Anja Rubik po raz pierwszy o kryzysie w małżeństwie

4-R1 4-R1

Od kliku miesięcy po mediach krążą doniesienia o kryzysie w związku Anji Rubik (32 l.) i Sashy Knezvica. W prasie użyto nawet słowa “rozwód”.

Pojawiały się nawet daleko idące plotki, że małżonkowie rozmawiają ze sobą jedynie za pośrednictwem prawników. Oczywiście są one dalekie od rzeczywistości.

Prawdą za to jest, że w związku modelki i modela faktycznie “coś” się dzieje. Na niekorzyść ich relacji wpływa dzielący ich dystans – Anja mieszka w Nowym Jorku, Sasha w Los Angeles.

W dzisiejszym odcinku DDTVN Anja zabrała głos w sprawie statusu swojego związku.

Prawda jest taka, że faktycznie rozstaliśmy się na jakiś czas. Nieprawdą jest natomiast, że się kłócimy, bo jesteśmy w ogromnej przyjaźni. Rozmawiamy codziennie przez telefon. Nie ma na razie mowy o rozwodzie czy jakichś dziwnych podziałach majątkowych. Kłótnie w ogóle nie wchodzą w grę. My się nadal kochamy! Z tym że nasze życia troszeczkę zaczynają się inaczej toczyć, chcemy innych rzeczy w danym momencie, wiec zrobiliśmy sobie przerwę – powiedziała Anja Rubik w rozmowie w DDTVN.

Modelka skomentowała również plotki dotyczące rzekomego podziału udziałów w prowadzonym przez nią kwartalniku 25 Magazine.

Magazyn prowadzę sama, ale Sasha jest zaangażowany i nadal będzie. Jeśli chodzi o jakieś wspólne sesje, to nie będą miały miejsca, bo nie chcemy prezentować czegoś, co w danym momencie nie istnieje, to byłoby zakłamanie. Nie zawsze jest łatwo, ale jakoś się trzymamy.

Jak obstawiacie, “wyjdą z tego”?

Anja Rubik po raz pierwszy o kryzysie w małżeństwie

Anja Rubik po raz pierwszy o kryzysie w małżeństwie

Anja Rubik po raz pierwszy o kryzysie w małżeństwie

Anja Rubik po raz pierwszy o kryzysie w małżeństwie

Anja Rubik po raz pierwszy o kryzysie w małżeństwie

   
41 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

pewnie,że przerwa bo |Anka musi się leczyć z anoreksji….

maiłam kiedys koleżankę, własnie tak chudą, straciła okres…Anka pewnie nie może mieć dzieci

[b]gość, 26-10-15, 20:28 napisał(a):[/b]Smutne to takie, niby slawna, bogata i taka rozchwytywana a pod koniec dnia wraca do pustego domu lub pokoju hotelowego i nie ma nikogo….jejku trafiłaś dosłownie w samo sedno…….oni wszyscy tak mają aktorzy, piosenkarze, celebryci rodzina zakładana na chwilę, dzieci potem jakaś pustka ich ogarnia i znów od początku nowa rodzina i po kilku latach znów ich ogarnia pustka, znudzenie z nimi wszystkimi coś jest nie tak.

Za luzna

[b]gość, 26-10-15, 15:01 napisał(a):[/b]Trochę jej współczuję, że musi się tłumaczyć. Miliony na koncie a życie w rozsypce.. Trzymaj się anka i skończ nosić futra- będziesz wtedy szczęśliwa i nie będziesz kumulowąła złej trupiej energii obok siebieTeż tak uważam

[b]gość, 27-10-15, 17:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 15:01 napisał(a):[/b]Trochę jej współczuję, że musi się tłumaczyć. Miliony na koncie a życie w rozsypce.. Trzymaj się anka i skończ nosić futra- będziesz wtedy szczęśliwa i nie będziesz kumulowąła złej trupiej energii obok siebieTeż tak uważam[/quote]Trupia energia? hahahaha!

no właśnie, odpocząć od czego od bycia razem, od miłości? bez sensu ale dużo par tak dziś robi i to ich gubi :(( mi się wydaje, że Ance palma odbiła ja ją postrzegam jako bardzo pewną siebie i nie tolerującą zdania innych i zarozumiałą…facet miał już dość…[b]gość, 27-10-15, 08:47 napisał(a):[/b]przerwa od malzenstwa???dobre sobie

Tak przerwa .. Jak i tak pewnie prawie sie nie widuja

wow,podziwiam ją za szczerość,ma u mnie dużego plusa 🙂

przerwa od malzenstwa???dobre sobie

Ja też coraz częściej myślę że nie istnieje coś takiego jak miłość między kobietą a mężczyzną. Ze tak naprawdę jedynym rodzajem miłości jaki istnieje jest zazwyczaj bezwarunkowa miłość matki do dziecka. W pozostałych przypadkach jest to jakieś zawirowanie emocjonalne. Żaden mężczyzna nie będzie cie kochał bezwarunkowo. Zawsze ma jakieś granice owa miłość mężczyzny do kobiety. Jak wytłumaczyć to że mężczyzna potrafi oddzielić seks od miłości a kobieta (mówię tu na swoim przykładzie) potrzebuje czuć się kochana żeby na prawdę odlecieć w seksie. A to że ludzie są ze sobą długo to myślę że jest raczej kwestia kulturowa, przywiązanie do pewnego stanu rzeczy.Jako mężczyzna mam podobne wątpliwości, z tym że dotyczą miłości kobiety do mężczyzny. O ile mężczyzna potrafi osobno kochać a osobno traktować seks, to w wypadku kobiety wątpię by kochała ona coś więcej niż swoje wyobrażenia i oczekiwania wobec faceta. Kiedy wyobrażenia ulegną rzeczywistości, a oczekiwania zostaną bądź nie zostaną spełnione (to nie ma znaczenia) tak zwana miłość w kobiecie się kończy i jest gotowa szukać następnego księcia na białym koniu. Oczywiście mało która kobieta w ogóle przyjmie do wiadomości, że książęta na białych koniach nie istnieją (tak jak i nie istnieją smoki na ten przykład) przez co nigdy nie znajdą tego czego szukają. Pozdrawiam.

Milosc to w tv , w zyciu konczy sie na alimentach…

[b]gość, 26-10-15, 17:20 napisał(a):[/b]A mi sie wydaje ze to przez nia… on chcial dziecka nie wiem na co ona czeka majac tyle kasy moglaby nianke wynajac tak samo robic sesje i wybiegi jak inne modelki ale nie kariera a potem sama bedzie!!!A może ona nie chce dzieci? Ci nie wolno?!?! Obowiązek rodzenia jest czy jak!

Za luźna byla

Bla bla bla a swiatak siedzi i zawije te sreberka…

[b]gość, 26-10-15, 18:20 napisał(a):[/b]Tez mysle ze on chcial dziecka. Ale jesli dziecko (nieistniejace nawet) jest wazniejsze niz zona to niech facet spada. Widocznie slub bral z macica na nogach a nie z najwazniejsza kobieta swojego zycia. Zawsze mnie to smie szy ze wielka milosc sie konczy jak kobieta stawia na swoim i nie pozwala soba dyrygowac mezczyznie. Moj chlopak tez byl do rany przyloz dopoki wszystko w zwiazku szlo po jego mysli. Jak ja zaoragnelam czegos inepnego to zaraz zwiazek sie sypal. Mam wrazenie ze milosc nie istnieje a dobieramy sie w pary wylacznie po to aby sie rozmnozyc, odchowac dzieciaki i samemu umrzec. Tylko to co za zycie jak wiekszosc malzenstw to dziwne uklady a nie zwiazki oparte na milosci?Ja też coraz częściej myślę że nie istnieje coś takiego jak miłość między kobietą a mężczyzną. Ze tak naprawdę jedynym rodzajem miłości jaki istnieje jest zazwyczaj bezwarunkowa miłość matki do dziecka. W pozostałych przypadkach jest to jakieś zawirowanie emocjonalne. Żaden mężczyzna nie będzie cie kochał bezwarunkowo. Zawsze ma jakieś granice owa miłość mężczyzny do kobiety. Jak wytłumaczyć to że mężczyzna potrafi oddzielić seks od miłości a kobieta (mówię tu na swoim przykładzie) potrzebuje czuć się kochana żeby na prawdę odlecieć w seksie. A to że ludzie są ze sobą długo to myślę że jest raczej kwestia kulturowa, przywiązanie do pewnego stanu rzeczy.

pewnie,kochaja sie a ona tak chudnie z milosci nie z nerwow,anorektyczka nie moze byc w ciazy za duzo by przytyla,ciagle sie zastanawiam z ktorej strony ona jest piekna

Smutne to takie, niby slawna, bogata i taka rozchwytywana a pod koniec dnia wraca do pustego domu lub pokoju hotelowego i nie ma nikogo….

A to mozna wziasc przerwe od małzenstwa?! Bo ja myslalam ze to ma byc na dobre i na zle a nie na dobre lub do kosza. Od zawsze szli w inne strony, widywali sie w przelocie co kilka tygodni na planach wspolnych sesji.

[b]gość, 26-10-15, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 18:20 napisał(a):[/b]Tez mysle ze on chcial dziecka. Ale jesli dziecko (nieistniejace nawet) jest wazniejsze niz zona to niech facet spada. Widocznie slub bral z macica na nogach a nie z najwazniejsza kobieta swojego zycia. Zawsze mnie to smie szy ze wielka milosc sie konczy jak kobieta stawia na swoim i nie pozwala soba dyrygowac mezczyznie. Moj chlopak tez byl do rany przyloz dopoki wszystko w zwiazku szlo po jego mysli. Jak ja zaoragnelam czegos inepnego to zaraz zwiazek sie sypal. Mam wrazenie ze milosc nie istnieje a dobieramy sie w pary wylacznie po to aby sie rozmnozyc, odchowac dzieciaki i samemu umrzec. Tylko to co za zycie jak wiekszosc malzenstw to dziwne uklady a nie zwiazki oparte na milosci?Ja też coraz częściej myślę że nie istnieje coś takiego jak miłość między kobietą a mężczyzną. Ze tak naprawdę jedynym rodzajem miłości jaki istnieje jest zazwyczaj bezwarunkowa miłość matki do dziecka. W pozostałych przypadkach jest to jakieś zawirowanie emocjonalne. Żaden mężczyzna nie będzie cie kochał bezwarunkowo. Zawsze ma jakieś granice owa miłość mężczyzny do kobiety. Jak wytłumaczyć to że mężczyzna potrafi oddzielić seks od miłości a kobieta (mówię tu na swoim przykładzie) potrzebuje czuć się kochana żeby na prawdę odlecieć w seksie. A to że ludzie są ze sobą długo to myślę że jest raczej kwestia kulturowa, przywiązanie do pewnego stanu rzeczy.[/quote]Ja jestem kobietą a też potrafię oddzielić seks od miłości. Oczywiście lepiej jak ta miłość jest obecna to seks jest jakby lepszy ale bez miłości może byc tak naprawdę rownie fajnie. A już całkiem nie rozumiem tego pierniczenia babek że im wystraczy więź emocjonalna i gra wstępna bla bla a ja się pytam gra wstępna do czego wtedy? Do trzymania się za rączkę i tulenia? No pliss

Ja znam takiego, który otwarcie szuka “młodej, ładnej, głupiej samicy” do wydalenia potomka.Chce facet dziecko a pisda na dwóch nogach ma urodzić, lekko podchować a potem wypierdalać. A jesli dziecko się nie spodoba to dopilnuje, ze go pozbawią praw i wywali razem z nią. Na szczęście nie ja miałam być tą ofiara losu ale ten facet był kiedyś moim kumplem, nie widziałam go ładnych pare lat i wzięło go na zwierzenia… pojebany idiota, uważajcie na takich

Tez mysle ze on chcial dziecka. Ale jesli dziecko (nieistniejace nawet) jest wazniejsze niz zona to niech facet spada. Widocznie slub bral z macica na nogach a nie z najwazniejsza kobieta swojego zycia. Zawsze mnie to smie szy ze wielka milosc sie konczy jak kobieta stawia na swoim i nie pozwala soba dyrygowac mezczyznie. Moj chlopak tez byl do rany przyloz dopoki wszystko w zwiazku szlo po jego mysli. Jak ja zaoragnelam czegos inepnego to zaraz zwiazek sie sypal. Mam wrazenie ze milosc nie istnieje a dobieramy sie w pary wylacznie po to aby sie rozmnozyc, odchowac dzieciaki i samemu umrzec. Tylko to co za zycie jak wiekszosc malzenstw to dziwne uklady a nie zwiazki oparte na milosci?

To giej

A mi sie wydaje ze to przez nia… on chcial dziecka nie wiem na co ona czeka majac tyle kasy moglaby nianke wynajac tak samo robic sesje i wybiegi jak inne modelki ale nie kariera a potem sama bedzie!!!

[b]gość, 26-10-15, 14:17 napisał(a):[/b]hehe małżeństwo, które rozmawia ze sobą przez telefon 😛 a tak na serio, to on od zawsze wydawał mi się takim typkiem, który chce się na niej wypromować, bo nie oszukujmy się kto by go zatrudnił do jakiejś dużej kampanii bez niej ? serio uważam, że jak ktoś kocha to nie pcha się z nami wszędzie byleby tylko się wylansować, Ona w ogóle powinna do go przestać promować, niech sobie facet zacznie pracować sam na swoje nazwisko, tyle tylko czy wtedy chciałby z nią być ? pewnie nie.. przykre, ale prawdziwe. “pcha się z nami wszędzie byleby tylko się wylansować” – bez przesady, wcale to tak nei wygladalo. to raczej ona pracowala nad ich wspolnym wizerunkiem, jako pary.

[b]gość, 26-10-15, 14:17 napisał(a):[/b]hehe małżeństwo, które rozmawia ze sobą przez telefon 😛 a tak na serio, to on od zawsze wydawał mi się takim typkiem, który chce się na niej wypromować, bo nie oszukujmy się kto by go zatrudnił do jakiejś dużej kampanii bez niej ? serio uważam, że jak ktoś kocha to nie pcha się z nami wszędzie byleby tylko się wylansować, Ona w ogóle powinna do go przestać promować, niech sobie facet zacznie pracować sam na swoje nazwisko, tyle tylko czy wtedy chciałby z nią być ? pewnie nie.. przykre, ale prawdziwe.może o to poszło i nie ma dlatego kampanii razem?Ja się dziwiłam,m ze ona chce takiego brzydala, w dodatku Serba. Ślub prawosławny tez musiała brać…

Trochę jej współczuję, że musi się tłumaczyć. Miliony na koncie a życie w rozsypce.. Trzymaj się anka i skończ nosić futra- będziesz wtedy szczęśliwa i nie będziesz kumulowąła złej trupiej energii obok siebie

[b]gość, 26-10-15, 14:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 13:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 13:29 napisał(a):[/b]Mam nadzieję że sie im ułoży, chociaz nie rozumiem pojęcia zrobić sobie “przerwę”, ale od czego? Od małżeństwa?Chyba chodzi o to, że żadne nie chce być przez drugie ograniczane w tym momencie i zamiast skakać sobie do gardeł postanowili tymczasowo skupić się jedynie na sobie. Gorzej, jeżeli zamiast zacząć za sobą tęsknić, zaczną się od siebie odzwyczajać.[/quote]A to niby od kiedy małżeństwo przeszkadza w planach zawodowych? Żeby jeszcze gromadkę dzieci mieli to rozumiem ale w ich przypadku?Jeszcze z rodzicami nich zerwą kontakt bo ich obecność przeszkadza im w samorealizacji.[/quote]a ktory z glosow w twojej glowie podpowiedzial ci cokolwiek o “planach zawodowych”? moze ona chce dalej jezdzic po swiecie, a on chce dzieci i siedzenia w domu.

[b]gość, 26-10-15, 14:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 14:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 13:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 13:29 napisał(a):[/b]Mam nadzieję że sie im ułoży, chociaz nie rozumiem pojęcia zrobić sobie “przerwę”, ale od czego? Od małżeństwa?Chyba chodzi o to, że żadne nie chce być przez drugie ograniczane w tym momencie i zamiast skakać sobie do gardeł postanowili tymczasowo skupić się jedynie na sobie. Gorzej, jeżeli zamiast zacząć za sobą tęsknić, zaczną się od siebie odzwyczajać.[/quote]A to niby od kiedy małżeństwo przeszkadza w planach zawodowych? Żeby jeszcze gromadkę dzieci mieli to rozumiem ale w ich przypadku?Jeszcze z rodzicami nich zerwą kontakt bo ich obecność przeszkadza im w samorealizacji.[/quote]Widocznie w czymś musiało im przeszkadzać, skoro postanowili zrobić sobie przerwę. Może jedno na coś napierdało, a drugie czuło się przytłoczone, osaczone? Widocznie coś dusiło i potrzebowali chwili dla siebie. Osobiście uważam, że słowa “przerwa” w małżeństwie brzmi trochę śmiesznie i niepoważnie, bo jednak decyzje o ślubie podejmuje się z myślą o trwalym połączeniu.[/quote]ja w ogóle uważam, że jak się pojawia “potrzebujemy od siebie odpocząć” i podobne teksty, to już jest początek końca. nie wierzę w takie sklejane, niby-naprawione związki. jakąś wielką romantyczką nie jestem, ale jak ludzie wolą być razem niż osobno, to nic to dobrego nie wróży

[b]gość, 26-10-15, 15:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 14:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 14:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 13:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 13:29 napisał(a):[/b]Mam nadzieję że sie im ułoży, chociaz nie rozumiem pojęcia zrobić sobie “przerwę”, ale od czego? Od małżeństwa?Chyba chodzi o to, że żadne nie chce być przez drugie ograniczane w tym momencie i zamiast skakać sobie do gardeł postanowili tymczasowo skupić się jedynie na sobie. Gorzej, jeżeli zamiast zacząć za sobą tęsknić, zaczną się od siebie odzwyczajać.[/quote]A to niby od kiedy małżeństwo przeszkadza w planach zawodowych? Żeby jeszcze gromadkę dzieci mieli to rozumiem ale w ich przypadku?Jeszcze z rodzicami nich zerwą kontakt bo ich obecność przeszkadza im w samorealizacji.[/quote]Widocznie w czymś musiało im przeszkadzać, skoro postanowili zrobić sobie przerwę. Może jedno na coś napierdało, a drugie czuło się przytłoczone, osaczone? Widocznie coś dusiło i potrzebowali chwili dla siebie. Osobiście uważam, że słowa “przerwa” w małżeństwie brzmi trochę śmiesznie i niepoważnie, bo jednak decyzje o ślubie podejmuje się z myślą o trwalym połączeniu.[/quote]ja w ogóle uważam, że jak się pojawia “potrzebujemy od siebie odpocząć” i podobne teksty, to już jest początek końca. nie wierzę w takie sklejane, niby-naprawione związki. jakąś wielką romantyczką nie jestem, ale jak ludzie wolą być razem niż osobno, to nic to dobrego nie wróży[/quote]Też tak uważam. Ewidentnie coś się wypaliło i teraz to już jest taka gra na zwłokę, że “może coś się jeszcze zmieni”. Nie będę bawić się w proroka, ale osoby, które naprawdę się kochają potrafią przebrnąć przez kłótnie i konflikty rozwiązując je, a nie uciekając.

jak malzenstwo moze od siebie odpoczywac i komunikowac sie tylko telefonicznie,jakby nie mogli porozmawiac w cztery oczy? maja siebie dosc,nie moga na siebie patrzec i stad ta rozlaka…a anka nam tu bajki opowiada jak to sie nie kochaja…telefonicznie.normalnie cyber sex niech jeszcze uprawiaja:PTez mam meza i nie wyobrazam sobie z dnia na dzien wyprowadzic sie od niego twierdzac ze potrzebujemy przerwy.normalni ludzie ze soba rozmawiaja wprost a nie prowadza konwersacje telefoniczne…takie cos prowadzi tylko do jednego – do zakonczenia malzestwa

[b]gość, 26-10-15, 14:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 13:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 13:29 napisał(a):[/b]Mam nadzieję że sie im ułoży, chociaz nie rozumiem pojęcia zrobić sobie “przerwę”, ale od czego? Od małżeństwa?Chyba chodzi o to, że żadne nie chce być przez drugie ograniczane w tym momencie i zamiast skakać sobie do gardeł postanowili tymczasowo skupić się jedynie na sobie. Gorzej, jeżeli zamiast zacząć za sobą tęsknić, zaczną się od siebie odzwyczajać.[/quote]A to niby od kiedy małżeństwo przeszkadza w planach zawodowych? Żeby jeszcze gromadkę dzieci mieli to rozumiem ale w ich przypadku?Jeszcze z rodzicami nich zerwą kontakt bo ich obecność przeszkadza im w samorealizacji.[/quote]Widocznie w czymś musiało im przeszkadzać, skoro postanowili zrobić sobie przerwę. Może jedno na coś napierdało, a drugie czuło się przytłoczone, osaczone? Widocznie coś dusiło i potrzebowali chwili dla siebie. Osobiście uważam, że słowa “przerwa” w małżeństwie brzmi trochę śmiesznie i niepoważnie, bo jednak decyzje o ślubie podejmuje się z myślą o trwalym połączeniu.

Mimo że za nią nie przepadam to mam?nadzieję ze wyjdą z tego ,pokazali by innym ze nie ma co odrazu rzucać papierami rozwodowymi jak sie pojawia kłopot , i miłą odmianą by bylo ze komus w Tym biznesie udalo sie zbudować mocny , dobry,udany związek 3mam Kciuki

[b]gość, 26-10-15, 13:29 napisał(a):[/b]Mam nadzieję że sie im ułoży, chociaz nie rozumiem pojęcia zrobić sobie “przerwę”, ale od czego? Od małżeństwa?Chyba chodzi o to, że żadne nie chce być przez drugie ograniczane w tym momencie i zamiast skakać sobie do gardeł postanowili tymczasowo skupić się jedynie na sobie. Gorzej, jeżeli zamiast zacząć za sobą tęsknić, zaczną się od siebie odzwyczajać.

Mam nadzieję że sie im ułoży, chociaz nie rozumiem pojęcia zrobić sobie “przerwę”, ale od czego? Od małżeństwa?

a ja jestem dumna, ze polka zrobiła karierę 🙂

hehe małżeństwo, które rozmawia ze sobą przez telefon 😛 a tak na serio, to on od zawsze wydawał mi się takim typkiem, który chce się na niej wypromować, bo nie oszukujmy się kto by go zatrudnił do jakiejś dużej kampanii bez niej ? serio uważam, że jak ktoś kocha to nie pcha się z nami wszędzie byleby tylko się wylansować, Ona w ogóle powinna do go przestać promować, niech sobie facet zacznie pracować sam na swoje nazwisko, tyle tylko czy wtedy chciałby z nią być ? pewnie nie.. przykre, ale prawdziwe.

Czy to przerwa na pieprzenie wszystkiego, co popadnie? Ludzie nie umieja juz walczyc o milosc w tych czasach.

[b]gość, 26-10-15, 13:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-10-15, 13:29 napisał(a):[/b]Mam nadzieję że sie im ułoży, chociaz nie rozumiem pojęcia zrobić sobie “przerwę”, ale od czego? Od małżeństwa?Chyba chodzi o to, że żadne nie chce być przez drugie ograniczane w tym momencie i zamiast skakać sobie do gardeł postanowili tymczasowo skupić się jedynie na sobie. Gorzej, jeżeli zamiast zacząć za sobą tęsknić, zaczną się od siebie odzwyczajać.[/quote]A to niby od kiedy małżeństwo przeszkadza w planach zawodowych? Żeby jeszcze gromadkę dzieci mieli to rozumiem ale w ich przypadku?Jeszcze z rodzicami nich zerwą kontakt bo ich obecność przeszkadza im w samorealizacji.

[b]gość, 26-10-15, 12:53 napisał(a):[/b]Nie rozumiem dlaczego ona taką sławę zdobyła, tak samo nie pojmę Kate Moss.idealna uroda modelki – kameleon. sprawdza sie w kazdej stylizacji, w kazdym klimacie.

Nie rozumiem dlaczego ona taką sławę zdobyła, tak samo nie pojmę Kate Moss.