BOSKIE. Posłuchajcie, jak Nori rozmawia z mamą [VIDEO]
Kim Kardashian (34 l.) jest – co nas zupełnie nie dziwi – zakochana w swojej 2-letniej córce. Kto by nie był! North West jest jedną z najsłodszych dziewczynek show-biznesu. Z jej minkami, uśmiechami, z pięknymi oczami i słodkimi loczkami. Nori nie ma sobie równych i Beyonce musi to uznać.
Ale wygląd to jedno, a charakterek i zachowanie to drugie. Kim postanowiła zaprosić nas do świata małej North pokazując film z krótką rozmową, jaką odbyła z córeczką w windzie.
Na pytanie mamy “Jak masz na imię?” Nori odpowiada:
– Minnie!
Musicie wiedzieć, że Minnie Mouse jest ulubioną bohaterką Nori, z którą – jak widać – córka Kanye Weste utożsamia się.
– Jesteś takim głuptaskiem! – śmieje się w odpowiedzi Kim. – Jesteś największym głuptaskiem na świecie – żartuje z córeczki.
A kiedy tak żartuje, North stara się dotknąć twarzy mamy. Celuje w usta, oczy, Kim musi się bardzo starać, by dziecko, które trzyma na rękach, nie rozmazało jej całego makijażu.
Posłuchajcie tylko, jak brzmią Kim i Nori. Jeden wielki szczebiot!
![BOSKIE. Posłuchajcie, jak Nori rozmawia z mamą [VIDEO] BOSKIE. Posłuchajcie, jak Nori rozmawia z mamą [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/02/nori-pt-03-3.jpg)
![BOSKIE. Posłuchajcie, jak Nori rozmawia z mamą [VIDEO] BOSKIE. Posłuchajcie, jak Nori rozmawia z mamą [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/02/nori-pt-4.jpg)
![BOSKIE. Posłuchajcie, jak Nori rozmawia z mamą [VIDEO] BOSKIE. Posłuchajcie, jak Nori rozmawia z mamą [VIDEO]](https://d3fqm68r4u6ion.cloudfront.net/wp-content/uploads/sites/2/2019/02/nori-pt-02-2.jpg)
Po co ona tak ubiera tą małą. Ona ma 2 latka powinna chodzić w falbaniastych sukienkach slodkich bluzeczkach w serduszka albo z motywem bajek Disney’a a nie w glanach i mini kopiach ciuchów dorosłych kobiet. A ta niebieska bluzka to juz ja mam niemalże identyczna. Krzywdzą dziecko i tyle
Papież kiedy umarł miał 85 lat – 8+5=13Godzina śmierci: 21:37 – 2+1+3+7=13Data śmierci: 02.04.2005 – 0+2+0+4+2+0+0+5=13Postrzelony 13 Maja9301 dni pontyfikatu – 9+3+0+1=13Zmarł w 13 tygodniu roku.JAN PAWEŁ DRUGI – 13 literczy to zbieg okoliczności ?prześlij to dalej niech inni myślą…Sorry, ale musi się spełnić. …Pomyśl sobie życzenie a zobaczysz co sie stanie…Zacznij myśleć o czymś czego naprawdę pragniesz,To funkcjonuje.Osoba, która mi wysłała ta wiadomość powiedziała, ze jej życzeniespełniło sie w 2 dni po odczytaniu tej wiadomości.Wypowiedz życzenie jak skończy sieodliczanie:10…09…08…07…06…05…04…03…02…01…*Wypowiedz życzenie*Wklej te wiadomość w ciągu 10 minut do 10 komentarzyJeśli tego nie zrobisz stanie sięprzeciwność Twojego życzenia
[b]gość, 19-09-15, 19:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-09-15, 12:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-09-15, 11:10 napisał(a):[/b]Wy naprawde jestescie jakies niedoje*ane jak tak czytam komentarze nizej. Gdzie Kim nazwala ją głupiutką ? Nazwała ją głuptaskiem co ma zupelnie inny wydzwiek, w wolnym tlumaczeniu znaczy to cos jak “ale z ciebie zartownis”. Jestescie nawiedzone. Zastanawiam sie czy z tym ponizaniem i zanizaniem dziecku poczucia wlasnej wartosci slowem “gluptasek” piszecie serio czy to tylko idiotyczna prowokacja. Dziecku buduje sie poczucie wlasnej wartosci przez to jak jest na co dzien traktowane, jakie ma wpajane wartosci, przez to czy czuje sie kochane, doceniane i na pewno slowo “gluptasek” podczas wyglupow nie jest przez dziecko zle odbierane co zresztą widac po Nori, nie wyglada mi na przestraszoną czy zaplakaną. Leczcie sie na nogi bo na glowe juz naprawde za pozno, takie paranoiczki naprawde nie powinny miec dzieci.Określenie głuptasek wywodzi się od słowa głupi i żadne twoje pseudointelektualne wywody tego nie zmienią.[/quote]Ajednak slowa “gluptasek” nie uzywa sie na rowni z “glupi”.[/quote]Zmienią, bo wyraz ten nie ma jednego tłumaczenia i oznacza głupiutki/naiwny. Aa to zmienia postać rzeczy.
[b]gość, 19-09-15, 15:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 19:55 napisał(a):[/b]Urocze :-)pewnie i gów.na tez lubisz tylko sie nie posraj czasem[/quote]Marna prowokacja, zycze usmiechu i mniej jadu nim Cie zezre 😉
Silly nie znaczy głupi (nieinteligentny). Silly to też głuptasek, ale w pozytywnym znaczeniu.
[b]gość, 18-09-15, 19:55 napisał(a):[/b]Urocze :-)pewnie i gów.na tez lubisz tylko sie nie posraj czasem
[b]gość, 19-09-15, 15:11 napisał(a):[/b]Bardzo szpetny bachor.Obrzydliwy bambus.powinno sie zebrac wszystkich bambusow i wywiezc do afryki!
[b]gość, 19-09-15, 12:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-09-15, 11:10 napisał(a):[/b]Wy naprawde jestescie jakies niedoje*ane jak tak czytam komentarze nizej. Gdzie Kim nazwala ją głupiutką ? Nazwała ją głuptaskiem co ma zupelnie inny wydzwiek, w wolnym tlumaczeniu znaczy to cos jak “ale z ciebie zartownis”. Jestescie nawiedzone. Zastanawiam sie czy z tym ponizaniem i zanizaniem dziecku poczucia wlasnej wartosci slowem “gluptasek” piszecie serio czy to tylko idiotyczna prowokacja. Dziecku buduje sie poczucie wlasnej wartosci przez to jak jest na co dzien traktowane, jakie ma wpajane wartosci, przez to czy czuje sie kochane, doceniane i na pewno slowo “gluptasek” podczas wyglupow nie jest przez dziecko zle odbierane co zresztą widac po Nori, nie wyglada mi na przestraszoną czy zaplakaną. Leczcie sie na nogi bo na glowe juz naprawde za pozno, takie paranoiczki naprawde nie powinny miec dzieci.Określenie głuptasek wywodzi się od słowa głupi i żadne twoje pseudointelektualne wywody tego nie zmienią.[/quote]Ajednak slowa “gluptasek” nie uzywa sie na rowni z “glupi”.
Bardzo szpetny bachor.
Paskudny bambus
Wy naprawde jestescie jakies niedoje*ane jak tak czytam komentarze nizej. Gdzie Kim nazwala ją głupiutką ? Nazwała ją głuptaskiem co ma zupelnie inny wydzwiek, w wolnym tlumaczeniu znaczy to cos jak “ale z ciebie zartownis”. Jestescie nawiedzone. Zastanawiam sie czy z tym ponizaniem i zanizaniem dziecku poczucia wlasnej wartosci slowem “gluptasek” piszecie serio czy to tylko idiotyczna prowokacja. Dziecku buduje sie poczucie wlasnej wartosci przez to jak jest na co dzien traktowane, jakie ma wpajane wartosci, przez to czy czuje sie kochane, doceniane i na pewno slowo “gluptasek” podczas wyglupow nie jest przez dziecko zle odbierane co zresztą widac po Nori, nie wyglada mi na przestraszoną czy zaplakaną. Leczcie sie na nogi bo na glowe juz naprawde za pozno, takie paranoiczki naprawde nie powinny miec dzieci.
no i? ani to słodki, ani zabawne… baba walczy z córką, która sprawdza czy mamie jeszcze się twarz nie rozpada… ciekawe jest po co odstawiły taką szopkę przy paparazzi…
[b]gość, 19-09-15, 11:10 napisał(a):[/b]Wy naprawde jestescie jakies niedoje*ane jak tak czytam komentarze nizej. Gdzie Kim nazwala ją głupiutką ? Nazwała ją głuptaskiem co ma zupelnie inny wydzwiek, w wolnym tlumaczeniu znaczy to cos jak “ale z ciebie zartownis”. Jestescie nawiedzone. Zastanawiam sie czy z tym ponizaniem i zanizaniem dziecku poczucia wlasnej wartosci slowem “gluptasek” piszecie serio czy to tylko idiotyczna prowokacja. Dziecku buduje sie poczucie wlasnej wartosci przez to jak jest na co dzien traktowane, jakie ma wpajane wartosci, przez to czy czuje sie kochane, doceniane i na pewno slowo “gluptasek” podczas wyglupow nie jest przez dziecko zle odbierane co zresztą widac po Nori, nie wyglada mi na przestraszoną czy zaplakaną. Leczcie sie na nogi bo na glowe juz naprawde za pozno, takie paranoiczki naprawde nie powinny miec dzieci.Określenie głuptasek wywodzi się od słowa głupi i żadne twoje pseudointelektualne wywody tego nie zmienią.
[b]gość, 19-09-15, 01:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-09-15, 00:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 19:28 napisał(a):[/b]Wspolczuje waszym dzieciom, ze sa wychowywane przez takie paranoiczki. Nazwanie dziecka “gluptaskiem” podczas wyglupow to ponizanie go ? Przeciez to pieszczotliwe okreslenie. Czy ona na nia krzyczy, wyzywa od najgorszych idiotek czy debielk ? czy Nori wyglada na przestraszoną, zasmuconą, schowala sie w kącie i placze ? Bo tak wynika z Waszych wypowiedzi[…]Brawo. A potem wychowujecie takich debili i ciumroków, nieogarniętych. Jest tyle niedoje***ych ludzi. Teraz już wiem, skoro krytykujecie mamę, że mówi do dziecka ‘głuptasku’Nie wiem czy śmiać się czy płakać…[/quote]Polacy to Patologia jakich malo MASAKRA[/quote]Nie ogolnie Polacy, ale te glupie kobiety wypowiadajace sie. Maja zero wrazliwosci, uwazaja ze wrazliwosc to zlo, ze tylko twardzi ludzie sa cos warci i ze mozna zwracac sie do dziecka jak sie chce. Te kobiety nie sa w stanie pomyslec, poczuc, co moze czuc dziecko, bo jest w nich zero empatii. Wiec plotą 3 po 3.
[b]gość, 19-09-15, 00:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 19:05 napisał(a):[/b][quote][b]PuchaczBee, 18-09-15, 11:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 11:45 napisał(a):[/b]Jak mozna do swojego dziecka powiedziec, ze jest gluptasem? I to najwiekszym na swiecie. Moze jestem jakas dziwna, ale wole swojemu dziecku mowic mile rzeczy zeby na przyszlosc byla pewna siebie i nie miala kompleksow….Majac takich rodzicow mysle, ze niewiele sie pomylila, a najprawdopodobniej wcale.[/quote]Zgadza sie. Dziecku powinno sie wzmacniac pewnosc siebie i poczucie wlasnej wartosci, a nie nazywac go gluptaskiem, czyli zamiast wspierac, ponizac. Widac Kim, nie potrafi sie bawic ze swoja corka, skoro zarty wlasnej corki sa dla niej glupie.[/quote]Wspolczuje waszym dzieciom, ze sa wychowywane przez takie paranoiczki. Nazwanie dziecka “gluptaskiem” podczas wyglupow to ponizanie go ? Przeciez to pieszczotliwe okreslenie. Czy ona na nia krzyczy, wyzywa od najgorszych idiotek czy debielk ? czy Nori wyglada na przestraszoną, zasmuconą, schowala sie w kącie i placze ? Bo tak wynika z Waszych wypowiedzi. Biedne pokrzywdzone, przerazone dziecko. Zastanowcie sie co piszecie bo naprawde jestescie przykladem jakichs nawiedzonych mamuś bez mózgu, poczucia humoru i jakiegokolwiek dystansu. Taki typ nadopiekunczych bab ktore nie znaja sie na zartach, doroslemu synkowi najchetniej zakladalyby sliniaczek podczas jedzenia a coreczke za reke odprowadzaly do liceum. A nie daj Boze jak sie dzecko przewroci na dywanie to leca jakby spadl z drzewa na beton. Takie przewrazliwione mohery.[/quote]Brawo. A potem wychowujecie takich debili i ciumroków, nieogarniętych. Jest tyle niedoje***ych ludzi. Teraz już wiem, skoro krytykujecie mamę, że mówi do dziecka ‘głuptasku’Nie wiem czy śmiać się czy płakać…[/quote]Polacy to Patologia jakich malo MASAKRA
Mamusi nie można dotykać po twarzy bo kilo tynku odpadnie haha
[b]gość, 18-09-15, 19:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 19:05 napisał(a):[/b][quote][b]PuchaczBee, 18-09-15, 11:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 11:45 napisał(a):[/b]Jak mozna do swojego dziecka powiedziec, ze jest gluptasem? I to najwiekszym na swiecie. Moze jestem jakas dziwna, ale wole swojemu dziecku mowic mile rzeczy zeby na przyszlosc byla pewna siebie i nie miala kompleksow….Majac takich rodzicow mysle, ze niewiele sie pomylila, a najprawdopodobniej wcale.[/quote]Zgadza sie. Dziecku powinno sie wzmacniac pewnosc siebie i poczucie wlasnej wartosci, a nie nazywac go gluptaskiem, czyli zamiast wspierac, ponizac. Widac Kim, nie potrafi sie bawic ze swoja corka, skoro zarty wlasnej corki sa dla niej glupie.[/quote]Wspolczuje waszym dzieciom, ze sa wychowywane przez takie paranoiczki. Nazwanie dziecka “gluptaskiem” podczas wyglupow to ponizanie go ? Przeciez to pieszczotliwe okreslenie. Czy ona na nia krzyczy, wyzywa od najgorszych idiotek czy debielk ? czy Nori wyglada na przestraszoną, zasmuconą, schowala sie w kącie i placze ? Bo tak wynika z Waszych wypowiedzi. Biedne pokrzywdzone, przerazone dziecko. Zastanowcie sie co piszecie bo naprawde jestescie przykladem jakichs nawiedzonych mamuś bez mózgu, poczucia humoru i jakiegokolwiek dystansu. Taki typ nadopiekunczych bab ktore nie znaja sie na zartach, doroslemu synkowi najchetniej zakladalyby sliniaczek podczas jedzenia a coreczke za reke odprowadzaly do liceum. A nie daj Boze jak sie dzecko przewroci na dywanie to leca jakby spadl z drzewa na beton. Takie przewrazliwione mohery.[/quote]Brawo. A potem wychowujecie takich debili i ciumroków, nieogarniętych. Jest tyle niedoje***ych ludzi. Teraz już wiem, skoro krytykujecie mamę, że mówi do dziecka ‘głuptasku’Nie wiem czy śmiać się czy płakać…
Biedne dziecko… paparuchy strzelają jak z karabinów maszynowych… a mamusia wniebowzięta…
[b]gość, 19-09-15, 00:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 19:28 napisał(a):[/b]Wspolczuje waszym dzieciom, ze sa wychowywane przez takie paranoiczki. Nazwanie dziecka “gluptaskiem” podczas wyglupow to ponizanie go ? Przeciez to pieszczotliwe okreslenie. Czy ona na nia krzyczy, wyzywa od najgorszych idiotek czy debielk ? czy Nori wyglada na przestraszoną, zasmuconą, schowala sie w kącie i placze ? Bo tak wynika z Waszych wypowiedzi. Biedne pokrzywdzone, przerazone dziecko. Zastanowcie sie co piszecie bo naprawde jestescie przykladem jakichs nawiedzonych mamuś bez mózgu, poczucia humoru i jakiegokolwiek dystansu. Taki typ nadopiekunczych bab ktore nie znaja sie na zartach, doroslemu synkowi najchetniej zakladalyby sliniaczek podczas jedzenia a coreczke za reke odprowadzaly do liceum. A nie daj Boze jak sie dzecko przewroci na dywanie to leca jakby spadl z drzewa na beton. Takie przewrazliwione mohery.Brawo. A potem wychowujecie takich debili i ciumroków, nieogarniętych. Jest tyle niedoje***ych ludzi. Teraz już wiem, skoro krytykujecie mamę, że mówi do dziecka ‘głuptasku’Nie wiem czy śmiać się czy płakać…[/quote]Z wlasnej ignorancji? Chyba raczej plakac. Nie macie ani troche wiedzy o psychice dziecka. Dziecko rozwija sie i trzeba je dobrze ksztaltowac, ale tez wzmacniac jego indywidualne cechy. Jesli dziecko wymysla sobie kolezankce, kolege, czy nazywa siebie imieniem bajkowej postaci (a w wieku kilku lat jest to calkowicie normalne) tzn jedynie to ze ma duza wyobraznie. Kim, mowiac corce, ze jest gluputka, daje jej przekaz, ze wyobraznia nie jest dobra. Po prsotu, trzeba myslec, co sie dziecku mowi, zeby w przyszlosci bylo pewnym siebie, wlasnej wartosci, czlowiekiem z wyobraznia, a nie zakompleksionym czlowiekiem, ktorych tu widze jest sporo. Kim nie potrafila “zagrac” z corka w gre, w ktorej North jest postacia z bajki. Wrocila z nia na ziemie, to przykre. To nie jest patologia, ale jest to przykre.
[b]gość, 18-09-15, 21:57 napisał(a):[/b]to wideo byłoby przesłodkie, gdyby nie ta panika, kiedy Nori chce dotknąć twarzy Kim..ale gadanie, że “chyba jednak Kim kocha swoją córeczkę” to już trochę przegięcie…to jej dziecko, zajmuje się nim, oczywiście, że zleca mnóstwo rzeczy jakimś niańkom, ale na boga, stać ją, więc to robi..a jak widać kontakt mają niezły.Dokładnie.
[b]gość, 18-09-15, 20:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 20:21 napisał(a):[/b]Co jak co, ale wydaje mi się, że Kim naprawdę kocha swoją Nori :)A czemu by miala nie kochac ? Wiele ludzi jej nie lubi i tylko dlatego tworza jakies historyjki, cokolwiek by nie zrobila to i tak wieczne insynuacje ze jest zla matka, bez przesady, to ze jest jaka jest nie znaczy, ze nie kocha swojego dziecka. Ona ogolnie wydajesie byc bardzo sympatyczna, ciepla osoba, po prostu troche infantylna i tyle ale nie wyglada na jakas chamowatą zołzę.[/quote]Wiesz, różnie to jest. Czasem matki nie kochają swoich dzieci, niektóre mają je za spełnienie swego kaprysu, itp. Stąd moja taka, a nie inna, opinia.
Śliczna jest ta mała
to wideo byłoby przesłodkie, gdyby nie ta panika, kiedy Nori chce dotknąć twarzy Kim..ale gadanie, że “chyba jednak Kim kocha swoją córeczkę” to już trochę przegięcie…to jej dziecko, zajmuje się nim, oczywiście, że zleca mnóstwo rzeczy jakimś niańkom, ale na boga, stać ją, więc to robi..a jak widać kontakt mają niezły.
Urocze 🙂
Zastanawiam sie czy te psychopatki burza sie tu na serio z powodu “gluptaska” czy to tylko prowokacja
[b]gość, 18-09-15, 20:21 napisał(a):[/b]Co jak co, ale wydaje mi się, że Kim naprawdę kocha swoją Nori :)A czemu by miala nie kochac ? Wiele ludzi jej nie lubi i tylko dlatego tworza jakies historyjki, cokolwiek by nie zrobila to i tak wieczne insynuacje ze jest zla matka, bez przesady, to ze jest jaka jest nie znaczy, ze nie kocha swojego dziecka. Ona ogolnie wydajesie byc bardzo sympatyczna, ciepla osoba, po prostu troche infantylna i tyle ale nie wyglada na jakas chamowatą zołzę.
[b]gość, 18-09-15, 19:30 napisał(a):[/b]Zastanawiam sie czy te psychopatki burza sie tu na serio z powodu “gluptaska” czy to tylko prowokacjaBo same sa niedowartościowane 😉
[b]gość, 18-09-15, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 13:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 08:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 07:19 napisał(a):[/b]Jakoś nic tu boskiego nie widzę, oprócz tego, że Kim nawet nie da się córce dotknąć po twarzy, taka wielka dama…Bo jej tapetę rozmazalaby[/quote]Nie wiem, czy każdy rozumie słowo “rozmazać”? Gdyby dotknęła palcem jej policzka, to by rozmazała jej tapetę serio? Rozmazać to można sobie chusteczką, a nie palcem dziecka. Kim jest tak próżna, że nawet do dziecka ma dystans.[/quote]Kolejne wiadro głupoty… Czy jeśli nie pozwalam mojemu dziecku wkładać mi paluszków no nosa i oczu, to też jestem próżna i mam do niego “dystans”, jak to określasz? Czy Tobie jest przyjemnie, jak dziecko Ci wtyka łapki w oczy? Głupia jesteś jak but[/quote]Ja bym też nie dała dotknąć twarzy bo to jest nie przyjemne i nie świadczy o dystansie matki. Czasem trzeba powiedzieć dziecku nie. Nie zdeprawuje się od tego.[/quote]A mi się wydaje że to jest naturalny odruch. Nie jestem matką ale jak zdarza mi się trzymać dziecko na rękach to zawsze jak majstruje mi przy twarzy to się odsuwam. Ale jednak nie łaczy mnie z tym dzieckiem żadna wiez i nie wiem czy matka tak powinna robić? Bo widziałam też wiele matek którym to nie przeszkadzało… Ale ona rzeczywiście zachowuje dystans, to widać.
Co jak co, ale wydaje mi się, że Kim naprawdę kocha swoją Nori 🙂
[b]gość, 18-09-15, 19:05 napisał(a):[/b][quote][b]PuchaczBee, 18-09-15, 11:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 11:45 napisał(a):[/b]Jak mozna do swojego dziecka powiedziec, ze jest gluptasem? I to najwiekszym na swiecie. Moze jestem jakas dziwna, ale wole swojemu dziecku mowic mile rzeczy zeby na przyszlosc byla pewna siebie i nie miala kompleksow….Majac takich rodzicow mysle, ze niewiele sie pomylila, a najprawdopodobniej wcale.[/quote]Zgadza sie. Dziecku powinno sie wzmacniac pewnosc siebie i poczucie wlasnej wartosci, a nie nazywac go gluptaskiem, czyli zamiast wspierac, ponizac. Widac Kim, nie potrafi sie bawic ze swoja corka, skoro zarty wlasnej corki sa dla niej glupie.[/quote]Wspolczuje waszym dzieciom, ze sa wychowywane przez takie paranoiczki. Nazwanie dziecka “gluptaskiem” podczas wyglupow to ponizanie go ? Przeciez to pieszczotliwe okreslenie. Czy ona na nia krzyczy, wyzywa od najgorszych idiotek czy debielk ? czy Nori wyglada na przestraszoną, zasmuconą, schowala sie w kącie i placze ? Bo tak wynika z Waszych wypowiedzi. Biedne pokrzywdzone, przerazone dziecko. Zastanowcie sie co piszecie bo naprawde jestescie przykladem jakichs nawiedzonych mamuś bez mózgu, poczucia humoru i jakiegokolwiek dystansu. Taki typ nadopiekunczych bab ktore nie znaja sie na zartach, doroslemu synkowi najchetniej zakladalyby sliniaczek podczas jedzenia a coreczke za reke odprowadzaly do liceum. A nie daj Boze jak sie dzecko przewroci na dywanie to leca jakby spadl z drzewa na beton. Takie przewrazliwione mohery.
[b]gość, 18-09-15, 18:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 13:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 08:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 07:19 napisał(a):[/b]Jakoś nic tu boskiego nie widzę, oprócz tego, że Kim nawet nie da się córce dotknąć po twarzy, taka wielka dama…Bo jej tapetę rozmazalaby[/quote]Nie wiem, czy każdy rozumie słowo “rozmazać”? Gdyby dotknęła palcem jej policzka, to by rozmazała jej tapetę serio? Rozmazać to można sobie chusteczką, a nie palcem dziecka. Kim jest tak próżna, że nawet do dziecka ma dystans.[/quote]Kolejne wiadro głupoty… Czy jeśli nie pozwalam mojemu dziecku wkładać mi paluszków no nosa i oczu, to też jestem próżna i mam do niego “dystans”, jak to określasz? Czy Tobie jest przyjemnie, jak dziecko Ci wtyka łapki w oczy? Głupia jesteś jak but[/quote]Ja bym też nie dała dotknąć twarzy bo to jest nie przyjemne i nie świadczy o dystansie matki. Czasem trzeba powiedzieć dziecku nie. Nie zdeprawuje się od tego.[/quote]A mi się wydaje że to jest naturalny odruch. Nie jestem matką ale jak zdarza mi się trzymać dziecko na rękach to zawsze jak majstruje mi przy twarzy to się odsuwam. Ale jednak nie łaczy mnie z tym dzieckiem żadna wiez i nie wiem czy matka tak powinna robić? Bo widziałam też wiele matek którym to nie przeszkadzało… Ale ona rzeczywiście zachowuje dystans, to widać.[/quote]Ja tez tak mam. Mimo ogromnej miłości do syna, nie mam zwalam mu na ” łapanie” mnie za twarz. Kilka razy mnie drapnął, wsadził palec w oko, wiec mu nie pozwalam na to.
[b]PuchaczBee, 18-09-15, 11:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 11:45 napisał(a):[/b]Jak mozna do swojego dziecka powiedziec, ze jest gluptasem? I to najwiekszym na swiecie. Moze jestem jakas dziwna, ale wole swojemu dziecku mowic mile rzeczy zeby na przyszlosc byla pewna siebie i nie miala kompleksow….Majac takich rodzicow mysle, ze niewiele sie pomylila, a najprawdopodobniej wcale.[/quote]Zgadza sie. Dziecku powinno sie wzmacniac pewnosc siebie i poczucie wlasnej wartosci, a nie nazywac go gluptaskiem, czyli zamiast wspierac, ponizac. Widac Kim, nie potrafi sie bawic ze swoja corka, skoro zarty wlasnej corki sa dla niej glupie.
[b]gość, 18-09-15, 18:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 18:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 13:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 08:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 07:19 napisał(a):[/b]Jakoś nic tu boskiego nie widzę, oprócz tego, że Kim nawet nie da się córce dotknąć po twarzy, taka wielka dama…Bo jej tapetę rozmazalaby[/quote]Nie wiem, czy każdy rozumie słowo “rozmazać”? Gdyby dotknęła palcem jej policzka, to by rozmazała jej tapetę serio? Rozmazać to można sobie chusteczką, a nie palcem dziecka. Kim jest tak próżna, że nawet do dziecka ma dystans.[/quote]Kolejne wiadro głupoty… Czy jeśli nie pozwalam mojemu dziecku wkładać mi paluszków no nosa i oczu, to też jestem próżna i mam do niego “dystans”, jak to określasz? Czy Tobie jest przyjemnie, jak dziecko Ci wtyka łapki w oczy? Głupia jesteś jak but[/quote]Ja bym też nie dała dotknąć twarzy bo to jest nie przyjemne i nie świadczy o dystansie matki. Czasem trzeba powiedzieć dziecku nie. Nie zdeprawuje się od tego.[/quote]A mi się wydaje że to jest naturalny odruch. Nie jestem matką ale jak zdarza mi się trzymać dziecko na rękach to zawsze jak majstruje mi przy twarzy to się odsuwam. Ale jednak nie łaczy mnie z tym dzieckiem żadna wiez i nie wiem czy matka tak powinna robić? Bo widziałam też wiele matek którym to nie przeszkadzało… Ale ona rzeczywiście zachowuje dystans, to widać.[/quote]Ja tez tak mam. Mimo ogromnej miłości do syna, nie mam zwalam mu na ” łapanie” mnie za twarz. Kilka razy mnie drapnął, wsadził palec w oko, wiec mu nie pozwalam na to.[/quote]*pozwalam
[b]gość, 18-09-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 17:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 16:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 11:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 11:45 napisał(a):[/b]Jak mozna do swojego dziecka powiedziec, ze jest gluptasem? I to najwiekszym na swiecie. Moze jestem jakas dziwna, ale wole swojemu dziecku mowic mile rzeczy zeby na przyszlosc byla pewna siebie i nie miala kompleksow….I bardzo dobrze robisz. Nie bierz przykładu z Kozaczkowych Mam Głuptasków :):):):)[/quote]Ja pie*dole przez wasze przewrazliwienie dzieci w ogole nie beda miec dystansu do siebie jesli nawet slowo “gluptas” beda odbierac nie wiadomo jak negatywnie. Tez mam dzieci ale bez przesady popadac w jakas chora paranoje[/quote]To może w zdrową paranoję?[/quote]Akurat oburzenie wokol slowa “gluptas” na pewno nie jest “zdrową paranoją”. Jak widac sa jeszcze normalne mamy jak autorka 3 komentarza.[/quote]Jak zwykle robicie z idly widły. Zapewne żadna z was nir nazwała kiedyś tak dziecka albo nie krzyknęła na nie. Wszystkie takie świete jesteście. Nie powiedziała tego ze złością a słowo gluptas w jej ustach raczej nie miała znaczenia,, jesteś cholernie głupia” a raczej niepowazna a tu jak zwykle wielce oburzenie[/quote]”silly” to bardzo łagodne okreslenie dla zabawnych głuptasków, jakimi są małe dzieci. Nic w tym zdrożnego, nic obraźliwego. Dajcie spokój Kim, a zajmijcie się sobą i swoimi dziećmi. Co druga polska mamuśka przeklina do dziecka i wyzywa je. Założę się, że i Wy takie jestescie, a rżniecie świętojebliwe. Ament.[/quote]10/10
[b]gość, 18-09-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 13:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 08:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 07:19 napisał(a):[/b]Jakoś nic tu boskiego nie widzę, oprócz tego, że Kim nawet nie da się córce dotknąć po twarzy, taka wielka dama…Bo jej tapetę rozmazalaby[/quote]Nie wiem, czy każdy rozumie słowo “rozmazać”? Gdyby dotknęła palcem jej policzka, to by rozmazała jej tapetę serio? Rozmazać to można sobie chusteczką, a nie palcem dziecka. Kim jest tak próżna, że nawet do dziecka ma dystans.[/quote]Kolejne wiadro głupoty… Czy jeśli nie pozwalam mojemu dziecku wkładać mi paluszków no nosa i oczu, to też jestem próżna i mam do niego “dystans”, jak to określasz? Czy Tobie jest przyjemnie, jak dziecko Ci wtyka łapki w oczy? Głupia jesteś jak but[/quote]Ja bym też nie dała dotknąć twarzy bo to jest nie przyjemne i nie świadczy o dystansie matki. Czasem trzeba powiedzieć dziecku nie. Nie zdeprawuje się od tego.
[b]gość, 18-09-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 13:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 08:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 07:19 napisał(a):[/b]Jakoś nic tu boskiego nie widzę, oprócz tego, że Kim nawet nie da się córce dotknąć po twarzy, taka wielka dama…Bo jej tapetę rozmazalaby[/quote]Nie wiem, czy każdy rozumie słowo “rozmazać”? Gdyby dotknęła palcem jej policzka, to by rozmazała jej tapetę serio? Rozmazać to można sobie chusteczką, a nie palcem dziecka. Kim jest tak próżna, że nawet do dziecka ma dystans.[/quote]Kolejne wiadro głupoty… Czy jeśli nie pozwalam mojemu dziecku wkładać mi paluszków no nosa i oczu, to też jestem próżna i mam do niego “dystans”, jak to określasz? Czy Tobie jest przyjemnie, jak dziecko Ci wtyka łapki w oczy? Głupia jesteś jak but[/quote]Mało jest zdjęć na których mała ja przytula albo całuję? Nie szukacie, nie widziecie a potem problem. Ja lubię zobaczyć jak na serio sytuacja wygląda a potem wejść ma kozaka itp bo widać jak portale przeklamuja rzeczywistość i kłamią a wy na serio to odbieracie. Nie ma nic fajnego jak dziecko pcha łapki do oczu czy ust.. Wyobraźcie sobie, że jesteście na miescie
[b]gość, 18-09-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 13:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 08:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 07:19 napisał(a):[/b]Jakoś nic tu boskiego nie widzę, oprócz tego, że Kim nawet nie da się córce dotknąć po twarzy, taka wielka dama…Bo jej tapetę rozmazalaby[/quote]Nie wiem, czy każdy rozumie słowo “rozmazać”? Gdyby dotknęła palcem jej policzka, to by rozmazała jej tapetę serio? Rozmazać to można sobie chusteczką, a nie palcem dziecka. Kim jest tak próżna, że nawet do dziecka ma dystans.[/quote]Kolejne wiadro głupoty… Czy jeśli nie pozwalam mojemu dziecku wkładać mi paluszków no nosa i oczu, to też jestem próżna i mam do niego “dystans”, jak to określasz? Czy Tobie jest przyjemnie, jak dziecko Ci wtyka łapki w oczy? Głupia jesteś jak but[/quote]Mało jest zdjęć na których mała ja przytula albo całuję? Nie szukacie, nie widziecie a potem problem. Ja lubię zobaczyć jak na serio sytuacja wygląda a potem wejść ma kozaka itp bo widać jak portale przeklamuja rzeczywistość i kłamią a wy na serio to odbieracie. Nie ma nic fajnego jak dziecko pcha łapki do oczu czy ust.. Wyobraźcie sobie, że jesteście na miescie, pełno ludzi a dziecko zaczyna się bawić wasza twarza. Nawet jeśli odsuwa się przez makijaż to co w tym dziwnego? Może mała miała jej rozmazac szminke na całej twarzy a potem wytrzeć te ręce o płaszcz dodajmy za pare tysięcy.. Ja nie mam takich ubrań a i tak nie pozwolilabym dziecku na takie coś. Zabawa zabawa, ale są granice. Nauczy się mała takich rzeczy a potem będzie pchala paluchy wszędzie.
Kim jest lepsza mamą od was wszystkich razem wziętych! Chore , zawistne porąbane” mamuśki”, leczcie sie idiotki.
[b]gość, 18-09-15, 16:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 11:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 11:45 napisał(a):[/b]Jak mozna do swojego dziecka powiedziec, ze jest gluptasem? I to najwiekszym na swiecie. Moze jestem jakas dziwna, ale wole swojemu dziecku mowic mile rzeczy zeby na przyszlosc byla pewna siebie i nie miala kompleksow….I bardzo dobrze robisz. Nie bierz przykładu z Kozaczkowych Mam Głuptasków :):):):)[/quote]Ja pie*dole przez wasze przewrazliwienie dzieci w ogole nie beda miec dystansu do siebie jesli nawet slowo “gluptas” beda odbierac nie wiadomo jak negatywnie. Tez mam dzieci ale bez przesady popadac w jakas chora paranoje[/quote]To może w zdrową paranoję?[/quote]Akurat oburzenie wokol slowa “gluptas” na pewno nie jest “zdrową paranoją”. Jak widac sa jeszcze normalne mamy jak autorka 3 komentarza.[/quote]Jak zwykle robicie z idly widły. Zapewne żadna z was nir nazwała kiedyś tak dziecka albo nie krzyknęła na nie. Wszystkie takie świete jesteście. Nie powiedziała tego ze złością a słowo gluptas w jej ustach raczej nie miała znaczenia,, jesteś cholernie głupia” a raczej niepowazna a tu jak zwykle wielce oburzenie
[b]gość, 18-09-15, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 11:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 11:45 napisał(a):[/b]Jak mozna do swojego dziecka powiedziec, ze jest gluptasem? I to najwiekszym na swiecie. Moze jestem jakas dziwna, ale wole swojemu dziecku mowic mile rzeczy zeby na przyszlosc byla pewna siebie i nie miala kompleksow….I bardzo dobrze robisz. Nie bierz przykładu z Kozaczkowych Mam Głuptasków :):):):)[/quote]Ja pie*dole przez wasze przewrazliwienie dzieci w ogole nie beda miec dystansu do siebie jesli nawet slowo “gluptas” beda odbierac nie wiadomo jak negatywnie. Tez mam dzieci ale bez przesady popadac w jakas chora paranoje[/quote]To może w zdrową paranoję?[/quote]Akurat oburzenie wokol slowa “gluptas” na pewno nie jest “zdrową paranoją”. Jak widac sa jeszcze normalne mamy jak autorka 3 komentarza.
[b]gość, 18-09-15, 17:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 13:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 08:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 07:19 napisał(a):[/b]Jakoś nic tu boskiego nie widzę, oprócz tego, że Kim nawet nie da się córce dotknąć po twarzy, taka wielka dama…Bo jej tapetę rozmazalaby[/quote]Nie wiem, czy każdy rozumie słowo “rozmazać”? Gdyby dotknęła palcem jej policzka, to by rozmazała jej tapetę serio? Rozmazać to można sobie chusteczką, a nie palcem dziecka. Kim jest tak próżna, że nawet do dziecka ma dystans.[/quote]Kolejne wiadro głupoty… Czy jeśli nie pozwalam mojemu dziecku wkładać mi paluszków no nosa i oczu, to też jestem próżna i mam do niego “dystans”, jak to określasz? Czy Tobie jest przyjemnie, jak dziecko Ci wtyka łapki w oczy? Głupia jesteś jak but[/quote]Ja bym też nie dała dotknąć twarzy bo to jest nie przyjemne i nie świadczy o dystansie matki. Czasem trzeba powiedzieć dziecku nie. Nie zdeprawuje się od tego.
[b]gość, 18-09-15, 13:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 08:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 07:19 napisał(a):[/b]Jakoś nic tu boskiego nie widzę, oprócz tego, że Kim nawet nie da się córce dotknąć po twarzy, taka wielka dama…Bo jej tapetę rozmazalaby[/quote]Nie wiem, czy każdy rozumie słowo “rozmazać”? Gdyby dotknęła palcem jej policzka, to by rozmazała jej tapetę serio? Rozmazać to można sobie chusteczką, a nie palcem dziecka. Kim jest tak próżna, że nawet do dziecka ma dystans.[/quote]Kolejne wiadro głupoty… Czy jeśli nie pozwalam mojemu dziecku wkładać mi paluszków no nosa i oczu, to też jestem próżna i mam do niego “dystans”, jak to określasz? Czy Tobie jest przyjemnie, jak dziecko Ci wtyka łapki w oczy? Głupia jesteś jak but
[b]gość, 18-09-15, 17:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 16:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 11:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 11:45 napisał(a):[/b]Jak mozna do swojego dziecka powiedziec, ze jest gluptasem? I to najwiekszym na swiecie. Moze jestem jakas dziwna, ale wole swojemu dziecku mowic mile rzeczy zeby na przyszlosc byla pewna siebie i nie miala kompleksow….I bardzo dobrze robisz. Nie bierz przykładu z Kozaczkowych Mam Głuptasków :):):):)[/quote]Ja pie*dole przez wasze przewrazliwienie dzieci w ogole nie beda miec dystansu do siebie jesli nawet slowo “gluptas” beda odbierac nie wiadomo jak negatywnie. Tez mam dzieci ale bez przesady popadac w jakas chora paranoje[/quote]To może w zdrową paranoję?[/quote]Akurat oburzenie wokol slowa “gluptas” na pewno nie jest “zdrową paranoją”. Jak widac sa jeszcze normalne mamy jak autorka 3 komentarza.[/quote]Jak zwykle robicie z idly widły. Zapewne żadna z was nir nazwała kiedyś tak dziecka albo nie krzyknęła na nie. Wszystkie takie świete jesteście. Nie powiedziała tego ze złością a słowo gluptas w jej ustach raczej nie miała znaczenia,, jesteś cholernie głupia” a raczej niepowazna a tu jak zwykle wielce oburzenie[/quote]“silly” to bardzo łagodne okreslenie dla zabawnych głuptasków, jakimi są małe dzieci. Nic w tym zdrożnego, nic obraźliwego. Dajcie spokój Kim, a zajmijcie się sobą i swoimi dziećmi. Co druga polska mamuśka przeklina do dziecka i wyzywa je. Założę się, że i Wy takie jestescie, a rżniecie świętojebliwe. Ament.
[b]gość, 18-09-15, 15:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 13:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 08:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 07:19 napisał(a):[/b]Jakoś nic tu boskiego nie widzę, oprócz tego, że Kim nawet nie da się córce dotknąć po twarzy, taka wielka dama…Bo jej tapetę rozmazalaby[/quote]Nie wiem, czy każdy rozumie słowo “rozmazać”? Gdyby dotknęła palcem jej policzka, to by rozmazała jej tapetę serio? Rozmazać to można sobie chusteczką, a nie palcem dziecka. Kim jest tak próżna, że nawet do dziecka ma dystans.[/quote]Jak dziecko pakuje palce do oczu i ust a robi to bez wyczucia to naprawdę nie jest przyjemne.[/quote]Ja tez sie odsuwam jak córka z impetem pcha mi rece w kierunku twarzy, tu nie chodzi o makijaz czy dystans, latwo mozna rozpoznac czy dzieckos sie wyglupia i chce dzgnac Cie gdzies palcem, podszczypac, klepnac czy delikatnie poglaskac po policzku a tu ewidentnie widac, ze Nori sie bawi i pcha gdzies tam palce.
Oczywiście słodki moment miał miejsce przy kamerze paparazzi hahahaha dlaczegoplacze.wordpress.com
[b]gość, 18-09-15, 14:36 napisał(a):[/b]słodka małpka, w sam raz do cyrkuwięc co tu robisz?
może ona tak ja nosi bo ma sztuczny brzuch a surogatka ma urodzić?
słodka małpka, w sam raz do cyrku
[b]gość, 18-09-15, 13:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 08:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-09-15, 07:19 napisał(a):[/b]Jakoś nic tu boskiego nie widzę, oprócz tego, że Kim nawet nie da się córce dotknąć po twarzy, taka wielka dama…Bo jej tapetę rozmazalaby[/quote]Nie wiem, czy każdy rozumie słowo “rozmazać”? Gdyby dotknęła palcem jej policzka, to by rozmazała jej tapetę serio? Rozmazać to można sobie chusteczką, a nie palcem dziecka. Kim jest tak próżna, że nawet do dziecka ma dystans.[/quote]Jak dziecko pakuje palce do oczu i ust a robi to bez wyczucia to naprawdę nie jest przyjemne.
Po pokazie Westa nie było już tak różowo…hollywoodlife.com/2015/09/17/north-west-temper-tantrum-kanye-west-fashion-show-nyfw/