Anna Lewandowska zabiera głos po śmierci 8-letniego Kamilka
Cała Polska żyje tragiczną historią 8-letniego Kamila z Częstochowy. Chłopczyk zmarł o 6 rano w poniedziałek po tym, jak został skatowany przez własnego ojczyma i trafił w ciężkim stanie do szpitala.
8-letni Kamil z Częstochowy nie żyje!
Anna Lewandowska o śmierci 8-letniego Kamila
Od wczoraj wszyscy szeroko komentują śmierć 8-letniego chłopczyka. Głos zabrała nawet Anna Lewandowska, która jest raczej oszczędna w wypowiadaniu się na tematy wykraczające poza jej działalność. Tym razem nie potrafiła przejść obok tragedii obojętnie:
To będzie inny post niż zwykle, ale nie potrafię przejść obojętnie obok historii Kamilka, o której dziś piszą wszystkie media. Nie potrafię sobie wyobrazić jak złym trzeba być człowiekiem, aby podnieść rękę na dziecko, uderzyć czy wyrządzić mu krzywdę – zaczęła.
Zauważa, że “dziennikarze zadają bardzo ważne pytanie – jak to się stało, że nikt nic nie widział? Co jakiś czas słyszymy o takich tragicznych wydarzeniach, które dotyczą dzieci“. Zdradza, jakie ona ma przemyślenia do tej sytuacji?
Nie znam szczegółów tej sprawy, więc nie będę wyciągać pochopnych wniosków pod adresem żadnej instytucji. Ale poza instytucjami, jesteśmy także my – społeczeństwo. Często wiele osób udaje, że nie widzi, nie słyszy, bo tak wygodniej, tak łatwiej… po co wtrącać się w nie swoje sprawy? A właśnie po to, by w takich sytuacjach chronić dzieci, które w zderzeniu z agresją dorosłych są całkowicie bezbronne – zauważa.
Joanna Opozda apeluje do ludzi po śmierci Kamilka. Nawiązała do… Antka Królikowskiego?!
Podkreśla, że żadne dziecko nie funkcjonuje w próżni: są sąsiedzi, dalsza rodzina, znajomi, szkoła oraz inne instytucje. Zaapelowała do swoich obserwatorów i nie tylko:
Patrzmy na to, co dzieje się wokół nas. Zwracajmy uwagę na to, czy za ścianą słyszymy płacz dziecka, albo widzimy inne niepokojące sygnały. Uczmy nasze dzieci, aby w szkole także zwracały uwagę na to, dlaczego kolega czy koleżanka z klasy ma złamaną rękę albo siniaki. Niech zapytają co się stało… Nie bądźmy obojętni – niby tak proste, a jednak takie trudne – zakończyła.

Chipokryzja w czystym wydaniu. Nie znam szczegolow tej sprawy ale zrobie z siebie uciśnionà by o mnie pisali …. A więc gdzie byłaś by coś zrobić w tej sprawie.? Wystosowałas pismo do rzecznika praw dziecka by wprowadził kare smierci? Nie Jedyne co potrafisz robic to się lansowac nawet jak widać na ludzkiej tragedii ! Dramat
Przestan robic z siebie Matke Teresę i wykorzystywać tragedie bo to obrzydliwe co robisz .Gdzie byłaś jak byl katowany co zrobiłaś w tej sprawie czy po śmierci dalas datki pomogłaś reszty dzieciom? Nie ! A teraz próbujesz publicznie sie wymądrzać dawać dobre rady. Zyjac z dala w świecie lansu blichtu nie mając za grosz klasy i taktu. Smiesz publicznie sie mądrzyć.Co za chipokryzja?