Brangelina w końcu stanie na ślubnym kobiercu!

5-R1 5-R1

O tym ślubie mówi się od dawna. Niektórzy nawet pisali, że Brad Pitt i Angelina Jolie już dawno poszli do ołtarza i ukryli ten fakt przed mediami.

Teraz mamy pewność – Angie założy suknię ślubną w 2016 roku. I – UWAGA – tutaj mamy haczyk, ponieważ pan Pitt i pani Jolie ślub wezmą na wielkim ekranie. Co to oznacza? Aktorzy pobiorą się w swoim wspólnym filmie, By the Sea.

W realnym życiu istnieje większe prawdopodobieństwo, że szybciej od Brangeliny na ślubnym kobiercu stanie Jennifer Aniston.

Macie pomysły, dlaczego Brad i Angie zwlekają ze ślubem?

&nbsp
Brangelina w końcu staną na ślubnym kobiercu!

Brangelina w końcu staną na ślubnym kobiercu!

Brangelina w końcu staną na ślubnym kobiercu!

Brangelina w końcu staną na ślubnym kobiercu!

   
52 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 25-07-14, 19:09 napisał(a):[/b]Przy ich pieniądzach ślub nic nie zmienia, ale przeciętne osoby chroni, nie ma co się oszukiwać, jak kobieta była w domu z dziećmi a partner zarabiał, nie maja ślubu to przy rozstaniu nie ma nic, tylko alimenty na dzieci, a w małżeństwie wszystko jest wspólne. Mieszkanie partnera nie jest Twoje i zawsze może Cie w dupę kopnąć, a mąż już nie może. Miłości nie gwarantuje, ale zabezpiecza materialnie. Jeszcze jest dziedziczenie emerytury, darowizna bez podatku, spadek bez podatku. Związek partnerski nie zabezpiecza pod względem prawnym. Niestety.moja koleżanka podczas rozwodu dowiedziała się,że nie mają nic- że dom jest mamusi,samochód brata a wyposażenie kupiła babcia i w wypadku rozwodu,mają jej zwrócić…

Dla mnie to jest oczywiste. Jak facet nie chce ze mną ślubu, to znaczy, że szuka dalej. I jeśli ja mówię wszystkim, że mi ślub nie potrzebny, to znaczy że szukam dalej. Jakbym kogoś kochała, to oczywiste że chciałabym z tą osobą spędzić życie, i w dobrej wierze bym ślubowała mu do końca życia.

[b]gość, 25-07-14, 19:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 19:09 napisał(a):[/b]Przy ich pieniądzach ślub nic nie zmienia, ale przeciętne osoby chroni, nie ma co się oszukiwać, jak kobieta była w domu z dziećmi a partner zarabiał, nie maja ślubu to przy rozstaniu nie ma nic, tylko alimenty na dzieci, a w małżeństwie wszystko jest wspólne. Mieszkanie partnera nie jest Twoje i zawsze może Cie w dupę kopnąć, a mąż już nie może. Miłości nie gwarantuje, ale zabezpiecza materialnie. Jeszcze jest dziedziczenie emerytury, darowizna bez podatku, spadek bez podatku. Związek partnerski nie zabezpiecza pod względem prawnym. Niestety.A jak dziewczyna nie ma majatku a facet podpisze intercyze to po rozstaniu tez nie ma nic tylko alimenty na dzieci jesli je ma, albo dziewczyna jest bogata bierze golodupca, nie podisza intercyzy a taki po kilku latach bierze sobie inna mlodsza, a ona musi oddac mu polowe swojego majatku, takie zycie,[/quote]buhaha. Ja wlasnie wykopalam mojego po 10 latach zwiazku-mieszkanie jest moje,zarabiam wiecej niz on. W nosie mam co teraz “biedny” zrobi! Wystarczylo ponizania i dolowania mnie.

była piękna a teraz to suchotnica

[b]gość, 25-07-14, 13:34 napisał(a):[/b]i po co im ten ślub konkubinat lepszy po ślubie wszystko się psujeTak to prawda niestety 🙁

Z życiowego doświadczenia konkubinat najbardziej zachwalają Ci, których partner nie chce (ciekawe dlaczego) ślubu. Potem jak już uczestniczę w ślubach takich par (bo np partner jednak zdecydował się na ślub w związku z nieplanowaną, przynajmniej przez niego, ciążą) to panny młode takie niby kiedyś przeciwne ślubowi wyją ze wzruszenia jak bobry, a potem o partnerze mówią mężulek…

[b]gość, 28-07-14, 10:32 napisał(a):[/b]Dla mnie to jest oczywiste. Jak facet nie chce ze mną ślubu, to znaczy, że szuka dalej. I jeśli ja mówię wszystkim, że mi ślub nie potrzebny, to znaczy że szukam dalej. Jakbym kogoś kochała, to oczywiste że chciałabym z tą osobą spędzić życie, i w dobrej wierze bym ślubowała mu do końca życia.A i dodam, że ci wszyscy faceci, co to tak się nie chcieli żenić, bo ślub był im do niczego potrzebni, jak w wieku 40 lat znajdą sobie 20 latkę, to się natychmiast z nią żenią, a partnerki dostają kopa. Faceci są wyrachowani i bezwzględni. Nigdy nie myślą o szczęściu partnerki, zawsze tylko o swoim. Więc jeśli liczycie na jakieś skrupuły u niego, przyzwoitość alboś empatię, serce czy człowieczeństwo- przeliczycie się.

[b]gość, 25-07-14, 19:09 napisał(a):[/b]Przy ich pieniądzach ślub nic nie zmienia, ale przeciętne osoby chroni, nie ma co się oszukiwać, jak kobieta była w domu z dziećmi a partner zarabiał, nie maja ślubu to przy rozstaniu nie ma nic, tylko alimenty na dzieci, a w małżeństwie wszystko jest wspólne. Mieszkanie partnera nie jest Twoje i zawsze może Cie w dupę kopnąć, a mąż już nie może. Miłości nie gwarantuje, ale zabezpiecza materialnie. Jeszcze jest dziedziczenie emerytury, darowizna bez podatku, spadek bez podatku. Związek partnerski nie zabezpiecza pod względem prawnym. Niestety.A jak dziewczyna nie ma majatku a facet podpisze intercyze to po rozstaniu tez nie ma nic tylko alimenty na dzieci jesli je ma, albo dziewczyna jest bogata bierze golodupca, nie podisza intercyzy a taki po kilku latach bierze sobie inna mlodsza, a ona musi oddac mu polowe swojego majatku, takie zycie,

Przy ich pieniądzach ślub nic nie zmienia, ale przeciętne osoby chroni, nie ma co się oszukiwać, jak kobieta była w domu z dziećmi a partner zarabiał, nie maja ślubu to przy rozstaniu nie ma nic, tylko alimenty na dzieci, a w małżeństwie wszystko jest wspólne. Mieszkanie partnera nie jest Twoje i zawsze może Cie w dupę kopnąć, a mąż już nie może. Miłości nie gwarantuje, ale zabezpiecza materialnie. Jeszcze jest dziedziczenie emerytury, darowizna bez podatku, spadek bez podatku. Związek partnerski nie zabezpiecza pod względem prawnym. Niestety.

po co im ślub? chyba po nic. i tak mają wspólny dorobek, firmę, dom, dzieci, poza tym są bardzo zajęci a zorganizowanie wesela zwłaszcza kiedy jest się na świeczniku i trzeba zadbać o wiele szczegółów z tym związanych pożera mnóstwo czasu. ani nie mają czasu ani musu na ten ślub.

SLub im do niczego nie jest potrzebny!!!!!! kochają się są cudowni i to jest najważniejsze.A papiurek zawsze można zrobić, tylko co to zmienia?

[b]gość, 25-07-14, 11:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 10:27 napisał(a):[/b]Slub jest po to, zeby maz cie nie zostawil calkiem na lodzie jak znajdzie sobid 20 latke ! No i zeby dzieci dostaly godne alimemty ! i?!?!?!?!- nie wierze w to,co czytam! Masz slub,to maz cie nie zostawi???-ogarnij sie gimbusko! Moze jeszcze wierzysz,ze spotkasz na swojej drodze Harrego S. i ten nieprzytomnie sie w tobie zakocha?[/quote]Alimenty, tak jak prawo do spadku po ojcu naleza sie wszystkim dzieciom, pod warunkiem ze dziecko bedzie uznane przez ojca, a nawet jak taki facet nie chce uznac dziecka to wnosi sie sprawe do sadu, robi badania dna, sad sam nakarze takiemu facetowi uznac dziecko, da nazwisko dziecku

[b]gość, 25-07-14, 13:28 napisał(a):[/b]Ona rewelacyjnie tuszuje brak talii i bioder. Ale usmiech Jokera zdradza,ze ma usta nabotoksowane.Usta ma naturalne, po ojcu, jej brat ma takie same, ma tylko zrobiony nos, biust

[b]gość, 25-07-14, 11:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 10:27 napisał(a):[/b]Slub jest po to, zeby maz cie nie zostawil calkiem na lodzie jak znajdzie sobid 20 latke ! No i zeby dzieci dostaly godne alimemty ! i?!?!?!?!- nie wierze w to,co czytam! Masz slub,to maz cie nie zostawi???-ogarnij sie gimbusko! Moze jeszcze wierzysz,ze spotkasz na swojej drodze Harrego S. i ten nieprzytomnie sie w tobie zakocha?[/quote]Alimenty, tak jak prawo do spadku po ojcu naleza sie wszystkim dzieciom, pod warunkiem ze dziecko bedzie uznane przez ojca, a nawet jak taki facet nie chce uznac dziecka to wnosi sie sprawe do dadu, robi badania dna, sad sam

[b]gość, 25-07-14, 13:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 13:28 napisał(a):[/b]Ona rewelacyjnie tuszuje brak talii i bioder. Ale usmiech Jokera zdradza,ze ma usta nabotoksowane.Usta ma naturalne, po ojcu, jej brat ma takie same, ma tylko zrobiony nos, biust[/quote]Ludzie mysla se naturalne pelne usta maja tylko afrykanczycy, nie ludzie biali tez maja, Angelina, Irina Sheik, ja tez mam takie grube usta po ojcu arabie, tez wiele razy posadzano mnie ze sobie napumpowalam

[b]gość, 25-07-14, 12:48 napisał(a):[/b]Konkubinat…. blee dla niepewnych swojej miłości osób.. pseudo związki, które nic nie znaczą. Dla społeczeństwa to nawet nie związki – nie mają żadnych praw , a dzieci z takich związków to sieroty wychowywane przez tz. samotne matki, które czerpią tylko przywileje z takiego układu, kosztem innych matek.wow przeniosłaś się tutaj z dalekiej przeszłości czy to prowokacja? 🙂 co to za pewność z papierem? co kawałek papieru zmienia w uczuciach? nic, zmienia formalnie jak najbardziej ale z tą pewnością uczuć to pojechałaś jak gimbus 🙂

No i super to najpiekniejsza para,zycze im szczescia

Ona rewelacyjnie tuszuje brak talii i bioder. Ale usmiech Jokera zdradza,ze ma usta nabotoksowane.

Do piszacych dwa komentarze ponizej – ludzie, wezcie wiecej czytajcie i sprawdzcie zanim cos napiszecie, bo az oczy bola od tych bledow ortograficznych! Ja wiem, ze piszecie anonimowo i macie w dupie wasza ortografie ale to naprawde jest zenujace, ze niemal co drugi komentarz az kipi od takich bykow!

Brangelina już to tłumaczyli, że pobiorą się wtedy , kiedy osoby LGBT, będą mogły się pobierać.

i po co im ten ślub konkubinat lepszy po ślubie wszystko się psuje

[b]gość, 25-07-14, 11:28 napisał(a):[/b]Ja mam ślub cywilny i wzięliśmy go tylko po to aby państwo dopłacało nam 300 zł do kredytu rodzina na swoimOgolnie w Pl, czy innych krajach europy latwiej jest jak ma sie ten papierek z USC, np urodzisz dziecko jak mam slub cywilny matka dziecka moze sama wszystko pozalatwiac, a tak musi isc z ojcem dziecka on musi uznac dziecko, dac nazwisko, czy mozna wspolnie wziac kredyt, czy rozliczyc sie z podatkow, np my wyjechalismy do Norwrgi jak bym nie miala slubu to bym musiala podjac w ciagu 3 miesiecy prace lub wracac z powrotem do Pl, a tak maz mial prace a ja jako jego zona moglam spokojnie mieszkac sobie, szukac pracy, chodzic do szkoly uczyc sie jezyka, itd, czy np maz kolezanki pracuje za granica , ona z dzieckiem mieszka w Pl a ojciec dziecka bierze zasilek rodzinny na dziecko, a gdyby nie byli malzenstwem nie dostal by tego zasilku pomimo ze jest ojcem tego dziecka.

Konkubinat…. blee dla niepewnych swojej miłości osób.. pseudo związki, które nic nie znaczą. Dla społeczeństwa to nawet nie związki – nie mają żadnych praw , a dzieci z takich związków to sieroty wychowywane przez tz. samotne matki, które czerpią tylko przywileje z takiego układu, kosztem innych matek.

[b]gość, 25-07-14, 11:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 11:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 10:00 napisał(a):[/b]Moze nie czuja sie na malzenstwo I tyle, ja jestem w zwiazku od 8 lat I tez Nie myslimy I slubie jest dobrze jak jest , moze kiedys Taki przechodzony związek to porażka. Ślub jest wyrazem miłości i szacunku. Daje poczucie bezpieczeństwa w przestrzeni formalno prawnej i szacunek w społeczeństwie. Co by nie mówić żona czy mąż brzmi lepiej i jest inaczej traktowany niż partner czy kochanka. Jestem z wielkiego miasta i wiem co mówię. Choć oficjalnie niewielu o tym mówi to każdy tak myśli.[/quote]jestes z wielkie miasta ale zalatujesz wiocha i dulszczyzna. slub jest wyrazem przekonan a nie szaunku i milosci, myslisz ze jak ludzie maja slub to sie bardziej kochaja? albo szanują? albo ktos sie kocha i szanuje albo nie, zaden papierek tego nie zmienia, szacunek spoleczenstwa bo mam zone, meża? gdzie ty zyjesz dziewczyno? pewnie ci tak w kosciolku co niedziele ksiadz lopatka do glowy swoje kladzie.[/quote]dokladnie! Znam az za wiele par,ktore pobraly sie po ilus latach zwiazki a pol roku po slubie byl rozwod.[/quote]Noo… XXI wiek, a dziołchy nadal byle do ołtarza. Jestem z facetem od 7 lat, mamy dziecko, dom, dwa psy, dwa koty… Ślubu nie mamy. Z pewnością się mniej kochamy i mniej szanujemy niż ci, którzy się pobrali… Z jednej strony papierek mógłby ułatwić nam pewne kwestie podatkowe czy kredytowe, ale po to tylko mamy się pobierać? Albo, żeby ludzie na nas inaczej patrzyli? Litości! Szacun dla tych, co nie poddają się presji, idą swoją drogą i nie oceniają innych według swoich, jedynie słusznych, kryteriów.

Nie zazdrośćcie mężatką, ze ktoś je chciał na dobre i na złe, a nie tylko do dmuchanka.

[b]gość, 25-07-14, 12:46 napisał(a):[/b]Brangelina już to tłumaczyli, że pobiorą się wtedy , kiedy osoby LGBT, będą mogły się pobierać.A co oni mają z tym wspólnego?

[b]gość, 25-07-14, 12:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 11:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 11:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 10:00 napisał(a):[/b]Moze nie czuja sie na malzenstwo I tyle, ja jestem w zwiazku od 8 lat I tez Nie myslimy I slubie jest dobrze jak jest , moze kiedys Taki przechodzony związek to porażka. Ślub jest wyrazem miłości i szacunku. Daje poczucie bezpieczeństwa w przestrzeni formalno prawnej i szacunek w społeczeństwie. Co by nie mówić żona czy mąż brzmi lepiej i jest inaczej traktowany niż partner czy kochanka. Jestem z wielkiego miasta i wiem co mówię. Choć oficjalnie niewielu o tym mówi to każdy tak myśli.[/quote]jestes z wielkie miasta ale zalatujesz wiocha i dulszczyzna. slub jest wyrazem przekonan a nie szaunku i milosci, myslisz ze jak ludzie maja slub to sie bardziej kochaja? albo szanują? albo ktos sie kocha i szanuje albo nie, zaden papierek tego nie zmienia, szacunek spoleczenstwa bo mam zone, meża? gdzie ty zyjesz dziewczyno? pewnie ci tak w kosciolku co niedziele ksiadz lopatka do glowy swoje kladzie.[/quote]dokladnie! Znam az za wiele par,ktore pobraly sie po ilus latach zwiazki a pol roku po slubie byl rozwod.[/quote]Noo… XXI wiek, a dziołchy nadal byle do ołtarza. Jestem z facetem od 7 lat, mamy dziecko, dom, dwa psy, dwa koty… Ślubu nie mamy. Z pewnością się mniej kochamy i mniej szanujemy niż ci, którzy się pobrali… Z jednej strony papierek mógłby ułatwić nam pewne kwestie podatkowe czy kredytowe, ale po to tylko mamy się pobierać? Albo, żeby ludzie na nas inaczej patrzyli? Litości! Szacun dla tych, co nie poddają się presji, idą swoją drogą i nie oceniają innych według swoich, jedynie słusznych, kryteriów.[/quote]puszczalscy zawsze znajdą dobre argumenty, może jeszcze bierzesz kasę za “samotne” macierzyństwo? biedne dzieci, którzy mają rodziców bojących się odpowiedzialności

[b]gość, 25-07-14, 10:27 napisał(a):[/b]Slub jest po to, zeby maz cie nie zostawil calkiem na lodzie jak znajdzie sobid 20 latke ! No i zeby dzieci dostaly godne alimemty ! i?!?!?!?!- nie wierze w to,co czytam! Masz slub,to maz cie nie zostawi???-ogarnij sie gimbusko! Moze jeszcze wierzysz,ze spotkasz na swojej drodze Harrego S. i ten nieprzytomnie sie w tobie zakocha?

[b]gość, 25-07-14, 11:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 11:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 11:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 10:47 napisał(a):[/b]Tak mamy- śluby nie są do niczego potrzebne! Poczekaj na sprawy spadkowe albo chorobę.[/quote]od tego sa testamenty u notariusza i wcale ślubu nie trzeba mieć!, a ty poczekaj na rozwód, podział majątku i walkę nad opieka nad dzieckiem.[/quote]ja nie mam slubu ze swoim facetem i jak lezal w szpitalu po zawale rpblemow nie bylo, nawet nikt nie pytal czy jestem zona czy nie, poza tym nikt ci papierow nie bedzie srawdzal czy macie ten slbu czy nie, zawsze mozna powiedziec ze narzeczona. spadek-testament[/quote]do drugiego komentarza – chyba dawno nie byłaś w szpitalu czy w przychodni. Dostajesz kartkę i wypisujesz, kto ma prawo do wszelkich informacji co do twojego stanu zdrowia i wpisujesz kogo chcesz;]

[b]gość, 25-07-14, 11:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 10:00 napisał(a):[/b]Moze nie czuja sie na malzenstwo I tyle, ja jestem w zwiazku od 8 lat I tez Nie myslimy I slubie jest dobrze jak jest , moze kiedys Taki przechodzony związek to porażka. Ślub jest wyrazem miłości i szacunku. Daje poczucie bezpieczeństwa w przestrzeni formalno prawnej i szacunek w społeczeństwie. Co by nie mówić żona czy mąż brzmi lepiej i jest inaczej traktowany niż partner czy kochanka. Jestem z wielkiego miasta i wiem co mówię. Choć oficjalnie niewielu o tym mówi to każdy tak myśli.[/quote]hahahaha- Wypiździewo Górne to nie jest “wielkie miasto”,kochana.

[b]gość, 25-07-14, 11:37 napisał(a):[/b]Testament??? To najłatwiej podważalny dokument w tym kraju. Ratunkiem jest TYLKO darowizna!tak, jak go sobie spiszesz na kartce to tak;]. Testament spisuje się notarialnie ze świadkami i zostaje u notariusza – nikt ci nie podważy takiego testamentu!!

[b]gość, 25-07-14, 11:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 11:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 10:00 napisał(a):[/b]Moze nie czuja sie na malzenstwo I tyle, ja jestem w zwiazku od 8 lat I tez Nie myslimy I slubie jest dobrze jak jest , moze kiedys Taki przechodzony związek to porażka. Ślub jest wyrazem miłości i szacunku. Daje poczucie bezpieczeństwa w przestrzeni formalno prawnej i szacunek w społeczeństwie. Co by nie mówić żona czy mąż brzmi lepiej i jest inaczej traktowany niż partner czy kochanka. Jestem z wielkiego miasta i wiem co mówię. Choć oficjalnie niewielu o tym mówi to każdy tak myśli.[/quote]jestes z wielkie miasta ale zalatujesz wiocha i dulszczyzna. slub jest wyrazem przekonan a nie szaunku i milosci, myslisz ze jak ludzie maja slub to sie bardziej kochaja? albo szanują? albo ktos sie kocha i szanuje albo nie, zaden papierek tego nie zmienia, szacunek spoleczenstwa bo mam zone, meża? gdzie ty zyjesz dziewczyno? pewnie ci tak w kosciolku co niedziele ksiadz lopatka do glowy swoje kladzie.[/quote]dokladnie! Znam az za wiele par,ktore pobraly sie po ilus latach zwiazki a pol roku po slubie byl rozwod.

[b]gość, 25-07-14, 11:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 11:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 10:47 napisał(a):[/b]Tak mamy- śluby nie są do niczego potrzebne! Poczekaj na sprawy spadkowe albo chorobę.[/quote]od tego sa testamenty u notariusza i wcale ślubu nie trzeba mieć!, a ty poczekaj na rozwód, podział majątku i walkę nad opieka nad dzieckiem.[/quote]ja nie mam slubu ze swoim facetem i jak lezal w szpitalu po zawale rpblemow nie bylo, nawet nikt nie pytal czy jestem zona czy nie, poza tym nikt ci papierow nie bedzie srawdzal czy macie ten slbu czy nie, zawsze mozna powiedziec ze narzeczona. spadek-testament

Ja mam ślub cywilny i wzięliśmy go tylko po to aby państwo dopłacało nam 300 zł do kredytu rodzina na swoim

Testament??? To najłatwiej podważalny dokument w tym kraju. Ratunkiem jest TYLKO darowizna!

buuuuuuuu!

[b]gość, 25-07-14, 11:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 10:00 napisał(a):[/b]Moze nie czuja sie na malzenstwo I tyle, ja jestem w zwiazku od 8 lat I tez Nie myslimy I slubie jest dobrze jak jest , moze kiedys Taki przechodzony związek to porażka. Ślub jest wyrazem miłości i szacunku. Daje poczucie bezpieczeństwa w przestrzeni formalno prawnej i szacunek w społeczeństwie. Co by nie mówić żona czy mąż brzmi lepiej i jest inaczej traktowany niż partner czy kochanka. Jestem z wielkiego miasta i wiem co mówię. Choć oficjalnie niewielu o tym mówi to każdy tak myśli.[/quote]jestes z wielkie miasta ale zalatujesz wiocha i dulszczyzna. slub jest wyrazem przekonan a nie szaunku i milosci, myslisz ze jak ludzie maja slub to sie bardziej kochaja? albo szanują? albo ktos sie kocha i szanuje albo nie, zaden papierek tego nie zmienia, szacunek spoleczenstwa bo mam zone, meża? gdzie ty zyjesz dziewczyno? pewnie ci tak w kosciolku co niedziele ksiadz lopatka do glowy swoje kladzie.

[b]gość, 25-07-14, 10:00 napisał(a):[/b]Moze nie czuja sie na malzenstwo I tyle, ja jestem w zwiazku od 8 lat I tez Nie myslimy I slubie jest dobrze jak jest , moze kiedys Taki przechodzony związek to porażka. Ślub jest wyrazem miłości i szacunku. Daje poczucie bezpieczeństwa w przestrzeni formalno prawnej i szacunek w społeczeństwie. Co by nie mówić żona czy mąż brzmi lepiej i jest inaczej traktowany niż partner czy kochanka. Jestem z wielkiego miasta i wiem co mówię. Choć oficjalnie niewielu o tym mówi to każdy tak myśli.

[b]gość, 25-07-14, 10:47 napisał(a):[/b]Tak mamy- śluby nie są do niczego potrzebne! Poczekaj na sprawy spadkowe albo chorobę.

[b]gość, 25-07-14, 11:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-07-14, 10:47 napisał(a):[/b]Tak mamy- śluby nie są do niczego potrzebne! Poczekaj na sprawy spadkowe albo chorobę.[/quote]od tego sa testamenty u notariusza i wcale ślubu nie trzeba mieć!, a ty poczekaj na rozwód, podział majątku i walkę nad opieka nad dzieckiem.

[b]gość, 25-07-14, 10:00 napisał(a):[/b]Moze nie czuja sie na malzenstwo I tyle, ja jestem w zwiazku od 8 lat I tez Nie myslimy I slubie jest dobrze jak jest , moze kiedys Taki przechodzony związek to porażka. Ślub jest wyrazem miłości i szacunku. Daje poczucie bezpieczeństwa w przestrzeni formalno prawnej i szacunek w społeczeństwie. Co by nie mówić żona czy mąż brzmi lepiej i jest inaczej traktowany niż partner czy kochanka. Jestem z wielkiego miasta i wiem co mówię. Choć oficjalnie niewielu o tym mówi to każdy tak myśli.

Brangelina- jakie to jest idiotyczne….

[b]gość, 25-07-14, 10:27 napisał(a):[/b]Slub jest po to, zeby maz cie nie zostawil calkiem na lodzie jak znajdzie sobid 20 latke ! No i zeby dzieci dostaly godne alimemty ! iMoże to się sprawdza na głębokiej prowincji, tępa krowo.Jakie alimenty dla Angeliny? Przecież ona sama, bez Brada, ma tyle kasy, że mogłaby twoje zapyziałe miasto kupić.

Tak mamy- śluby nie są do niczego potrzebne!

[b]gość, 25-07-14, 10:17 napisał(a):[/b]Im ślub nie jest do niczego potrzebny, nie zależy im. Są niewierzący, żyją dla siebie. Ślub jest przed Bogiem po to, by z byle powodu (jakiegoś ludzkiego) nie zerwać małżeństwa. Ze strachu przed Bogiem starać się być razem na dobre i na złe. A ślub cywilny to co? Nie uznajesz fanatyczko religijna!!!

Brangelina w końcu staną na ślubnym kobiercu!…po jakiemu to?…polska jezyka,trudna jezyka!

Dokladnie

a moze juz dawno sa po cichym i skromnym slubie? 😉 albo nie jest im to w tym momencie po prostu potrzebne

Slub jest po to, zeby maz cie nie zostawil calkiem na lodzie jak znajdzie sobid 20 latke ! No i zeby dzieci dostaly godne alimemty ! i

Oboje są po rozwodzie, może stwierdzili,że ślub nie jest im potrzebny.