Ania z Warsaw Shore już pokazała selfie po operacji biustu

1-46-r1-R1 1-46-r1-R1

Przedwczoraj Ania z Ekipy z Warszawy zaskoczyła swoich fanów. Celebrytka zamieściła na swoim Facebooku notkę, w której poinformowała, że nazajutrz udaje się do kliniki na operację powiększenia biustu:

prosze o nie ublizanie mi odnosnie tej wiadomosci poniewaz jestem szczesliwa z podjecia decyzji, i wiem tez że jedynie dziewczyny chcące miec wiekszy biust badz zoperowany a niemajace tej mozliwosci beda mi ublizac – uzasadiła swoją decyzję.

Potem szczegółowo zdawała relację z wykonania planu. Pokazała selfie w drodze na operację, w klinice i zaraz po wybudzeniu:

Pozdrawiam obudzona, dziekuje za wsparcie wszystkim ! Odezwę sie za jakis czas, narazie przyzwyczajam sie do nowej sytuacji kciuk w gore jest ok

Twarda sztuka!

&nbsp
   
57 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Sara Boruc wracaj do Syrii

no nie wiem-ona chyba miala normalny tzn.nie maly biust i jeszcze glupol powiekszyl.Rozumiem jak ktos ma 75 A jak ja-to moze powiekszyc.

wygląda jak lachon porno

[b]gość, 17-09-14, 18:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 17:54 napisał(a):[/b]Zazdroszczę jej, tez bym chciała sobie powiększyć biust… Mam mały i całe życie znosze upokorzenia i wyzwiska z tej okazji, mam juz dosyć. Mam prace, dobre studia, znam 3 języki obce, jestem szczupła, ładna, mam faceta, ktory mnie kocha i super przyjaciółkę, ale nadal chodzi za mna jak cień to, ze tego biustu mi brakuje :(Ale ty dziewczyno marudzisz. Zrób coś ciekawego w życiu zamiast się przejmować nie wiadomo jak swoim wyglądem. Myślisz ,że inni aż tak zwracają na kogoś uwagę .[/quote]Od gimnazjum byłam szykanowana przez rówieśników i starszych, nie przeżyłas czegoś takiego to Ci bardzo dziękuje, wujku dobra rado (nie.)

Luzujcie dziewczyny w temacie , po pierwsze, jak ktoś lubi gotowac to niech sie spełnia ,po drugie , jak mezus jest wybredny, to niech sam gotuje , lub zarobi dodatkowo na kucharkę ,nic na sile.

jak nie pracujesz zawodowo- to pracujesz w domy. jak oboje to jest podział obowiązków to chyba zdrowy układ

[b]gość, 17-09-14, 20:06 napisał(a):[/b]ODnośnie obiadów to nie rozumiem kobiet, które zawsze gotują swoim facetom. Oni rąk nie mają? U mnie gotuję czasem ja, czasem mój facet, czasem obiadu nie ma a czasem jemy w pracy. Rozwala mnie to robienie świętości z obiadu, mężuś pewnie i tak przed TV a żonka z jęzorem wywalonym leci i jeszcze pod nos podaje 😀 Myślałam, że mamy XXI wiek, że każdy jest wyposażony w kończyny i kobiety mają prawo pracować zawodowo no ale cóż. Pewnie jest na to masa wyjaśnień poza “nie jestem kurą domową tylko taki mamy podział” – jasne :DPowiem krótko: mój mąż gotować nie potrafi, dlatego nie gotuje, natomiast co do sprzątania to robimy to wspólnie. Nie popieram czegoś takiego, że kobieta robi w domu wszystko, ale jeśli facet ma dwie lewe ręcę do gotowania to po co mam mu kazać robić to na siłę? Oczywiście nie mówię tu o pokrojeniu pomidora czy o zrobieniu kanapek (bo to potrafi i to robi), ja mówię o konkretnym gotowaniu. Poza tym, ja uwielbiam gotować mężowi 🙂

co to za kretynka???

[b]gość, 17-09-14, 18:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 17:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 17:14 napisał(a):[/b]ja tez mam problem obiadowy. dzien w dzien, co tu zrobic na ten obiad? ; / a jeszcze moj to taki wybredny strasznie…[/quote]nie masz pomyslu na obiad?! no prosze cie,kobieto! jest internet,ksiazki,blogi-tysiace pomyslow i przepisow. No ale jak masz takiego ‘zajebistego”faceta,ktoremu pod pysk kladziesz wszystko to gratuluje gustu! wychodzi bezstresowe wychowanie i nie pomaganie w domu za mlodu-pozniej takie zyciowe lajzy laza po swiecie i marudza. masakra.[/quote]Dziewczyny, nawet nie wiecie jak się cieszę, że mój facet nie jest wybredny. Zje wszystko co mu ugotuję, za każdym razem powie, że było pyszne. Jedyną ‘negatywną’ rzeczą jaką od niego usłyszałam było: ‘to było trochę lepsze od tamtego, ale tamto było również pyszne’ 🙂

Wzięcie udziału w takich programach to dno reszta idzie jak z rykoszetu. Żałosne:((((

[b]gość, 17-09-14, 17:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 17:14 napisał(a):[/b]ja tez mam problem obiadowy. dzien w dzien, co tu zrobic na ten obiad? ; / a jeszcze moj to taki wybredny strasznie…[/quote]nie masz pomyslu na obiad?! no prosze cie,kobieto! jest internet,ksiazki,blogi-tysiace pomyslow i przepisow. No ale jak masz takiego ‘zajebistego”faceta,ktoremu pod pysk kladziesz wszystko to gratuluje gustu! wychodzi bezstresowe wychowanie i nie pomaganie w domu za mlodu-pozniej takie zyciowe lajzy laza po swiecie i marudza. masakra.

od kiedy NA RAZIE piszemy razem?? nowy biust… a może nowy mózg??

głupia dziwka

[b]gość, 17-09-14, 20:06 napisał(a):[/b]ODnośnie obiadów to nie rozumiem kobiet, które zawsze gotują swoim facetom. Oni rąk nie mają? U mnie gotuję czasem ja, czasem mój facet, czasem obiadu nie ma a czasem jemy w pracy. Rozwala mnie to robienie świętości z obiadu, mężuś pewnie i tak przed TV a żonka z jęzorem wywalonym leci i jeszcze pod nos podaje 😀 Myślałam, że mamy XXI wiek, że każdy jest wyposażony w kończyny i kobiety mają prawo pracować zawodowo no ale cóż. Pewnie jest na to masa wyjaśnień poza “nie jestem kurą domową tylko taki mamy podział” – jasne :DPracuję zawodowo (jako lekarz) i gotuję – bo lubię i umiem, a mąż nie bardzo. On za to dba o nasz wspólny samochód, wymienia w domu żarówki itp. i instaluje sprzęty typu zmywarka, telewizor. Nie mam kompleksów i pewnie dlatego korona mi z głowy nie spada gdy robię coś “kobiecego” w domu. Feminizm nie polega na tym, żeby robić parytety przy odkurzaczu…

gość, 17-09-14, 17:14 napisał(a):ja tez mam problem obiadowy. dzien w dzien, co tu zrobic na ten obiad? ; / a jeszcze moj to taki wybredny strasznie…SORRY ROZBAWIŁO MNIE TO STRASZNIE !!! DZIEWCZYNY NIE DAJCIE SIĘ ZWARIOWAĆ !! BYCIE DOBRĄ ŻONĄ MA ZALEŻEĆ OD OBIADÓW?!!!!CO ZA PARANOJA I WARIACTWO!!!

[b]gość, 17-09-14, 17:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 17:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 16:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 16:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja :-)[/quote]Ja również :/[/quote]Wy po pracy codziennie gotujecie obiad, czy po prostu nie pracujecie? Sorry za pytanie,ale ja pracuje i nie chce mi się gotować codziennie, stąd pytanie,zastanawiam się czy jestem złą żoną.[/quote]Ja pracuje i nie gotuje codziennie… Raz na jakis czas jak mam wene tworcza 😉 A tak to bar… Lub kanapki. Maz nie zadowolony… Ale tez moglby wziac sie za gotowanie po pracy…[/quote]Myślałam, ze tylko ja jestem taką złą dziewczyną ;).[/quote]tez mam problem z wymyslaniem obiadu 🙂 heh[/quote]Zawsze można ugotować gar zupy by na dwa dni starczyło.[/quote]Zla dziewczyna? Zla zona? A to maz badz chlopak dla was zazwyczaj gotuje ze macie takie dylematy ?[/quote]Mój mąż gotuje rzadko,umie tylko steki,jajecznicę i spagetti, ja gotuje tylko w soboty na weekend,ale jak widzę większość kobiet gotuje, dlatego zastanawiam się czy ze mną coś nie tak.Ja pracuje 7 godzin,mój mąż całe dnie.To on utrzymuje nas na wysokim poziomie, dlatego czasem rozpieszczam go obiadem ;P

ODnośnie obiadów to nie rozumiem kobiet, które zawsze gotują swoim facetom. Oni rąk nie mają? U mnie gotuję czasem ja, czasem mój facet, czasem obiadu nie ma a czasem jemy w pracy. Rozwala mnie to robienie świętości z obiadu, mężuś pewnie i tak przed TV a żonka z jęzorem wywalonym leci i jeszcze pod nos podaje 😀 Myślałam, że mamy XXI wiek, że każdy jest wyposażony w kończyny i kobiety mają prawo pracować zawodowo no ale cóż. Pewnie jest na to masa wyjaśnień poza “nie jestem kurą domową tylko taki mamy podział” – jasne 😀

Jak to mówią, z g*wna bata nie ukleisz, ta laska ile by sobie operacji nie zrobiła i na ile diet nie przeszła zawsze będzie wyglądać jak wiejska baba z remizy. Taki typ urody, taki charakter (co pokazała w tym żenującym programie).

Najbrzydsza w programie, nie dziwię się, że poraz kolejny idzie pod nóż. W telewizji trzeba jakoś wyglądać, nawet w takim dennym Warsaw Shore.

sliczna ania

[b]gość, 17-09-14, 17:54 napisał(a):[/b]Zazdroszczę jej, tez bym chciała sobie powiększyć biust… Mam mały i całe życie znosze upokorzenia i wyzwiska z tej okazji, mam juz dosyć. Mam prace, dobre studia, znam 3 języki obce, jestem szczupła, ładna, mam faceta, ktory mnie kocha i super przyjaciółkę, ale nadal chodzi za mna jak cień to, ze tego biustu mi brakuje :(Ale ty dziewczyno marudzisz. Zrób coś ciekawego w życiu zamiast się przejmować nie wiadomo jak swoim wyglądem. Myślisz ,że inni aż tak zwracają na kogoś uwagę .

Zazdroszczę jej, tez bym chciała sobie powiększyć biust… Mam mały i całe życie znosze upokorzenia i wyzwiska z tej okazji, mam juz dosyć. Mam prace, dobre studia, znam 3 języki obce, jestem szczupła, ładna, mam faceta, ktory mnie kocha i super przyjaciółkę, ale nadal chodzi za mna jak cień to, ze tego biustu mi brakuje 🙁

[b]gość, 17-09-14, 17:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 16:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 16:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja :-)[/quote]Ja również :/[/quote]Wy po pracy codziennie gotujecie obiad, czy po prostu nie pracujecie? Sorry za pytanie,ale ja pracuje i nie chce mi się gotować codziennie, stąd pytanie,zastanawiam się czy jestem złą żoną.[/quote]Ja pracuje i nie gotuje codziennie… Raz na jakis czas jak mam wene tworcza 😉 A tak to bar… Lub kanapki. Maz nie zadowolony… Ale tez moglby wziac sie za gotowanie po pracy…[/quote]Myślałam, ze tylko ja jestem taką złą dziewczyną ;).[/quote]tez mam problem z wymyslaniem obiadu 🙂 heh[/quote]Zawsze można ugotować gar zupy by na dwa dni starczyło.[/quote]Zla dziewczyna? Zla zona? A to maz badz chlopak dla was zazwyczaj gotuje ze macie takie dylematy ?

Sukienka ze zdjęć zrobiona na wzór “Just unique” by Isabel. Polecam rewelacyjne sukienki mają.

nie mam nic przeciwko operacjom plastycznym ale nie rozumiem po co ona to ogłasza światu, spowiada się na forach, robi selfie ze szpitala/ po co?

mózg byś sobie zrobiła lepiej głupia zdziro a nie cycki.

Nasza kochana prosty***ka z warsaw whore 🙂 temat dnia. Tylko dziw*i czytaja te portale z takimi kur*ami. Sweet

[b]gość, 17-09-14, 17:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 17:14 napisał(a):[/b]ja tez mam problem obiadowy. dzien w dzien, co tu zrobic na ten obiad? ; / a jeszcze moj to taki wybredny strasznie…[/quote]A to sam sobie nie moze ugotowac? Jestes jego kucharka czy co?

[b]gość, 17-09-14, 17:14 napisał(a):[/b]ja tez mam problem obiadowy. dzien w dzien, co tu zrobic na ten obiad? ; / a jeszcze moj to taki wybredny strasznie…

[b]gość, 17-09-14, 16:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 16:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja :-)[/quote]Ja również :/[/quote]Wy po pracy codziennie gotujecie obiad, czy po prostu nie pracujecie? Sorry za pytanie,ale ja pracuje i nie chce mi się gotować codziennie, stąd pytanie,zastanawiam się czy jestem złą żoną.[/quote]Ja pracuje i nie gotuje codziennie… Raz na jakis czas jak mam wene tworcza 😉 A tak to bar… Lub kanapki. Maz nie zadowolony… Ale tez moglby wziac sie za gotowanie po pracy…[/quote]Myślałam, ze tylko ja jestem taką złą dziewczyną ;).[/quote]tez mam problem z wymyslaniem obiadu 🙂 heh[/quote]Zawsze można ugotować gar zupy by na dwa dni starczyło.

ja tez mam problem obiadowy. dzien w dzien, co tu zrobic na ten obiad? ; / a jeszcze moj to taki wybredny strasznie…

[b]buddhabar, 17-09-14, 15:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja :-)[/quote]Ja również :/[/quote]zrobcie jakies danie wegetarianskie moze np ryz/makaron z salatka (mix salat, parowki sojowe pokrojone, pomidorki koktajlowe, feta, dobry sos knora 2w1 do gryosa) i bedzie okej a do tego do picia niegazowana woda z cytryna..zdrowo i smacznie polecam 😉 dajcie znac na co sie zdecydowalyscie![/quote]mix sałat do tego parówki lus pomidory i feta? dziwne upodobania1 no i ten sos do gyrosa to na pewno zdrowy jest

[b]gość, 17-09-14, 16:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja :-)[/quote]Ja również :/[/quote]Wy po pracy codziennie gotujecie obiad, czy po prostu nie pracujecie? Sorry za pytanie,ale ja pracuje i nie chce mi się gotować codziennie, stąd pytanie,zastanawiam się czy jestem złą żoną.[/quote][/quote]a co jesz i gdzie?mi też sie nei chce gotowac codziennie ale jakos jedzenie na miescie mi nie smakuje, a jak smakuje to za drogo ! a tak gotuje raczej codziennie ale proste dania albo od razu na dwa dni! jakis makaron z kurczakiem i pomidorami, a to ryz z z kurczakiem i ananesem albo z sosem słodkokwasnym, albo bologense, albo robie mielone na dwa dni albo krokiety na dwa dni! ew barszcz czerwony a uszka na miesci kupuje!z zup to tylko pomidorowa, innej nie lubie! na pewno nie lepie pierogow i nie robia wymyslnych dan, bo nie chce mi sie sterczec w kuchni godzinami

Na początku wydawała się najmądrzejsza z tej bandy ale jest coraz gorzej…

[b]gość, 17-09-14, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 16:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja :-)[/quote]Ja również :/[/quote]Wy po pracy codziennie gotujecie obiad, czy po prostu nie pracujecie? Sorry za pytanie,ale ja pracuje i nie chce mi się gotować codziennie, stąd pytanie,zastanawiam się czy jestem złą żoną.[/quote]Ja pracuje i nie gotuje codziennie… Raz na jakis czas jak mam wene tworcza 😉 A tak to bar… Lub kanapki. Maz nie zadowolony… Ale tez moglby wziac sie za gotowanie po pracy…[/quote]Myślałam, ze tylko ja jestem taką złą dziewczyną ;).[/quote]tez mam problem z wymyslaniem obiadu 🙂 heh

Nie znoszę tej laski jest dwulicowa powinni ją wymienić na jakaś inną dziewczynę bo ona jest tępa i nic fajnego nie wnosi do programu i tak już z tymi ustami wygląda jak ryba

Ja już bym wolała wstrzyknąć w piersi swój własny tłuszcz niż pod skórą nosić takie badziewie 🙁

[b]gość, 17-09-14, 16:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja :-)[/quote]Ja również :/[/quote]Wy po pracy codziennie gotujecie obiad, czy po prostu nie pracujecie? Sorry za pytanie,ale ja pracuje i nie chce mi się gotować codziennie, stąd pytanie,zastanawiam się czy jestem złą żoną.[/quote]Ja pracuje i nie gotuje codziennie… Raz na jakis czas jak mam wene tworcza 😉 A tak to bar… Lub kanapki. Maz nie zadowolony… Ale tez moglby wziac sie za gotowanie po pracy…[/quote]Myślałam, ze tylko ja jestem taką złą dziewczyną ;).

[b]gość, 17-09-14, 15:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja :-)[/quote]Ja również :/[/quote]Wy po pracy codziennie gotujecie obiad, czy po prostu nie pracujecie? Sorry za pytanie,ale ja pracuje i nie chce mi się gotować codziennie, stąd pytanie,zastanawiam się czy jestem złą żoną.[/quote]Ja pracuje i nie gotuje codziennie… Raz na jakis czas jak mam wene tworcza 😉 A tak to bar… Lub kanapki. Maz nie zadowolony… Ale tez moglby wziac sie za gotowanie po pracy…

[b]gość, 17-09-14, 15:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja :-)[/quote]Ja również :/[/quote]Wy po pracy codziennie gotujecie obiad, czy po prostu nie pracujecie? Sorry za pytanie,ale ja pracuje i nie chce mi się gotować codziennie, stąd pytanie,zastanawiam się czy jestem złą żoną.[/quote]Dziewczyno ja nie pracuję, a i tak nie gotuje codziennie

strasznie zakompleksiona i zarozumiała pinda z niej

Jak się ma pustkę to trzeba w cycki zainwestować bo inaczej kariery nie będzie 😛

[b]gość, 17-09-14, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja :-)[/quote]Ja również :/[/quote]Wy po pracy codziennie gotujecie obiad, czy po prostu nie pracujecie? Sorry za pytanie,ale ja pracuje i nie chce mi się gotować codziennie, stąd pytanie,zastanawiam się czy jestem złą żoną.

[b]gość, 17-09-14, 15:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja :-)[/quote]Ja również :/[/quote]Wy po pracy codziennie gotujecie obiad, czy po prostu nie pracujecie? Sorry za pytanie,ale ja pracuje i nie chce mi się gotować codziennie, stąd pytanie,zastanawiam się czy jestem złą żoną.[/quote]

[b]gość, 17-09-14, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja :-)[/quote]Ja również :/[/quote]zrobcie jakies danie wegetarianskie moze np ryz/makaron z salatka (mix salat, parowki sojowe pokrojone, pomidorki koktajlowe, feta, dobry sos knora 2w1 do gryosa) i bedzie okej a do tego do picia niegazowana woda z cytryna..zdrowo i smacznie polecam 😉 dajcie znac na co sie zdecydowalyscie!

[b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja 🙂

[b]gość, 17-09-14, 15:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:49 napisał(a):[/b]Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobicI ja :-)[/quote]Ja również :/

[b]gość, 17-09-14, 14:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-09-14, 14:26 napisał(a):[/b]Co ugotować na obiad?kaszę z warzywami :)[/quote]Pierś z kurczaka z ryzem i sałatke grecką:)

Ja tez mam dylemat obiadowy. Juz żygam tym wymyślaniem codzień co tu zrobic

[b]gość, 17-09-14, 14:26 napisał(a):[/b]Co ugotować na obiad?kaszę z warzywami 🙂