Anita Lipnicka: Na popularności zarobiłam bardzo niewiele
Jako 19-latka zrobiła zawrotną karierę w zespole Varius Manx, nagrywała też płyty solowe i duety z Johnem Porterem. Teraz planuje wielki powrót z płytą Vena Amoris. Anita Lipnicka ponownie odniesie sukces?
– Słowa są polskie, ale muzycznie nie przypomina naszych nadwiślańskich krajobrazów. To są nieco inne klimaty, trochę skandynawskich chłodów i kolorów osadzonych w nurcie Americana, zwłaszcza jeśli chodzi o wybór takich instrumentów jak pedal steel, banjo, Hammond, wibrafon i Wurlitzer – powiedziała ostatnio w wywiadzie dla Onetu.
Ci, którzy oczekują teraz widywania Lipnickiej na ściankach, w programach tv i kolorowej prasie, mogą jednak czuć się zawiedzeni:
– Jeśli gdzieś jestem, to tylko dlatego, że mam na to ochotę. Na stanie pod ścianką czy bankiety też specjalnie nie mam. Nie muszę widzieć siebie w rubrykach towarzyskich, żeby wiedzieć, że jestem – wyjaśniła.
Dodała też, że taka postawa w znacznej mierze wynika z jej poprzednich doświadczeń. W jej ocenie sława w latach 90-tych na niewiele się jej zdała:
– Funkcjonowałam jako osoba, która w powszechnej świadomości jest kimś wyjątkowym, a na co dzień żyłam jak wcześniej.
Czyżby artystka wierzyła, że jej muzyka sama się obroni i nie potrzebuje dodatkowej reklamy? Zobaczymy!

Wyjatkowa kobieta.
ona, stankiewicz, chylinska, kowalska i nosowska to wokalistki moich czasow. polska muzyka wtedy byla swietna
Zarobiła na popularności niewiele, bo była młoda, naiwna i nie dbała o to. Wszystkim zajmował się lider zespołu Varius Manx, Robert Janson.
pisze nizle teksty, nie zgrywa gwiazdy, nie sprzedaje sie a potem nie narzeka, ze jej ktos wlazi z butami do zycia prywatnegodla mnie ok
No i dobrze. Lubię Lipnicką – wydaje się mądrą babką, a i muzykę fajną robi.
gość, 03-10-13, 08:33 napisał(a):zarobila na popularnosci niewiele, bo nie pokazywala dupyZ wyjątkiem sesji dla Playboya …
zarobila na popularnosci niewiele, bo nie pokazywala dupy
jak to dobrze, ze są jeszcze gwiazdy potrafiące tworzyć, a nie odtwarzać, dla których życie codzienne nie polega na lansowaniu się na ściankach, ustawkach u chirurga plastycznego i plakatów z pasztetem .