Anna Mucha psioczy na PKP. Zdradza fanom sposób, jak oszczędzić na kupnie biletów!
Anna Mucha wybrała się w podróż pociągami po Europie. Z Bolonii jedzie do Monachium, dalej do Pragi, aby ostatecznie dotrzeć do Warszawy. Choć chwaliła czystość w pociągu i doceniła obecność wagonu gastronomicznego, zwróciła uwagę na wysokie ceny biletów i sprawdzanie legitymacji szkolnych, co wydaje się jej absurdalne.
Gwiazdy „DDTVN”. Cała w LATEKSIE Anna Mucha przebiła nawet strój Michała Szpaka! (FOTO)
Anna Mucha zdradza sposób na zakup tańszych biletów na PKP
Anna Mucha zamieściła na swoim InstaStories przemyślenia. Choć aktorka podkreślała, że pani konduktor była bardzo miła, to nie uszła jej uwadze inna kwestia. Mucha przyznała:
Żeby zaoszczędzić na biletach wystarczy wejść na czeską albo na niemiecką stronę i kupić bilet z poziomu niemieckiej lub czeskiej strony, ponieważ te same bilety z poziomu polskiej strony kosztują ZDECYDOWANIE więcej. 25% więcej za to, że wchodzisz na polską stronę – mówiła zaskoczona.
Dalej poruszyła w swojej wypowiedzi temat legitymacji uczniowskich:
Czekam […] na sprawdzanie legitymacji szkolnych i ponieważ Teodor oczywiście legitymację szkolną zostawił w Warszawie i sprawdzanie czy ten oto tutaj człowiek na pewno jest dzieckiem i czy chodzi do szkoły – zaśmiała się Anna.
Po krótkiej chwili zwróciła się do syna:
Synku, ile to jest 3 razy 5?… on ma wakacje teraz – starała się usprawiedliwić brak odpowiedzi Teodora.
Dla aktorki pytanie o legitymację jest abstrakcją, gdyż trudno nie zauważyć, że jedzie się z osobą niepełnoletnią. Takie są jednak wymogi. Często kończy się na upomnieniu, ale brak okazania legitymacji może skutkować dopłatą za bilet.
Anna Mucha wdzięczy się w czerwonej sukni! Zadbała o mocno wyeksponowany DEKOLT (FOTO)



Czym zajadała się Anna Mucha w Czechach?
Aktorka mimo świetnej figury, nie odmówiła sobie tłustej golonki i kufla piwa. Po jej minie widać, że pobyt w Pradze był udany. Anna humorystycznie stwierdziła:
Jak jesteś między Rzymianami to kracz jak wrony, a jak jesteś w Czechach to jedz golonkę! No to proszę… dostałam. Jezus Maria jak ja się do tego zabiorę… Byliśmy w tych różnych knajpach, które nam polecaliście. W jednej nam powiedziano, że 3 dni trzeba czekać aż przyjmą naszą rezerwację. Mówiłam, że mam przyzwoite czeskie nazwisko, ale nikogo to nie ruszyło – wyznała ironicznie.
Na kolejnym InstaStories przyznała, że golonka rozłożyła ją na łopatki i nie dała rady jej zjeść. Trzeba przyznać, że porcja robi wrażenie, więc wcale się nie dziwimy. Najważniejsze, że smakowało!
Anna Mucha i jej piękny gest! Znów rozdaje prezenty swoim obserwatorom

