Angelina Jolie: Wierność nie jest najważniejsza

317 317

Wydawać by się mogło, że matka sześciorga dzieci ma nieco inne poglądy na te tematy.

Angelina Jolie stwierdziła w niedawnym wywiadzie, że jej zdaniem wierność niekoniecznie musi być podstawą udanego związku.

– Wątpię, by bycie wiernym było absolutnie konieczne dla związku – powiedziała w rozmowie z niemieckim Das Neue. – Gorzej, kiedy ktoś zostawi partnera, a później źle o nim mówi. Ani ja, ani Brad nigdy nie twierdziliśmy, że wspólne życie musi oznaczać zakucie w kajdany. Nie ograniczamy się.

Czy to prowokacja, czy może państwo Brangelina żyją sobie w wesołej, wielodzietnej rodzince, w której rodzice dla rozładowania emocji pozwalają sobie na skoki w bok?

Aktorka dodała też, że ona i Brad mają bardzo burzliwy związek.

– Iskry lecą, kiedy milutki Brad nie widzi, że nie ma racji, a się buntuje. Mogę się wtedy tak wkurzyć, że aż podrę mu koszulę – mówi Jolie.

 
50 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

w sumie, co ja moge tym wiedziec, moze ma racje 😉

nie ma wiernosci bez wolnosci!!!!! :))

pusta i płyka. poza tym żałosna. chce przypomniec o sobie bo się już starzeje. Ona jest fefefe

ludzie puknijcie sie w glowe !!! poczytajcie troche komentarzy i ine serwisy !! ten “wywiad” sfalszowal drugorzedny niemiecki tygodnik ! ostatni wywiad Angie to ten z grudnia w Vogue i tam mowi inaczej, poczytajcie sobie go !! i ten ma autoryzacje wydana przez Angeline !!!

Noo racja…

Ona tego nie musi mowic, udowodnila wiele razy, ze wiernosc dla niej nic nie znaczy.

Bzdury!!!!!!!Oni bardzo się kochają i się nie zdradzają bo są sobą zafascynowani!!!!!!!!!!!!!

i z tym się zgadzam…ale nie można od niej zbyt dużo wymaać, to tylko Angelina Jolie…

gość, 25-12-09, 19:50 napisał(a):Ona tego nie musi mowic, udowodnila wiele razy, ze wiernosc dla niej nic nie znaczy.

Ten “wywiad” został SFABRYWKOWANY przez drugorzędny niemiecki tabloid. Angelina wielokrotnie potwierdzała, że nie toleruje zdrady, nigdy nie była w tzw. otwartym związku.

Fajna babka z niej.Ma racje faceci sie rzadza a z reguly nie maja racji i wtedy trzeba wykrecic awanture zeby do nich dotarlo ;))

no i ma racje

“The sparks fly at home if the nice Brad fails to see that he’s wrong and reacts in a defiant way. Then I can get so angry that I tear his shirt.”

hahah ciekawe co Brad na to jak przeczyta że jego kobieta rozgłasza że daje d**y na prawo i lewo!!!

nie straszy sie a kazdy jak dziecko

no i co …

tu sie z nia nie zgodze. . wiernosc jest podstawa dobrego zwiazku.

na onecie piszą to samo

fajnie ale to sprawy osobiste

gość, 24-12-09, 13:59 napisał(a):mam identyczne zdanie w tej kwestii, tym bardziej, ze zycie mamy jedno. a mozna kochac i korzystac w wszelkich urokow zycia, szkoda tylko, ze moj chlopak tego nie rozumie i zyjemy w nudnej monogamii… A ja zawsze bede go kochac najbardziej na swiecie i nkt nie moze sie z nim rownac, jednak chcialabym zyc tak, jak chce. uroki zycia to dlaciebie inne chuje?;-) ciekawe co on na to,czyli go nie kochasz! uroki zycia to tez luksusowe wczasy,samochody,ja mam takie uroki zycia ale faceta jednego

najwieksze bogactwo to te wewnetrzne

A ja bije męza po głowie . xDDD

boje sie takich facetów

nie do konca

ten wywiad jest falszywy.. wejdzcie sobie na amerykanskie portale az huczy od plotek ! ten wywyiad jest nie autoryzowany przez Angeline… ona nie powiedziala tego tylko “osoba z jej otoczenia”.. czyli redakcja gazety In Touch :/

Wiernosc, nie jest najwazniejsza, tak.? Ciekawe co by mowila jakby Brat pozwoil sobie na skok w bok i mowili by o tym w mediach..Idiotka

mhhh osobiste

dla m,nie tez wiernośc jest bardzi wazna

But the real kicker to me, is Jolie’s strong sense of fear regarding intimacy.I don’t trust anyone,” Jolie admitted.Still, “I trust Brad will never do anything,” she said.But after a few moments, Jolie then added, “I don’t know. I don’t trust anybody completely.”

oryginalne fragmenty, co byscie mogli zobaczyc, jak bardzo zmienia sie tresc wypowiedzi na etapie publikowania na kozaku“We both have been married before, so it’s not marriage that’s necessarily kept some people together,” Angelina reveals.

niesamowite

a dla mnie wierność jest bardzo ważna… jak się ma ochotę skakać z kwiatka na kwiatek, to po co w ogóle z kimś się wiązać.

mam identyczne zdanie w tej kwestii, tym bardziej, ze zycie mamy jedno. a mozna kochac i korzystac w wszelkich urokow zycia, szkoda tylko, ze moj chlopak tego nie rozumie i zyjemy w nudnej monogamii… A ja zawsze bede go kochac najbardziej na swiecie i nkt nie moze sie z nim rownac, jednak chcialabym zyc tak, jak chce.

te słowa to płaszczyk dla k*urestwa..nic nad to…….!

Idiotka…

ciekawe czy ten wywiad był autoryzowany ??

ten wywiad jest falszywy.. wejdzcie sobie na amerykanskie portale az huczy od plotek ! ten wywyiad jest nie autoryzowany przez Angeline… ona nie powiedziala tego tylko “osoba z jej otoczenia”.. czyli redakcja gazety In Touch :/

Moim zdaniem można czuć się wolnym w związku a jednak nadal być wiernym.Na pewno ich związek jest burzliwy ,przecież to Angelina,ona nie dałaby się stłamsić i bardzo dobrze:)

no nieźle:)

zobaczymy jak brad wkoncu skoczy w bok co bedzie mowila.bicz

jak ludzie się kochają to wierność nie jest dla nich ‘zakuciem w kajdany’dziwna ta kobietai dziwny związek

Ona wszystko powie, żeby zwrócić na siebie uwagę

Ach ja zawsze wiedziałam że ona ma nie po kolei w główce

debil,co ma za znaczenie co sie mowi jak juz zwizaku nie ma?taaa,najlepiej dymac sie z kazdym co popadnie i wracac do domu po miesiacuprzeciez nic sie nie stalo

i w co on się wpakował? ofkors, Brad nigdy nie ma racji, Ążęlina ma ją zawsze!

Łee. Trochę przesadza.

nie od dziś wiadomo że ona ma zrytą psychike!!!

na tym zdjęciu z lewej wygląda jakby miała maskę zamiast twarzy

ona jest padkudna.

Sądziłam, że jest mądrzejsza, niestety, rozczarowałam się.