Angelina Jolie wyszła z ukrycia
Angelina Jolie pokazała się publicznie. W czwartek wczesnym rankiem razem z Bradem Pittem przyleciała do Nowego Jorku. Jolie trzymała na rękach Shiloh, Pitt pchał wózek.
Angelina pojawi się w niedzielę na czerwonym dywanie podczas premiery filmu Clinta Eastwooda Changeling.
Będzie to jej pierwsza gala po urodzeniu Knoxa i Vivienne.
Fotki Angeliny pierwsza zamieściła saraswati.
Shiloh jest śliczna, Angelina wygląda dobrze, choć smutno. Czas pokaże co będzie dalej.
Brad trzyma raczej nosidełko.
piękna kobieta, najlepiej było za czasów Tomb Rider’a…
gość, 03-10-08, 18:29 napisał(a):gość, 03-10-08, 18:18 napisał(a):gość, 03-10-08, 17:09 napisał(a):nie lubie jej wrecz nienawidzezawiść? :)zawiść? to co już nie można kogoś nie lubić? a jak ktoś mówi, że nie lubi Rutowicz to ok… różne są gusta!w zawiść nie tylko chodzi o zazdrość o coś tam, jakis przymiot czy cechęale trudno kogoś nienawidzić za nic praktycznie, za zdjęcia, wypowiedzi
gość, 03-10-08, 18:18 napisał(a):gość, 03-10-08, 17:09 napisał(a):nie lubie jej wrecz nienawidzezawiść? :)zawiść? to co już nie można kogoś nie lubić? a jak ktoś mówi, że nie lubi Rutowicz to ok… różne są gusta!
uwielbiam ją, ich ;d
nie lubie jej wrecz nienawidze
no to spoko spoko:)
W jednym z artykułow pisali, ze kupuje coreczce normalnie ubrania i sama ja strzyze, ale tego podrzutka z Kambodzy ubiera od poczatku wciuchy z domow domy i strzyze u stylistow. Wspolczuje jej biologicznym dzieciom
gość, 03-10-08, 17:09 napisał(a):nie lubie jej wrecz nienawidzezawiść? 🙂
taka smutna,nieobecnaa Shiloh jest słodka
gość, 03-10-08, 15:06 napisał(a):wow Angelina -zero jakiegokolwiek kontaku z corka-niese ja na rekach jak lalke-no coz depresja to choraba ktora trzeba leczyc -najlepiej wroc do lozka i wiecej nie wychodz -po co tu przyjechalas do nowego Yorku-wielka europejke z siebie robisz(rodzisz dzieci w europie a nie tutaj w stanach i wogole chcesz sie od nas odciac) to wracaj tam i wystepuj w europejskich filmach-przyjezdzasz tutaj tylko po kaske zeby sobie wiecej bekartow nakupic!!!!!!!!!!!!!!!coś ci się na móżg rzuciło? bo chyba psycha ci siada
wow Angelina -zero jakiegokolwiek kontaku z corka-niese ja na rekach jak lalke-no coz depresja to choraba ktora trzeba leczyc -najlepiej wroc do lozka i wiecej nie wychodz -po co tu przyjechalas do nowego Yorku-wielka europejke z siebie robisz(rodzisz dzieci w europie a nie tutaj w stanach i wogole chcesz sie od nas odciac) to wracaj tam i wystepuj w europejskich filmach-przyjezdzasz tutaj tylko po kaske zeby sobie wiecej bekartow nakupic!!!!!!!!!!!!!!!
Fajnie wygląda… xD
Czy oni zawsze muszą szczerzyć sie do obiektywów i obmacywać żeby im czegoś nie zarzucono ? Może po prostu byli zmęczeni podróżą ,to chyba naturalne.
dziwne bo mi wyglądają na bardzo zadowolonych :)nie moge się doczekać niedzieli!
no pitt okupił posiadanie rodziny straszniepostarzał sie i ciągle w stresie z psychiczną partnerką
Shiloh coraz slodsza – idealne polaczenie Brada i Angie 🙂 Rodzice sie jej nie wypra, tak jest do nich podobna. Sliczna. Angie wyglada uroczo. Nie wiem, czemu sie czepiacie. Przeciez to tylko poranna fotka – moze sa zaspani, stad ta refleksja na twarzach.
Może za dużo wzięli na siebie ? Przecież nie chodzi wcale o ilość ale jakość jaką można zaoferować dzieciom .Adopcja to coś więcej niż przygarnięcie pod swój dach kolejnych dzieci .
jolie wyglada jakby była pod wpływem psychotropów ,jest nieobecna
wszystko pic ,oni z dziećmi a przecież mają ze soba sztab ludzi do ich obsługi,z europy do NYCsporo lecieli i co zrobili z pozostałymi dziećmina tych zdjeciach mała córeczka wreszcie wygląda na zadowolonąjolie nieobecna a pitt skrzywiony
maja ze soba tylko biologiczne dzieci…Gdzie reszta? Nic nie sugeruje ale swoje pociechy powinni traktowac na rowni.
super ;****juz nie moge sie doczekac kiedy ją zobacze ;*
gość, 03-10-08, 08:00 napisał(a):maja ze soba tylko biologiczne dzieci…Gdzie reszta? Nic nie sugeruje ale swoje pociechy powinni traktowac na rowni.a gdyby mieli tylko adoptowane to byś napisał/a, że biologicznych nie kochają ^^. adoptowane są starsze, może po prostu chodzą do szkoły, hę?