Anna Przybylska wraca na Instagram (FOTO)

1-88-r1-r1-R1 1-88-r1-r1-R1

Choć toczyła zażartą walkę z paparazzi, sama kiedyś chętnie chwaliła się swoim życiem prywatnym w sieci. Ostatnie wydarzenia, tj. zamieszczenie nieprawdziwej informacji o jej śmierci przez jeden z portali plotkarskich, stała się dużo bardziej milcząca. Od trzech miesięcy Anna Przybylska (35 l.) nie pokazała na Instagramie niemal nic. Wreszcie postanowiła przerwać milczenie.

Aktorka sfotografowała swoje ulubione buty – kolorowe New Balance. Okazuje się, że Ania ma ich kilka par.

Czyżby gwiazda planowała na jesień ostre treningi? A może szykuje się nowy kontrakt reklamowy? Przypomnijmy, że Ania już nie jest twarzą CCC.

Czas pokaże…

&nbsp

Anna Przybylska wraca na Instagram (FOTO)

   
86 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 06-10-14, 08:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 18:52 napisał(a):[/b]Jestem z Bydgoszczy. mam znajomą w szpitalu onkologicznym. Ania faktycznie byla u nas. poddawała się inowacyjnemu zabiegowi nakłuwania guza trzustki ( tak ma raka) rokowania były marne dawali jej 3 miesiące zycia. Wiem iż ma przezuty do zołądka, wazy ok 40 kg wrak człowieka. co do hospicjum to nie wiem, natomiast u nas w onkokologicznym byłą i to są sprawdzone informacje. cały czas ma podawaną chemię jednak lekarze zakładają najgorsze, ze nie ma juz szans.Niecałe 2 tyg po komentarzu i Anki nie ma… Czyli prawda…[/quote]. No niestety…. Widać tez jak nikt nie szanowal jej prywatności skoro takie informacje przekazuje soe “po cichu” na portalach plotkarskich. Szkoda jej strasznie

[b]gość, 25-09-14, 01:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 22:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 18:52 napisał(a):[/b]Jestem z Bydgoszczy. mam znajomą w szpitalu onkologicznym. Ania faktycznie byla u nas. poddawała się inowacyjnemu zabiegowi nakłuwania guza trzustki ( tak ma raka) rokowania były marne dawali jej 3 miesiące zycia. Wiem iż ma przezuty do zołądka, wazy ok 40 kg wrak człowieka. co do hospicjum to nie wiem, natomiast u nas w onkokologicznym byłą i to są sprawdzone informacje. cały czas ma podawaną chemię jednak lekarze zakładają najgorsze, ze nie ma juz szans.niestety rak trzuski nie jest uleczalny, mozna zyc z tym podobno do roku orzy silnym leczeniu, ale wiekszosc osob szybciej umiera, niestety:/[/quote] Dajcie dziewczynie spokoj!nie wypisujcie takich rzeczy nawet jesli sa prawda….[/quote]

[b]gość, 24-09-14, 18:52 napisał(a):[/b]Jestem z Bydgoszczy. mam znajomą w szpitalu onkologicznym. Ania faktycznie byla u nas. poddawała się inowacyjnemu zabiegowi nakłuwania guza trzustki ( tak ma raka) rokowania były marne dawali jej 3 miesiące zycia. Wiem iż ma przezuty do zołądka, wazy ok 40 kg wrak człowieka. co do hospicjum to nie wiem, natomiast u nas w onkokologicznym byłą i to są sprawdzone informacje. cały czas ma podawaną chemię jednak lekarze zakładają najgorsze, ze nie ma juz szans.Niecałe 2 tyg po komentarzu i Anki nie ma… Czyli prawda…

[b]gość, 26-09-14, 00:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-09-14, 22:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-09-14, 12:48 napisał(a):[/b]Uważam ze to co móią lekarze na onkologii,lub osoby tam pracujące powinno byc objete tajemnicą.Skoro Ania takich rzeczy nie komentuje ,jakim prawem ktos w jej imieniu to robi! bezczelność, Zostawcie Anię wspokoju!Zdrowianiestety to w naszych szpitalach norma. Jeszcze lekarze jak lekarze, ale pielęgniarki chlapią na prawo i lewo… Grzebią w dokumentacjach , szukając z nudów “ciekawostek” o znajomych czy dalszej rodzinie a potem …wiadomo..(Sama jestem tego “ofiarą”, w taki oto sposób osoby których nie cierpimy z rodziny mojego męża się dowiedziały że mamy z mężem problem z zajściem w ciąże). Chora sytuacja, że człowiek chory, z problemami nie może w spokoju korzystać ze służby zdrowia…[/quote]Ojejkujejku “nie cierpicie”. Pewnie wielu osob “nie cierpisz” wredna, podejrzliwa kobieto.[/quote]jestem pielegniarka i urazł mnie komentarz o pielegniarkach obowjązuje nas taka sama tajemnica jak lekarza z nudów grzebiemy w dokumentacji! mam prawo do wglądu przyjdż do mnie na dyżur gwarantuje 12 godzin nie usiądziesz na krzesłe mało ludzi wie żeby podać basen skończyłam 5 lat studiów troche szacunku ludzie dla siebie

“Zostaną po nich buty i telefon głuchy”..

[b]gość, 25-09-14, 22:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-09-14, 12:48 napisał(a):[/b]Uważam ze to co móią lekarze na onkologii,lub osoby tam pracujące powinno byc objete tajemnicą.Skoro Ania takich rzeczy nie komentuje ,jakim prawem ktos w jej imieniu to robi! bezczelność, Zostawcie Anię wspokoju!Zdrowianiestety to w naszych szpitalach norma. Jeszcze lekarze jak lekarze, ale pielęgniarki chlapią na prawo i lewo… Grzebią w dokumentacjach , szukając z nudów “ciekawostek” o znajomych czy dalszej rodzinie a potem …wiadomo..(Sama jestem tego “ofiarą”, w taki oto sposób osoby których nie cierpimy z rodziny mojego męża się dowiedziały że mamy z mężem problem z zajściem w ciąże). Chora sytuacja, że człowiek chory, z problemami nie może w spokoju korzystać ze służby zdrowia…[/quote]Ojejkujejku “nie cierpicie”. Pewnie wielu osob “nie cierpisz” wredna, podejrzliwa kobieto.

kogo ona obchodzi?znowu parcie na szkło?zaraz będzie płacz,że plotki o niej wymyślają. ta baba jest głupia i tyle!!!!!!!!!!!!!!

Czytając te komentarze pod spodem upewniam się tylko w jednej refleksji – ludzie to obrzydliwy gatunek…

ale po co wraca?kasa się skończyła

[b]gość, 25-09-14, 09:30 napisał(a):[/b]Kogo obchodza ich buty ? Idioctyzm totalny ! Może obchodzą uch znajomych,albo fanów pani Ani,jak Tobie coś się nie podoba nie czytaj nie oglądaj,proste

[b]gość, 25-09-14, 22:41 napisał(a):[/b]ale po co wraca?kasa się skończyłaOczywiście. Firma produkująca te tandetne, rozpadające się buciory dobrze płaci za dyskretną reklamę.

Tak. Kolejna chora na kasę? .

[b]gość, 25-09-14, 12:48 napisał(a):[/b]Uważam ze to co móią lekarze na onkologii,lub osoby tam pracujące powinno byc objete tajemnicą.Skoro Ania takich rzeczy nie komentuje ,jakim prawem ktos w jej imieniu to robi! bezczelność, Zostawcie Anię wspokoju!Zdrowianiestety to w naszych szpitalach norma. Jeszcze lekarze jak lekarze, ale pielęgniarki chlapią na prawo i lewo… Grzebią w dokumentacjach , szukając z nudów “ciekawostek” o znajomych czy dalszej rodzinie a potem …wiadomo..(Sama jestem tego “ofiarą”, w taki oto sposób osoby których nie cierpimy z rodziny mojego męża się dowiedziały że mamy z mężem problem z zajściem w ciąże). Chora sytuacja, że człowiek chory, z problemami nie może w spokoju korzystać ze służby zdrowia…

A właściwie, to jak czuje się pani Ania ?

[b]gość, 25-09-14, 21:15 napisał(a):[/b]Spójrzcie na te zdjęcia w ten sposób. Buty, może i reklama, ale na trzech zdjęciach są buty męskie i dziecięce- jej dzieci i męża (różne rozmiary)- te na kupce, na jednym tylko są buty Ani, te różowe, na osobnym stoliku, miała je na jakimś zdjęciu na insta. To jest aluzja moi drodzy, coś więcej niż tylko zdjęcie butów, taka gra słów, w tym przypadku przedmiotów. Zdrowia Aniu. Jaka aluzja? Ludzie.kosze jest i chora ale.nie usmiercajcie jej ciągle.

[b]gość, 25-09-14, 01:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 22:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 18:52 napisał(a):[/b]Jestem z Bydgoszczy. mam znajomą w szpitalu onkologicznym. Ania faktycznie byla u nas. poddawała się inowacyjnemu zabiegowi nakłuwania guza trzustki ( tak ma raka) rokowania były marne dawali jej 3 miesiące zycia. Wiem iż ma przezuty do zołądka, wazy ok 40 kg wrak człowieka. co do hospicjum to nie wiem, natomiast u nas w onkokologicznym byłą i to są sprawdzone informacje. cały czas ma podawaną chemię jednak lekarze zakładają najgorsze, ze nie ma juz szans.niestety rak trzuski nie jest uleczalny, mozna zyc z tym podobno do roku orzy silnym leczeniu, ale wiekszosc osob szybciej umiera, niestety:/[/quote] Dajcie dziewczynie spokoj!nie wypisujcie takich rzeczy nawet jesli sa prawda….[/quote]

Uważam ze to co móią lekarze na onkologii,lub osoby tam pracujące powinno byc objete tajemnicą.Skoro Ania takich rzeczy nie komentuje ,jakim prawem ktos w jej imieniu to robi! bezczelność, Zostawcie Anię wspokoju!Zdrowia

Ludzie !!! Ogarnijcie się !!! Tyle w Was jadu !!! Dziewczyna walczy z ciężką, śmiertelną chorobą !!! Chciała opublikować zdjęcie butów na Instagramie, Jej sprawa !!! A Wy nie umieszczacie różnych swoich zdjęć na portalach społecznościowych ? I czy ktoś robi Wam z tego powodu wyrzuty ? Jeśli miała taką ochotę, żeby zrobić zdjęcie butów i puścić je w sieci, ma do tego prawo ! Być może to poprawiło jej samopoczucie w tym ciężkim dla Niej czasie ? A co do zarzutów, że nie informuje o stanie zdrowia, a musi ? Być może jest to Jej strategia ze względu na dobro dzieci … Pomyślcie o tym, że dwójka Jej dzieci potrafi czytać … Być może nie wiedzą one do końca, w jakim ciężkim stanie jest Ich mama ? Być może Anna Przybylska nie chce, żeby jej dzieci zdawały sobie sprawę jak ciężka jest sytuacja i stąd właśnie te wszystkie tajemnice ??? Dajcie dziewczynie święty spokój !!! Ona na pewno go teraz bardzo potrzebuje. I do wszystkich hejterów – pamiętajcie karma wraca, mam nadzieję, że dopadnie Was w najmniej spodziewanym dla was momencie.

[b]gość, 24-09-14, 15:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 13:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 12:59 napisał(a):[/b]Nie ona wraca tylko jej buty.Widocznie jest w fatalnym stanie skoro tak usilnie chce o sobie przypomnieć a nie może się pokazać.Ja to rozumiem: jest chora, ale zarabiać musi, pieniądze sa jej teraz bardzo potrzebne.[/quote]Szczególnie, że należy do wyjątkowo “biednych”. Ludzie co z Wami? Jeśli to wszystko prawda o jej stanie zdrowia, to jedyne czego jej teraz trzeba to spokój, a nie podsycanie plotek na swój temat.[/quote]Daj jej może chorować (i zarabiać) po swojemu, co? Skąd ty wiesz co jest jej teraz potrzebne? Może właśnie nie żaden spokój tylko kasa?

Kogo obchodza ich buty ? Idioctyzm totalny !

[b]gość, 24-09-14, 17:33 napisał(a):[/b]a może w ten sposób się żegna..pokazuje, że buty już nie będą jej potrzebne…ja pie….rece opadaja

Spójrzcie na te zdjęcia w ten sposób. Buty, może i reklama, ale na trzech zdjęciach są buty męskie i dziecięce- jej dzieci i męża (różne rozmiary)- te na kupce, na jednym tylko są buty Ani, te różowe, na osobnym stoliku, miała je na jakimś zdjęciu na insta. To jest aluzja moi drodzy, coś więcej niż tylko zdjęcie butów, taka gra słów, w tym przypadku przedmiotów. Zdrowia Aniu.

Aniu Wracaj do zdrowia.Życzę ja i moja rodzina tobie z całego serca powrotu do zdrowia,A wy dewotki inernetowe wezcie się za robote i odpierdolcie się od PRZYBYLSKIEJ debile.

Dziwie się tylko ludzlom,ze wszystko wystawiają w sieci.Troche prywatności.Urodzi£ nam się wnuk w marcu ,Rodzice zadecydowali zero westawiania jego zdjęć.Popieram ich w 100%.

[b]gość, 24-09-14, 22:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 18:52 napisał(a):[/b]Jestem z Bydgoszczy. mam znajomą w szpitalu onkologicznym. Ania faktycznie byla u nas. poddawała się inowacyjnemu zabiegowi nakłuwania guza trzustki ( tak ma raka) rokowania były marne dawali jej 3 miesiące zycia. Wiem iż ma przezuty do zołądka, wazy ok 40 kg wrak człowieka. co do hospicjum to nie wiem, natomiast u nas w onkokologicznym byłą i to są sprawdzone informacje. cały czas ma podawaną chemię jednak lekarze zakładają najgorsze, ze nie ma juz szans.niestety rak trzuski nie jest uleczalny, mozna zyc z tym podobno do roku orzy silnym leczeniu, ale wiekszosc osob szybciej umiera, niestety:/[/quote] Dajcie dziewczynie spokoj!nie wypisujcie takich rzeczy nawet jesli sa prawda….

[b]gość, 24-09-14, 20:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 18:52 napisał(a):[/b]Jestem z Bydgoszczy. mam znajomą w szpitalu onkologicznym. Ania faktycznie byla u nas. poddawała się inowacyjnemu zabiegowi nakłuwania guza trzustki ( tak ma raka) rokowania były marne dawali jej 3 miesiące zycia. Wiem iż ma przezuty do zołądka, wazy ok 40 kg wrak człowieka. co do hospicjum to nie wiem, natomiast u nas w onkokologicznym byłą i to są sprawdzone informacje. cały czas ma podawaną chemię jednak lekarze zakładają najgorsze, ze nie ma juz szans.Tfu, dwie idiotki. Jedna, która wynosi prywatne, delikatne informacje o pacjencie, a druga, która je przekazuje na plotkarskim portalu. Wszystko wraca.[/quote]dokladnie! dwa barany

Byla ostatnio w onkologii w bydgoszczy i nie pisz bzdur pajacu. Lezala na oddziale jak zwykly szarak. Jest chora na raka trzustki.[b]gość, 24-09-14, 23:14 napisał(a):[/b]Coraz częściej zaczynam przypuszczać, że te bzdury nt. hospicjum wychodzą z pod ręki samej zainteresowanej…Ot, bzdura za bzdurą dla podgrzania atmosfery, jeden ma wenere i ciśnie publicznie, że ma raka… druga udaje, że jest po chemii zasłaniając włosy… osz kurwa, co za paskudni i prymitywni ludzie, jakby, któreś z tych polskich jebanych celebrytów naprawdę zachorowało to nie w głowie byłby im PR “na raka”… śmieszni, żałośni ludzie…Ps. nie wierzę, że jakakolwiek postronna osoba ujawniłaby informacje nt. stanu jej zdrowia podając się na dodatek za pracownika szpitala, bo namierzenie takiej osoby to kwestia 24h, i potem proces o złamanie tajemnicy lekarskiej… wobec tego dla mnie te brednie mogą wychodzić jedynie z pod jednej ręki…

To w końcu w hospicjum czy w szpitalu,Bydgoszcz czy Gdynia,opamiętajcie się ludzie!!!! A ktoś kto.mówi o niej.pustak,sam nim jest. Podłe hieny.

[b]gość, 24-09-14, 23:22 napisał(a):[/b]To zadziwiające ze wszyscy wiedza ze choruje i na co choruje. Ciekawe skąd ja sie pytam. Tak sie rodzi plotka. Co poniektórzy to nawet szczegóły i aktualne dane na temat choroby posiadają…wiadomo kto to pisze…padło pewnej pani chyba łeb…

Nie jestem jej fanką, nawet powiedzialabym ze jej nie lubię ale to co tu wypisują niektóre osoby przechodzi wszelkie pojęcie. Jak wasze sumienie pozwala wam pisać takie rzeczy, prywatne sprawy, wyniesione ze szpitalnych korytarzy. Wstyd !!! Życzę jej zdrowia!

[b]gość, 24-09-14, 23:19 napisał(a):[/b]Byla ostatnio w onkologii w bydgoszczy i nie pisz bzdur pajacu. Lezala na oddziale jak zwykly szarak. Jest chora na raka trzustki.[quote][b]gość, 24-09-14, 23:14 napisał(a):[/b]Coraz częściej zaczynam przypuszczać, że te bzdury nt. hospicjum wychodzą z pod ręki samej zainteresowanej…Ot, bzdura za bzdurą dla podgrzania atmosfery, jeden ma wenere i ciśnie publicznie, że ma raka… druga udaje, że jest po chemii zasłaniając włosy… osz kurwa, co za paskudni i prymitywni ludzie, jakby, któreś z tych polskich jebanych celebrytów naprawdę zachorowało to nie w głowie byłby im PR “na raka”… śmieszni, żałośni ludzie…Ps. nie wierzę, że jakakolwiek postronna osoba ujawniłaby informacje nt. stanu jej zdrowia podając się na dodatek za pracownika szpitala, bo namierzenie takiej osoby to kwestia 24h, i potem proces o złamanie tajemnicy lekarskiej… wobec tego dla mnie te brednie mogą wychodzić jedynie z pod jednej ręki…[/quote]a na jakim oddziale?

Jestem w szoku czytajac wasze komentarze! Brak mi slow na wasza znieczulice a juz jaka trzeba byc wredna i podla suka by pisac o poufnych informacjach wynoszonych ze szpitala. Ta suke ktora to pisze powinni w trybie natychmiastowym, dyscyplinarnie zwolnic! Dno!

[b]gość, 24-09-14, 18:52 napisał(a):[/b]Jestem z Bydgoszczy. mam znajomą w szpitalu onkologicznym. Ania faktycznie byla u nas. poddawała się inowacyjnemu zabiegowi nakłuwania guza trzustki ( tak ma raka) rokowania były marne dawali jej 3 miesiące zycia. Wiem iż ma przezuty do zołądka, wazy ok 40 kg wrak człowieka. co do hospicjum to nie wiem, natomiast u nas w onkokologicznym byłą i to są sprawdzone informacje. cały czas ma podawaną chemię jednak lekarze zakładają najgorsze, ze nie ma juz szans.niestety rak trzuski nie jest uleczalny, mozna zyc z tym podobno do roku orzy silnym leczeniu, ale wiekszosc osob szybciej umiera, niestety:/

[b]gość, 24-09-14, 22:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 21:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 21:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 16:39 napisał(a):[/b]Niestety to prawda Ania jest w hospicjum w Gdyni :([/quote]dziwne bo mieszkam w Orłowie i spotkałam ja na rynku , raczej nie jest w hospicjum, niestety widać ze chora, zdrowia Ania![/quote]gdzie jest rynek w orłowie?[/quote]Przy Wielkopolskiej.

[b]gość, 24-09-14, 16:39 napisał(a):[/b]Niestety to prawda Ania jest w hospicjum w Gdyni 🙁

Coraz częściej zaczynam przypuszczać, że te bzdury nt. hospicjum wychodzą z pod ręki samej zainteresowanej…Ot, bzdura za bzdurą dla podgrzania atmosfery, jeden ma wenere i ciśnie publicznie, że ma raka… druga udaje, że jest po chemii zasłaniając włosy… osz kurwa, co za paskudni i prymitywni ludzie, jakby, któreś z tych polskich jebanych celebrytów naprawdę zachorowało to nie w głowie byłby im PR “na raka”… śmieszni, żałośni ludzie…Ps. nie wierzę, że jakakolwiek postronna osoba ujawniłaby informacje nt. stanu jej zdrowia podając się na dodatek za pracownika szpitala, bo namierzenie takiej osoby to kwestia 24h, i potem proces o złamanie tajemnicy lekarskiej… wobec tego dla mnie te brednie mogą wychodzić jedynie z pod jednej ręki…

[b]gość, 24-09-14, 21:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 16:39 napisał(a):[/b]Niestety to prawda Ania jest w hospicjum w Gdyni :([/quote]dziwne bo mieszkam w Orłowie i spotkałam ja na rynku , raczej nie jest w hospicjum, niestety widać ze chora, zdrowia Ania!

[b]gość, 24-09-14, 21:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 21:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 16:39 napisał(a):[/b]Niestety to prawda Ania jest w hospicjum w Gdyni :([/quote]dziwne bo mieszkam w Orłowie i spotkałam ja na rynku , raczej nie jest w hospicjum, niestety widać ze chora, zdrowia Ania![/quote]gdzie jest rynek w orłowie?

Moze jest w hospicjum bo nie chce unierac w domu zeby 3 dzieci patrzyla na nsjgorsze! Umiera a wy jeszcze szpile wbijacie! Zyczycie jej nsjgorszego! Masakra!

[b]gość, 24-09-14, 18:52 napisał(a):[/b]Jestem z Bydgoszczy. mam znajomą w szpitalu onkologicznym. Ania faktycznie byla u nas. poddawała się inowacyjnemu zabiegowi nakłuwania guza trzustki ( tak ma raka) rokowania były marne dawali jej 3 miesiące zycia. Wiem iż ma przezuty do zołądka, wazy ok 40 kg wrak człowieka. co do hospicjum to nie wiem, natomiast u nas w onkokologicznym byłą i to są sprawdzone informacje. cały czas ma podawaną chemię jednak lekarze zakładają najgorsze, ze nie ma juz szans.Tfu, dwie idiotki. Jedna, która wynosi prywatne, delikatne informacje o pacjencie, a druga, która je przekazuje na plotkarskim portalu. Wszystko wraca.

pokazała parę swoich butów i na drugim zdjęciu całej rodziny, tak ich duzo wszystkich i kolorowo. fajne jej sie cyknelo zdjecie. that’s all ppl. nie dorabiajcie sobie ideologii tam gdzie jej nie ma.

To jest dziwne…

Pewnie dostała kontrakt reklamowy, zal mi jej…pusta baba

[b]gość, 24-09-14, 16:39 napisał(a):[/b]Niestety to prawda Ania jest w hospicjum w Gdyni :(A ty skad wiesz.? Po co ludzie tak komentuja.?

Jestem z Bydgoszczy. mam znajomą w szpitalu onkologicznym. Ania faktycznie byla u nas. poddawała się inowacyjnemu zabiegowi nakłuwania guza trzustki ( tak ma raka) rokowania były marne dawali jej 3 miesiące zycia. Wiem iż ma przezuty do zołądka, wazy ok 40 kg wrak człowieka. co do hospicjum to nie wiem, natomiast u nas w onkokologicznym byłą i to są sprawdzone informacje. cały czas ma podawaną chemię jednak lekarze zakładają najgorsze, ze nie ma juz szans.

[b]gość, 24-09-14, 15:47 napisał(a):[/b]Extra. Mi nie starcza do pierwszego, nie mam na zimowe buty a ta się chwali, że ma tyle takich prawie samych…Oddałaby trochę biednym ludziomZazdrosc ludzka nie zna granic,zarobila sobie to bedzie wydawac na co jej sie zywnie podoba i nie Tobie oceniac komu powinna oddac i jesli w ogole powinna cos oddawac,to nie jest obowiazek.

[b]gość, 24-09-14, 15:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 14:37 napisał(a):[/b]może bardzo nie ładnie, ale przyszło mi do głowy że niestety z tego co się słyszy Ania już odeszła, a to jest tylko marketingowe kółko ustalone wcześniej wg jej “zasad”…jeśli tak to przegięcie…i nie rozumiem co to za tajemnica z choroby, tysiące ludzi w polsce choruje, wygrywa..innym się nie udaje, ona jako osoba publiczna i posiadająca fanów chyba powinna choć coś powiedzieć..nie wiem naprawde, życze powrotu do zdrowia mimo wszystko..mam nadzieję że jeszcze jest komuMyślę, że gdyby upubliczniła informację o swoim stanie, miałaby na głowie paparazzi, “bo przecież powiedziała i to żadna prywatna sprawa w tym momencie”. A tak może być traktowana jako do pewnego stopnia anonimowa pacjentka i trzymać media na dystans. Oprócz tego nie przepadam za nią i za jej histerycznymi posunięciami z ostatnich miesięcy, ale też rozumiem, że ludzkie życie to nie alfabet i można chcieć powiedzieć “A”, a nie chcieć powiedzieć “B”. Odbiorcy plotek nie są małymi dziećmi i powinni zrozumieć, że ktoś może i miał ochotę pokazać w gazecie rodzinę, ale swojej schorowanej gołej glacy już na przykład nie. Jeśli ktoś zaprasza cię do domu, to fajnie, jeśli poda obiad, ale opłacenia taksówki na powrót nie wypada raczej od niego oczekiwać.[/quote]Ja czasami też odnoszę wrażenie, ze ta nieprawdziwa informacja z pudelka była tak naprawdę prawdziwa 🙁 jakoś zbyt cicho jest teraz

[b]gość, 24-09-14, 16:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 12:38 napisał(a):[/b]fuck, a skąd wy to wszystko możecie wiedzieć gdzie jest?? Czy w hospicjum czy gdziekolwiek. Przecież nikt z jej znajomych i rodziny, a nawet managerowie nie udzielają takich informacji…[/quote]no nie udzielaja, ale jak ktos udziela sie w hospicjum jako wolontariusz to wie…[/quote]Super z Ciebie wolontariusz, skoro jestes taki chetny/a do pomocy, to zachowaj informacje zdobyte w miejscu, gdzie pomagasz dla siebie…

zastanawiam sie po co takie foto z butami? co ma oznaczac, ze juz jej nie potrzebne, ze on je wyprzedaje…? dlaczego nie robi sobie zdjec tylko jakis butow, kogo to tak naprawde obchodzi. poza tym ktos tu pisze, ze jest w ,,hospicjum,, dlaczego tam a nie w domu, do zdrowia dochodzi sie szybciej w domu,! inne gwiazdy jakos nie ukrywaja sie ze swoja choroba, Szewinska, Kora, Santor, mialaby wsparcie wsrod znajomych, a nie dogorywac w hospicjum……

[b]gość, 24-09-14, 16:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-09-14, 12:38 napisał(a):[/b]fuck, a skąd wy to wszystko możecie wiedzieć gdzie jest?? Czy w hospicjum czy gdziekolwiek. Przecież nikt z jej znajomych i rodziny, a nawet managerowie nie udzielają takich informacji…[/quote]no nie udzielaja, ale jak ktos udziela sie w hospicjum jako wolontariusz to wie…