Beyonce zdradziła sekret fantastycznej figury na gali MET

beyonce-g-R1 beyonce-g-R1

33-letnia Beyonce twierdzi, że jeszcze nigdy nie była w takiej formie. Nawet przed urodzeniem Blue Ivy próby doprowadzenia ciała do idealnej linii często kończyły się niepowodzeniem. Efekt jojo i uczucie głodu na stosowanych wtedy dietach skutecznie zniechęcały gwiazdę przed wytrwaniem w nawykach.

Jednak – jak zapewnia diva – wszystko zmieniło się pod koniec 2013 roku. Gwiazda przeszła wtedy, na próbę, na 22-dniową dietę autorstwa Marco Borge. Po trzech tygodniach poczuła się lepiej i zauważyła, że nowa dieta doprowadziła do spadku wagi. Postanowiła więc nadal stosować się do jej zasad.

A cóż to za zasady, spytacie? Dieta gwiazdy jest wegetariańska, oparta na warzywach i owocach. Wokalistka nie je mięsa, jajek ani nabiału. Nie pije alkoholu. Unika przetworzonego jedzenia. Warzywa uzupełnia nasionami oraz orzechami.

Autor diety zapewnia, że zarówno piosenkarka, jak i jej mąż, który także nie je mięsa, bardzo sobie chwalą takie menu:

– Ludzie mówią im, że mają piękną skórę. To efekt zdrowego odżywiania – tłumaczy.

Oczywiście najważniejszym owocem takiego stylu życia jest utrzymanie idealnej wagi. Patrząc na zdjęcia Beyonce z gali MET, podczas której wystąpiła w prześwitującej sukni od Givenchy, można się zachwycić. Szczupła talia, pełne biodra, ładny biust. Najlepsza reklama diety.

Może Kim Kardashian powinna pogadać z koleżanką o nowym stylu życia? Z tego co wiemy, Kanye West ma obsesję na punkcie figury swej żony. A – jak widać – do kształtów Beyonce coraz jej dalej.

Beyonce zdradziła seksret fantastycznej figury na gali MET

Beyonce zdradziła seksret fantastycznej figury na gali MET

Beyonce zdradziła seksret fantastycznej figury na gali MET

Beyonce zdradziła seksret fantastycznej figury na gali MET

Beyonce zdradziła seksret fantastycznej figury na gali MET

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

130 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 09-05-15, 00:47 napisał(a):[/b]Ale Wy głupi jesteście. Wszystko zależy od człowieka i jego zapotrzebowania. Jednemu służą same warzywka, innemu mięso. Nie ma ludzi identycznych.. Nie rozsmieszaj mnie nie jestes w stanie zmienic ludzkiej anatomii. Czytalas to co jest poniżej ?

Ale Wy głupi jesteście. Wszystko zależy od człowieka i jego zapotrzebowania. Jednemu służą same warzywka, innemu mięso. Nie ma ludzi identycznych.

Skoro tylko organiczne owoce i warzywa wyleczyly mnie z nieuleczalnego nowotworu to juz cos znaczy , ja miesa nie rusze bo mnie cholernie brzydzi , dobrze wiem co sie z miesem robi I jak wyglada jego produkcja nawet ta ekologicza ,mieso nie zabija z dnia na dzien poczekasz zobaczysz sama jak na razie jestes mloda ( wnioskujac z twojej wiedzy ) jest 700,000,000 ludzi ktorzy nie jedza miesa i produktow odzwierzecych i nadal rosnie i to szybko dzieki bogu, wiec nie jest to grupka , oby jak najwiecej tych madrzejszych niz tych co jedza mieso i jeszcze o tym glosno szczekaja bo nic z tego dobrego nie wyniknie ,

Ludzki układ trawienny, budowa zębów i szczęk, funkcjonowanie organizmu są całkowicie różne od ich odpowiedników u zwierząt mięsożernych. Podobnie jak w przypadku małp antropoidalnych ludzki układ trawienny jest dwanaście razy dłuższy od długości ciała; nasza skóra ma miliony drobnych porów którymi wyparowuje wodę i chłodzi ciało potem i pijemy wodę zasysając ja tak jak i wszystkie zwierzęta- wegetarianie; konstrukcja naszych szczek i zębów jest wegetariańska; nasza ślina ma odczyn zasadowy i zawiera ptialinę dla wstępnego trawienia ziarna. Ludzie nie są też mięsożercami ze względu na fizjologię – nasza anatomia i układ trawienny jasno pokazuje że musieliśmy się rozwijać przez miliony lat żywiąc się owocami, orzechami, ziarnami i jarzynami. Poza tym jest oczywiste, że nasze przyrodzone instynkty nie czynią nas mięsożercami. Większość ludzi wykorzystuje innych dla zabijania zwierząt dla siebie i byłoby to dla nich obrzydliwe gdyby musieli zabijać osobiście (Jeżeli myślicie inaczej, wybierzcie się do ubojni zwierząt i popracujcie tam trochę a zobaczycie inną stronę tego najbardziej podstawowego produktu dla człowieka: mięsa). Zamiast jeść surowe mięso, jak robią to wszystkie mięsożerne zwierzęta, ludzie mięso gotują, pieką, smażą, jednym słowem robią wszystko, aby zmienić jego smak przy pomocy różnych sosów, przypraw itd. aby tylko jak najmniej mogło przypominać swój smak w stanie surowym. Pewien naukowiec wyjaśnia to w ten sposób: “Kot ślini się i odczuwa głód gdy poczuje zapach surowego mięsa ale nie odczuwa nic wąchając owoce. Gdyby człowiek mógł odczuwać rozkosz rzucając się na ptaka, rozdzierając zębami jego żywe członki i pijąc ciepłą krew można by uznać, że natura dała mu instynkt mięsożerny. Z drugiej strony kiść soczystych, gładkich winogron wywołuje ślinkę w ustach i nawet nie będąc głodnym każdy sięgnie po nie z przyjemnością”.Naukowcy i przyrodnicy włącznie z Karolem Darwinem, który stworzył teorie ewolucji, zgadzają się, że wczesne istoty ludzkie były owoco- i roślinożerne i że od tej pory nasza anatomia się nie zmieniła. Wielki szwedzki naukowiec VonLinne stwierdza: “Struktura człowieka, zarówno wewnętrzna i zewnętrzna, w porównaniu z innymi zwierzętami pokazuje, że owoce i soczyste rośliny stanowią jego naturalny pokarm”.Tak więc z naukowych studiów jasno wynika że fizjologicznie, anatomicznie i instynktownie człowiek jest idealnie przystosowany do diety złożonej z owoców, roślin, orzechów i ziarna..

Tak dajemy i sa zdrowe jak rydze, bo ludzie sa roslinozerni I tak maja przystosowany caly uklad pokarmowy do tego by jesc rosliny , nie jest to fizyka kwantowa a wiedza podstawowa:-D

Do tej ponizej ! Jem i bede jadla , przez jedzenie miesa i nabialu mialam raka okreznicy , nie zdecydowalam sie na chemioterapie a na terapie Gersona tj organiczne warzywa i owoce , teraz mam idealne wyniki badan dzieki weganizmie a bylo tak ze nie wstawalam z lozka , radzilabym ci nie zabierac glosu jak nie masz pojecia .

Znam bardzo duzo ludzi aktywnych fizycznie i bardzo silnych na diecie weganskiej nawet duzo silniejszych , zdrowszych i madrzejszych niz ci co mieso jedza .

A dajecie swoim dzieciom mięso ? Czy tez karmicie je trawą i korzonkami ? Zeby nie jesc miesa, sera, jajek, miodu itp trzeba miec nieźle namieszane w glowie :/ wspolczuje.

[b]gość, 08-05-15, 10:04 napisał(a):[/b]Promuje sie bo to najzdrowszy sposob zywienia , wszyskie uniwersytety i wszyscy uczeni wyraznie mowia ze czlowiek jedzac mieso zatruwa swoj organizm , spozywajac mieso dostarczamy za duzej ilosci bialka co jest bardzo szkodliwe , 10% bialka w diecie to jest max I to tego roslinnego. Poza tym mieso w tych czasach jest naszpikowane chemia , sterydami I roznym innym swinstwem , wiec nie opowiadaj tutaj glupot ze mieso jest zdrowe tylko wracaj do ksiazek bo bardzo malo wiesz , albo jedz sobie je sama a wkrotce zobaczych efekty swojej madrosci.Haha to jedz sobie dalej te swoje warzywka, w ktorych nie ma zadnej chemii (zadnych pescytydow i opryskow ), i sluchaj dalej madrych naukowcow. zobaczymy czy na starosc bedziesz sie czula lepiej niz ktos kto jadl mięso. Wątpię.

[b]gość, 08-05-15, 17:35 napisał(a):[/b]A dajecie swoim dzieciom mięso ? Czy tez karmicie je trawą i korzonkami ? Zeby nie jesc miesa, sera, jajek, miodu itp trzeba miec nieźle namieszane w glowie :/ wspolczuje.Zeby jesc mieso , sery , jajka to trzeba miec namieszane w glowie skoro jest sie z gatunku roslinozercow i jeszcze dawac to dziecku od malego . Katastrofa!!!

[b]gość, 08-05-15, 10:04 napisał(a):[/b]Promuje sie bo to najzdrowszy sposob zywienia , wszyskie uniwersytety i wszyscy uczeni wyraznie mowia ze czlowiek jedzac mieso zatruwa swoj organizm , spozywajac mieso dostarczamy za duzej ilosci bialka co jest bardzo szkodliwe , 10% bialka w diecie to jest max I to tego roslinnego. Poza tym mieso w tych czasach jest naszpikowane chemia , sterydami I roznym innym swinstwem , wiec nie opowiadaj tutaj glupot ze mieso jest zdrowe tylko wracaj do ksiazek bo bardzo malo wiesz , albo jedz sobie je sama a wkrotce zobaczych efekty swojej madrosci.Proszę Cię. Jestem człowiekiem aktywnym fizycznie, przestrzegam podstawowe zasady zdrowego odżywania, utrzymuję prawidłowe relacje ilościowe pomiędzy spożywanymi produktami, w każdym posiłku zawarte mam wszystkie niezbędne grupy produktów, a jedzenie wysokokaloryczne omijam szerokim łukiem. O trzymaniu używek na kilometr ode mnie nie wspominając. Ponadto zawsze wybieram produkty wysokiej jakości, a nie tanie przetwory z biedry. Jestem okazem zdrowia z idealnymi wynikami i na pewno nie zmieni się to na przestrzeni kolejnych kilkudziesięciu lat. Nie będę zajadać się górą warzyw (choć nie twierdzę że za nią nimi nie przepadam) tylko dlatego, że jakaś grupka nawiedzonych typów ubzdurała sobie, że mięso jest be i niedobre. Odpowiada wam takie coś? Super, ale ja na takim jadłospisie przeznaczonym dla kanarków daleko nie zajadę. Nie przy moim codziennym trybie życia. Takich osób w naszym społeczeństwie jest multum i tego faktu się nie zmieni. Wegetarianizm i weganizm przeznaczony jest dla niewielkiego procentu ludzi naszego społeczeństwa, bo większość osób to ludzkie wykonujący aktywną pracę zawodową, wymagające kilkakrotnie większego zapotrzebowania kalorycznego. Nie wyobrażam sobie aby chłop taszczący dzień w dzień pustaki na budowie wyciągnąć na korzonkach i warzywkach.

Wystarczy wygooglowac Patrik Baboumian, Jim Morris , Dominick Thompson, Torre Washington, James Hatchel , i wielu innych silaczy na weganskiej diecie . Nie opowiadaj bzdur bo masz za mala wiedze by sie odzywac

Cale szczescie ze ci najglupsi jedza mieso i produkty odzwierzece ! Krocej tu bede szczekac! Za duzo tych debili na tym swiecie , he he 😀 Weganizm to przyszlosc !!!

Bey ma cellulit i grube dup.sko od tych warzywek ? No nie sądzę. Portman jest weganka, sting tez nie je miesa, ona sie mega postarzala, a on wyglada jak zasuszony kabanos :/ nie robcie tu ataku na mieso, osobiscie wcale nie jem go duzo, ale nie wierze, ze ono szkodzi. Nie jedzcie tylko szynek za 10 zlotych za kg ani schabow z bidry, tylko cos porzadniejszego 😉

Promuje sie bo to najzdrowszy sposob zywienia , wszyskie uniwersytety i wszyscy uczeni wyraznie mowia ze czlowiek jedzac mieso zatruwa swoj organizm , spozywajac mieso dostarczamy za duzej ilosci bialka co jest bardzo szkodliwe , 10% bialka w diecie to jest max I to tego roslinnego. Poza tym mieso w tych czasach jest naszpikowane chemia , sterydami I roznym innym swinstwem , wiec nie opowiadaj tutaj glupot ze mieso jest zdrowe tylko wracaj do ksiazek bo bardzo malo wiesz , albo jedz sobie je sama a wkrotce zobaczych efekty swojej madrosci.

[b]gość, 08-05-15, 00:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 11:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 10:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 09:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 06:54 napisał(a):[/b]ona ma 38 lat.a to prawda ze jak przestajesz jesc mieso to chudniesz-sprawdzilam na sobieJa tez sprawdziłam na sobie.Po 3 latach jedzenia “mgły i konwalii” cos się gorzej czuję.Brak mi wigoru.Najlepsza dieta jest :MŻ” i tego się będę trzymać.[/quote]to znaczy, ze czegos w twojej diecie brakowalo. jak uzupelnialas np b12?[/quote]Autorka 2 komentarza zapewne przeszła sobie na wegetarianizm z dnia na dzień, bez porządnego przygotowania i wiedzy, czym i jak zastąpić mięso, żeby nie brakowało siły ani wigoru.[/quote]Moja kolezanka jest weganka mieszkalam z nia kilka mies i przy niej po prostu odstawilam mieso i nabial patrzylam co ona je od niej sie uczylam… Teraz w ogole nie czuje ze potrzebuje jesc mieso (dodam ze dalej jem ryby i owoce morza z tego zrezygnowac nie moge)[/quote]Czyli nadal spożywasz produkty mięsne tylko po prostu postawiłaś na ich mniej kaloryczną formę. Na takiej formule czytaj ryby, owoce morza czy ewentualnie drób lub cielęcina (dopuszczalna jest jeszcze cielęcina) opiera się większość diet mających doprowadzić do redukcji tkanki tłuszczowej bo są to alternatywy o wiele zdrowsze i zdecydowanie mniej szkodliwe dla zdrowia, które przy odpowiednim rozpisie przyniosą dokładnie takie same trwałe efekty jak wegetarianizm czy weganizm które tak usilnie promuje się w mediach.

[b]gość, 08-05-15, 10:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-05-15, 10:04 napisał(a):[/b]Promuje sie bo to najzdrowszy sposob zywienia , wszyskie uniwersytety i wszyscy uczeni wyraznie mowia ze czlowiek jedzac mieso zatruwa swoj organizm , spozywajac mieso dostarczamy za duzej ilosci bialka co jest bardzo szkodliwe , 10% bialka w diecie to jest max I to tego roslinnego. Poza tym mieso w tych czasach jest naszpikowane chemia , sterydami I roznym innym swinstwem , wiec nie opowiadaj tutaj glupot ze mieso jest zdrowe tylko wracaj do ksiazek bo bardzo malo wiesz , albo jedz sobie je sama a wkrotce zobaczych efekty swojej madrosci.Haha to jedz sobie dalej te swoje warzywka, w ktorych nie ma zadnej chemii (zadnych pescytydow i opryskow ), i sluchaj dalej madrych naukowcow. zobaczymy czy na starosc bedziesz sie czula lepiej niz ktos kto jadl mięso. Wątpię.[/quote]Jem mięso, nieduże ilości ale zdarza mi się zjeść. Widząx jednak ludzi, którzy nie jedzą mięsa od lat sochodzę do wniosku, że cos musi w tym być. Pracuję z 50- letnim mężczyzną, który od 10 lat jest na diecie roślinnej i nie mogę wyjść z podziwu jak dobrze i młodo ten człowiek wygląda. Moze to geny, nie wiem.

[b]gość, 08-05-15, 00:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-05-15, 00:23 napisał(a):[/b]Bo weganizm jest dla madrych ludzi a nie dla nastolatek co nie maja pojecia o zyciu . Jeden posilek to ok 900 kcal to jest bardzo duzo owocow lub warzyw , Jak sie zje 2 jablka na jeden posilek to nie dziwne ze sa zawroty glowy I since pod oczami , trzeba myslec co sie robi , na jeden posilek min 7 bananow . To co ty zrobilas to po prostu sie glodzilas .lol to pozdro bananiaro[/quote]Riposta najwyższych lotów.

[b]gość, 08-05-15, 00:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-05-15, 00:08 napisał(a):[/b]jadłam kiedyś prze tydzień tylko jabłka,banany,ogólnie tyko warzywa i owoce,popijałam wodą mineralną,piłam kawę bez mleka…zero chleba,nabiału,mięso już dawno jem bardzo rzadko,ale wtedy zero….efekt?sińce pod oczami,zero siły,osłabienie,kręćki w głowie,ogólnie czułam się słaba,bez życia….nie dziękuję za taką dietę…teraz wolę jeść wszystko ale mało…ale zero słodyczy,przekąsek,fast foodów…jest ok i czuję się dobrze…mój organizm odrzuca weganizm!!!!zapomniałam dodać że włosy leciały mi garściami….nie polecam!!![/quote]Weganizm to nie tylko owoce i warzywa! To co zrobilas to glupota… Ja jako weganka jem normalne obiady kotlet (sojowy, z soczewicy czy weganski) do tego ziemniaki, kasza, ryz warzywa itd nikt nie zywi sie jablkami i bananami!

Tandeta!!!! Czy one wszystkie tak musza sie obnażac??????? Nie wystarczy włożyć jakaś piękna sukienkę ? Trzeba cycki, dupsko pokazywać calemuuuu swiatuuuuuu

Serio to piszecie?? Ona ma idealna figure?? To moze I wybielana na sile skora jest efektem diety??? Super dalej promujcie jedzenie tylko nasion, orzechow I owocow, jako zdrowa dieta… Jak na kazdego ptaszka przystalo. Swoja droga, na to co ona niby je, to straszny grubas z niej

No jak ona ma fantastyczną figurę z tym potężnym zadem to ja jestem matka teresa z kalkuty

Od dzis przechodze na weganizm !

Bo weganizm jest dla madrych ludzi a nie dla nastolatek co nie maja pojecia o zyciu . Jeden posilek to ok 900 kcal to jest bardzo duzo owocow lub warzyw , Jak sie zje 2 jablka na jeden posilek to nie dziwne ze sa zawroty glowy I since pod oczami , trzeba myslec co sie robi , na jeden posilek min 7 bananow . To co ty zrobilas to po prostu sie glodzilas .

[b]gość, 07-05-15, 11:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 10:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 09:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 06:54 napisał(a):[/b]ona ma 38 lat.a to prawda ze jak przestajesz jesc mieso to chudniesz-sprawdzilam na sobieJa tez sprawdziłam na sobie.Po 3 latach jedzenia “mgły i konwalii” cos się gorzej czuję.Brak mi wigoru.Najlepsza dieta jest :MŻ” i tego się będę trzymać.[/quote]to znaczy, ze czegos w twojej diecie brakowalo. jak uzupelnialas np b12?[/quote]Autorka 2 komentarza zapewne przeszła sobie na wegetarianizm z dnia na dzień, bez porządnego przygotowania i wiedzy, czym i jak zastąpić mięso, żeby nie brakowało siły ani wigoru.[/quote]Moja kolezanka jest weganka mieszkalam z nia kilka mies i przy niej po prostu odstawilam mieso i nabial patrzylam co ona je od niej sie uczylam… Teraz w ogole nie czuje ze potrzebuje jesc mieso (dodam ze dalej jem ryby i owoce morza z tego zrezygnowac nie moge)

[b]gość, 08-05-15, 00:23 napisał(a):[/b]Bo weganizm jest dla madrych ludzi a nie dla nastolatek co nie maja pojecia o zyciu . Jeden posilek to ok 900 kcal to jest bardzo duzo owocow lub warzyw , Jak sie zje 2 jablka na jeden posilek to nie dziwne ze sa zawroty glowy I since pod oczami , trzeba myslec co sie robi , na jeden posilek min 7 bananow . To co ty zrobilas to po prostu sie glodzilas .lol to pozdro bananiaro

Kawa to samo zlo ! Wyplukuje mineraly i ogranicza wchlanianie witamin

To nie weganizm Was odchudza tylko zmiana nawyków żywieniowych, “tajemnicą” spadku wagi na weganizmie jest przede wszystkim dieta o niskim indeksie glikemicznym, a tak się składa, że większość warzyw ma niskie IG zaś owoce bogate w cukry mają neutralizujący je błonnik, przez co po zjedzeniu słodkiego banana cukier w organizmie nie skacze tak jak po zjedzeniu chociażby dosładzanego sztucznie jogurtu naturalnego, poza tym dieta wegan ma mniej tłuszczu, a dodatkowo warzywa mają stosunkowo mało kalorii przy sporej objętości jedzenia co sprawia, że weganin może jeść do syta zachowując jednocześnie szczupłą sylwetkę, jeśli jednak włączylibyście do diety minimum produktów odzwierzęcych w tym mięso (więcej niż minimum człowiekowi nie potrzeba) nie tylko nie przytyli byście, ale także pozwalałoby to zaoszczędzić syntetycznej suplementacji jaką posila się wiele osób na weganizmie, chociaż ogólnie dla mnie propagowanie weganizmu jako metody na odchudzanie to skandal, bo wielu głupich dzieciaków nie znających się na żywieniu i nie potrafiących odpowiednio zbilansować posiłków wyrządzi sobie tym po prostu ogromną krzywdę.

[b]gość, 08-05-15, 00:08 napisał(a):[/b]jadłam kiedyś prze tydzień tylko jabłka,banany,ogólnie tyko warzywa i owoce,popijałam wodą mineralną,piłam kawę bez mleka…zero chleba,nabiału,mięso już dawno jem bardzo rzadko,ale wtedy zero….efekt?sińce pod oczami,zero siły,osłabienie,kręćki w głowie,ogólnie czułam się słaba,bez życia….nie dziękuję za taką dietę…teraz wolę jeść wszystko ale mało…ale zero słodyczy,przekąsek,fast foodów…jest ok i czuję się dobrze…mój organizm odrzuca weganizm!!!!zapomniałam dodać że włosy leciały mi garściami….nie polecam!!!

Weganizm jest niebezpieczny….to dieta dla modelek a nie dla człowieka który musi pracować po 8 lub 12 godzin..na takim żywieniu możne paść!!!zbyt duży szok dla organizmu!!!nie polecam!!!

[b]gość, 07-05-15, 19:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 19:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 19:04 napisał(a):[/b]popieram !! jestem weganki na tej diecie zdrowo schudłam- 168 cm, 54 kg… co więcej nie mam uczucia głodu, nie mam problemów żołądkowych- jak wcześnie-a cera- co tu dużo mówić – jest jędrna i bez wyprysków- które zawsze mi dokuczały…Polecam gorąco taką dietę – dla zdrowia , urody a przede wszystkim dla dobra zwierzątek i całej naszej planety :)168 cm i 54 kg? To jest spora niedowaga. ” dla dobra zwierzątek”??? Są zwierzęta do kochania i są zwierzęta do jedzenia… Nie po to jesteśmy wszystkożerni, żeby teraz rezygnować z mięsa.[/quote]A człowiek jakim jest zwierzątkiem? Czym różni się pies w Polsce od psa azjatyckiego? Tylko tym, że jednego się kocha, a drugiego nie?[/quote]Nie ma sensu wdawac sie w dyskusje z kims kto nie wie czy czlowiek jest wszyskozerny czy roslinozerny bo to albo dziecko albo idiota !!! Zwierzeta do jedzenia i kochania ja pitoleeeee co za bzdura !!!

fantastyczna figura? niby gdzie?

[b]gość, 07-05-15, 20:40 napisał(a):[/b]To prawda! Ta dieta jest świetna. Stosowałam przez pół roku i czułam się i wyglądała naprawdę dobrze. Najpierw poprawiła mi się cera. Potem schudłam 8 kg w 2 miesiące i bez problemu utrzymywała wagę. Faktycznie nie ma uczucia ssania w żołądku. Zasada jest prosta jesz tyle owoców i nieprzetworzonego jedzenia oraz warzyw na ile masz ochotę. Żeby zaspokoić głód. Ja sobie pozwalałam na tradycyjny obiad jakieś mięso kasza /ziemniaki i tez było git. PolecamNie czujesz ssania w żołądku po oszukujesz układ pokarmowy. Błonnik zawarty w pokarmie roślinnym pobiera wodę pęczniejąc, a dodatkowo przez wolne trawienie zalega co warunkuje brak uczucia głodu. Jest to stara jak świat metoda na odchudzanie, co nie oznacza że w pełni poprawna. Osiem kg spadku wagi w dwa miesiące nie jest czymś nadzwyczajnym więc rzekomy mit wyższości diet bezmięsnych nad mięsnymi jest najzwyczajniej śmieszny. Ja odżywiam się dietą uwzględniającą mięso (poza nawias wieprzowina która faktycznie jest niezdrowa) ale utrzymane w prawidłowych normach gramatury względem gramatury węglowodanów złożonych i w każdym miesiącu 3,5 kg mniej, nie mając przy tym żadnych problemów zdrowotnych. Wszystkie wyniki ponadto w normie.

jadłam kiedyś prze tydzień tylko jabłka,banany,ogólnie tyko warzywa i owoce,popijałam wodą mineralną,piłam kawę bez mleka…zero chleba,nabiału,mięso już dawno jem bardzo rzadko,ale wtedy zero….efekt?sińce pod oczami,zero siły,osłabienie,kręćki w głowie,ogólnie czułam się słaba,bez życia….nie dziękuję za taką dietę…teraz wolę jeść wszystko ale mało…ale zero słodyczy,przekąsek,fast foodów…jest ok i czuję się dobrze…mój organizm odrzuca weganizm!!!!

Ide wpierdolić stejka z jakiegoś ślicznego cielaczka

a mi się ona podoba, bardzo ładną ma sukienkę, ale ja bym takiej nie założyła bo za dużo ciała odsłania

Ona jest paskudnie tłusta, nigdy nie byłam taka grubsza jak ona baryłka masywna. też mi figura. KLępy.

[b]gość, 07-05-15, 23:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 20:40 napisał(a):[/b]To prawda! Ta dieta jest świetna. Stosowałam przez pół roku i czułam się i wyglądała naprawdę dobrze. Najpierw poprawiła mi się cera. Potem schudłam 8 kg w 2 miesiące i bez problemu utrzymywała wagę. Faktycznie nie ma uczucia ssania w żołądku. Zasada jest prosta jesz tyle owoców i nieprzetworzonego jedzenia oraz warzyw na ile masz ochotę. Żeby zaspokoić głód. Ja sobie pozwalałam na tradycyjny obiad jakieś mięso kasza /ziemniaki i tez było git. PolecamNie czujesz ssania w żołądku po oszukujesz układ pokarmowy. Błonnik zawarty w pokarmie roślinnym pobiera wodę pęczniejąc, a dodatkowo przez wolne trawienie zalega co warunkuje brak uczucia głodu. Jest to stara jak świat metoda na odchudzanie, co nie oznacza że w pełni poprawna. Osiem kg spadku wagi w dwa miesiące nie jest czymś nadzwyczajnym więc rzekomy mit wyższości diet bezmięsnych nad mięsnymi jest najzwyczajniej śmieszny. Ja odżywiam się dietą uwzględniającą mięso (poza nawias wieprzowina która faktycznie jest niezdrowa) ale utrzymane w prawidłowych normach gramatury względem gramatury węglowodanów złożonych i w każdym miesiącu 3,5 kg mniej, nie mając przy tym żadnych problemów zdrowotnych. Wszystkie wyniki ponadto w normie.[/quote]Jak mnie wkurzaja tacy ludzie co nie maja pojecia a sie odzywaja, czlowiek jest z natury roslinozerny i kropka , wszyscy najmadrzejsi tego swiata byli I sa weganami . A ty musisz sie jeszcze wiele nauczyc bo madroscia nie grzeszysz a badania masz w normie bo jestes mloda pogadamy za 20 lat , u mnie bylo tak samo wyniki w normie a pozniej nie moglam wstac z lozka wszysko przez miesko i nabial . Pozyjesz zobaczysz sama

niedługo będą przychodziły nago na galę

suknia z burdelu?

Brzydka, gruba, świnia, kloc…jak można tak mówić o drugim człowieku? Musicie być bardzo nieszczęśliwi.

[b]gość, 07-05-15, 19:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 19:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 19:04 napisał(a):[/b]popieram !! jestem weganki na tej diecie zdrowo schudłam- 168 cm, 54 kg… co więcej nie mam uczucia głodu, nie mam problemów żołądkowych- jak wcześnie-a cera- co tu dużo mówić – jest jędrna i bez wyprysków- które zawsze mi dokuczały…Polecam gorąco taką dietę – dla zdrowia , urody a przede wszystkim dla dobra zwierzątek i całej naszej planety :)168 cm i 54 kg? To jest spora niedowaga. ” dla dobra zwierzątek”??? Są zwierzęta do kochania i są zwierzęta do jedzenia… Nie po to jesteśmy wszystkożerni, żeby teraz rezygnować z mięsa.[/quote]A człowiek jakim jest zwierzątkiem? Czym różni się pies w Polsce od psa azjatyckiego? Tylko tym, że jednego się kocha, a drugiego nie?[/quote]Nie ma sensu wdawac sie w dyskusje z kims kto nie wie czy czlowiek jest wszyskozerny czy roslinozerny bo to albo dziecko albo idiota !!! Zwierzeta do jedzenia i kochania ja pitoleeeee co za bzdura !!!

Napiszcie w końcu swój własny artykuł o tym, jak Kylie Jenner przyznała się do powiększenia ust.

[b]gość, 07-05-15, 19:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 19:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-05-15, 19:04 napisał(a):[/b]popieram !! jestem weganki na tej diecie zdrowo schudłam- 168 cm, 54 kg… co więcej nie mam uczucia głodu, nie mam problemów żołądkowych- jak wcześnie-a cera- co tu dużo mówić – jest jędrna i bez wyprysków- które zawsze mi dokuczały…Polecam gorąco taką dietę – dla zdrowia , urody a przede wszystkim dla dobra zwierzątek i całej naszej planety :)168 cm i 54 kg? To jest spora niedowaga. ” dla dobra zwierzątek”??? Są zwierzęta do kochania i są zwierzęta do jedzenia… Nie po to jesteśmy wszystkożerni, żeby teraz rezygnować z mięsa.[/quote]A człowiek jakim jest zwierzątkiem? Czym różni się pies w Polsce od psa azjatyckiego? Tylko tym, że jednego się kocha, a drugiego nie?[/quote]Do autora drugiego komentarza- 54 kg przy podanym wzroście to całkowicie normalna waga szczupłej kobiety. Druga część Twojej wypowiedzi nie zasługuje nawet na komentarz. Ignorancja, brak empatii i krótkowzroczność w jednym zdaniu.

zimna wyrachowana bezduszna sucz!

Powiem tak- jeszcze jem mięso, ale coraz częściej gotuję wegańsko i wprowadzam przynajmniej dwa dni w tyg czysto weganskie. Polecam, dlaczego nie?

im większy odwłok , tym bardziej wulgarnie jest eksponowany przez właścicielkę.. Totalny koszmar i porażka. Świat idiocieje.

wyglądała jak dziwka z bazaru

Mój facet nie wypuścił by mnie tak z domu

Jestem na weganizmie 3 lata i w zyciu nie mialam takiej figury, najdziwniejsze jest to ze wszedzie chudniesz a biust sie nie zmienia a nawet powiedzialabym ze jest okraglejszy i jedrniejszy :)))))