Bono ma kulinarne kaprysy
Bono to klient wybredny. Jak bardzo?
Za przykład może posłużyć jego niedawna wizyta w pewnej znanej nowojorskiej restauracji.
Gwiazdor zaszczycił lokal swoją obecnością, jednak sprawił nieco problemów obsłudze.
– Zażądał, by jego sałatka była posiekana – opowiada świadek. Cóż, nic nadzwyczajnego.
– Przy nim – dodaje informator.
– Później zażyczył sobie wody Perrier, której nie mieli, więc kelner biegł do sklepu po drugiej stronie ulicy, aby kupić dla niego butelkę.
Cóż to jednak wobec reklamy, którą przysporzył restauracji. Czego się nie robi dla TAKICH gwiazd.
spoko spoko
ale też mi skandal!
każda lepsza knajpa powinna miec periera i evian, a salatka powinna byc posiekana, tak jak kluski w rosole polamane, ni to polknąc, ni to obejsc, ni to zjescNic takiego
Bono przesiąkł już komerchą na dobre.
gość, 02-03-10, 12:08 napisał(a):Na pewno nie kazał kelnerowi biec po tą wodę… Chcieli dobrze wypaść więc kazali chłopaczynie po nią pobiec. Bardzo lubię Bono i uważam, że jest jednym z najnormalniejszych gości w całym showbusinessie. Pozdrawiam fanów U2 :)lubić a znać…
tak sie sklada ze jadlam w tym samym czasie i miejscu co Bono w malej knajpce na malej wyspie w chorwacji jakies 3 lata temu i jadl to samo co wszyscy czyli rybe z grilla i szpinak, bo tylko to maja w chorwackiej kuchni. jakos nie wydziwial i wydawal sie zadowolony. wiec wasz news jest zwyczajnie z d.upy.
jezus maria, nic takiego, nie przesadzajcie już, czepiacie sie byle gówna!
Nasze rodzime “gwiazdeczki” gorzej traktują kelnerów . Czyż nie?.
Hmm salate sie rwie a nie kroi…
Nic takiego hehee
Niech się cieszą że zapłacił 😉
ale wymagania
no faktycznie straszne wymagania hehe
osz kurde! :O ale wymagania! pewnie wszystko wyolbrzymili ;/
ja myślę ,że to plota (nie dali fotki) ,ani nic !
ale tez zachcianki;p nic nadzwyczajnego;p
Na pewno nie kazał kelnerowi biec po tą wodę… Chcieli dobrze wypaść więc kazali chłopaczynie po nią pobiec. Bardzo lubię Bono i uważam, że jest jednym z najnormalniejszych gości w całym showbusinessie. Pozdrawiam fanów U2 🙂
Ma tyle kasy to może rządzić nimi .
no to sobie zazyczyl, zeby mu salate posiekali (pewnie nie chcial znalezc sie na zdjeciach z lisciem na brodzie) i wode, ktora ja rowniez pije no no, wymagania kosmiczne 😛
Ja nie widzę w tym wielkich zachcianek, tak jak ktoś napisał zwykli ludzi naprawdę gorzej wybrzydzają w restauracjach.
a co to za reklama? nawet nie podaliscie nazwy:D
co jest takiego wymagającego w tym, że mu sałatę pokroili? albo po wodę na drugą stronę ulicy skoczyli? szkoda, że restaurator nie wspomniał ile sobie za to do rachunku doliczył…
Nic dziwnego, że chciał Perrier’a przecież to najlepsza woda( co to za restauracja, w której go nie serwują) a poza tym każdy ma swoje gusta, zwykli ludzie bardziej wybrzydzają w restauracjach.
gość, 02-03-10, 08:11 napisał(a):gość, 02-03-10, 04:39 napisał(a):trytyty, 02-03-10, 01:07 napisał(a):Ma kasę to sobie pomiata ludźmi. :/jakie pomiata? coś ci się chyba porąbało w główce.wymagający klient i tyle. rozumiem go.nie widzę w tym nic wielkiego, czytając tytuł artukułu spodziewałam się jakiś “kosmicznych zachcianek”, a tu tak dość skromnie.Chodzi jedynie o tą wodę, no chyba, że Bono nie wiedział, że kelner tak daleko po nią latał… Albo to kolejna bezsensowna, wyssana z palca plotka. 😛
nie no co to za restauracja ze nawet Perrier nie mieli…. nie dziwie mu sie
wielkie mi co….
Nie trawie Bono za caloksztalt, meh.
i słusznie, pracowałam kiedyć w restauracji, kucharze lubią obie czasem napluć komuś do żarcia tak dla zabawy
Pomiata* miało być:]
placi, wiec wymaga, pewnie tez zostawil duzy napiwek, wiec niech kelner nie marudzi
gość, 02-03-10, 04:39 napisał(a):trytyty, 02-03-10, 01:07 napisał(a):Ma kasę to sobie pomiara ludźmi. :/jakie pomiata? coś ci się chyba porąbało w główce.wymagający klient i tyle. rozumiem go.nie widzę w tym nic wielkiego, czytając tytuł artukułu spodziewałam się jakiś “kosmicznych zachcianek”, a tu tak dość skromnie.
trytyty, 02-03-10, 01:07 napisał(a):Ma kasę to sobie pomiara ludźmi. :/jakie pomiata? coś ci się chyba porąbało w główce.wymagający klient i tyle. rozumiem go.
pewnie byl pijany, jak zwykle
ten facet to ktos. Niech biegaja po wode jak nie maja na miejscu
a coz to dla kucharza posiekac salatke teraz rzucą na talerz byle co posypia pieprzem do dekoracjii i chca żeby jeść jak świnie
Ma kasę to sobie pomiara ludźmi. :/