Brittany Murphy mogłaby żyć, gdyby…
Brittany Murphy zmarła nagle w grudniu 2009 roku. Aktorka miała zaledwie 32 lata.
Wyniki sekcji zwłok i śledztwa w sprawie śmierci wykazały, że Murphy cierpiała na zapalenie płuc, miała anemię, a nade wszystko była pod wpływem wielu leków.
Kilka miesięcy później zmarł mąż aktorki, Simon Monjack. Wokół tragedii narosło mnóstwo plotek – mówiono, że po śmierci Brittany wdowiec dzielił łóżko z… matką swej żony.
Dziś Sharon, matka gwiazdy, znów pojawia się jako bohaterka pogłosek dotyczących śmierci Brittany. Patolog Richard Sheperd ogłosił właśnie, że śmierci aktorki można było uniknąć, gdyby na czas trafiła pod fachową opiekę lekarską.
– Gdyby matka Brittany, Sharon, zadzwoniła na pogotowie 24 godziny wcześniej, kiedy pojawiły się pierwsze problemy jej córki z oddychaniem, szybka interwencja dałaby szansę na przeżycie – mówi lekarz. – 24 godziny potem było już za późno na ratunek.
Patolog nie wini matki za śmierć jej dziecka:
– Brittany była pod wpływem środków uspokajających, bardzo możliwe, że ani jej mąż, ani matka nie mieli pojęcia, jak ona naprawdę się czuje. Może właśnie dlatego nie dzwonili po karetkę
– teoretyzuje.


Wierzyć mi się nie chce, że to już prawie 5 lat, jak ten czas leci…
Przepraszam za wyrazenie…co za chuj z tego patafiana.A ta matka jest jeszcze gorsza.Jak mozna romansowac z mezczyzna /kobieta wlasnego dziecka?!Co ona miala w tym pomarszczonym łbie…:/
Prawda jest taka ze ona i jej maz zmarli bo ich pluca zaatakowal grzyb. i dopiero po szczegolowej sekcji zwlok meza sie skapneli ze ich to zabilo…
[b]gość, 07-08-14, 18:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 10:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 00:53 napisał(a):[/b]“patolog nie wini matki za świerć dziecka” jakiego dziecka? To była dorosła kobieta!Kolejna która dostaje wysypki jak słyszy słowo “dziecko”.[/quote]dla matki nawet osoba 50letnia jest dzieckiem…wyluzuj.[/quote]Oeseu, dziecko to też ” potomek ludzki niezależnie od wieku, syn albo córka” (źródło SJP).“Wielka Pani Polonistka”[/quote]Dziecko to dziecko. Dla rodziców możemy byś synem/córką, a nie żadnym dzieckiem[/quote]A jak zapytasz 80-latki? Ile ma Pani synów i córek, czy ile ma Pani dzieci? Myśl![/quote]Owszem właśnie tak zapytam. Bo gdybym zapytała ile ma dzieci powinna odpowiedzieć, że żadnego, bo już dziećmi nie są[/quote]Idioci są wszędzie. ;D[/quote]To ciekawe co piszesz bo ja znam takie powiedzenie,że dopóki ma się rodziców jest się dzieckiem !
[b]gość, 07-08-14, 18:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 18:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 10:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 00:53 napisał(a):[/b]“patolog nie wini matki za świerć dziecka” jakiego dziecka? To była dorosła kobieta!Kolejna która dostaje wysypki jak słyszy słowo “dziecko”.[/quote]dla matki nawet osoba 50letnia jest dzieckiem…wyluzuj.[/quote]Oeseu, dziecko to też ” potomek ludzki niezależnie od wieku, syn albo córka” (źródło SJP).“Wielka Pani Polonistka”[/quote]Dziecko to dziecko. Dla rodziców możemy byś synem/córką, a nie żadnym dzieckiem[/quote]A jak zapytasz 80-latki? Ile ma Pani synów i córek, czy ile ma Pani dzieci? Myśl![/quote]Owszem właśnie tak zapytam. Bo gdybym zapytała ile ma dzieci powinna odpowiedzieć, że żadnego, bo już dziećmi nie są[/quote]Idioci są wszędzie. ;D[/quote]To ciekawe co piszesz bo ja znam takie powiedzenie,że dopóki ma się rodziców jest się dzieckiem ![/quote]Ona kłóci się ze słownikiem, no cóż pewnie językoznawcy się pomylili bo jakaś Kowalska uważa inaczej. Dziecko to nie tylko młodziutki człowiek,ale każdy kto się urodził. Tak jak gumka, może być taka do ścierania ołówka, a może recepturka. Ten sam wyraz, wiele znaczeń.
hollywood to jedno wielkie bagno, tylko degeneraci albo ogromnie silni psychicznie umiejeją w tym pływać i się nie topić
“a nade wszystko była pod wpływem wielu leków.”co za debil pisze te teksty????????????????????????????????????????chyba przedewszystkim, anie nade wszystko….ciulu do nauki a potem do plotek pisania,m nawet tak dennych
[b]gość, 07-08-14, 10:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 00:53 napisał(a):[/b]”patolog nie wini matki za świerć dziecka” jakiego dziecka? To była dorosła kobieta!Kolejna która dostaje wysypki jak słyszy słowo “dziecko”.[/quote]dla matki nawet osoba 50letnia jest dzieckiem…wyluzuj.[/quote]Oeseu, dziecko to też ” potomek ludzki niezależnie od wieku, syn albo córka” (źródło SJP).”Wielka Pani Polonistka”[/quote]Dziecko to dziecko. Dla rodziców możemy byś synem/córką, a nie żadnym dzieckiem[/quote]A jak zapytasz 80-latki? Ile ma Pani synów i córek, czy ile ma Pani dzieci? Myśl![/quote]Owszem właśnie tak zapytam. Bo gdybym zapytała ile ma dzieci powinna odpowiedzieć, że żadnego, bo już dziećmi nie są[/quote]Idioci są wszędzie. ;D
Nie zal mi cpunow, sorry.
ładna i przede wszystkim sympatycznie wyglądająca dziewczyna! Szkoda, gdy umierają tacy młodzi ludzie, to wbrew naturze.
[b]gość, 07-08-14, 09:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 00:53 napisał(a):[/b]”patolog nie wini matki za świerć dziecka” jakiego dziecka? To była dorosła kobieta!Kolejna która dostaje wysypki jak słyszy słowo “dziecko”.[/quote]dla matki nawet osoba 50letnia jest dzieckiem…wyluzuj.[/quote]Oeseu, dziecko to też ” potomek ludzki niezależnie od wieku, syn albo córka” (źródło SJP).”Wielka Pani Polonistka”[/quote]Dziecko to dziecko. Dla rodziców możemy byś synem/córką, a nie żadnym dzieckiem[/quote]A jak zapytasz 80-latki? Ile ma Pani synów i córek, czy ile ma Pani dzieci? Myśl![/quote]Owszem właśnie tak zapytam. Bo gdybym zapytała ile ma dzieci powinna odpowiedzieć, że żadnego, bo już dziećmi nie są
była niezłą aktorką i bardzo ładną kobietą , niestety do pewnego momentu, bo kiedy zaczeła przesadzać z botoksem wygladała karykaturalnie, do tego w pewnym momencie miała kłopoty z anoreksją …. Szkoda mi jej bardzo i za kazdym razem jak gdzies o niej słyszę , to od razu widzę jej ogromne , przepiękne , ale smutne oczy .
Uwielbiałam ją,miała taki niewymuszony urok i w paru filmach pokazała,że ma ogromny potencjał żeby być świetną aktorką
[b]gość, 07-08-14, 09:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 00:53 napisał(a):[/b]“patolog nie wini matki za świerć dziecka” jakiego dziecka? To była dorosła kobieta!Kolejna która dostaje wysypki jak słyszy słowo “dziecko”.[/quote]dla matki nawet osoba 50letnia jest dzieckiem…wyluzuj.[/quote]Oeseu, dziecko to też ” potomek ludzki niezależnie od wieku, syn albo córka” (źródło SJP).“Wielka Pani Polonistka”[/quote]Dziecko to dziecko. Dla rodziców możemy byś synem/córką, a nie żadnym dzieckiem[/quote]A jak zapytasz 80-latki? Ile ma Pani synów i córek, czy ile ma Pani dzieci? Myśl![/quote]Poczytaj dokumenty.W każdym pisze się ilość dzieci.Tylko u nas przyjęło się obiegowe stwierdzenie,że dziecko musi być małe.Może nie byłoby takiego zamieszania gdyby na drukach było napisane -ilość potomstwa.Chociaż nie do końca jestem przekonana,czy ludzie rozumieją to co czytają.
szkoda jej bo byla dobra aktorka
ma śmieszny nos, ale zawsze mi się podobała
[b]gość, 07-08-14, 01:51 napisał(a):[/b]a czy to nie były jakies pogłoski ,ze oboje umarli przez toksyczne grzyby ,które zalęgły się u nich w klimatyzacji?to nadal jest możliwe, chodzi o legionellę
[b]gość, 07-08-14, 09:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 00:53 napisał(a):[/b]”patolog nie wini matki za świerć dziecka” jakiego dziecka? To była dorosła kobieta!Kolejna która dostaje wysypki jak słyszy słowo “dziecko”.[/quote]dla matki nawet osoba 50letnia jest dzieckiem…wyluzuj.[/quote]Oeseu, dziecko to też ” potomek ludzki niezależnie od wieku, syn albo córka” (źródło SJP).”Wielka Pani Polonistka”[/quote]Dziecko to dziecko. Dla rodziców możemy byś synem/córką, a nie żadnym dzieckiem
[b]gość, 07-08-14, 00:53 napisał(a):[/b]”patolog nie wini matki za świerć dziecka” jakiego dziecka? To była dorosła kobieta!Kolejna która dostaje wysypki jak słyszy słowo “dziecko”.
[b]gość, 07-08-14, 07:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 00:53 napisał(a):[/b]”patolog nie wini matki za świerć dziecka” jakiego dziecka? To była dorosła kobieta!Kolejna która dostaje wysypki jak słyszy słowo “dziecko”.[/quote]dla matki nawet osoba 50letnia jest dzieckiem…wyluzuj.
Gdyby babcia miała wąsy…
[b]gość, 07-08-14, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 09:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 00:53 napisał(a):[/b]“patolog nie wini matki za świerć dziecka” jakiego dziecka? To była dorosła kobieta!Kolejna która dostaje wysypki jak słyszy słowo “dziecko”.[/quote]dla matki nawet osoba 50letnia jest dzieckiem…wyluzuj.[/quote]Oeseu, dziecko to też ” potomek ludzki niezależnie od wieku, syn albo córka” (źródło SJP).“Wielka Pani Polonistka”[/quote]Dziecko to dziecko. Dla rodziców możemy byś synem/córką, a nie żadnym dzieckiem[/quote]A jak zapytasz 80-latki? Ile ma Pani synów i córek, czy ile ma Pani dzieci? Myśl!
Teraz po jej śmierci to sobie może gadać i udawać mądrego. Nie rozumiem po co to, po co obwiniać matkę pare lat po śmierci córki? Zapewne gdyby się zgłosiła do lekarza z problemami z oddychaniem to kazałby jej się uspokoić, albo skorzystać z inhalatora.
Śliczna była! Taka szkoda dziewczyny
a czy to nie były jakies pogłoski ,ze oboje umarli przez toksyczne grzyby ,które zalęgły się u nich w klimatyzacji?
[b]gość, 07-08-14, 07:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 07:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-08-14, 00:53 napisał(a):[/b]“patolog nie wini matki za świerć dziecka” jakiego dziecka? To była dorosła kobieta!Kolejna która dostaje wysypki jak słyszy słowo “dziecko”.[/quote]dla matki nawet osoba 50letnia jest dzieckiem…wyluzuj.[/quote]Oeseu, dziecko to też ” potomek ludzki niezależnie od wieku, syn albo córka” (źródło SJP).“Wielka Pani Polonistka”
Śliczna dziewczyna.
“patolog nie wini matki za świerć dziecka” jakiego dziecka? To była dorosła kobieta!
Nie wiem czy znasz pojecie “dziecko” nie mowi sie tak tylko o paro letniej osobie! Bo dla kazdej matki u ojca jest sie DZIECKIEM chocby mialo sie 50 lat