Brad Pitt o małżeństwie z Aniston
Biedna Jennifer Aniston. Nie dość, że przeżywa teraz trudne chwile związane z chorobą matki, to dostaje jeszcze policzek przypominający dawne dzieje. Gdy była z Bradem Pittem, który ją zdradził.
Aktor uzewnętrznia się właśnie na łamach magazynu Parade. Mówi o czasach, gdy jego kariera zaczęła go przerastać, a życie – nudzić.
Pitt wspomina, że szukał filmów o ciekawym życiu, tymczasem jego życie było nudne. Pitt źle się czuł. Dusił się w rolach, które narzuciła mu popularność. Aniston miała pecha:
W moim małżeństwie działo się podobnie – mówi Brad. – Próbowałem udawać, że to jest coś, czym tak naprawdę nie było.
Jen jest naprawdę niesamowicie oddaną, kochającą i przezabawną kobietą, wspaniałym przyjacielem. To bardzo ważna relacja, którą zawsze doceniałem. Wtedy nie chodziło o to, że Jen jest nudna, to ja stawałem się nudny dla siebie – tak, to ja jestem za to odpowiedzialny – wyznał Pitt.
Dziś aktor jest szczęśliwy:
Jedną z najwspanialszych i najlepszych rzeczy, jakie zrobiłem w życiu, było uczynienie Angie matką moich dzieci. Ona jest taką wspaniałą mamą! Człowieku, jestem taki szczęśliwy, że ją mam – podsumował Pitt.
Wcale nie obraża Jen jasno daje do zrozumienia że nie byli dla siebie… Nie rozkręca tematu tylko chce go w końcu zamknąć ! Woli żyć z Jolie jak mu dobrze z nią… to o co chodzi, komu to przeszkadza!
przeciez jasno powiedzial, ze jego byla zona jest dla niego wartosciowa osoba i wina za koniec malzenstwa obarczyl siebie… biedna to jen bylaby gdyby musiala czytac takie artykuly jak ten powyzej
jest beznadziejny
Nie musi o tym mówić przecież widać że jest szczęsliwy z Angelina
gość, 18-09-11, 16:12 napisał(a):Musiał zmuszac łajaczke jolie do zaplodnienia bo wcale nie chciala miec dzieci,jedynie kupne dla lansu (koniecznie czarne zeby bylo widac na zdjeciach roznice).Nie warto załowac oszusta.I ty z nimi w sypialni siedziałas/siedziałeś?Angelina jest niezależną kobietą, była taką długo przed tym zanim poznała Brada i gdyby sama nie zapragnęła biologicznych dzieci, takowych by nie miała. Co do komentarza o kolorze skóry, to więcej tolerancji życzę.
gość, 18-09-11, 12:09 napisał(a):gość, 18-09-11, 10:19 napisał(a):gość, 17-09-11, 21:10 napisał(a):Nudziło mu się więc z pełną premedytacją zdradził żonę… boże..co to za rozumowanie ?po prostu jej nie kochał, proste, puściła się z nim na pierwszej randce jak cierpiał po rozstaniu z Gwyneth, po czym go zaciągnęła do ołtarza słodko pierdząc, że nie chce być starą panną, był z nią z braku laku. Jak się w końcu zakochał to związek zakończył. I co w tym niby dziwnego??? Takie jest życie. Miłości nie znajduje sie na każdym rogu, a często sympatię, sex i wdzięczność można z nią pomylićDokładnie, zresztą miał tylko ślub cywilny, więc nie wiem o co ta afera. Związek się zakonczył i tyle, wielu ludzi ma w życiu więcej związkow niż Brad, który mógłby mieć każdą, nową codziennie. O co to halo? Same mohery tu chyba siedzą.
gość, 18-09-11, 16:12 napisał(a):Musiał zmuszac łajaczke jolie do zaplodnienia bo wcale nie chciala miec dzieci,jedynie kupne dla lansu (koniecznie czarne zeby bylo widac na zdjeciach roznice).Nie warto załowac oszusta.Dokladnie,miałam to samo napisac.
gość, 17-09-11, 21:10 napisał(a):Nudziło mu się więc z pełną premedytacją zdradził żonę… boże..co to za rozumowanie ?żałosny jest, nie?
plecie brednie i klamie ,pewnie znowu jaka spremiera zaraz to plecie pleciuga…
Na zdjęciu ostatnim wygląda najlepiej…
Musiał zmuszac łajaczke jolie do zaplodnienia bo wcale nie chciala miec dzieci,jedynie kupne dla lansu (koniecznie czarne zeby bylo widac na zdjeciach roznice).Nie warto załowac oszusta.
gość, 18-09-11, 01:56 napisał(a):gość, 18-09-11, 00:06 napisał(a):Angelina się cieszy,jak to czyta?niech się boi ,za ileś lat po niej też tak pojedziei kto tu pokazuje ,ze dla niego najważniejsz jest kariera i to co się mówi przy okazji premiery nowego filmu?sprzedaje się w całosci,wytrwale i skutecznieDokładnie.TRUE
gość, 18-09-11, 10:19 napisał(a):gość, 17-09-11, 21:10 napisał(a):Nudziło mu się więc z pełną premedytacją zdradził żonę… boże..co to za rozumowanie ?po prostu jej nie kochał, proste, puściła się z nim na pierwszej randce jak cierpiał po rozstaniu z Gwyneth, po czym go zaciągnęła do ołtarza słodko pierdząc, że nie chce być starą panną, był z nią z braku laku. Jak się w końcu zakochał to związek zakończył. I co w tym niby dziwnego??? Takie jest życie. Miłości nie znajduje sie na każdym rogu, a często sympatię, sex i wdzięczność można z nią pomylić
gość, 17-09-11, 23:13 napisał(a):gość, 17-09-11, 18:32 napisał(a):Brad ma bardzo udane życie rodzinne z obecną partnerką. Żadna inna nie potrafiła sprowadzić go do pionu. Zarówno przy Juliettcie Levis jak i przy Jen oddawł się paleniu trawki, Gwen była dla niego za spokojna i delikatna, Jen to było jakby pocieszenie po Gwen. Przy Angelinie wreszcie wydoroślał.Raczej zdziadział. Nadal pije a może i podpala . sądząc po jego wypowiedziach powinien dalej jarać, albo brac to, co odstawił
gość, 18-09-11, 08:59 napisał(a):NIE DAŁA MU DZIECKA OD CODziecka się nie daje, drogi przedstawicielu pokolenia słoneczko. Dziecko rodzi kobieta! Dziecko to decyzja wspólna i dziecko zmienia wszystko. OT co! A koleś niech stanie pod ścianą, zacznie przebierać nogami dopóki mu podłoga nie zacznie uciekać i pieprznie głową w ścianę naprzeciwko, bo gada jak potłuczony. Biedny stłamszony offowy artysta, któremu każą grać w filmach komercyjnych..
gość, 18-09-11, 09:13 napisał(a):gość, 17-09-11, 21:06 napisał(a):“Pitt źle się czuł. Dusił się w rolach, które narzuciła mu popularność”. Bidulek… był z Aniston od 2000 do 2005 i na ten czas przypadają całkiem niezłe role. Jakże się musiał czuć zduszony sukcesem Troi. Wyobrażam sebie obrzydzenie z jakim przyjmował nominację za filmy z Ocean’s 11 i 12… Samo sedno! LOLDokładnie! Pamiętam jego role właśnie z tamtego okresu, jego filmy z ostatnich kilu lat przechodzą głównie bez echa. Och biedny, ile kasy wtedy zarobił, tak mi jego żal. Dusił się, biedak, a mu kazali występować w wysokobudżetowych produkcjach. Kurna, nie wiedziałam że miał tak ciężko, to zmienia mój światopogląd!
gość, 17-09-11, 21:06 napisał(a):“Pitt źle się czuł. Dusił się w rolach, które narzuciła mu popularność”. Bidulek… był z Aniston od 2000 do 2005 i na ten czas przypadają całkiem niezłe role. Jakże się musiał czuć zduszony sukcesem Troi. Wyobrażam sebie obrzydzenie z jakim przyjmował nominację za filmy z Ocean’s 11 i 12… Samo sedno! LOL
gość, 18-09-11, 08:59 napisał(a):NIE DAŁA MU DZIECKA OD COOT CO kretynie
gość, 18-09-11, 00:06 napisał(a):Angelina się cieszy,jak to czyta?niech się boi ,za ileś lat po niej też tak pojedziei kto tu pokazuje ,ze dla niego najważniejsz jest kariera i to co się mówi przy okazji premiery nowego filmu?sprzedaje się w całosci,wytrwale i skutecznieDokładnie.
Ja nadal nie potrafię zrozumieć,jak on ,taki piękny,przystojny,z boskim ciałem-mógł w ogóle spojrzeć na to brzydactwo Aniston! Brrr…
PRzestałby już pozowac naDeoppa.Depp jest tylkojeden!!!!!!!!!1
NIE DAŁA MU DZIECKA OD CO
jego związek z Jolie nie jest aż tak zupełnie inny,mają dzieci i to “ratowanie świata”,ale nadal jest supergwiazdą która o swoim życiu opowiada za solidne sumy gazetom,robi ustawki z papsami ,mieszka w luksusowych rezydenjach i paraduje po czerwonym dywanie w superkreacji i z wypindrzona partnerką u boku
gość, 17-09-11, 18:32 napisał(a):Brad ma bardzo udane życie rodzinne z obecną partnerką. Żadna inna nie potrafiła sprowadzić go do pionu. Zarówno przy Juliettcie Levis jak i przy Jen oddawł się paleniu trawki, Gwen była dla niego za spokojna i delikatna, Jen to było jakby pocieszenie po Gwen. Przy Angelinie wreszcie wydoroślał.Raczej zdziadział. Nadal pije a może i podpala .
Angelina się cieszy,jak to czyta?niech się boi ,za ileś lat po niej też tak pojedziei kto tu pokazuje ,ze dla niego najważniejsz jest kariera i to co się mówi przy okazji premiery nowego filmu?sprzedaje się w całosci,wytrwale i skutecznie
ta druga dłuższa częsć wypowiedzi to nie jest z samego wywiadu,ale już ze sprostowania,bo zrobiło sie zamieszanie po ukazaniu się gazety
gość, 17-09-11, 18:57 napisał(a):biedna ‘nudna’ Jennifer :/ za to Angie, od 14 roku zycia pieprzaca sie na prawo i lewo, anorektyczna cpunka z lewackiego domu to dopiero okaz do ciekawego zycia:) nie ma to jak kobieta z sztuczna twarza wyglodzonej ryby :D“lewackiego” czyli lewicowego(w pogladach politycznych rodziców) czy ”lewego”-rozbitego rozwodem i klótniami? serio pytam,bo nie jestem pewna o co ci chodzi
Jen trafiła na najlepszy okres w jego życiu ;D teraz to dziadzio się z niego zrobił ;p
gość, 17-09-11, 14:20 napisał(a):Angelina szalała w młodości ale znalazła sensowne powołanie w życiu. Co więcej potrafiłą wyrwać z marazmu Brada. Aniston nie jest złą dziewczyną ale przez lata powtarzała jak mantrę słowo kariera i wszystko temu podporządkowała. Przecież Brad to nie jedyny facet, z którym się jej nie udało. Brad po prostu musi być wkurzony, że wszyscy ciągle wracają do jego małżeństwa z Jen, które nic nie wniosło pozytywnego do jego życia. Było tak samo bezcelowe i lansiarskie jak związek Jennifer Lopez z Benem Afleckiem. Dopiero w związku z Angie uświadomił sobie czym jest bycie komuś potrzebnym.2 LATA ZNAJOMOŚCI + 5 MAŁŻEŃSTWA NAZYWASZ LANSIARSKIM ? A JEŚLI JEGO OBECNY KONKUBINAT POTRWA JESZCZE PÓŁ ROKU TO CO TY NA TO ?
gość, 17-09-11, 21:06 napisał(a):“Pitt źle się czuł. Dusił się w rolach, które narzuciła mu popularność”. Bidulek… był z Aniston od 2000 do 2005 i na ten czas przypadają całkiem niezłe role. Jakże się musiał czuć zduszony sukcesem Troi. Wyobrażam sebie obrzydzenie z jakim przyjmował nominację za filmy z Ocean’s 11 i 12… BOSKI KOMENTARZ !!!!!!!!!!!!!
gość, 17-09-11, 11:49 napisał(a):gość, 17-09-11, 11:46 napisał(a):Totalny dupek. Nagle odgrzewa stary zwiazek, czyzby mu sie nie podobalo, ze Jen jest wreszcie szczesliwie zakochana? I to zapewnianie jaki jest szczesliwy z Jolie… jakby stala za nim i mu dyktowala co ma mowic. Zenada, facet sie wyglupil totalnie. A co do szczescia – widzialam tyle fot jego z Jen gdzie po prostu tryska szczescie i pozytywna energia – z Jolie ani jednego.tryskal szczesciem bo nacpany byl, przeciez mowil ze w tym okresie maryche jaral. wy chyba sobie jaja robicie? takie wywiady przeprowadza sie kilka miesiecy przed premira, to ty sie wyglupilas! wybacz, ale przy jolie naprawde jest szczesliwy i widac to tez na fotkach, przy jen izolowal sie od ludzi. brad pierwszy raz od rozstania opowiada jen, wspomina po prostu swoje zycie zanim poznal angie. sama jen swieta nie jest, nie potrafi utrzymac zadnych zwiazkow, od rozstania ciagle wspomina pitta robiac z siebie ofiare. sorry, ale takie sa fakty. dobrze, ze mowi o tym teaz, kiedy wiele rzeczy lepiej zrozumial. a co do choroby matki jen, ale prasa najbardziej jechala po jolie wlasnie wtedy kiedy jej matka umarla.
Nudziło mu się więc z pełną premedytacją zdradził żonę… boże..co to za rozumowanie ?
“Pitt źle się czuł. Dusił się w rolach, które narzuciła mu popularność”. Bidulek… był z Aniston od 2000 do 2005 i na ten czas przypadają całkiem niezłe role. Jakże się musiał czuć zduszony sukcesem Troi. Wyobrażam sebie obrzydzenie z jakim przyjmował nominację za filmy z Ocean’s 11 i 12…
gość, 17-09-11, 20:49 napisał(a):przecież zawsze to mówił – bo Aniston zaciągnęła go do ślubu, a on wcale nie miał na to ochoty, no a potem teatrzyk całe życieJeśli nie miał ochoty to po co się żenił? Nikt mu lufy do głowy nie przystawiał.
a taj ogólnie to piękny jest i lubię jego pracę – czyli filmy z nim
przecież zawsze to mówił – bo Aniston zaciągnęła go do ślubu, a on wcale nie miał na to ochoty, no a potem teatrzyk całe życie
zazdrosny o justina bo to fajny facet
był też w depresji kilka lat – i to też od zawsze było wiadomo
Jak on wyglada w tym pismie.Jak podstarzaly guru.Smieszny jest i tyle.
biedna ‘nudna’ Jennifer :/ za to Angie, od 14 roku zycia pieprzaca sie na prawo i lewo, anorektyczna cpunka z lewackiego domu to dopiero okaz do ciekawego zycia:) nie ma to jak kobieta z sztuczna twarza wyglodzonej ryby 😀
Puścił sie i tyle…
Brad ma bardzo udane życie rodzinne z obecną partnerką. Żadna inna nie potrafiła sprowadzić go do pionu. Zarówno przy Juliettcie Levis jak i przy Jen oddawł się paleniu trawki, Gwen była dla niego za spokojna i delikatna, Jen to było jakby pocieszenie po Gwen. Przy Angelinie wreszcie wydoroślał.
gość, 17-09-11, 14:20 napisał(a):Angelina szalała w młodości ale znalazła sensowne powołanie w życiu. Co więcej potrafiłą wyrwać z marazmu Brada. Aniston nie jest złą dziewczyną ale przez lata powtarzała jak mantrę słowo kariera i wszystko temu podporządkowała. Przecież Brad to nie jedyny facet, z którym się jej nie udało. Brad po prostu musi być wkurzony, że wszyscy ciągle wracają do jego małżeństwa z Jen, które nic nie wniosło pozytywnego do jego życia. Było tak samo bezcelowe i lansiarskie jak związek Jennifer Lopez z Benem Afleckiem. Dopiero w związku z Angie uświadomił sobie czym jest bycie komuś potrzebnym.oczywiscie nie wznioslo nic pozytywnego do jego zycia… tak jakby do jej zycia cos wznioslo. Kazdy jest inny, to ze jennifer zalezalo na karierze to jej sprawa, a to ze nie wyszlo jej z innymi facetami niczego nie dowodzi, jak jedynie tego, ze nie byli jej przeznaczeni. Poza tym stwierdzenie ze dopiero w zwiazku z angie poczul sie komus potrzebny jest delikatnie nie na miejscu, bo co niby sprawilo ze wzial slub z jen? kazdy ma inne zalety. Pisdzesz o aniston jakby byla jakims niewypalem
ha! brad i angelina to wspaniala para! moja ulubiona. Dobrze ze nie ulozylo mu sie z Jennifer , kompletnie do siebie nie pasowali.
słoma z butów…
a może mu żal że Jenn znalazła fajnego faceta
ble ble ble… bełkot
Angelina szalała w młodości ale znalazła sensowne powołanie w życiu. Co więcej potrafiłą wyrwać z marazmu Brada. Aniston nie jest złą dziewczyną ale przez lata powtarzała jak mantrę słowo kariera i wszystko temu podporządkowała. Przecież Brad to nie jedyny facet, z którym się jej nie udało. Brad po prostu musi być wkurzony, że wszyscy ciągle wracają do jego małżeństwa z Jen, które nic nie wniosło pozytywnego do jego życia. Było tak samo bezcelowe i lansiarskie jak związek Jennifer Lopez z Benem Afleckiem. Dopiero w związku z Angie uświadomił sobie czym jest bycie komuś potrzebnym.
gość, 17-09-11, 13:26 napisał(a):Wszyscy naskakują na Angelinę, więc nic dziwnego, że facet w końcu udzielił takiego wywiadu i powiedział, że jego związek z Jen nie był idealny.nie wszyscy, ja bym jej kijem nie tknal
gość, 17-09-11, 13:33 napisał(a):Jest po prostu szczery, niestety faceci często nie są taktowni będąc szczerymi – zwłaszcza na łamach gazet. Wystarczyło, żeby powiedział, że jego związek nie był idealny i kropka. Szczery? A ja myślę, że po prostu cwany.Promuje film. Najpierw opowiada o tym,że był nieszczęśliwy a teraz dosięgnął wyżyn niebiańskich i boku Angeliny i ich rozbrykanej gromadki. A gdzie tutaj miejsce na ów film ? Chciał być błyskotliwy a tylko się ośmieszył.