Blake Lively opowiada, jak utrzymuje ciało w świetnej formie
Blake Lively próbowała wcisnąć kiedyś swoim fanom słodki kit – opowiadała o tym, że nie potrzebuje żadnej diety i ćwiczeń – po prostu ma szczęście i piękne ciało.
Teraz żona Ryana Reynolsa ponownie zdradza tajemnice swojej sylwetki:
Mówiłam już wcześniej – nienawidzę siłowni, jem czekoladę i ta wersja jest prawdziwa. Są inne formy aktywności niż siłownia – jeżdżę na rowerze, spaceruję i ćwiczę na łonie natury – mówi blond piękność.
Po czym dodaje, że nie lubi publicznych wyjść i krępuje się przy paparazzi.
Może w takim razie na czerwonym dywanie też gra?



Zrobila sobie nos i biust i do tego mowi, ze nie cwiczy. Kto by Jej uwierzyl!?
[b]gość, 14-05-14, 18:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 15:51 napisał(a):[/b]DLACZEGO ONE TAK WIECZNIE KLAMIA Z TYM ZE NIE MUSZA CWICZYC A JEDZA SLODYCZE I TAKIE WSZYSTKO NIE ZDROWE!:/ NAJLEPIEJ ABY SIE W OGOLE NIE WYPOWIADALY NIZ OPOWIADAC PIERDULYAleż to nie są pierdoły. Ja mogę jeść absolutnie wszystko. Nie ćwiczę, wpieprzam chipsy, które uwielbiam, załatwiam się czasem ze 3 razy dziennie, a w pracy jak usiądę tak siedzę 10 godzin. Więc możesz tylko zazdrościć.[/quote]A teraz pomyśl i odpowiedz sobie na pytanie: ile znasz takich osób jak Ty? Ja osobiście znam tylko 1 kobietkę, która jest matką, je co chce i ma cały czas fajną, szczupłą figurkę. JEDNĄ. A w szołbizie się okazuje, że aż 99% “gwiazd” twierdzi, że własnie tak ma. To nie jest możliwe.
[b]gość, 17-05-14, 14:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 18:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 15:51 napisał(a):[/b]DLACZEGO ONE TAK WIECZNIE KLAMIA Z TYM ZE NIE MUSZA CWICZYC A JEDZA SLODYCZE I TAKIE WSZYSTKO NIE ZDROWE!:/ NAJLEPIEJ ABY SIE W OGOLE NIE WYPOWIADALY NIZ OPOWIADAC PIERDULYAleż to nie są pierdoły. Ja mogę jeść absolutnie wszystko. Nie ćwiczę, wpieprzam chipsy, które uwielbiam, załatwiam się czasem ze 3 razy dziennie, a w pracy jak usiądę tak siedzę 10 godzin. Więc możesz tylko zazdrościć.[/quote]flakowatego tyłka…?skoro tak lubisz siedzieć to raczej nie masz sie czym pochwalic;)no chyba że brak cycków albo bioder,generalnie ludzie ktorzy nie maja sklonnosci do tycia maja czesto wychudzone i wybrakowane sylwetki;)[/quote]Zazdrościć tego, że wpychasz w siebie śmieci? ;/ Sorry, ale dla mnie ,oprócz wagi, nie różnisz się niczym od obżerającego się grubasa. Jedzenie takich rzeczy jest obleśne. I zgadzam się z opinią powyżej, naturalnie szczupłe sylwetki są nieapetyczne w większości przypadków.[/quote]bo zazdroscicie ludziom z naturalnie szczuplymi sylwetkami spasione grubasy
[b]gość, 16-05-14, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 22:09 napisał(a):[/b]do psychoanalityczki z bazarku: A ja sądzę, że jesteś strasznie brzydka i tym pseudo filozofowaniem to udowodniłaś. Po prostu jest Ci lepiej jak myślisz, że wszystkie kobiety wypowiadające się źle o innych dziewczynach są zakompleksione i brzydkie. Szczerze współczuję. Ale jak ci jest lepiej tak żyć to proszę bardzo.P.S. Kloss wg mnie to też pasztet. A modelka nie ma być piękna więc jak najbardziej można o nie powiedzieć, że jest pasztetem. boska to jest np Cansice S. Ale oczywiście tobie się Kloss podoba to innym też musi bo inaczej jej zazdroszczą. Znalazła się jedyna wspaniała o najlepszym guście na świecie.to jak nazwiesz siebie, skoro Kloss to pasztet?[/quote]Wg mnie ona też jest strasznie nieciekawa. 99% kobiet w porównaniu z Kloss to boginie , ty pewnie też. Gdyby świat mody nie wymyślił sobie mody na modelki pasztety to taka Kloss wstydziłaby się pewnie z domu wychodzić. Obrzydliwa z twarzy i obrzydliwa z figury- taki dorastający chłopczyk.
[b]gość, 15-05-14, 21:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 18:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 15:51 napisał(a):[/b]DLACZEGO ONE TAK WIECZNIE KLAMIA Z TYM ZE NIE MUSZA CWICZYC A JEDZA SLODYCZE I TAKIE WSZYSTKO NIE ZDROWE!:/ NAJLEPIEJ ABY SIE W OGOLE NIE WYPOWIADALY NIZ OPOWIADAC PIERDULYAleż to nie są pierdoły. Ja mogę jeść absolutnie wszystko. Nie ćwiczę, wpieprzam chipsy, które uwielbiam, załatwiam się czasem ze 3 razy dziennie, a w pracy jak usiądę tak siedzę 10 godzin. Więc możesz tylko zazdrościć.[/quote]flakowatego tyłka…?skoro tak lubisz siedzieć to raczej nie masz sie czym pochwalic;)no chyba że brak cycków albo bioder,generalnie ludzie ktorzy nie maja sklonnosci do tycia maja czesto wychudzone i wybrakowane sylwetki;)[/quote]Zazdrościć tego, że wpychasz w siebie śmieci? ;/ Sorry, ale dla mnie ,oprócz wagi, nie różnisz się niczym od obżerającego się grubasa. Jedzenie takich rzeczy jest obleśne. I zgadzam się z opinią powyżej, naturalnie szczupłe sylwetki są nieapetyczne w większości przypadków.
[b]gość, 15-05-14, 22:09 napisał(a):[/b]do psychoanalityczki z bazarku: A ja sądzę, że jesteś strasznie brzydka i tym pseudo filozofowaniem to udowodniłaś. Po prostu jest Ci lepiej jak myślisz, że wszystkie kobiety wypowiadające się źle o innych dziewczynach są zakompleksione i brzydkie. Szczerze współczuję. Ale jak ci jest lepiej tak żyć to proszę bardzo.P.S. Kloss wg mnie to też pasztet. A modelka nie ma być piękna więc jak najbardziej można o nie powiedzieć, że jest pasztetem. boska to jest np Cansice S. Ale oczywiście tobie się Kloss podoba to innym też musi bo inaczej jej zazdroszczą. Znalazła się jedyna wspaniała o najlepszym guście na świecie.to jak nazwiesz siebie, skoro Kloss to pasztet?
[b]gość, 15-05-14, 22:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 21:16 napisał(a):[/b]to znowu ja, PSYCHOANALITYK Z TARGU: więc drogie panie, chyba nie skumałyście zbytnio o co mi chodzi. ja nie zakwestionowałam istnienia czegoś takiego jak GUST. nie chodziło mi o samo wartościowanie kobiecej urody tylko o hejt. tak na marginesie, ja uważam, że Carlie Kloss jest fajniejsza niż Irina, ALE sądzę, że obie są ponadprzeciętne. więc wartościuje, ale nie hejtuje. jedna komentująca nazwała Carlie “pasztetem” czym tylko potwierdziła moją “niedorzeczną teorię”. (choć to żadna teoria tylko czysta obserwacja i trochę targowej psychologii). jak można nazywać modelkę pasztetem? jej twarz może Ci się nie podobać, nikt Ci nie każe się nią zachwycać, ale słowo “pasztet” pasuje bardziej do Anny Grodzkiej. czy komentująca jest od niej atrakcyjniejsza, że ma prawo tak mówić? wątpię. jeśli tak, to zwracam honor i teraz rozumiem dlaczego nie zgadza się z moim komentarzem (nie ma kompleksów, nie jest sfrustrowana, usatysfakcjonowana sobą). niestety spora część kobiet nie ma takiego dystansu. i nie mówię tego z pozycji “Zakompleksionej dziewczynki” tylko z pozycji ofiary, która sama doświadczyła złośliwości i podłości dziewczyn, które wiele razy opowiadały niestworzone rzeczy na temat mojego wyglądu. stąd moje gorzkie refleksje na temat mentalności kobiet… straciłam wiarę w kobiece wsparcie. uważam, że jesteście wszystkie zazdrosne bez wyjątku. obym się myliła! jednak proszę o naprawdę dobre argumenty bo te poniżej mnie nie przekonują…O kur…….. wa to można być jeszcze brzydszym od Kloss. OMG (szok)[/quote]Można ! Kojarzysz Rubik?
[b]gość, 15-05-14, 21:16 napisał(a):[/b]to znowu ja, PSYCHOANALITYK Z TARGU: więc drogie panie, chyba nie skumałyście zbytnio o co mi chodzi. ja nie zakwestionowałam istnienia czegoś takiego jak GUST. nie chodziło mi o samo wartościowanie kobiecej urody tylko o hejt. tak na marginesie, ja uważam, że Carlie Kloss jest fajniejsza niż Irina, ALE sądzę, że obie są ponadprzeciętne. więc wartościuje, ale nie hejtuje. jedna komentująca nazwała Carlie “pasztetem” czym tylko potwierdziła moją “niedorzeczną teorię”. (choć to żadna teoria tylko czysta obserwacja i trochę targowej psychologii). jak można nazywać modelkę pasztetem? jej twarz może Ci się nie podobać, nikt Ci nie każe się nią zachwycać, ale słowo “pasztet” pasuje bardziej do Anny Grodzkiej. czy komentująca jest od niej atrakcyjniejsza, że ma prawo tak mówić? wątpię. jeśli tak, to zwracam honor i teraz rozumiem dlaczego nie zgadza się z moim komentarzem (nie ma kompleksów, nie jest sfrustrowana, usatysfakcjonowana sobą). niestety spora część kobiet nie ma takiego dystansu. i nie mówię tego z pozycji “Zakompleksionej dziewczynki” tylko z pozycji ofiary, która sama doświadczyła złośliwości i podłości dziewczyn, które wiele razy opowiadały niestworzone rzeczy na temat mojego wyglądu. stąd moje gorzkie refleksje na temat mentalności kobiet… straciłam wiarę w kobiece wsparcie. uważam, że jesteście wszystkie zazdrosne bez wyjątku. obym się myliła! jednak proszę o naprawdę dobre argumenty bo te poniżej mnie nie przekonują…O kur…….. wa to można być jeszcze brzydszym od Kloss. OMG (szok)
do psychoanalityczki z bazarku: A ja sądzę, że jesteś strasznie brzydka i tym pseudo filozofowaniem to udowodniłaś. Po prostu jest Ci lepiej jak myślisz, że wszystkie kobiety wypowiadające się źle o innych dziewczynach są zakompleksione i brzydkie. Szczerze współczuję. Ale jak ci jest lepiej tak żyć to proszę bardzo.P.S. Kloss wg mnie to też pasztet. A modelka nie ma być piękna więc jak najbardziej można o nie powiedzieć, że jest pasztetem. boska to jest np Cansice S. Ale oczywiście tobie się Kloss podoba to innym też musi bo inaczej jej zazdroszczą. Znalazła się jedyna wspaniała o najlepszym guście na świecie.
Mam taką samą sylwetkę. Poza spaniem, jedzeniem, wciąganiem czekolady w ilościach hurtowych i chodzeniem do łazienki nie robię z moim ciałem nic. Wierzę, że to dzięki czekoladzie:)
[b]gość, 14-05-14, 18:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 15:51 napisał(a):[/b]DLACZEGO ONE TAK WIECZNIE KLAMIA Z TYM ZE NIE MUSZA CWICZYC A JEDZA SLODYCZE I TAKIE WSZYSTKO NIE ZDROWE!:/ NAJLEPIEJ ABY SIE W OGOLE NIE WYPOWIADALY NIZ OPOWIADAC PIERDULYAleż to nie są pierdoły. Ja mogę jeść absolutnie wszystko. Nie ćwiczę, wpieprzam chipsy, które uwielbiam, załatwiam się czasem ze 3 razy dziennie, a w pracy jak usiądę tak siedzę 10 godzin. Więc możesz tylko zazdrościć.[/quote]flakowatego tyłka…?skoro tak lubisz siedzieć to raczej nie masz sie czym pochwalic;)no chyba że brak cycków albo bioder,generalnie ludzie ktorzy nie maja sklonnosci do tycia maja czesto wychudzone i wybrakowane sylwetki;)
twarz to ona ma okropną no brzydka jest poprostu
to znowu ja, PSYCHOANALITYK Z TARGU: więc drogie panie, chyba nie skumałyście zbytnio o co mi chodzi. ja nie zakwestionowałam istnienia czegoś takiego jak GUST. nie chodziło mi o samo wartościowanie kobiecej urody tylko o hejt. tak na marginesie, ja uważam, że Carlie Kloss jest fajniejsza niż Irina, ALE sądzę, że obie są ponadprzeciętne. więc wartościuje, ale nie hejtuje. jedna komentująca nazwała Carlie “pasztetem” czym tylko potwierdziła moją “niedorzeczną teorię”. (choć to żadna teoria tylko czysta obserwacja i trochę targowej psychologii). jak można nazywać modelkę pasztetem? jej twarz może Ci się nie podobać, nikt Ci nie każe się nią zachwycać, ale słowo “pasztet” pasuje bardziej do Anny Grodzkiej. czy komentująca jest od niej atrakcyjniejsza, że ma prawo tak mówić? wątpię. jeśli tak, to zwracam honor i teraz rozumiem dlaczego nie zgadza się z moim komentarzem (nie ma kompleksów, nie jest sfrustrowana, usatysfakcjonowana sobą). niestety spora część kobiet nie ma takiego dystansu. i nie mówię tego z pozycji “Zakompleksionej dziewczynki” tylko z pozycji ofiary, która sama doświadczyła złośliwości i podłości dziewczyn, które wiele razy opowiadały niestworzone rzeczy na temat mojego wyglądu. stąd moje gorzkie refleksje na temat mentalności kobiet… straciłam wiarę w kobiece wsparcie. uważam, że jesteście wszystkie zazdrosne bez wyjątku. obym się myliła! jednak proszę o naprawdę dobre argumenty bo te poniżej mnie nie przekonują…
Jest śliczna<3
ma semicką urodę
[b]gość, 14-05-14, 18:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 15:51 napisał(a):[/b]DLACZEGO ONE TAK WIECZNIE KLAMIA Z TYM ZE NIE MUSZA CWICZYC A JEDZA SLODYCZE I TAKIE WSZYSTKO NIE ZDROWE!:/ NAJLEPIEJ ABY SIE W OGOLE NIE WYPOWIADALY NIZ OPOWIADAC PIERDULYAleż to nie są pierdoły. Ja mogę jeść absolutnie wszystko. Nie ćwiczę, wpieprzam chipsy, które uwielbiam, załatwiam się czasem ze 3 razy dziennie, a w pracy jak usiądę tak siedzę 10 godzin. Więc możesz tylko zazdrościć.[/quote]Może i możesz pakować w siebie tony żarcia i przy tym nie tyć, ale co z tego, skoro jesteś tak głupia, że opowiadasz na kozaku, ile razy dziennie srasz?
[b]gość, 14-05-14, 14:54 napisał(a):[/b]Akurat tutaj geny i świetny wygląd nie jest naturalny. Bo wystarczy popatrzeć na najnowsze jej zsdjęcia i jest szczuplejsza niż kilka miesięcy temu. Myslę,ze bezczynnie jej to się nie stało. a ty co, czytac ze zrozumieniem nie potrafisz? przeciez jest napisane, ze jezdzi na rowerze, spaceruje, cwiczy na zewnatrz. cwiczenie na powietrzu to tez np bieganie, zrob trzy razy w tygodniu 4km truchcikiem (mega lajtowa opcja) i zobaczysz, jaka to “bezczynnosc”
[b]gość, 14-05-14, 20:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 19:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 18:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 15:51 napisał(a):[/b]DLACZEGO ONE TAK WIECZNIE KLAMIA Z TYM ZE NIE MUSZA CWICZYC A JEDZA SLODYCZE I TAKIE WSZYSTKO NIE ZDROWE!:/ NAJLEPIEJ ABY SIE W OGOLE NIE WYPOWIADALY NIZ OPOWIADAC PIERDULYAleż to nie są pierdoły. Ja mogę jeść absolutnie wszystko. Nie ćwiczę, wpieprzam chipsy, które uwielbiam, załatwiam się czasem ze 3 razy dziennie, a w pracy jak usiądę tak siedzę 10 godzin. Więc możesz tylko zazdrościć.[/quote]Może i możesz pakować w siebie tony żarcia i przy tym nie tyć, ale co z tego, skoro jesteś tak głupia, że opowiadasz na kozaku, ile razy dziennie srasz?[/quote]Nieco inaczej zostało to ujęte, ale widzę ze Ty nie bawisz się w eufemizmy.[/quote]“załatwiam się czasem ze 3 razy dziennie, a w pracy jak usiądę tak siedzę 10 godzin”…10 h na kiblu?? no to nieźle..
[b]gość, 14-05-14, 19:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 18:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 15:51 napisał(a):[/b]DLACZEGO ONE TAK WIECZNIE KLAMIA Z TYM ZE NIE MUSZA CWICZYC A JEDZA SLODYCZE I TAKIE WSZYSTKO NIE ZDROWE!:/ NAJLEPIEJ ABY SIE W OGOLE NIE WYPOWIADALY NIZ OPOWIADAC PIERDULYAleż to nie są pierdoły. Ja mogę jeść absolutnie wszystko. Nie ćwiczę, wpieprzam chipsy, które uwielbiam, załatwiam się czasem ze 3 razy dziennie, a w pracy jak usiądę tak siedzę 10 godzin. Więc możesz tylko zazdrościć.[/quote]Może i możesz pakować w siebie tony żarcia i przy tym nie tyć, ale co z tego, skoro jesteś tak głupia, że opowiadasz na kozaku, ile razy dziennie srasz?[/quote]Nieco inaczej zostało to ujęte, ale widzę ze Ty nie bawisz się w eufemizmy.
DLACZEGO ONE TAK WIECZNIE KLAMIA Z TYM ZE NIE MUSZA CWICZYC A JEDZA SLODYCZE I TAKIE WSZYSTKO NIE ZDROWE!:/ NAJLEPIEJ ABY SIE W OGOLE NIE WYPOWIADALY NIZ OPOWIADAC PIERDULY
[b]gość, 14-05-14, 15:51 napisał(a):[/b]DLACZEGO ONE TAK WIECZNIE KLAMIA Z TYM ZE NIE MUSZA CWICZYC A JEDZA SLODYCZE I TAKIE WSZYSTKO NIE ZDROWE!:/ NAJLEPIEJ ABY SIE W OGOLE NIE WYPOWIADALY NIZ OPOWIADAC PIERDULYAleż to nie są pierdoły. Ja mogę jeść absolutnie wszystko. Nie ćwiczę, wpieprzam chipsy, które uwielbiam, załatwiam się czasem ze 3 razy dziennie, a w pracy jak usiądę tak siedzę 10 godzin. Więc możesz tylko zazdrościć.
A ja jem WSZYSTKO , duzo spaceruje i mam zgrabna figure, troche przydaloby sie nawet przytyc, ale nie daje rady. Wiec to mozliwe.
Akurat tutaj geny i świetny wygląd nie jest naturalny. Bo wystarczy popatrzeć na najnowsze jej zsdjęcia i jest szczuplejsza niż kilka miesięcy temu. Myslę,ze bezczynnie jej to się nie stało.
[b]gość, 14-05-14, 13:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 12:23 napisał(a):[/b]Jedyne co mi się w niej podoba to ładna figura. Na czym polega fenomen jej urody? Nic jej nie wyróżnia spośród tłumu..pokaż swoje zdjęcie, porównamy:) zazdrośnica z Ciebie i tyle. zazdrość i niechęć do ładniejszych kobiet jest podświadoma. nawet jeśli wydaje Ci się, że piszesz coś szczerze i wyrażasz swoje zdanie, to tak naprawdę Twoja podświadomość każe Ci w ten sposób odreagować frustrację i strach… to takie utopijne, gdy kobiety krytykując swoją rywalkę podświadomie wierzą, że uda im się “zbrzydzić” ją w oczach innych, jakby zaklinały rzeczywistość… nie lepiej jest zmierzyć się z prawdą? heh zabawne jak surowo potrafimy oceniać innych, jednocześnie podczas obserwacji własnej osoby w lustrze, idealizujemy siebie, wmawiamy sobie, oszukujemy się “jestem nawet niezła”, “mam ładne to i tamto”… to takie… słabe, ale też ludzkie. cóż, tacy jesteśmy.[/quote]Nie ja pisałam pierwszego posta bo wg mnie ona akurat jest ładna ale dawno nie czytałam takich bredni jak w drugim komentarzu. ? Panienka ronalda to piękność wg mnie a np kloss ten aniołek vs to pasztet. Jak to się ma do twojej teorii? Dlaczego podświadomość każe mi odreagować frustracje tylko na Kloss a na Irinie już nie. GUSTA DZIECKO GUSTA ! Nie masz monopolu na najlepszy gust na świecie. Ładna nie zawsze jest to co się tobie podoba dla innych zakompleksiona dziewczynko nie potrafiąca znieść nawet tego , ze ktoś na inny gust niż ty:)[/quote]też mnie bardzo rozbawiły brednie w drugim komentarzu 🙂 jakaś targowa psychoanaliza na kozaku hehe
No ja tez jem czekolade, raz na trzy miesiace dwie czastki:)
blond na pewno ale nie pieknosc
[b]gość, 14-05-14, 14:00 napisał(a):[/b]ja całe życie rano piję kawę, po godzinie jem na śniadanie płatki musli z jogurtem naturalnym, potem na obiad to na co mam ochotę (frytki, hamburger, schabowy czy cokolwiek) pije pepsi i po godzinie 17 nic już nie jem. czasem jeżdże n rowerze, czasem spacer, ale nie codziennie. a jak mam ochotę na coś słodkiego to też sobie nie odmawiam. i nigdy nie ważyłam więcej niż 52kilo. wszystkie diety są o du.pę rozbić. wmawiają, że zdrowe odżywianie itd. gó.wno prawda. moim zdaniem sukces tkwi w tym aby jeść mało, nie obżerać się no i kolacji sobie odmawiać, bo im późniejsza pora dnia organizm ze zmęczenia ma słabsze trawienie niż w ciągu dnia.możnaby napisać gówno prawda, ale napiszę że nie u każdego jest tak jak piszesz, bo ja np. schudłam 30kg obecnie ważę 55kg i przez całą dietę jadłam kolacje i to nie przed 18, bardzo często później nawet ok 20:00 wiec nie wyrokuj tylko na swojej podstawie
[b]gość, 14-05-14, 12:23 napisał(a):[/b]Jedyne co mi się w niej podoba to ładna figura. Na czym polega fenomen jej urody? Nic jej nie wyróżnia spośród tłumu..pokaż swoje zdjęcie, porównamy:) zazdrośnica z Ciebie i tyle. zazdrość i niechęć do ładniejszych kobiet jest podświadoma. nawet jeśli wydaje Ci się, że piszesz coś szczerze i wyrażasz swoje zdanie, to tak naprawdę Twoja podświadomość każe Ci w ten sposób odreagować frustrację i strach… to takie utopijne, gdy kobiety krytykując swoją rywalkę podświadomie wierzą, że uda im się “zbrzydzić” ją w oczach innych, jakby zaklinały rzeczywistość… nie lepiej jest zmierzyć się z prawdą? heh zabawne jak surowo potrafimy oceniać innych, jednocześnie podczas obserwacji własnej osoby w lustrze, idealizujemy siebie, wmawiamy sobie, oszukujemy się “jestem nawet niezła”, “mam ładne to i tamto”… to takie… słabe, ale też ludzkie. cóż, tacy jesteśmy.
boże nie cierpię takich newsów, znam multum dziewczyn, które wyglądają tak dobrze, a nawet nogi nie ruszą… nie wiem co jest przyczyną, geny, przemiana materii czy inne cuda, tak mają i już, żadnej filozofii nie ma
ja całe życie rano piję kawę, po godzinie jem na śniadanie płatki musli z jogurtem naturalnym, potem na obiad to na co mam ochotę (frytki, hamburger, schabowy czy cokolwiek) pije pepsi i po godzinie 17 nic już nie jem. czasem jeżdże n rowerze, czasem spacer, ale nie codziennie. a jak mam ochotę na coś słodkiego to też sobie nie odmawiam. i nigdy nie ważyłam więcej niż 52kilo. wszystkie diety są o du.pę rozbić. wmawiają, że zdrowe odżywianie itd. gó.wno prawda. moim zdaniem sukces tkwi w tym aby jeść mało, nie obżerać się no i kolacji sobie odmawiać, bo im późniejsza pora dnia organizm ze zmęczenia ma słabsze trawienie niż w ciągu dnia.
[b]gość, 14-05-14, 13:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 12:23 napisał(a):[/b]Jedyne co mi się w niej podoba to ładna figura. Na czym polega fenomen jej urody? Nic jej nie wyróżnia spośród tłumu..pokaż swoje zdjęcie, porównamy:) zazdrośnica z Ciebie i tyle. zazdrość i niechęć do ładniejszych kobiet jest podświadoma. nawet jeśli wydaje Ci się, że piszesz coś szczerze i wyrażasz swoje zdanie, to tak naprawdę Twoja podświadomość każe Ci w ten sposób odreagować frustrację i strach… to takie utopijne, gdy kobiety krytykując swoją rywalkę podświadomie wierzą, że uda im się “zbrzydzić” ją w oczach innych, jakby zaklinały rzeczywistość… nie lepiej jest zmierzyć się z prawdą? heh zabawne jak surowo potrafimy oceniać innych, jednocześnie podczas obserwacji własnej osoby w lustrze, idealizujemy siebie, wmawiamy sobie, oszukujemy się “jestem nawet niezła”, “mam ładne to i tamto”… to takie… słabe, ale też ludzkie. cóż, tacy jesteśmy.[/quote]Nie ja pisałam pierwszego posta bo wg mnie ona akurat jest ładna ale dawno nie czytałam takich bredni jak w drugim komentarzu. ? Panienka ronalda to piękność wg mnie a np kloss ten aniołek vs to pasztet. Jak to się ma do twojej teorii? Dlaczego podświadomość każe mi odreagować frustracje tylko na Kloss a na Irinie już nie. GUSTA DZIECKO GUSTA ! Nie masz monopolu na najlepszy gust na świecie. Ładna nie zawsze jest to co się tobie podoba dla innych zakompleksiona dziewczynko nie potrafiąca znieść nawet tego , ze ktoś na inny gust niż ty:)
hahaha, ktoś tu cierpi na wieczny ból d*py że inni wyglądają lepiej;-)
[b]gość, 14-05-14, 12:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-05-14, 12:19 napisał(a):[/b]zwyczajnie ma farta, niektórzy nie mają i muszą regularnie katować sie na siłowni oraz trzymać diete :(dokładnie. jest wysoka i szczupła. znam trenerki fitness, które wyglądają gorzej. może maja jędrne ciała, ale proporcji nie zmienią.[/quote]Ja mam takiego farta, mogłabym poćwiczyć dla jędrności, ale mi się nie chce. Byłam kiedyś na darmowym treningu i trenerka, trzeba przyznać, parę miała. Ćwiczyła bite 1,5 h i krzyczała jeszcze motywująco (nie usypiająco jak E. Ch.) i zero zmęczenia, ale brzuch miała jak po trzech zaniedbanych ciążach.
[b]gość, 14-05-14, 12:19 napisał(a):[/b]zwyczajnie ma farta, niektórzy nie mają i muszą regularnie katować sie na siłowni oraz trzymać diete :(dokładnie. jest wysoka i szczupła. znam trenerki fitness, które wyglądają gorzej. może maja jędrne ciała, ale proporcji nie zmienią.
Jedyne co mi się w niej podoba to ładna figura. Na czym polega fenomen jej urody? Nic jej nie wyróżnia spośród tłumu..
jest naprawde sliczna 🙂
usta jej coś napuchły 😉
zwyczajnie ma farta, niektórzy nie mają i muszą regularnie katować sie na siłowni oraz trzymać diete 🙁