Anita Lipnicka jest chora
Ta wiadomość dla fanów Anity Lipnickiej była dużym zaskoczeniem. W czerwcu piosenkarka ogłosiła, że rozstaje się ze swym wieloletnim partnerem, Johnem Porterem.
Z okazji mojej 40stki, chciałabym życzyć wszystkim, aby byli dzielni i radzili sobie beze mnie. Albowiem od jutra zamierzam żyć dla siebie. Stanę się mniej dobrą mamą i jeszcze gorszą niby-żoną. Jako z córki będzie ze mnie też marny pożytek. Trudno. Robię sobie fajrant. Od teraz będę tylko łapać motyle, wąchać kwiatki i zmieniać sukienki (tak, tak, kupię więcej sukienek, a jeansy oddam bezdomnym!) No i w ogóle mam szereg planów, o których tutaj nie wspomnę. To są moje sekrety. I nikomu nic do nich. Dzięki za wszystkie życzenia, ale mam swoje. Pa!
P.s. Tym co jeszcze tu nie dotarli zdradzę tylko, że nie ma się czego bać. To może być całkiem miły nowy początek:)) – napisała Lipnicka.
Okazuje się jednak, że w życiu gwiazdy nie jest tak kolorowo. Piosenkarka zwierzyła się magazynowi Sens, że zmaga się z chorobą. Trzy lata temu zdiagnozowano u niej guza ślinianki przyusznej. Na szczęście był to nowotwór niezłośliwy. Jednak operacja nie wystarczyła na długo. Guz odrósł, potrzebny jest kolejny zabieg.
Piosenkarka nie poddaje się. Zaczęła walczyć nie tylko z chorobą ciała – postanowiła poukładać całe swoje życie:
Dotarło do mnie wtedy bardzo naocznie, że w sekundę wszystko może się skończyć. To całe zdrowotne zamieszanie wiąże się z wycinaniem innych symbolicznych guzów w moim życiu – mówi Lipnicka w Sensie (cytujemy za fakt.pl).
Życzymy zdrowia!



[b]gość, 22-08-15, 12:30 napisał(a):[/b]Oczywiście w temacie guza życzę jej jak najlepiej- i wiem, ze wyzdrowieje, oby szybko.Oprócz tego życzę rozsądku w doborze partnerów, po to by nie musieć potem nazywac ich “guzami”. Sama chciała tego starego, nikt jej nie zmuszał, dziecko też mu urodziła z własnej woli. kawał życia razem a ona porównuje do chorobowego guza- wiocha. Brak szacunku do samej siebie i własnego dzieciaka. Nigdy nie współczuję kobietom mówiącym o swoich byłych partnerach typu “dawca spermy.Zgadza sie. Wydaje mi sie,ze z niej niezle ziolko, romansowala z Porterem jak jeszcze byl zonaty, a jak juz odszedl do zony (ktora to slabo zniosla po tylu latach malzenstwa – miala ciezki kryzys) to jej Lipnicka zafundowala okladke w jakiejs Gali, Vivie czy innej szmacie gdzie pozuja z Johnem nago w lozku. Szok… A teraz rozstanie, bo podobno Johna zdradzala. Mam wrazenie,ze duzo osob w szolbizie ma niska moralnosc, bo tylko ci najbardziej wyrachowani moga do tego dojsc. John Porter jest swietnym muzykiem i na jego plecach Lipnicka wznowila swoja kariere, bo juz praktycznie nie istniala na rynku. A jak wczesniej wspierala sobie kariere to tez nie wiadomo, ona nie jest jakas wybitna artystka,czy wokalistka.
[b]gość, 22-08-15, 19:42 napisał(a):[/b]Duzo ma w sobie emocji i jadu po tym rozstaniu. Niby sila sie, zeby wyszlo po przyjacielsku, ale az kipi, siekiera w powietrzu. Prawda jest taka, ze malo osob rozstaje sie w zgodzie i bez zalu. Wiekszosc tak na pokaz, tlumia emocje. Teraz moja kumpela sie rozwiodla. Oczywiscie sa nadal przyjaciolmi i jest ok, ale jak ostatnio wypila ciut za duzo na imieninach to powiedziala, ze najchetniej to hu…a kwasem by oblala. No i takie ta sa przyjacielskie relacje. Pewnie sie zdarza, ale rzadko.Nikt nie karze kochać byłego, co druga z nas by swojego zrzuciła ze skały, ale o tym się nie powinno mówić publicznie jak się ma dzieciary, głupszy w końcu chłop czy baby, które dały się zapłodnić debilowi i przedłużają jego geny kosztem siebie?
Duzo ma w sobie emocji i jadu po tym rozstaniu. Niby sila sie, zeby wyszlo po przyjacielsku, ale az kipi, siekiera w powietrzu. Prawda jest taka, ze malo osob rozstaje sie w zgodzie i bez zalu. Wiekszosc tak na pokaz, tlumia emocje. Teraz moja kumpela sie rozwiodla. Oczywiscie sa nadal przyjaciolmi i jest ok, ale jak ostatnio wypila ciut za duzo na imieninach to powiedziala, ze najchetniej to hu…a kwasem by oblala. No i takie ta sa przyjacielskie relacje. Pewnie sie zdarza, ale rzadko.
Juden
szanuję ją za to, że mimo ogromnego komercyjnego sukcesu jaki osiągnęła z varius manx, potem w trakcie kariery salowej, a także duetu z Porterem, który był również świetny pod względem artystycznym, pozostała sobą. Nie sprzedała się. Nie oglądamy ją na ściankach, na kundelku, w żadnych tańcach z gwiazdami, tańcach na lodzie, Skokach do wody, X-factorach, Idolach, The Voice’ach, Must be the Music’ach, Twarzach brzmiących znajomo i innych szajstwach.
Tego typu choroby mozna dostac w kazdym wieku nie zaleznie z kim sie zyje….Ludzie nie macie zielonego pojecia wiec polecam sie edukowac i zachowac powsciagliwosc od tego typu komentarzy….
Jak mozna komus zyczyc choroby! co za wariatka. debilko zastanow sie co mowisz moze I osoba ktorej zyczyc nie do konca pisze z sensem ale nikomu nie zyczy sie choroba! co zrobisz jak ciebie dopadnie twoja matke badz dziecko oczywiscie nie zycze Ci tego !
[b]gość, 22-08-15, 12:09 napisał(a):[/b]Tego typu choroby mozna dostac w kazdym wieku nie zaleznie z kim sie zyje….Ludzie nie macie zielonego pojecia wiec polecam sie edukowac i zachowac powsciagliwosc od tego typu komentarzy….Głupia kobieto niedostatecznie wykształcona. Wytłumaczę ci łopatologicznie. Przy okazji opowiadania o swojej chorobie Anita nazywa “guzem” swojego kochanka, z którym ma nieślubne jedyne dziecko. Wytknięto jej jedynie brak klasy w temacie opluwania byłego- za którym sama kiedyś latała. Czy wy naiwniary naprawdę wierzycie, ze stary facet to stuprocentowy ideał nie odkryty przez żadną kobietę i dlatego samotny? Nie, to wypluty odpad, którego żadna nie chciała.
[b]gość, 22-08-15, 09:54 napisał(a):[/b]O jaka biedna, tego guza do którego pijesz czepiłaś się skutecznie jak pijawka, z własnej woli dałaś się zapłodnić i teraz skowyczesz? Bierz babo odpowiedzialnośc za swe życiowe wybory i pamiętaj, że twoje dziecko w połowie ma geny po tym guzie. Nie znosze takich głupich bab! Same tworzycie związki, nikt was do tego nie zmusza co wybieracie a potem po rozstaniu szkalujecie byłych- jakie to żałosneeePopieram.
O jaka biedna, tego guza do którego pijesz czepiłaś się skutecznie jak pijawka, z własnej woli dałaś się zapłodnić i teraz skowyczesz? Bierz babo odpowiedzialnośc za swe życiowe wybory i pamiętaj, że twoje dziecko w połowie ma geny po tym guzie. Nie znosze takich głupich bab! Same tworzycie związki, nikt was do tego nie zmusza co wybieracie a potem po rozstaniu szkalujecie byłych- jakie to żałosneee
Oczywiście w temacie guza życzę jej jak najlepiej- i wiem, ze wyzdrowieje, oby szybko.Oprócz tego życzę rozsądku w doborze partnerów, po to by nie musieć potem nazywac ich “guzami”. Sama chciała tego starego, nikt jej nie zmuszał, dziecko też mu urodziła z własnej woli. kawał życia razem a ona porównuje do chorobowego guza- wiocha. Brak szacunku do samej siebie i własnego dzieciaka. Nigdy nie współczuję kobietom mówiącym o swoich byłych partnerach typu “dawca spermy.
[b]gość, 21-08-15, 23:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-08-15, 23:35 napisał(a):[/b]Nie jest święta, ale szanuje ja za intymność w jakiej żyje. Nie jest ekshibicjonistką emocjonalną i nie obnaża całego życia. Jest osobą publiczną, rozumie to i umiejętnie przekazuje informacje.Nie jest święta ?a po czym wnosisz??chodzisz za nią ??[/quote] A po nieślubnym dziecku i zdradach,o których oficjalnie powiedział John.
Co za potwor to napisal….zycze Ci oby dopadla Ciebie taka choroba….
[b]gość, 22-08-15, 12:04 napisał(a):[/b]Co za potwor to napisal….zycze Ci oby dopadla Ciebie taka choroba….wróci do ciebie ze zdwojoną siłą i uderzy w najmniej spodziewanym momencie.
Zdrowka !!!!!!
Można być sobą (czyli bycie prawdziwym) i jednocześnie miłym i kulturalnym. Ludzie, którzy odkryli, że byli zbyt ulegli, nagle przechodzą na drugi biegun i stają się egoistyczni i agresywni. W końcu po jakimś czasie odkrywają, że potrzeba równowagi pomiędzy jednym a drugim, i o to właśnie chodzi.
Olej konopny na raka! Tylko!
Pasowała do Johna mimo różnicy wieku…
Taka jest rzeczywistość, wyjsć za starszego z miłości to zdominuje twoj świat,wyjsć za starego dla kasy , to dominować i być sexualnym pogotowiem- bez miłości.
Nie jest święta, ale szanuje ja za intymność w jakiej żyje. Nie jest ekshibicjonistką emocjonalną i nie obnaża całego życia. Jest osobą publiczną, rozumie to i umiejętnie przekazuje informacje.
Pomyśl ile razy ty jestes miła , lub prawdziwa – za duże wyzwanie ?
Nikt nie jest święty , a to on raczej wymagał toksycznie od Niej – niedużo dając.
I jeszcze gorszą niby-żoną…to chyba naprawde nie było kolorowo….
Bardzo niemiła osoba.
[b]gość, 21-08-15, 23:35 napisał(a):[/b]Nie jest święta, ale szanuje ja za intymność w jakiej żyje. Nie jest ekshibicjonistką emocjonalną i nie obnaża całego życia. Jest osobą publiczną, rozumie to i umiejętnie przekazuje informacje.Nie jest święta ?a po czym wnosisz??chodzisz za nią ??
Powodzenia Anita! Dasz rade
Biedna!!zdrówka życzę!!
Innych , chodzi jej rowniez o męża , a wcześniej wcale nie pisała ze jest kolorowo. Kretyni zatrudnieni na kozaku , jak zawsze w formie.