PRZESADA? Baron ZAFARBOWAŁ ogon psu Julki Wieniawy

Julia Wieniawa potrafi się ustawić. Kiedy aktorka ma poranną sesję jogi nowy chłopak – Baron opiekuje się jej psem – Guciem. Natomiast nie zabrał go na zwyczajny spacer, a do salonu SPA i nie byle jakiego.

Tak Baron zwraca się do Julii Wieniawy – uroczo!

Piesek Julii Wieniawy

Ostatnio otwarcie salonu piękności dla psów z butkiem świętowała żona Hollywood – Iwona Burnat. Właśnie tam Aleksander postanowił zabrać Gucia – pewnie stwierdził, że największa gwiazd w Polsce nie może mieć zwyczajnego pudelka.

Po godzinie pies Julii Wieniawy wyszedł z salonu piękności z zafarbowanym na fioletowo ogonem….

Przez dwa lata aktorka była w związku z Antkiem Królikowskim i cieszyła się jego psem – Klasykiem. Para pod koniec roku rozstała się, a Wieniawa przyzwyczaiła się już do obecności psa. Postanowiła więc wziąć nowego psa ze schroniska.

Julia Wieniawa dodała zdjęcie z Baronem – fani wyśmiali ich stylizacje

Gucio teraz jest przy niej niemalże wszędzie, a kubraczki ma modniejsze niż jego pani.

scena z: Baron, Julia Wieniawa, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA scena z: Julia Wieniawa, SK:, , fot. Gałązka/AKPA scena z: Julia Wieniawa, SK:, , fot. AKPA/AKPA  
4 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dałabym mu po twarzy za to jak tego psa traktuje. Podnoszenie za smycz i podduszanie, malowanie ogona… Niby dorosły facet, a nie wie, że zwierze to nie zabawka. DNO

Co za kretynka;/ jak można farbować psu ogon? Po co??? Żeby lepiej wyglądał? Pies jest do kochania a nie do eksperymentów na jego futerku. Jak już tak bardzo chce go upiększyć niech kupi mu ładna obróżke, albo kubraczek…

Ale zaniedbany pies tej Julki… Maltańczyki trzeba czesać, łatwo się kołtunią, bo mają włos. Widać, że nie ma czasu dla niego