Anna Kalczyńska zaatakowana w centrum Warszawy. “Krzyczałam wniebogłosy”
Anna Kalczyńska podzieliła się ze swoimi obserwatorami w mediach społecznościowych niecodzienną historią, która szybko przyciągnęła uwagę fanów. Dziennikarka wybrała się spacer, który jak się okazuje, niespodziewanie przerodził się dla niej w prawdziwe chwile grozy.
Anna Kalczyńska – kariera
Anna Kalczyńska to jedna z najpopularniejszych, cenionych i doświadczonych polskich dziennikarek i prezenterek. W kwietniu 2026 r. dołączyła do zespołu Polsat News, gdzie prowadzi „Wydarzenia wieczorne”.
Karierę zaczynała jednak stacji w TVP. Wcześniej była znana również z wieloletniej pracy w TVN24, prowadzenia „Dzień Dobry TVN” oraz pracy w TVP World. Poza tym Ukończyła Kolegium Europejskie w Warszawie i Wydział Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego, poza tym studiowała dziennikarstwo na Uniwersytecie Bostońskim.
Zobacz więcej: To już oficjalne. To tam zobaczymy Annę Kalczyńską. Jaki program poprowadzi?
Anna Kalczyńska życie prywatne
Poza wieloletnią karierą dziennikarską Anna Kalczyńska spełnia się również w życiu prywatnym. Jej mężem jest Maciej Maciejowski, z którym w 2007 roku stanęła na ślubnym kobiercu. Małżeństwo doczekało się trojga dzieci: Jana, Hanny oraz Krystyny. Rodzina odgrywa w jej życiu ważną rolę i stanowi dla niej istotne oparcie obok intensywnej pracy zawodowej w mediach.
Zobacz więcej: Anna Kalczyńska ogłasza swój transfer do TVP. Poprowadzi 19.30 czy śniadaniówkę?
Przerażająca sytuacja z udziałem Anny Kalczyńskiej
Anna Kalczyńska poza pracą w telewizji jest również aktywna w mediach społecznościowych, gdzie od czasu do czasu dzieli się fragmentami swojego życia zawodowego i prywatnego.
Tym razem dziennikarka opublikowała zaskakujący wpis, w którym zdradziła, że podczas spaceru natknęła się na niespodziewanych gości. Prezenterka przyznała, że poczuła się zaskoczona i była przerażona całą sytuacją, nie wiedząc od razu, jak powinna się zachować w tak niecodziennych okolicznościach.
Dzisiaj najedliśmy się strachu, spotkaliśmy dziki na szlaku spacerowym nad Wisłą. Wie ktoś, co robić w takim wypadku? Bo ja po prostu krzyczałam wniebogłosy i schowałam się z innym przypadkowym przechodniem w krzakach. Dziki i sarny w miastach, niedźwiedzie w bieszczadzkich miasteczkach. Natura szuka za bardzo kontaktu z człowiekiem i cywilizacją… – pisała dziennikarka na Instastories.
Zobacz więcej: Anna Kalczyńska powiedziała co sądzi o Marcie Nawrockiej! Obawia się jednej rzeczy…




