Brad Pitt dzwonił po pijaku do Jennifer Aniston!
Brad Pitt wdepnął na własne życzenie. Potwierdziły się plotki, że aktor ma poważne problemy z alkoholem. Otwarcie mówi się, że Pitt nie udźwignął ciężaru, jakim jest bycie partnerem Angeliny Jolie i ojcem sześciorga dzieci.
Dlatego też pijany zaczął wydzwaniać do byłej żony. Za każdym razem, kiedy był wstawiony, łapał za słuchawkę i mówił jej, że za nią tęskni.
– Przepraszał, że zadał jej tyle bólu – mówi informator.
Jennifer na początku nie chciała wysłuchiwać jego “spowiedzi\”, ale z czasem przestała się rozłączać i zaczęła słuchać. Ponoć nie ma mu za złe i nie chce się mścić.
– Jej jest po prostu żal – dodaje źródło. – Nie żywi do niego żadnej urazy. Chciałaby się z nim przyjaźnić, o ile do tej przyjaźni nie będzie mieszać się Angelina.
Pobożne życzenia. Angelina stojąca na uboczu? To niemożliwe.
Mithra, 25-05-09, 22:27 napisał(a): …”Pitt nie udźwignął ciężaru, jakim jest bycie partnerem Angeliny Jolie i ojcem sześciorga dzieci. ”…moim zdaniem on i tak długo to wytrzymał …Dlugo wytrzymal? Przeciez ma dokladnie to, o czym zawsze marzyl. Jesli teraz ”nie wytrzymal” to tylko o nim zle swiadczy
…”Pitt nie udźwignął ciężaru, jakim jest bycie partnerem Angeliny Jolie i ojcem sześciorga dzieci. ”…moim zdaniem on i tak długo to wytrzymał …
Ja powiedzialabym, że to Ty tego nie potrafisz. Zrsztą wiesz co? Mnie to nie obchodzi. Ja wiem swoje i nie czuję potrzeby udowadniania niczego osobie, która nie rozumie nawet o co mi chodzi. Jeśli lepiej będziesz spała to mogę powiedzieć MASZ RACJĘ we wszystkim co napisałaś i we wszystkim co jeszcze napiszesz. Jestes super. Dobranoc.
gość, 20-05-09, 01:07 napisał(a):Nie jesteś zbyt bystra z tego co zauważyłam. Ja rozumiem co Ty do mnie mówisz. Szkda, że Ty nie rozumiesz, nawet nie próbujesz zrozumiec tego o co chodzi mi. Możesz sobie pisać co chcesz, ja się o jakies głupoty kłócić nie mam zamiaru. I tak zmarnowałam wystarczająco dużo czasu.Nie masz juz zadnych argumentow, dlatego musisz mnie obrazac. Nie potrafisz nawet przeanalizowac prostych danych liczbowych, wiec faktycznie – nie wiem o czym ja z toba rozmawiam.
gość, 19-05-09, 22:04 napisał(a):1. Angels & Demons $46,204,168 ($46,204,168)2. Star Trek $43,034,547 ($147,645,384)3. X-Men Origins: Wolverine $14,702,425 ($150,993,169 )4. Ghosts of Girlfriends Past $6,653,384 ( $39,855,222)5. Obsessed $4,588,973 ($62,610,148)6. 17 Again $3,368,189 ($58,363,111 )7. Monsters Vs. Aliens $3,182,085 ($190,733,766)8. The Soloist $2,402,801 ($27,505,154 )9. Next Day Air $2,244,878 ($7,613,221 )10. Earth $1,697,956 ($29,088,771 )....17. Management $375,916 ($375,916 ) Tak wyglada amerykanski box office po premierze boskiego dziela Management i nie piszcie mi tu bzdur, bo zaczynam sie zastanawiac, czy rozmawiam z ludzmi zdrowymi na umysle. skad Ty bierzesz te dane? Chyba z jakiejśZ kijowej strony. I nie wmówisz mi, że na OFICJALNEJ STRONIE BOX OFFICE źle podają statystyki. Może powinnaś tę stronę odwiedzić i zobaczyć jak jest a nie wmawiać ludziom, że nie mają racji, że kłamą czy, że są chorzy na umyśle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie jesteś zbyt bystra z tego co zauważyłam. Ja rozumiem co Ty do mnie mówisz. Szkda, że Ty nie rozumiesz, nawet nie próbujesz zrozumiec tego o co chodzi mi. Możesz sobie pisać co chcesz, ja się o jakies głupoty kłócić nie mam zamiaru. I tak zmarnowałam wystarczająco dużo czasu.
gość, 19-05-09, 23:44 napisał(a):A tak na marginesie… napawać zwycięstwem? Czy ty masz coś z głową?! Szczerze? ten film mi wisi. Nawet go nie widziałam. Tyle co wiem na jego temat to to, że kilka miesięcy temu na festiwalu w Toronto został bardzo dobrze przyjety przez krytyków. Dlatego dziwi mnie to dlaczego jest grany w tak małej ilości kin. Może z czasem wejdzie do większej ilości. pożyjemy- zobaczymy.A co do boxoffice to mnie nie pouczaj. Nie wiem skąd Ty masz swoje dane. Radze tylko jeśli już chcesz się dzielić swoimi mądrościami, sprawdź czy to co mówisz jest prawdą a nie zarzucasz kłamstwo innym!Sama masz cos z glowa dziewczyno. Nie masz pojecia na czym piszesz, znalazlas sobie jedna strone i myslisz, ze wszystkie rozumy pozjadalas. Umykaja ci bardzo proste sprawy, jak chociazby ta, ze wystarczy spojrzec na statystyke ile kasy wyciaga film srednio z kazdego kina, w ktorym jest grany, zeby sprawdzic jakie jest zainteresowanie danym tytulem. W tej kwestii film Aniston rowniez nie znajduje sie w pierwszej 10. Z tego co ja wyczytalam na temat Management- film byl owszem zaprezentowany na festiwalu, jednak nie mogl znalezc dystrybutora i byl przeznaczony na DVD ( to film z zeszlego roku) Niemniej sukces filmu o psie spowodowal, ze dystrybutor sie znalazl. Puszcza sie go w niewielu kinach, bo specjalisci nie przewiduja wielkich zyskow. To tez o czyms swiadczy i z czym tu dyskutowac?Najbardziej znanym i najbardziej szczegolowym portalem, ktory zajmuje sie tematyka box office nie jest bynajmniej portal, ktory podalas, wiec mnie nie pouczaj. Kazdy portal, ktory zajmuje sie filmami czerpie z tego samego zrodla, lacznie z onetem. Box office to zestawienie najbardziej dochodowych filmow, rozdrabnianie sie na ilosc kin ( ktora sama w sobie jest wskaznikiem popularnosci w danym momencie ) nie jest praktykowane wlasciwie na zadnych portalach filmowych poza boxoffice.com, ktory bynajmniej nie jest najbardziej szczegolowy i znany.
Rece opadaja. Od kiedy to amerykanski box office cytuje sie w zaleznosci od liczby kin, w ktorych emituje sie film? Na kazdej stronie zajmujacej sie filmem liczy sie pierwsza dziesiatka najbardziej kasowych filmow, reszta jest dla fanatykow. Wiadomo, ze filmy, ktore koncza swoja “kariere” kinowa puszcza sie stopniowo w coraz mniejszej ilosc kin. W tym wlasnie szlachetnym gronie znajduje sie nowosc Aniston. Zdecydowana wiekszosc filmow najwiecej zarabia w momencie otwarcia, z kazdym tygodniem zarabia mniej, wiec moze mi powiesz, ze bedziesz sie napawac zwyciestwem Management nad Gran Torino, ktore jest w kinach od 23 tygodni???
gość, 19-05-09, 23:36 napisał(a):Masz rację- ręce opadają.“Mów do słupa a słup jak dupa”Idealnie siebie opisalas
Masz rację- ręce opadają.“Mów do słupa a słup jak dupa”
A tak na marginesie… napawać zwycięstwem? Czy ty masz coś z głową?! Szczerze? ten film mi wisi. Nawet go nie widziałam. Tyle co wiem na jego temat to to, że kilka miesięcy temu na festiwalu w Toronto został bardzo dobrze przyjety przez krytyków. Dlatego dziwi mnie to dlaczego jest grany w tak małej ilości kin. Może z czasem wejdzie do większej ilości. pożyjemy- zobaczymy.A co do boxoffice to mnie nie pouczaj. Nie wiem skąd Ty masz swoje dane. Radze tylko jeśli już chcesz się dzielić swoimi mądrościami, sprawdź czy to co mówisz jest prawdą a nie zarzucasz kłamstwo innym!
1. Angels & Demons $46,204,168 ($46,204,168)2. Star Trek $43,034,547 ($147,645,384)3. X-Men Origins: Wolverine $14,702,425 ($150,993,169 )4. Ghosts of Girlfriends Past $6,653,384 ( $39,855,222)5. Obsessed $4,588,973 ($62,610,148)6. 17 Again $3,368,189 ($58,363,111 )7. Monsters Vs. Aliens $3,182,085 ($190,733,766)8. The Soloist $2,402,801 ($27,505,154 )9. Next Day Air $2,244,878 ($7,613,221 )10. Earth $1,697,956 ($29,088,771 )....17. Management $375,916 ($375,916 ) Tak wyglada amerykanski box office po premierze boskiego dziela Management i nie piszcie mi tu bzdur, bo zaczynam sie zastanawiac, czy rozmawiam z ludzmi zdrowymi na umysle.
LoLuuu, 19-05-09, 19:59 napisał(a):gość, 19-05-09, 19:28 napisał(a):“na stronie box office jest tak jak podejzewalam na 5 miejscu. wyzej jest I Love You, Man w 4 tyg $70,686,399 trzecie miejsce to Rudo y Cursi w dwa tyg $738,524, potem jest Fast & Furious z $152,952,195 w 7 tygodni i pierwsze miejsce State of Play $35,568,970 5 tydz ” Co to za box office? 🙂 W amerykanskim ( a tam to graja w tej chwili ) na 17 miejscu, zwykle cytuje sie do miejsca 10. skad ty masz takie informacje? ;p to co podalam to dane z oficjalnej strony box office. amerykanskiego box office zeby byla jasnosc ;pDziewczyno, gdzie zgubilas Angel & Demons, Star Trek i Wolverine? To sa obecnie najwieksze hity. Potwierdzasz tylko fakt, ze fanki Aniston rozsiewaja same klamstwa, byle tylko poprawic wizerunek swojej idolki. Chcesz aktualny box office? Zaraz ci podam.
gość, 19-05-09, 19:28 napisał(a):“na stronie box office jest tak jak podejzewalam na 5 miejscu. wyzej jest I Love You, Man w 4 tyg $70,686,399 trzecie miejsce to Rudo y Cursi w dwa tyg $738,524, potem jest Fast & Furious z $152,952,195 w 7 tygodni i pierwsze miejsce State of Play $35,568,970 5 tydz ” Co to za box office? 🙂 W amerykanskim ( a tam to graja w tej chwili ) na 17 miejscu, zwykle cytuje sie do miejsca 10. skad ty masz takie informacje? ;p to co podalam to dane z oficjalnej strony box office. amerykanskiego box office zeby byla jasnosc ;p
“na stronie box office jest tak jak podejzewalam na 5 miejscu. wyzej jest I Love You, Man w 4 tyg $70,686,399 trzecie miejsce to Rudo y Cursi w dwa tyg $738,524, potem jest Fast & Furious z $152,952,195 w 7 tygodni i pierwsze miejsce State of Play $35,568,970 5 tydz ” Co to za box office? 🙂 W amerykanskim ( a tam to graja w tej chwili ) na 17 miejscu, zwykle cytuje sie do miejsca 10.
gość, 19-05-09, 21:48 napisał(a):LoLuuu, 19-05-09, 19:59 napisał(a):gość, 19-05-09, 19:28 napisał(a):“na stronie box office jest tak jak podejzewalam na 5 miejscu. wyzej jest I Love You, Man w 4 tyg $70,686,399 trzecie miejsce to Rudo y Cursi w dwa tyg $738,524, potem jest Fast & Furious z $152,952,195 w 7 tygodni i pierwsze miejsce State of Play $35,568,970 5 tydz ” Co to za box office? 🙂 W amerykanskim ( a tam to graja w tej chwili ) na 17 miejscu, zwykle cytuje sie do miejsca 10. skad ty masz takie informacje? ;p to co podalam to dane z oficjalnej strony box office. amerykanskiego box office zeby byla jasnosc ;pDziewczyno, gdzie zgubilas Angel & Demons, Star Trek i Wolverine? To sa obecnie najwieksze hity. Potwierdzasz tylko fakt, ze fanki Aniston rozsiewaja same klamstwa, byle tylko poprawic wizerunek swojej idolki. Chcesz aktualny box office? Zaraz ci podam.Ty masz jakiś problem. Angels & Demons, Star Trek, X-Men Origins: Wolverine, Ghosts of Girlfriends Past, Obsessed to są filmy z pierwszej 5 filmów granych w 1000 kinach i wyżej. State of Play, Fast & Furious, Rudo y Cursi, I Love You, Man, Management- to jest 5 pierwszych filmów granych w 100 do 999 kinach.Under the Sea 3D, Every Little Step, Tyson, Sin Nombre, The Brothers Bloom- a to jest pierwsza 5 filmów granych w co najwyżej 100 kinach. Jeśli się nie orientujesz i uważasz, że powinno się porónywać np Angels & Demons (3527z kin) i State of Play (988 kin) to już Twoja sprawa. Nie radzę tylko wmwiać nikomu kłamstwa. Kazdy może iść na oficjalna stronę box office [ boxoffice . com ] i sprawdzić jak jest. Może Ty tez powinnaś? ;]
gość, 19-05-09, 18:08 napisał(a):Eh oto chodzi, że MENANEMENT radzi sobie bardzo dobrze. Zapoznaj się ze statystykami box office. Na jej temat to już wszystko z mojej strony. Żegnam :)Bzdury piszesz. Juz nawet Friends with Money z 2006 zarobil wiecej w 28 kinach ($589,332) niz Management w 212 ($378,420). Z taka kwota nie miesci sie w zadnym box office. Ze statystykami jestes wyraznie na bakier.friends with money to byl lepszy film moim zdaniem. o wiele lepszy to byl wlasniwie bardzo dobry film a ja czytalam gdzies o tym filmie ostatnim ze miesci sie w box office tylko jesli chodzi o okreslona, mala ilosc kin. i zajmuje tam dobre miejce chyba w pierszej 5 mimo tego ze to pierwszy tydzien wiec ty tez chyba nie masz racji hehePodaj zrodlo. Pisac pierdoly kazdy potrafi. nie pisze pierdol tylko to co wiem chcialam sie podzielic swoja wiedza;p jak czytalam recenzje to cos o tym pisalo nie pamietam dokladnie bo mnie takie rzeczy na ogol nie interesuja ale chyba na stronie box office powinno to bycProblem w tym, ze na stronie box office go nie ma, jak juz zreszta pisalam. Na stronie, ktora sie zajmuje premierami w danym tygodniu pisze, ze zrobil klape, wiec doprawdy nie wiem, z czym tu polemizowac. Jesli tak wam to lezy na watrobie to jedzcie do Stanow nabijac jej statystyki 🙂 mi tam na niczym nie zalezy ja nie patrze na statystyki tylko na to czy mi sie podoba czy nie;p a na stronie box office jest tak jak podejzewalam na 5 miejscu. wyzej jest I Love You, Man w 4 tyg $70,686,399 trzecie miejsce to Rudo y Cursi w dwa tyg $738,524, potem jest Fast & Furious z $152,952,195 w 7 tygodni i pierwsze miejsce State of Play $35,568,970 5 tydz
Eh oto chodzi, że MENANEMENT radzi sobie bardzo dobrze. Zapoznaj się ze statystykami box office. Na jej temat to już wszystko z mojej strony. Żegnam :)Bzdury piszesz. Juz nawet Friends with Money z 2006 zarobil wiecej w 28 kinach ($589,332) niz Management w 212 ($378,420). Z taka kwota nie miesci sie w zadnym box office. Ze statystykami jestes wyraznie na bakier.friends with money to byl lepszy film moim zdaniem. o wiele lepszy to byl wlasniwie bardzo dobry film a ja czytalam gdzies o tym filmie ostatnim ze miesci sie w box office tylko jesli chodzi o okreslona, mala ilosc kin. i zajmuje tam dobre miejce chyba w pierszej 5 mimo tego ze to pierwszy tydzien wiec ty tez chyba nie masz racji hehePodaj zrodlo. Pisac pierdoly kazdy potrafi. nie pisze pierdol tylko to co wiem chcialam sie podzielic swoja wiedza;p jak czytalam recenzje to cos o tym pisalo nie pamietam dokladnie bo mnie takie rzeczy na ogol nie interesuja ale chyba na stronie box office powinno to bycProblem w tym, ze na stronie box office go nie ma, jak juz zreszta pisalam. Na stronie, ktora sie zajmuje premierami w danym tygodniu pisze, ze zrobil klape, wiec doprawdy nie wiem, z czym tu polemizowac. Jesli tak wam to lezy na watrobie to jedzcie do Stanow nabijac jej statystyki 🙂
gość, 19-05-09, 17:47 napisał(a):LoLuuu, 19-05-09, 17:36 napisał(a):gość, 19-05-09, 15:44 napisał(a):gość, 19-05-09, 14:47 napisał(a):Eh oto chodzi, że MENANEMENT radzi sobie bardzo dobrze. Zapoznaj się ze statystykami box office. Na jej temat to już wszystko z mojej strony. Żegnam :)Bzdury piszesz. Juz nawet Friends with Money z 2006 zarobil wiecej w 28 kinach ($589,332) niz Management w 212 ($378,420). Z taka kwota nie miesci sie w zadnym box office. Ze statystykami jestes wyraznie na bakier.friends with money to byl lepszy film moim zdaniem. o wiele lepszy to byl wlasniwie bardzo dobry film a ja czytalam gdzies o tym filmie ostatnim ze miesci sie w box office tylko jesli chodzi o okreslona, mala ilosc kin. i zajmuje tam dobre miejce chyba w pierszej 5 mimo tego ze to pierwszy tydzien wiec ty tez chyba nie masz racji hehePodaj zrodlo. Pisac pierdoly kazdy potrafi. nie pisze pierdol tylko to co wiem chcialam sie podzielic swoja wiedza;p jak czytalam recenzje to cos o tym pisalo nie pamietam dokladnie bo mnie takie rzeczy na ogol nie interesuja ale chyba na stronie box office powinno to byc
gość, 19-05-09, 15:44 napisał(a):gość, 19-05-09, 14:47 napisał(a):Eh oto chodzi, że MENANEMENT radzi sobie bardzo dobrze. Zapoznaj się ze statystykami box office. Na jej temat to już wszystko z mojej strony. Żegnam :)Bzdury piszesz. Juz nawet Friends with Money z 2006 zarobil wiecej w 28 kinach ($589,332) niz Management w 212 ($378,420). Z taka kwota nie miesci sie w zadnym box office. Ze statystykami jestes wyraznie na bakier.friends with money to byl lepszy film moim zdaniem. o wiele lepszy to byl wlasniwie bardzo dobry film a ja czytalam gdzies o tym filmie ostatnim ze miesci sie w box office tylko jesli chodzi o okreslona, mala ilosc kin. i zajmuje tam dobre miejce chyba w pierszej 5 mimo tego ze to pierwszy tydzien wiec ty tez chyba nie masz racji hehe
LoLuuu, 19-05-09, 17:36 napisał(a):gość, 19-05-09, 15:44 napisał(a):gość, 19-05-09, 14:47 napisał(a):Eh oto chodzi, że MENANEMENT radzi sobie bardzo dobrze. Zapoznaj się ze statystykami box office. Na jej temat to już wszystko z mojej strony. Żegnam :)Bzdury piszesz. Juz nawet Friends with Money z 2006 zarobil wiecej w 28 kinach ($589,332) niz Management w 212 ($378,420). Z taka kwota nie miesci sie w zadnym box office. Ze statystykami jestes wyraznie na bakier.friends with money to byl lepszy film moim zdaniem. o wiele lepszy to byl wlasniwie bardzo dobry film a ja czytalam gdzies o tym filmie ostatnim ze miesci sie w box office tylko jesli chodzi o okreslona, mala ilosc kin. i zajmuje tam dobre miejce chyba w pierszej 5 mimo tego ze to pierwszy tydzien wiec ty tez chyba nie masz racji hehePodaj zrodlo. Pisac pierdoly kazdy potrafi.
gość, 19-05-09, 14:47 napisał(a):Eh oto chodzi, że MENANEMENT radzi sobie bardzo dobrze. Zapoznaj się ze statystykami box office. Na jej temat to już wszystko z mojej strony. Żegnam :)Bzdury piszesz. Juz nawet Friends with Money z 2006 zarobil wiecej w 28 kinach ($589,332) niz Management w 212 ($378,420). Z taka kwota nie miesci sie w zadnym box office. Ze statystykami jestes wyraznie na bakier.
Rozmowa byla o spornym miliardzie i w tej kwestii przyznalas mi racje. Nie wiem wiec gdzie ta niesluszna ocena Aniston, ktora cie tak wzburzyla, skoro zgodzilysmy sie, ze duszyczka pod nami napisala wierutna bzdure. Co do ludzkiej motywacji w kwestii wyboru fimowego repertuaru – mam inne zdanie i go nie zmienie. Nazwisko Aniston sprzedaje sie lepiej lub gorzej jedynie w kontekscie tematyki filmu oraz otoczki jaka towarzyszy jego promocji. Aniston nie nalezy do scislej czolowki najbardzie kasowych aktorow i nie ma w tym nic obrazliwego. Nie bardzo wiec wiem, co ty wlasciwie chcesz mi udowodnic swoimi postami. “Twoja wiedza o niej ( i nie mówie w tej chwili tylko o filmach) opiera się pewnie tylko na tym co przeczytasz w gazecie lub na plotkarskim portalu.” Taka drobna niekonsekwencja, bo teraz piszesz, ze twoja pelniejsza wiedza opiera sie na tym, ze widzialas jej wiele filmow. Ja rowniez. Moge cie zapewnic, ze swoje wnioski o Aniston jako osobie czerpie wylacznie z wywiadow i obserwacji zachowania, pozwole sobie stwierdzic, ze w takim wnioskowaniu jestem bardzo dobra. Kazdy artykul w gazecie i kazda plotka na portalu to juz czyjs swiatopoglad a ja mam wlasny, jak kazdy samodzielnie myslacy czlowiek.W kwestii rozwodu juz sie wypowiedzialam. W kwestii autopromocji kosztem Pitt’a najwyrazniej wiele rzeczy ci umknelo. W ciagu ostatnich kilku miesiecy naduzyla jego osoby wiele razy, zbyt wiele, stalo sie to niesmaczne. I mowie tu wylacznie o wywiadach. Sama potwierdzasz, ze dobrze zdaje sobie sprawe ile szumu wywoluje osoba jej eks. Chcac niechcac zgodzilas sie wiec z moja teze o promowaniu sie jego kosztem. Ide o zaklad, ze oba filmy (te kasowe), gdyby wymienic Aniston na np. Barrymore zarobily tyle samo przy tej samej promocji. Ostatnie zdanie tez nie wnosi wiele do dyskusji, bo Management (tu byla glowna gwiazda) zrobil klape, zreszta to nie pierwszy jej film, ktory nie spotkal sie z cieplym przyjeciem.
Ok, to teraz ja. Miliarda nie zarobiły jej filmy. Fakt. Ale ludzie chodzą do kin, bo chcą JĄ zobaczyć. Oczywiście nie mówie, że tylko ją. Nie jestem jej oddaną fanką. Ja po prostu nie lubię jak ktoś niesłusznie ocenia innych.Moja pełniejsza wiedza o Jennifer jako aktorce opiera się na tym, że widziałam jej wiele filmów. Widziałam te kiepskie i te dobre. Wiedza ogólna opiera się głównie na tym, że oglądam różne wywiady, których w sieci jest niemało. A z nich można się dużo dowiedzieć. Wiem z nich np to że półowa newsów na tej stronie, nie tylko o Jen jest wyssana z palca. Nie będę się spierać o to czy bez Brada zrobiłaby karierę czy tez nie bo takie gdybanie nie ma większego sensu. Cieszę się, że zrobiła i tyle. Chcę tylko powiedzieć, że dzięki roli w serialu, który w Stanach był niewiarygodnie wielkim hitem stała się ulubienicą tłumów.Ona o rozwodzie nie mówiła prawie nic. Chyba, że ją pytali. A nawet wtedy mijała się od odpowiedzi. Media tylko podkręcały ( i nadal to robią) to jaka ona biedna itd. Piszesz, że wykorzystuje Pitta do autopromocji. Chyba mi coś umkneło w takim razie. Kiedy tak było? Ja nie słyszałam ‘z jej ust’ nic o Bradzie od kilku dobrych lat. Ale zgodzę się, że The Break Up miał wtedy niezłą promocję, czego Aniston ma świadomość i wcale temu nie zaprzecza. O filmie się nie wypowiem bo nie ma sensu. powiem jedynie tyle: gdyby wymienić ją na inną aktorkę nie zarobiłby tyle samo (no … w sumie zależy na jaką). Nie zarobiłby tyle samo dlatego, że Aniston w ciągu 25 lat kariery zdobyła tyle fanów, że nie musi się martwić, że film się nie sprzeda. Czy ci się podoba czy też nie.
Eh oto chodzi, że MENANEMENT radzi sobie bardzo dobrze. Zapoznaj się ze statystykami box office. Na jej temat to już wszystko z mojej strony. Żegnam 🙂
Zacznijmy od tego, ze odpisalam na komentarz o niebotycznej kwocie jaka rzekomo zarobily w tym roku filmy Aniston, ktory mial udowodnic ludziom na forum, ze Jennifer jest wielka gwiazda filmowa posiadajaca miliony fanow, ktorzy pedza do kin na sam dzwiek jej nazwiska. Kwota ta byla absurdalna i wyssana z palca, co sklonilo mnie do napisania jakie sa fakty. Nie wiem wiec czemu wzbudzilam w tobie tak wielka chec uswiadomienia mi, jaka Aniston jest uwielbiana gwiazda 🙂 Nie przychodzi mi do glowy nic innego jak tylko fakt, ze jestes jej oddana fanka 🙂 Piszesz, ze moja wiedza o Aniston opiera sie tylko na plotkach i materialach z gazet, az nasuwa sie pytanie skad ty czerpiesz swoja (w domysle: pelniejsza i bardzie zgodna z prawda) wiedze? 🙂 Murem bede obstawac przy twierdzeniu, ze bez Brada nie zrobilaby kariery w filmie. Widowni i krytyce nie podobaly sie jej pierwsze filmy i przez pewnien czas jej kariera stala w miejscu. Ludzie lubili ja jako Rachel, ale nie ruszali tlumnie do kin zobaczyc Aniston. Dopiero medialna nagonka na Angeline i babranie w zyciu uczuciowym Jennifer przyniosly efekty w postaci wzrostu zainteresowania jej osoba i jej filmami. Sztuka zrywania idealnie wpasowala sie wtedy w ten wspolczujaco-sympatyzujacy trend.
Nie napisałam tego. Człowieku, nie zaprzecze, że Angelina jest lepszą aktorką od Jen. Jest lepsza. Uwielbiam jej filmy. Doceniam to co robi charytatywnie. Nie zmienia to fakty, że lubię też Jennifer. Czasem dla odmiany lubię obejrzeć komedię np z Aniston. I cieszę się, że mam taki wybór. Co do piękności to zawsze uważałam Angelinę za jedną z piękniejszych aktorek. Na pewno piękniejszą od Jen, teraz patrząc na obydwie panie uważam Jennifer za ładniejszą (chociaż nadal Angie w moich oczach jest sexowniejsza). Moje zdanie. Mam do niego prawo. W świecie filmu zapewne zaistniała by bez Brada, a gadanie, że nie jest czysta głupotą. A pokrzywdzoną zrobiły z niej media, nieraz widziałam wiwiady z okresu, w którym się rozwodziła i nigdy nie mówiła “och jaka jestem nieszczęśliwa” wręcz przecinie.”Ilu ludzi tyle opinii” to nie żadna typowa odzywka tylko fakt.A jej najnowszy film o niczym nie świadczy, bo w w kinach jest dopiero od weekendu. W dodatku jak narazie był grany tylko w ponad 200 kinach. Niczego Tobie nie dyktuję. Ciekawi mnie tylko czemu tak mocno starasz się udowodnić, że Jennifer Aniston jest do niczego. Twoja wiedza o niej ( i nie mówie w tej chwili tylko o filmach) opiera się pewnie tylko na tym co przeczytasz w gazecie lub na plotkarskim portalu. A niestety jej wizerunek jaki owe portale jej kreują (polskie, amerykańskie raczej nie) jak się okazuje ma mało wspólnego z prawdą.
“Nie bez powodu w samym 2009r jej filmy zarobiły już prawie miliard dolarów tylko w Stanach”, ”W ciągu pół roku. tyle zarobiły jej fily. 3 filmy, zdaje się…” wiec? Albo podpielas sie pod moja rozmowe dopiero teraz , albo sama sobie przeczysz. Moj rozmowca infantylnie broni Aniston wciskajac ludziom zwykle kity z dziecinnej niewiedzy lub w mysl zasady dzialania plotki: moze dzieci podlapia jaka to z Aniston kasowa aktorka. Nie musze uwielbiac Angeliny, zeby stwierdzic, ze jest piekniejsza i bardziej ceniona w filmowym swiecie. Kazdy obiektywny czlowiek przyzna mi racje. Slub Brada z Aniston byl traktowany jak bajka o kopciuszku, a rozwod to wielkie halo, bo porzucil ja dla sexowniejszej i ladniejszej – dokladnie dlatego cale stada mlodych dziewuszek i kur domowych tak ja uwielbiaja. Dobrze wiesz, ze mam racje. Bez Brada nie mialaby szans zaistniec w swiecie filmu a jej pierwsze role zostaly zmiazdzone przez krytyke – tylko dzieki umiejetnemu graniu na emocjach ludzi i wizerunku sympatycznej, pokrzywdzonej Rachel utrzymala sie na powierzchni. Moje komentarze nie sa uszczypliwe, po prostu wysmialam oczywista bzdure, ktora ktos (ty) napisal. Nie wiem tez dlaczego uzurpujesz sobie prawo do dyktowania mi co mam robic. ”Ilu ludzi tyle opinii” to typowa odzywka w przypadku braku argumentow. Jej najnowszy film potwierdza, ze dla samej Aniston ludzie nie chodza do kina i to mimo faktu, ze to lekka komedia (najlepiej sprzedajacy sie gatunek obok bajek).
gość, 18-05-09, 21:15 napisał(a):Ona jest gwiazda tabloidow, nic wiecej. Zaden kinoman nie traktuje jej jako aktorki, dla ktorej warto isc do kina. Rozumiem twoje dla niej uwielbienie, dzieciak pewnie jestes, ale piszesz same bzdury, jak ta o tym, ze jej filmy zarobily miliard $ w pol roku, do tego w samych Stanach. Cala jej slawa polega na tym, ze byla zona Pitt’a i ze zostawil ja dla ladniejszej i bardziej interesujacej kobiety. 1. NIE JESTEM DZIECKIEM2. NIE UWIELBIAM J. ANISTON3. NIE NAPISAŁAM, ŻE ZAROBIŁA TYLE KASYi mam wrażenie, że to Ty uwielbiasz tą “ladniejszą i bardziej interesujacą kobietę” i z tego powodu trudno ci się pogodzić, że Aniston faktycznie jest uwielbiana: przez miliony fanów, przez ludzi z branży. Fakt jest taki, że mimo Twoich uszczypliwych komentarzy ta kobieta jest kochana przez ludzi na całym świecie.–––Teraz powinnam pewnie zaczekać na Twój kolejny komentarz, w którym podzielisz się swoimi mądrościami na temat Jennifer. A nie lepiej sobie odpuścić, pamietaj, że ile ludzi na świecie tyle opinii. I takie dyskusje można prowadzić w nieskończoność nie wynosząc z nich nic pożytecznego. Inaczej mówiąc jest to strata czasu.
cd. Co do rozwodu – bardzo mozliwy jest scenariusz, ze miala z Bradem umowe – szybki rozwod, polowa majatku, bez prania brudow w prasie, do tego bylo jej zwyczajnie, po ludzku wstyd. Ot -facet ja zostawil dla ladniejszej, malo przyjemne. Po kilku latach zaczely jej puszczac hamulce i teraz juz bez skrepowania wykorzystuje Pitt’a do autopromocji. Dobrze wie, ze kazda taka wzmianka dobrze sie sprzeda. Jesli nie jest tepakiem, to doskonale zdaje sobie z tego sprawe, a przeciez nie musi odpowiadac na osobiste pytania, moze sobie zastrzec, ze o tych sprawach nie rozmawia. Takie wlasnie odnosze wrazenie, bo ona jest jedyna osoba, ktora skorzystala medialnie na tym rozwodzie. Trudno sie nie zgodzic, czyz nie? To, ze film nie ma dobrej promocji i jest grany w ograniczonej liczbie kin, jak rowniez to, ze nie ma wyznaczonej premiery w wiekszosci krajow swiadczy tylko o tym, ze nie poklada sie w nim wielkich nadziei. To tez o czyms swiadczy. Co ja tutaj staram sie udowodnic? Fakt, ze jej filmy nie zarobily miliarda dolarow w pol roku i ze wiekszosc zyskow filmy te zawdzieczaja tematyce, innym aktorom ktorzy w nich graja, niz Aniston samej w sobie ( bo to na ten temat pisze, jesli jeszcze sie nie zorientowalas) Gdyby ja wymienic na inna aktorke zarobilyby tyle samo.
Ona jest gwiazda tabloidow, nic wiecej. Zaden kinoman nie traktuje jej jako aktorki, dla ktorej warto isc do kina. Rozumiem twoje dla niej uwielbienie, dzieciak pewnie jestes, ale piszesz same bzdury, jak ta o tym, ze jej filmy zarobily miliard $ w pol roku, do tego w samych Stanach. Cala jej slawa polega na tym, ze byla zona Pitt’a i ze zostawil ja dla ladniejszej i bardziej interesujacej kobiety.
gość, 18-05-09, 18:09 napisał(a):“3 filmy a nie dwa. Oprócz wymienionych przez Ciebie jest jeszcze Menagment. I bez wątpienia Aniston ma ogromny film na sprzedawanie się jej filmów. Ona jeździ po swiecie i je promuje a poza tym dla twojej informacji jest ona jedna z największych gwiazd filmowych w Stanach. Ludzie ją tam uwielbiają. Takie moje małe sprostowanie, chociaż co do statystyk- masz rację.”Wg IMDb Management mial premiere 15 maja i nie pojawil sie w ogole w top 10 box office, wiec o czym tu mowic? Wyglada na to, ze nie puszczaja go w wielu kinach, w wielu krajach w ogole nie wejdzie do kin, bo nie ma szans powodzenia. Nie doda wiec wiele kasy do kwoty, ktora podalam. Co do wplywu na wynik finansowy – sorry, ale nigdy sie z toba nie zgodze. To aktorzy, z ktorymi Aniston gra sa gwiazdami i to oni przyciagaja widzow do kin, filmy, ktorych najwieksza gwiazda byla Aniston nie zarobily wiele kasy. Takie sa fakty. Fakty są takie, że nie zdajesz sobie sprawy z tego jaką ona jest gwiazdą w US. A Menagment nie będzie wielkim przebojem pewnie, to prawda a to tylko dlatego, że w złym momencie premiera a poza tym słabo był promowany.
gość, 18-05-09, 15:32 napisał(a):gość, 16-05-09, 00:56 napisał(a):gość, 15-05-09, 22:31 napisał(a):gość, 15-05-09, 13:29 napisał(a):Mogą niektórzy mówić, że jest złą aktorką a i tak nie zmieni to faktu, że ciągle będzie dostawać lepsze role, zdobywać więcej wielbicieli itd. Nie bez powodu w samym 2009r jej filmy zarobiły już prawie miliard dolarów tylko w StanachMiliard dolarow? Skad ty bierzesz takie statystyki? Niewiele jest filmow, ktore tyle zarobily, i nie odbylo sie to bynajmniej w ciagu jednego roku. Ludzie !W ciągu pół roku. tyle zarobiły jej fily. 3 filmy, zdaje się…Tak, slusznie stwierdzilas, ze ci sie wydaje. W 2009 tylko dwa filmy Aniston zaistnialy w amerykanskim box office. Marley zarobil w USA 138 092 165$ a He’s not that into you 92 901 114$, co daje lacznie 230 993 279$, do miliarda jak widac jeszcze dluuuuuuuga droga. Nie od dzis wiadomo, ze komedie i filmy dla dzieci dobrze sie sprzedaja, wiec to zaden cud. Ludzie poszli obejrzec z dzieciakami film o psie na podstawie bestsellerowej ksiazki, tudziez komedie z dobra obsada ( Aniston jest z tej obsady najmniej utytulowana), wiec sugerowanie, ze Aniston miala znaczacy wplyw w powodzenie tych filmow jest zdecydowanie na wyrost. 3 filmy a nie dwa. Oprócz wymienionych przez Ciebie jest jeszcze Menagment. I bez wątpienia Aniston ma ogromny film na sprzedawanie się jej filmów. Ona jeździ po swiecie i je promuje a poza tym dla twojej informacji jest ona jedna z największych gwiazd filmowych w Stanach. Ludzie ją tam uwielbiają. Takie moje małe sprostowanie, chociaż co do statystyk- masz rację.
“3 filmy a nie dwa. Oprócz wymienionych przez Ciebie jest jeszcze Menagment. I bez wątpienia Aniston ma ogromny film na sprzedawanie się jej filmów. Ona jeździ po swiecie i je promuje a poza tym dla twojej informacji jest ona jedna z największych gwiazd filmowych w Stanach. Ludzie ją tam uwielbiają. Takie moje małe sprostowanie, chociaż co do statystyk- masz rację.”Wg IMDb Management mial premiere 15 maja i nie pojawil sie w ogole w top 10 box office, wiec o czym tu mowic? Wyglada na to, ze nie puszczaja go w wielu kinach, w wielu krajach w ogole nie wejdzie do kin, bo nie ma szans powodzenia. Nie doda wiec wiele kasy do kwoty, ktora podalam. Co do wplywu na wynik finansowy – sorry, ale nigdy sie z toba nie zgodze. To aktorzy, z ktorymi Aniston gra sa gwiazdami i to oni przyciagaja widzow do kin, filmy, ktorych najwieksza gwiazda byla Aniston nie zarobily wiele kasy. Takie sa fakty.
gość, 18-05-09, 17:21 napisał(a):gość, 18-05-09, 15:32 napisał(a):gość, 16-05-09, 00:56 napisał(a):gość, 15-05-09, 22:31 napisał(a):gość, 15-05-09, 13:29 napisał(a):Mogą niektórzy mówić, że jest złą aktorką a i tak nie zmieni to faktu, że ciągle będzie dostawać lepsze role, zdobywać więcej wielbicieli itd. Nie bez powodu w samym 2009r jej filmy zarobiły już prawie miliard dolarów tylko w StanachMiliard dolarow? Skad ty bierzesz takie statystyki? Niewiele jest filmow, ktore tyle zarobily, i nie odbylo sie to bynajmniej w ciagu jednego roku. Ludzie !W ciągu pół roku. tyle zarobiły jej fily. 3 filmy, zdaje się…Tak, slusznie stwierdzilas, ze ci sie wydaje. W 2009 tylko dwa filmy Aniston zaistnialy w amerykanskim box office. Marley zarobil w USA 138 092 165$ a He’s not that into you 92 901 114$, co daje lacznie 230 993 279$, do miliarda jak widac jeszcze dluuuuuuuga droga. Nie od dzis wiadomo, ze komedie i filmy dla dzieci dobrze sie sprzedaja, wiec to zaden cud. Ludzie poszli obejrzec z dzieciakami film o psie na podstawie bestsellerowej ksiazki, tudziez komedie z dobra obsada ( Aniston jest z tej obsady najmniej utytulowana), wiec sugerowanie, ze Aniston miala znaczacy wplyw w powodzenie tych filmow jest zdecydowanie na wyrost. 3 filmy a nie dwa. Oprócz wymienionych przez Ciebie jest jeszcze Menagment. I bez wątpienia Aniston ma ogromny film na sprzedawanie się jej filmów. Ona jeździ po swiecie i je promuje a poza tym dla twojej informacji jest ona jedna z największych gwiazd filmowych w Stanach. Ludzie ją tam uwielbiają. Takie moje małe sprostowanie, chociaż co do statystyk- masz rację.ogromny wpływ*
gość, 15-05-09, 15:35 napisał(a):Anigie to wariatka,bardzo dzika , wyuzdana babka…nie jest to dobry materiał na żonę.Angelina jest po prostu silna osobowoscia, reszte sobie wymyslilas.
gość, 16-05-09, 00:56 napisał(a):gość, 15-05-09, 22:31 napisał(a):gość, 15-05-09, 13:29 napisał(a):Mogą niektórzy mówić, że jest złą aktorką a i tak nie zmieni to faktu, że ciągle będzie dostawać lepsze role, zdobywać więcej wielbicieli itd. Nie bez powodu w samym 2009r jej filmy zarobiły już prawie miliard dolarów tylko w StanachMiliard dolarow? Skad ty bierzesz takie statystyki? Niewiele jest filmow, ktore tyle zarobily, i nie odbylo sie to bynajmniej w ciagu jednego roku. Ludzie !W ciągu pół roku. tyle zarobiły jej fily. 3 filmy, zdaje się…Tak, slusznie stwierdzilas, ze ci sie wydaje. W 2009 tylko dwa filmy Aniston zaistnialy w amerykanskim box office. Marley zarobil w USA 138 092 165$ a He’s not that into you 92 901 114$, co daje lacznie 230 993 279$, do miliarda jak widac jeszcze dluuuuuuuga droga. Nie od dzis wiadomo, ze komedie i filmy dla dzieci dobrze sie sprzedaja, wiec to zaden cud. Ludzie poszli obejrzec z dzieciakami film o psie na podstawie bestsellerowej ksiazki, tudziez komedie z dobra obsada ( Aniston jest z tej obsady najmniej utytulowana), wiec sugerowanie, ze Aniston miala znaczacy wplyw w powodzenie tych filmow jest zdecydowanie na wyrost.
gość, 15-05-09, 22:31 napisał(a):gość, 15-05-09, 13:29 napisał(a):Mogą niektórzy mówić, że jest złą aktorką a i tak nie zmieni to faktu, że ciągle będzie dostawać lepsze role, zdobywać więcej wielbicieli itd. Nie bez powodu w samym 2009r jej filmy zarobiły już prawie miliard dolarów tylko w StanachMiliard dolarow? Skad ty bierzesz takie statystyki? Niewiele jest filmow, ktore tyle zarobily, i nie odbylo sie to bynajmniej w ciagu jednego roku. Ludzie !W ciągu pół roku. tyle zarobiły jej fily. 3 filmy, zdaje się…
gość, 15-05-09, 13:29 napisał(a):Mogą niektórzy mówić, że jest złą aktorką a i tak nie zmieni to faktu, że ciągle będzie dostawać lepsze role, zdobywać więcej wielbicieli itd. Nie bez powodu w samym 2009r jej filmy zarobiły już prawie miliard dolarów tylko w StanachMiliard dolarow? Skad ty bierzesz takie statystyki? Niewiele jest filmow, ktore tyle zarobily, i nie odbylo sie to bynajmniej w ciagu jednego roku. Ludzie !
Brad i Jenifer muszą być znowu razem!
no to pieknie!
Anigie to wariatka,bardzo dzika , wyuzdana babka…nie jest to dobry materiał na żonę.
gość, 14-05-09, 16:52 napisał(a):gość, 14-05-09, 16:47 napisał(a):gość, 14-05-09, 16:44 napisał(a):Akurat powiedzieć o Jennifer Aniston ,że jest dobrą aktorką może tylko totalny ignorant w zakresie znajomości kina.Ona jest sympatyczna i była żoną Pitta-to jej jedyne atutyże jest kiepską aktorką też nie mozna powiedzieć Mozna. Zgadzam sie z pierwszym komentem. Zabieralam sie do filmow z Aniston z pozytywnym nastawieniem, ale mocno sie rozczarowalam. Gra po prostu beznadziejnie. Ja się nie zgadzam. Dla mnie jest dobrą aktorką chociaż wolę inne kino.Jakie filmy z nia widzialas i co w tych rolach ci sie podobalo? Ja widzialam np. Nadchodzi Polly, Wykolejony, Z ust do ust i Sztuka zrywania. W kazdym z tych filmow byla drewniana i zwyczajnie nudna. Juz nigdy nie wydam kasy na film z Aniston w obsadzie, sa lepsze aktorki komediowe. Nie ma talentu Aniston,taki odpowiednik naszej Cichopek
Mogą niektórzy mówić, że jest złą aktorką a i tak nie zmieni to faktu, że ciągle będzie dostawać lepsze role, zdobywać więcej wielbicieli itd. Nie bez powodu w samym 2009r jej filmy zarobiły już prawie miliard dolarów tylko w Stanach
gość, 15-05-09, 02:46 napisał(a):gość, 14-05-09, 16:52 napisał(a):gość, 14-05-09, 16:47 napisał(a):gość, 14-05-09, 16:44 napisał(a):Akurat powiedzieć o Jennifer Aniston ,że jest dobrą aktorką może tylko totalny ignorant w zakresie znajomości kina.Ona jest sympatyczna i była żoną Pitta-to jej jedyne atutyże jest kiepską aktorką też nie mozna powiedzieć Mozna. Zgadzam sie z pierwszym komentem. Zabieralam sie do filmow z Aniston z pozytywnym nastawieniem, ale mocno sie rozczarowalam. Gra po prostu beznadziejnie. Ja się nie zgadzam. Dla mnie jest dobrą aktorką chociaż wolę inne kino.Jakie filmy z nia widzialas i co w tych rolach ci sie podobalo? Ja widzialam np. Nadchodzi Polly, Wykolejony, Z ust do ust i Sztuka zrywania. W kazdym z tych filmow byla drewniana i zwyczajnie nudna. Juz nigdy nie wydam kasy na film z Aniston w obsadzie, sa lepsze aktorki komediowe. Nie ma talentu Aniston,taki odpowiednik naszej CichopekZ osobą, która porównuje Jennifer Aniston do Cichopek nie ma co dyskutować. Znawcą kina to Ty nie jesteś 😉
gość, 14-05-09, 19:16 napisał(a):gość, 14-05-09, 18:43 napisał(a):Podobała mi się w ‘Przyjaciołach’- genialnie zgrana rola – otoz to. Tylko okazalo sie, ze aktorzy z Przyjaciol nic poza rolami z tego serialu grac nie potrafia, po prostu dobrze obsadzili ten serial i tyle. Nieprawda. obejżyj kilka innych wymienionych poniżej filmów z nią to powinnaś zmienić zdanie. Widzialam wystarczajaca ilosc by sie zrazic. Nigdy wiecej. Moze ty nie rozrozniasz fajnego filmu od dobrze zagranej roli?
gość, 14-05-09, 23:09 napisał(a):gość, 14-05-09, 19:16 napisał(a):gość, 14-05-09, 18:43 napisał(a):Podobała mi się w ‘Przyjaciołach’- genialnie zgrana rola – otoz to. Tylko okazalo sie, ze aktorzy z Przyjaciol nic poza rolami z tego serialu grac nie potrafia, po prostu dobrze obsadzili ten serial i tyle. Nieprawda. obejżyj kilka innych wymienionych poniżej filmów z nią to powinnaś zmienić zdanie. Widzialam wystarczajaca ilosc by sie zrazic. Nigdy wiecej. Moze ty nie rozrozniasz fajnego filmu od dobrze zagranej roli? nie martw się, odróżniam. w wykolejonym dobrze zagrana rola, z ust do ust- dobrze zagrana rola…itd DOBRANOC
gość, 14-05-09, 21:47 napisał(a):gość, 14-05-09, 18:45 napisał(a):gość, 14-05-09, 17:52 napisał(a):plotka nie jest o tym w jakich grala filmach i czy ja lubimy wiec przestancie z tymi durnymi klotniami.czy w ogole przeczytaliscie artykul?za kazdym razem jak jest mowa o Aniston/Jolie mamy klotnie wiernych fanek.a wracajac do tematu to mam nadzieje ze te ich rozmowy to prawda i jeszcze do siebie wroca bo fajna z nich byla parka.no prosze,do ataku fanki jolie,zjedzcie mnie,ja stad spadam.Fajna z nich byla parka? Brad byl najwyrazniej innego zdania skoro sie z nia rozwiodl.a teraz najwyrazniej wrocil mu zdrowy rozsadek i zaluje.Tak tak, a Aniston poleciala do brukowca strescic rozmowe 😛
gość, 14-05-09, 18:45 napisał(a):gość, 14-05-09, 17:52 napisał(a):plotka nie jest o tym w jakich grala filmach i czy ja lubimy wiec przestancie z tymi durnymi klotniami.czy w ogole przeczytaliscie artykul?za kazdym razem jak jest mowa o Aniston/Jolie mamy klotnie wiernych fanek.a wracajac do tematu to mam nadzieje ze te ich rozmowy to prawda i jeszcze do siebie wroca bo fajna z nich byla parka.no prosze,do ataku fanki jolie,zjedzcie mnie,ja stad spadam.Fajna z nich byla parka? Brad byl najwyrazniej innego zdania skoro sie z nia rozwiodl.a teraz najwyrazniej wrocil mu zdrowy rozsadek i zaluje.
gość, 14-05-09, 18:43 napisał(a):Podobała mi się w ‘Przyjaciołach’- genialnie zgrana rola – otoz to. Tylko okazalo sie, ze aktorzy z Przyjaciol nic poza rolami z tego serialu grac nie potrafia, po prostu dobrze obsadzili ten serial i tyle. Nieprawda. obejżyj kilka innych wymienionych poniżej filmów z nią to powinnaś zmienić zdanie.