzeć.szkoda mi ciebie dziewczynko……bo tu nie chodzi o papier tylko o zloznie przysiegi przed wszystkimi innymi ktorych kochamy, przed rodziny i nie chodzi tu o papier tylko symbol….A po co komukolwiek coś udowadniać? Czy wieloletni związek, gdzie jest miłość, zaufanie, wierność, dziecko itd. nie jest już dowodem samym w sobie?a czy formalne przypieczetowanie miłosci sprawia jakis ból, albo wiaze sie z jakimis przykrymi doswiadczeniami – chyba Nie, a tak na marginesie po co przyjeła oswiadczyny skoro unika slubuTa odpowiedź pytaniem na pytanie mnie nie satysfakcjonuje. Jakoś nadal nie mogę pojąć po co komu sformalizowanie związku, skoro i bez tego ma się świetnie?
a ja sądzę, że oni się pobiorą, ale chcą to zrobić jak najbardziej dyskretnie, żeby ominąć ten cały medialny szum. jeśli mają się pobierać to dla siebie, a nie dla mediów.
Znam wiele par które były ze sobą kilka lat i wszystko było ok dopóki nie wzięły ślubu.Bez ślubu latami było ok a potem nagle ślub a po ślubie niedługo rozwód.I po co sie żenic ?
Gemmei, 29-05-12, 12:43 napisał(a):gość, 29-05-12, 10:47 napisał(a):Gemmei, 29-05-12, 10:12 napisał(a):Po co się na siłę zmuszać? Przecież ten ślub i tak by niczego nie zmienił. Niektórym to już się we łbach poprzewracało. Nic tak nie wiąże jak MIŁOŚĆ. Papierem to se można ewentualnie tyłek podetrzeć.szkoda mi ciebie dziewczynko……bo tu nie chodzi o papier tylko o zloznie przysiegi przed wszystkimi innymi ktorych kochamy, przed rodziny i nie chodzi tu o papier tylko symbol….A po co komukolwiek coś udowadniać? Czy wieloletni związek, gdzie jest miłość, zaufanie, wierność, dziecko itd. nie jest już dowodem samym w sobie?a czy formalne przypieczetowanie miłosci sprawia jakis ból, albo wiaze sie z jakimis przykrymi doswiadczeniami – chyba Nie, a tak na marginesie po co przyjeła oswiadczyny skoro unika slubu
gość, 29-05-12, 10:47 napisał(a):Gemmei, 29-05-12, 10:12 napisał(a):Po co się na siłę zmuszać? Przecież ten ślub i tak by niczego nie zmienił. Niektórym to już się we łbach poprzewracało. Nic tak nie wiąże jak MIŁOŚĆ. Papierem to se można ewentualnie tyłek podetrzeć.szkoda mi ciebie dziewczynko……bo tu nie chodzi o papier tylko o zloznie przysiegi przed wszystkimi innymi ktorych kochamy, przed rodziny i nie chodzi tu o papier tylko symbol….A po co komukolwiek coś udowadniać? Czy wieloletni związek, gdzie jest miłość, zaufanie, wierność, dziecko itd. nie jest już dowodem samym w sobie?
gość, 29-05-12, 10:49 napisał(a):ona jeszt dziwna, kiedyś najpierw był ślub a potem dzieci a teraz wszystko stanęło na głowie, konkubinat jakiś dziwnyto chyba ty jesteś dziwna
małżeństwo to w dzisiejszych czasach po prostu papierek. Jeśli ktoś czuje potrzebę, to proszę bardzo, ale to już od dawna nie jest niezbędne
ona jeszt dziwna, kiedyś najpierw był ślub a potem dzieci a teraz wszystko stanęło na głowie, konkubinat jakiś dziwny
Po co się na siłę zmuszać? Przecież ten ślub i tak by niczego nie zmienił. Niektórym to już się we łbach poprzewracało. Nic tak nie wiąże jak MIŁOŚĆ. Papierem to se można ewentualnie tyłek podetrzeć.
gość, 29-05-12, 10:47 napisał(a):Gemmei, 29-05-12, 10:12 napisał(a):Po co się na siłę zmuszać? Przecież ten ślub i tak by niczego nie zmienił. Niektórym to już się we łbach poprzewracało. Nic tak nie wiąże jak MIŁOŚĆ. Papierem to se można ewentualnie tyłek podetrzeć.szkoda mi ciebie dziewczynko……bo tu nie chodzi o papier tylko o zloznie przysiegi przed wszystkimi innymi ktorych kochamy, przed rodziny i nie chodzi tu o papier tylko symbol….do pani z 2 komentarza => i po co piszesz że Ci jej szkoda? nie widzę tutaj powodu do litowania się, powtarzasz po innych forumowiczach sformułowanie “szkoda mi Cię” ( = ”żal mi Cię” ) jako formę ubliżenia komuś, a to stosuje się w trochę innych sytuacjach, znacznie obniża to poziom Twojej wypowiedzi
Co za bzdury! Przeciez oni nigdy nie potwierdzili informacji,jakoby mieli wziąć ślub tego lata we Francji! To wymysł mediów.Angelina niczego nie odwołala,bo nie było czego!
mysli,ze grajac kogos omota….zalosna zakompleksiona uzalezniona kobiecina….
Gemmei, 29-05-12, 10:12 napisał(a):Po co się na siłę zmuszać? Przecież ten ślub i tak by niczego nie zmienił. Niektórym to już się we łbach poprzewracało. Nic tak nie wiąże jak MIŁOŚĆ. Papierem to se można ewentualnie tyłek podetrzeć.szkoda mi ciebie dziewczynko……bo tu nie chodzi o papier tylko o zloznie przysiegi przed wszystkimi innymi ktorych kochamy, przed rodziny i nie chodzi tu o papier tylko symbol….
to bzdury!!!!!!!!!! oni nie chca wziasc slubu,tylko szum robią!!!!! po co oni maja sobie sami szykować slub,przeciez mogla wziasc porofesjonalne osoby do tego
Facet z długimi włosami zawsze wygląda jak niechluj nawet jeśli to jest Brad Pitt.
I dobrze,zaoszczędzą przynajmniej na rozwodzie,nawet szóstka dzieci nie pomoże,ona widać zaczyna się nudzić w tym związku no i kiedy ona zajmuje się dziećmi.Do wzięcia ślubu nie trzeba mieć czas,tylko dobrą wolę i chęci.Żałosne jest tłumaczenie,że dzieci nalegają na ślub.
po co mu ta siwa broda?wyglada jak menel