Zenek Martyniuk dał koncert pod kebabem. Szokująca reakcja tłumu!
Zenek Martyniuk znów znalazł się w centrum zainteresowania. Tym razem dał koncert pod… kebabem! Tego nikt się nie spodziewał.
Zenek Martyniuk “królem” disco polo
Zenon Martyniuk, będący od 1989 roku liderem i wokalistą zespołu Akcent, przeszedł drogę od lokalnych występów na Podlasiu do statusu najpopularniejszego przedstawiciela nurtu disco polo w Polsce. Po wydaniu debiutanckiej kasety w 1991 roku szybko zdominował rynek muzyki tanecznej lat 90. przebojami takimi jak „Życie to są chwile”, a po okresie mniejszej aktywności medialnej powrócił na szczyty list przebojów w 2014 roku z utworem „Przez twe oczy zielone”.
Jego trwała obecność na scenie, potwierdzona wydaniem 16 albumów studyjnych oraz licznymi nagrodami festiwalowymi, zaowocowała nie tylko filmem biograficznym na jego temat, ale także ugruntowaniem pozycji eksperta branżowego, czego wyrazem jest fakt, że od 2024 roku pełni rolę jurora w programie talent show „Disco Star”.
Teraz Zenek znowu o sobie przypomniał. Wszystko za sprawą występu w niespotykanym miejscu.
Zenek Martyniuk znów w centrum zainteresowania
Lubelska scena gastronomiczna stanęła na głowie. Właściciele popularnej sieci kebabów ogłosili, że podczas otwarcia ich drugiego flagowego punktu w Lublinie pojawi się sam Zenek Martyniuk. Sieć natychmiast zalała fala komentarzy – wielu internautów uznało to za genialny chwyt marketingowy, nie wierząc w realność tych zapowiedzi.
Akcję zapoczątkował film opublikowany przez szefa marki, na którym zarejestrowano rozmowę wideo z królem disco polo. Muzyk, będący wiernym widzem tiktoka sieci, przyjął zaproszenie na uroczyste przecięcie wstęgi bez mrugnięcia okiem. Gdy padły pytania o ewentualny występ, artysta odparł z typowym dla siebie humorem:
Zobaczymy. Czas pokaże, jak się okaże… – powiedział.
Zenek Martyniuk zaśpiewał na otwarcie kebaba
Kluczowy moment wydarzenia wybił około godziny 15:00. Bez zbędnego blichtru, wielkiej estrady czy fajerwerków – Zenek Martyniuk po prostu pojawił się przed lokalem i zaintonował swoje legendarne przeboje. Kontrast między statusem jednej z najdroższych gwiazd w kraju a scenerią parkingu i szyldu z kebabem był uderzający, jednak zgromadzeni fani nie kryli zachwytu.
Przez kilkadziesiąt minut parking tętnił życiem, zmieniając się w improwizowaną dyskotekę pod gołym niebem. Po koncercie artysta cierpliwie pozował do zdjęć i rozmawiał z gośćmi, co dla wielu stało się główną atrakcją dnia, przyćmiewając nawet kulinarną ofertę lokalu.




